Dexter- biegać szybciej

Moderator: infernal

Awatar użytkownika
Dexter28
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 333
Rejestracja: 15 lis 2018, 13:26
Życiówka na 10k: 45

Nieprzeczytany post

Niedziela (17.07)
BS
DYSTANS- 15.96 km
ŚREDNIE TEMPO- 4:43 min/km
WZROST WYSOKOŚCI-98 m
ŚREDNIE TĘTNO- 148ud./min
MAKSYMALNE TĘTNO- 155 ud./min

Przedpołudniowy bieg na roladę(a nawet dwie) do mamy w jedną stronę. Chciałem lekko żwawiej, lecz w granicach biegu spokojnego, no i się udało, luz blus, strasznie mi się podoba relacja tempa do znikomego zmęczenia...GITUWA!

Podsumowanie
B:54km 4:49min/km
R:90km
P: 2,7km
71,6kg (+0,2kg). Jem ostatnio jakoś wiecej, ale czuje, że organizm wszedł w dobry rytm przepalania i waga jest raczej stabilna, pewnie jak zluzuje z ilością intensywnych minut to wystrzeli...

Tydzień 29

Poniedziałek (18.07) ROWER
DYSTANS- 100 km
ŚREDNIA PRĘDKOŚĆ- 29,6 km/h
WZROST WYSOKOŚCI-293 m
ŚREDNIE TĘTNO- 143ud./min
MAKSYMALNE TĘTNO- 167 ud./min


W robocie jakoś mało się działo, więc zrobiłem sobie wycieczkę solo na Anke. Ładnie wyszło, przy względnie mniejszym wysiłku( ale mocno było) osiągnąłem zadowalające międzyczasy, podobne niż w zeszłym roku w czteroosobowym peletonie, gdzie wiadomo, jest lżej na ogonie. Plus brak umieralni na koniec, no ale to pewnie przez znacznie większy nacisk na dokładane kalorie, 4 batony energetyczne po ~200kalorii, 0,7l wody i 1,5l oshee.

Wtorek BASEN
1,0km ~2:32/100

Porannie przed robotą. Kto by pomyślał, że najwięcej problemów będzie z rękami. Po wycieczce rowerowej spodziewałem się odcinki w nogach, a to nimi dzisiaj ratowałem brak siły w rękach. Nie byłem w stanie płynąc więcej niż 100m, przedramiona zaczynały boleć jak po długotrwałym wysiłku, na każdą setę, minuta przerwy z łapaniem świeżości.
ZAPISKI TRENINGOWE // KOMENTARZE
5km-21:37(09.19r.)->18:47(06.21r.)
10km - 46m:31s (03.2019) Silesia Bieg Wiosenny
HM-1h:39m:53s (10.2019) Silesia
M-3:24:50(10.20r.)->3:12:04(10.21r.)
strava
New Balance but biegowy
Awatar użytkownika
Dexter28
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 333
Rejestracja: 15 lis 2018, 13:26
Życiówka na 10k: 45

Nieprzeczytany post

Wtorek (19.07)
BS
DYSTANS- 10.78 km
ŚREDNIE TEMPO- 4:55 min/km
WZROST WYSOKOŚCI-24 m
ŚREDNIE TĘTNO- 146ud./min
MAKSYMALNE TĘTNO- 154 ud./min

Po robocie jeszcze BSik w parku, zamulowato jakoś...kadencja niżej niż zwykle, no jest ciepło...

