PN 14.03.2022
BS+5x5'/p.3:30+BS=10,5 km@5:29, 153/179 (78%/915)
Dobry dzień, powoli zbliżam się do tempa poniżej 4:30. Zacząłem ambitnie od 4:38, drugie tak samo, trzecie 4:34 i ostatnie dwa 4:31 i 4:29. Minus taki że mocno nierówne tempo. Trening mocny, ale bez zgonu.
WT 15.03.2022
BR elektryk 40'=5,6 km@7:09, 124/134 (63%/68%)
ŚR 16.03.2022
BD 85'=14,4 km@5:57, 144/156 (73%/80%)
Trochę za pełny brzuch, trochę za grubo ubrany ale przede wszystkim ciężkie nogi. Ciężko to szlo od samego początku, pozytyw taki że cały czas tak samo ciężko, a nie coraz ciężej. Przez większość czasu starałem się nie przekraczać tętna 150, na koniec już dałem sobie luz. Najdłuższy bieg od listopada
PT 18.03.2022
BS +3x300=7 km@5:40, 145/181 (74%/92%)
Taki pół-akcent przed niedzielną piątka. Miało być szybko, ale nie na 100%. Tempa 4:01, 4:04, 3:59, przerwa w marszu/truchcie też 320 metrów.
ND 20.03.2022
Prusice Biegają 5 km - Etap I
Niedziela przywitała mnie chłodem, ale z każdą minutą robiło się cieplej. Kiedy przyjechałem do Prusic było około 8 stopni i słonecznie. Lubię ten bieg, bardzo fajna, płaska i atestowana trasa. Postanowiłem biec w krótkich spodenkach, ale góra na długo. Na rozgrzewce trochę już wiało i lekko się tego obawiałem. Po ok. 2 km rozgrzewki, poszedłem na start.
Początek oczywiście za szybki, jak zobaczyłem 4:20 to zwolniłem do odczuciowo właściwego tempa, ustabilizowało się w okolicy 4:30. Choć to dość ambitnie postanowiłem tak biec, tym bardziej, że akurat na tym odcinku wiatr nie był odczuwalny. Dodatkowo biegłem też w jakieś grupie. Drugi kilometr podobnie 4:31, mocno ale stabilnie. Niestety tutaj już nie załapałem się do żadnej grupki i gdzieś w okolicy 2,5 km zaczęło wiać. Starałem się trzymać intensywność, dwa kolejne kilometry wpadły jednak wolniej, bo po 4:38. Dalej było to jednak zadowalające mnie tempo. W połowie ostatniego kilometra trochę mnie przytkało, a raczej chyba mięśniowo miałem kryzys. Zebrałem się jednak w samej końcówce i zamknąłem go w 4:32 i za 2 sekundy była meta. Oficjalny czas
22:49. Udało się wypełnić założenia i pobiec poniżej 23 minut. Mam wrażenie, że było jeszcze trochę rezerwy, ale pewnie nie więcej niż 10 sekund.
--------------------------------------------------
Kolejny dobry tydzień, kilometraż 45. Mniej więcej tego się chcę trzymać przez następne kilka tygodni. Trening oddaje 3 kolejne piątki pobiegłem 23:40 (City Trail), 23:30 (Bieg Tropem Wilczym) i teraz 22:49. W niedzielę przetarcie na dwukrotnie dłuższym dystansie w Skarbimierzu. Trasa płaska i atestowana, oby za mocno nie wiało. Runalyze wycenia mnie na sub 47, ale ja raczej będę biegł na sub 48. W tym tygodniu odpuszczę sobie jakieś szybsze odcinki, chcę złapać trochę regeneracji. Z akcentów zrobię 7 km @5-5.10.