Środa(20.07)
2kmBS+7kmBC2+2kmBS
DYSTANS- 10.79 km
ŚREDNIE TEMPO- 4:37 min/km
WZROST WYSOKOŚCI-38 m
ŚREDNIE TĘTNO- 154ud./min
MAKSYMALNE TĘTNO- 164 ud./min

Popołudniowy bieg po robocie, hajcung fest, dobra okazja, żeby sie upocić.
Od początku szybszych kilometrów szło ekstra, tętno też nawet niskie, no ale wiedziałem, że to pewnie potrwa chwile...Generalnie myśle, że jak na te warunki to całkiem spoko
Obrazek

Po powrocie jeszcze pół godzinki ćwiczeń
ZAPISKI TRENINGOWE // KOMENTARZE
5km-21:37(09.19r.)->18:47(06.21r.)
10km - 46m:31s (03.2019) Silesia Bieg Wiosenny
HM-1h:39m:53s (10.2019) Silesia
M-3:24:50(10.20r.)->3:12:04(10.21r.)
strava
Awatar użytkownika
Dexter28
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 333
Rejestracja: 15 lis 2018, 13:26
Życiówka na 10k: 45

Nieprzeczytany post

Czwartek (21.07)
~BS
DYSTANS- 11.02 km
ŚREDNIE TEMPO- 4:54 min/km
WZROST WYSOKOŚCI-56 m
ŚREDNIE TĘTNO- 152ud./min
MAKSYMALNE TĘTNO- 163 ud./min

Auto w serwisie, pomyślałem, że z roboty se pogiebne do domu. Ło matko, o ile ostatnio było +30stopni, tak tego dnia, to były wszystkie stopnie świata. Do tego trasa w 90% na lampie...a ja zapomniałem czapy...
Gorąc wdychanego powietrza od pierwszych metrów sprawiał mi już dyskomfort, z każdym kolejnym kilometrem było potęgowo gorzej. Tempo takiego żwawego BSu wyniosło moje ciało na poziom niezliczonych ALARMOW, na szczęście obyło się bez bluescreena. Strasznie mnie zaintrygowała aż taka reakcja organizmu, no i okazuje się, żę powyżej pewnej temperatury ciało nie za bardzo potrafi sobie poradzić ze schładzaniem, dlatego trzeba uważać w sumie... no zdecydowanie najtrudniejszy bieg w tym sezonie.

Piątek WOLNE

Sobota (23.07) ROWER
DYSTANS- 105 km
ŚREDNIA PRĘDKOŚĆ- 24,9 km/h
WZROST WYSOKOŚCI-1635 m
ŚREDNIE TĘTNO- 139ud./min
MAKSYMALNE TĘTNO- 167 ud./min


Nie da się ukryć, że cały tydzień był szykowany pod ten wyjazd. Pierwsza poważna trasa w mojej szosowej karierze. Wyjazd pod Głuchołazy, stamtąd przez czeskie Złote Góry na Pradziada-okoliczną górkę. Trasa przewidziana na ok 5h, więc ładowanie węgli przed i żywienie na trasie trochę lepiej sobie ogarnąłem. Podbiłem wagę poranną o ponad 2kg w 2 dni:P. Jeszcze tuż przed wejściem na rower 2 banany. Na samej trasie 5 batonów średnio po 250kkcal każdy i nie całe 3l wody.
Trasa super , okazało się, że już nie jestem takim ogórkiem i potrafię ujechać jakieś dłuższe hopki.
PO powrocie prosto na grilla i jak sie przyssałem do szaszłyków, to poszło chyba 6...ale podobno jadłem tak zachłannie, że może nawet jakieś patyczki przeżułem, to kto wie, czy nie więcej...

Niedziela WOLNE

Podsumowanie
B:21km 4:49min/km
R:205km
P: 1km
73,2kg (+1,8kg). Wiadomix....to kłamstwo, ale niechaj tu będzie, zoabczymy, czy w przyszłym tygodniu całkowicie to zdetronizuje:P
Tydzień mocno NIEbiegowy, jednak jak patrze na całośc sportu uprawianego przez ostatnie 4 tygodnie to naprawdę utrzymałem całkiem fajny rezultat. Wszystko kręciło sie w okolicach 10h
Obrazek
ZAPISKI TRENINGOWE // KOMENTARZE
5km-21:37(09.19r.)->18:47(06.21r.)
10km - 46m:31s (03.2019) Silesia Bieg Wiosenny
HM-1h:39m:53s (10.2019) Silesia
M-3:24:50(10.20r.)->3:12:04(10.21r.)
strava
Awatar użytkownika
Dexter28
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 333
Rejestracja: 15 lis 2018, 13:26
Życiówka na 10k: 45

Nieprzeczytany post

Tydzień 30

Poniedziałek (25.07)
BS
DYSTANS- 10.81 km
ŚREDNIE TEMPO- 5:01 min/km
WZROST WYSOKOŚCI-31 m
ŚREDNIE TĘTNO- 142ud./min
MAKSYMALNE TĘTNO- 149 ud./min

3 Dni bez biegania, stęskniłem się na tyle, że nawet BSisk mnie ukontentował. Biegane w parku tuż po robocie, czyli w max temp tego dnia -30 stopni. Ale takie temperatury to już pryszcz...Ładnie leciutko, równe tempo.... nawet dryfu nie było takiego dużego. Jakbym miał się do czegoś przyczepić, to czwórki i dwójki takie jakby w cieniu, cała góna partia łącznie z dupą, nie chciały biec. Może stad też delikatnie obniżona kadencja (174)

Wtorek BASEN
1,0km ~2:22/100

Porannie przed robotą. Kurde blokada mi jakaś wskoczyła znowu. Szybciej to wszystko pływałem i towarzyszył temu niezdrowy niepokój...Chciałem sobie popłynąć jakieś 500m takim tempem ok 2:20/100-już wiem, że dla mnie to ciut więcej nóg plus skupienie się na nawrotkach, i jest git to tempo bez spiny. No i w którymś momencie na 200metrach wkręciłem sobie myśli, że już jest triathlon, że płynę już na zawodach...i co gorsza, wkręciłem sobie jeszcze , że co by było, gdyby mi z każdym oddechem coraz bardziej brakowało tchu... no i po kolejnej długości wisiałem rękami na murku z panicznie głebokim oddechem...masakra z tą głową. Dobrze, że wynająłem sobie pianke na dwa weekendy, będe potrzebował tego czasu na aklimatyzacje....

Wtorek (05.07)
2kmBS+1kmP+(800+2x400/p.200m jog+4x200/p.200mjog+400)/p.400m jog+1kmBS
DYSTANS- 10.53 km
ŚREDNIE TEMPO- 5:04 min/km
WZROST WYSOKOŚCI-0 m
ŚREDNIE TĘTNO- 147ud./min
MAKSYMALNE TĘTNO- 176 ud./min

Po robocie na bieżnie. Oj jak mnie tu dawno nie było, oj jak ja dawno w kolcach nie biegałem, oj jaka piękna pogoda, deszcz i 17stopni, oj ale jestem podjadany. Tyle, że moje długofalowe plany treningowe się rozjechały i nie miałem w głowie żadnej fajnej jednostki treningowej. Tuż przed wyjściem znalazłem taką właśnie i postanowiłem zrobić, bo przetestuje ona trochę moich możliwości wytrzymałości tempowych- biegane świeże 400m to całkiem inna para kaloszy niż na względnym upodleniu.
Ogólnie na obiekcie standardy, 2km rozruchu-o matko jak to wlazło.... wiadomix, aura robi swoje. dalej rozciąganie, rytmy i kilometr progowy- do progu nie doszedłem, ale to także uznaje za efekt pogodowy, średnia z drugiej pińcsetki 163bpm, czułem się jakbym robił tempo HM. No i potem przeskok w kolce, dociąganie dynamiczne, dwie przebieżki po ok. 16s i jedziemy!
Na start:
800m w zakładanym @3:35 =>22/100 (2:52) ==>wykon 2:51. Hmm otwarcie 19/100, korekta i 40/200, kolejna korekta i już 1:24/400. No i tak to dociągnałem stabilnie, aaaaale. Tu widać brak obycia z kolcami "na dłużej". Drugie kółko słabo technicznie, łamało mnie, nie było sztywności, łydy mnie bolały.
Przerwa 400m świńskiego truchtu (~2m:30s) i go!
2x 400m/p.200m, w zakładanym @3:20=>20/100==>wykon 1:20 i 1:16. Zmęczenie już pozwoliło zrobić "dobry" początek bez przeszarżowania, ale aż tak przesadziłem, że drugie 200m pierwszego powtórzenia goniłem wynik. Dlatego drugie powtórzenie pobiegłem podświadomie mocniej no i wynik to pokazuje...samopoczucie dobre, morda dalej uśmiechnięta.
Przerwa 400m świńskiego truchtu (~2m:30s) i go!
4x 200m/p.200m, w zakładanym @3:00=>18/100==>wykon 35,5 i 35,5s 35,5 i 35,0. Końcówki bolay, jescze bardziej bolały początki truchtu, ale ciągnąłem to stabilnie
Przerwa 400m świńskiego truchtu (~2m:40s) i go!
400m, w zakładanym @3:20=>20/100==>wykon 1:18. Poczułem efekt zwolnienia i miałem siły, żeby to zrobić. Ale łydki mi się ju z kończyły. Ten plan zakładał, że mam zrobic dwie takie czterysetki-sam od siebie myślałem przed treningiem, ze przy siłach dodam nawet ta wolniejszą 800setke i zamknnęt piramide...ale nie. To dla moich łyd było już za dużo. Ogólna sprawnośc jest ok, trening do uciągnięcia. Alw to był pierwszy raz taki długi dystans w kolcach i szybko mnie to zwwryfikowało...
Musze jeszcze te wspięcia na palce wynieść na wyższy poziom...
Tak czy siak , super bieganie, na koniec 1km rozbiegania i ał ał ał.
ZAPISKI TRENINGOWE // KOMENTARZE
5km-21:37(09.19r.)->18:47(06.21r.)
10km - 46m:31s (03.2019) Silesia Bieg Wiosenny
HM-1h:39m:53s (10.2019) Silesia
M-3:24:50(10.20r.)->3:12:04(10.21r.)
strava
Awatar użytkownika
Dexter28
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 333
Rejestracja: 15 lis 2018, 13:26
Życiówka na 10k: 45

Nieprzeczytany post

Środa (27.07)
BS/BC2
DYSTANS- 9.25 km
ŚREDNIE TEMPO- 4:38 min/km
WZROST WYSOKOŚCI-49 m
ŚREDNIE TĘTNO- 151ud./min
MAKSYMALNE TĘTNO- 160 ud./min

Prawie wieczorny bieg, o wow, ale mi sie to energicznie biegło. Bardzo długo musiałem sie rozgrzewać zanim nogi były gotowe do startu. Łydy straszliwie bolą. Szybsze tempo im jakoś lepiej służy, mniej je czuje..no to tak biegłem dosyć żwawo, po czasie tętno weszło w BC2, a co tam, to chyba spoko, że człek umie biec a nie umiera.. :spoczko:

Czwartek (28.07)
4kmBS+4kmBC2+1kmP+2kmBS
DYSTANS- 10.83 km
ŚREDNIE TEMPO- 4:30 min/km
WZROST WYSOKOŚCI-59 m
ŚREDNIE TĘTNO- 153ud./min
MAKSYMALNE TĘTNO- 168 ud./min

Oj co to był na dzień...miał być rower, ale wychodząc z roboty auto mi sie rozkraczyło, wracałem busem pełen nerwów... i tak wybrałem się na ten rower, tyle, że po 4km złapałem kapcia...wymieniłem dętke, naplompałem koło i przy dobijaniu ciśnienia pękło przy wentylu... na szczęście miałem dwie sztuki...ale już nie ryzykowałem i wycofałem się na kwadrat, łącznie jakies 10km rozgrzewki:P. Dosyć mocno sfrustrowany chciałem już olać sport tego dnia, ale nażarłem się wcześniej daktyli, kinder czekoladek i rodzynek z myślą o rowerze i jak se pomyślałem, gdzie to trafi jak tego zaraz nie upale, to jednak postanowiłem pobiegać...
No i wyszło to fajnie...mocno... aż się dziwie, tudzież pytam...gdzie to zmęczenie. Rezerwy były, tętno może i wysoko, ale ten komfort...bardzo mi się to podobało.
Obrazek
Po powrocie czułem sie jeszcze troche nabuzowany i postanowiłem wykonać jeszcze ćwiczenia, ten sam zestaw co od jakegos czasu ~30min. Dobrze to wygląda, w końcu małpuje jak należy na tych ringach i grip ballach, kilka ćwiczeń stricte pod core i już widać efekty zwartej konstrukcji.

Piątek (29.07)
BS
DYSTANS- 16.09 km
ŚREDNIE TEMPO- 4:54 min/km
WZROST WYSOKOŚCI-89 m
ŚREDNIE TĘTNO- 147ud./min
MAKSYMALNE TĘTNO- 156 ud./min

No i przyszedł czas na granice możliwości...Oj co to była za męka Nie pomogłem sobie poprzedniego wieczoru, kiedy to przyjąłem całego czteropaka... w końcu jade busem do roboty to moge być szczelony :bum: ...w robocie udało sie nawet klina zabić budwajzerkiem po narodzinowym.... ehh.... patus.....
W planach miałem zrobić pierwszy long+20km, chęci były. To minęło już na pierwszym kilometrze, czułem sie fatalnie z nogami, zero współpracy. Parówa pogodowa nie pomagała, ale nie pogoda grała dziś pierwsze skrzypce... Skróciłem jak sie dało i miałem już serdecznie dość..
Myśli mam już mocno skierowane na 28sierpnia silesia triathlon, odjąć tappering i BPS.... nie mogę teraz odpoczywać, trzeba jeszcze wytoczyć ostatnie ciężkie działa.
ZAPISKI TRENINGOWE // KOMENTARZE
5km-21:37(09.19r.)->18:47(06.21r.)
10km - 46m:31s (03.2019) Silesia Bieg Wiosenny
HM-1h:39m:53s (10.2019) Silesia
M-3:24:50(10.20r.)->3:12:04(10.21r.)
strava
Awatar użytkownika
Dexter28
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 333
Rejestracja: 15 lis 2018, 13:26
Życiówka na 10k: 45

Nieprzeczytany post

Sobota BASEN
0,9km ~2:25/100

Dobra...chyba musze iść do terapeuty...Moje oddechowe problemy nie ustępują, wkręcam sobie w wodzie, że zaraz mi zabraknie luftu i faktycznie mi go brakuje...żenada
A mimo to, ten basen, taaki na szybko, bo z dziećmi w brodziku, zrobiłem ładnie, tzn uspokoiłem się trochę z prędkością. No...nie było to wyjście z samego rana, więc pewnie ciało już się ogarnęło Takie zgrabne setki, które głównie robiłem, to tak po 2:10, dwusetki po 2:30. i to na względnym luzie, zapas na docisk był, tyle, że na jednej takiej zacząłem intensywnie myśleć o oddechu,. I go straciłem
Miałem kiedyś epizod na wakacjach w Chorwacji ,fale mnie wyciągnęły w głąb morza i musiałem wzywać pomocy, trochę się wtedy potopiłem i poobijałem o rafe, no i jestem ciekaw, czy to nie jakaś spuścizna...ehhh

Niedziela (31.07)
2kmBS+11x400/400(@4:00/@4:40)+1kmBS
DYSTANS- 12,49 km
ŚREDNIE TEMPO- 4:28 min/km
WZROST WYSOKOŚCI-0 m
ŚREDNIE TĘTNO- 151ud./min
MAKSYMALNE TĘTNO- 170ud./min

Hmm, coś mnie dzisiaj....dupło? Normalnie się obudziłem, pośmierdziałem chwile przy telefonie pacząc pogodę i nagle zaczął mnie boleć kark, po chwili już leżałem w bezruchu...20min prób obrotu celem znalezienia pozycji, w której jest w miarę ok... godzinę mnie tak orało i potem mogłem już w miarę funkcjonować, ale tylko "obroty całym ciałem", kurde no nie wiem co to było...Dobry news taki, że z każdą godziną było nie co lepiej i ok 16 udało się wyjść pobiegać, tam w końcu łbem nie kręcę...chyba że biegnie jakaś w legin.... :jatylko:
Dzisiaj miało być ultra szybko, bo dosyć wypoczęty...bo pogoda ideolo, 17 stopni wiaterek i deszcz.
No ale zrezygnowałem z szarpania przez ten kark i pobiegłem znowu to TWL 400/400, które robiłem parę miesięcy temu chyba.... Kurde dzisiaj to wlazło... nie ma co...ostatnim razem umieralnia, dzisiaj pełna kontrola...ostatnie powtórzenie takie 5km pace.... czułem jakbym mógł to jeszcze dłużej trzymać ...fajny trening
Obrazek

Podsumowanie
B:70km 4:46min/km
R:10km
P: 1,9km
72,6kg (-0,6kg). ops... waga troche w górze...ale do ogarniecia...byle ten kark odpuścił...
ZAPISKI TRENINGOWE // KOMENTARZE
5km-21:37(09.19r.)->18:47(06.21r.)
10km - 46m:31s (03.2019) Silesia Bieg Wiosenny
HM-1h:39m:53s (10.2019) Silesia
M-3:24:50(10.20r.)->3:12:04(10.21r.)
strava
Awatar użytkownika
Dexter28
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 333
Rejestracja: 15 lis 2018, 13:26
Życiówka na 10k: 45

Nieprzeczytany post

Tydzien 31

Poniedziałek(01.08)
BS
DYSTANS- 7,90 km
ŚREDNIE TEMPO- 4:44 min/km
WZROST WYSOKOŚCI-25 m
ŚREDNIE TĘTNO- 147ud./min
MAKSYMALNE TĘTNO- 153ud./min

Popołudniowy bieg po robocie. Jakoś tak trochę bez chęci... no i jak mi się już nie chciało mocno, to się zatrzymałem...chyba malo cukru.... za to noga ładnie podawała, 180kadencja utrzymana.

Wtorek (02.08) ROWER
DYSTANS- 60 km
ŚREDNIA PRĘDKOŚĆ- 30,8 km/h
WZROST WYSOKOŚCI-128 m
ŚREDNIE TĘTNO- 147ud./min
MAKSYMALNE TĘTNO- 168 ud./min


Żwawa przejażdżka, opony wymienianie na 30stki, zwiększony komfort na dziurkach w drodze i miejmy nadzieje, że zmniejszę też ilość łapanych kapciuf.
Dosyć mocno jechałem, ale w dalszym ciągu z całkiem dużym zapasem mocy, więc jak na tej długości trase, taka prędkośc w odniesieniu do zmęczenia bardzo mi się podoba.

Środa(03.08)
2kmBS+4x800/p.2:30+1kmBS
DYSTANS- 7,48 km
ŚREDNIE TEMPO- 4:39 min/km
WZROST WYSOKOŚCI-0 m
ŚREDNIE TĘTNO- 151ud./min
MAKSYMALNE TĘTNO- 175ud./min

Mocno popołudniowe wyjście na bieżnie. Temperatura nie odpuściła... dziwnie tak w sierpniu...
Chciałem szybko, ale już bez kolców, żeby było lżej dla nóg. Jakoś tak uważam przez całą moją kariere biegową, że popularne kilometrówki jakoś na mnie nie działają za dobrze....No ale kłócą mi się myśli odnośnie robienia takich treningów, więc uznałem, że zrobie poprostu troche mniej na krótszej przerwie. Ta wyszła bardziej tak około 2:15 truchtu jedno kółko, czyli wcale nie taki świński trucht.
Ogólnie moc była, mogłem dalej, ale uznałem, że wystarczy, zobaczymy... Tak to było
Obrazek
ZAPISKI TRENINGOWE // KOMENTARZE
5km-21:37(09.19r.)->18:47(06.21r.)
10km - 46m:31s (03.2019) Silesia Bieg Wiosenny
HM-1h:39m:53s (10.2019) Silesia
M-3:24:50(10.20r.)->3:12:04(10.21r.)
strava
Awatar użytkownika
Dexter28
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 333
Rejestracja: 15 lis 2018, 13:26
Życiówka na 10k: 45

Nieprzeczytany post

Czwartek BASEN
1,4km ~2:20/100

Tak se pomyślałem... dlaczego ja się zawsze mecze łażąc przed robota...a może tak do roboty pójść wcześniej i wyjść wcześniej by zdążyć na basen? No i gituwa.
Kilka luźnych setek po 2:15 WOW, kilka średnio wymagających dwusetek po 2:20/100 WOW... podoba mi sie.

Czwartek(04.08)
5kmBS+3kmBC2+2kmBS
DYSTANS- 9,96 km
ŚREDNIE TEMPO- 4:45 min/km
WZROST WYSOKOŚCI-42 m
ŚREDNIE TĘTNO- 148ud./min
MAKSYMALNE TĘTNO- 161ud./min

Wieczorne wyjście, pogoda już zelżała. Fajna reakcja po pływaniu, myślałem, że będzie ociężale, a jednak było dynamicznie
Obrazek

Dobrze jest mieć oblataną trasę, to wtedy wiesz, kiedy Cię czujniki dymajo
Obrazek
Niecale 300m uciete, aż czułem, że te średnie tempo jakieś za wolne. Znaczy sie jest moc!
ZAPISKI TRENINGOWE // KOMENTARZE
5km-21:37(09.19r.)->18:47(06.21r.)
10km - 46m:31s (03.2019) Silesia Bieg Wiosenny
HM-1h:39m:53s (10.2019) Silesia
M-3:24:50(10.20r.)->3:12:04(10.21r.)
strava
Awatar użytkownika
Dexter28
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 333
Rejestracja: 15 lis 2018, 13:26
Życiówka na 10k: 45

Nieprzeczytany post

Piątek WOLNE

Sobota(06.08)
~BS
DYSTANS- 8,96 km
ŚREDNIE TEMPO- 6:03 min/km
WZROST WYSOKOŚCI-423 m
ŚREDNIE TĘTNO- 151ud./min
MAKSYMALNE TĘTNO- 171ud./min

Wyjazd do Jarnołtówka, nie mogłem nie wykorzystać sytuacji...Musiałem się odkuć za to, że ostatnio nawet nie dobiegłem na górę. Tym razem biegłem z bratem, więc nie co lżej. Poczekałem na niego przy schronisku no i nie drapaliśmy się już na sam szczyt, szkoda. Nie mniej jednak było wysoko i wlazło w uda konkretnie...

Niedziela(07.08)
2kmBS+2x4kmP/p5'+1kmBS
DYSTANS- 11,16 km
ŚREDNIE TEMPO- 4:23 min/km
WZROST WYSOKOŚCI-0 m
ŚREDNIE TĘTNO- 156ud./min
MAKSYMALNE TĘTNO- 172ud./min

Na zmęczonych nogach wymyśliłem sobie mocną jednostkę, a co. Pojechałem na bieżnie, żeby to było miarodajnie. No i było to dla mnie mocne, myślałem, że będzie lżej (tętno niżej). W związku z tym do drugiej serii dodałem 10s/km, żeby nie wychodzić po za granice obecnego progu 166bpm. Gdyby nie jakieś mini spinki z pryszczakami t by sie udalo , a tak gdzieś mi tam ciśnienie dodatkowo skoczyło.
Obrazek

Podsumowanie
B:45km 4:50min/km
R:60km
P: 1,4km
72,0kg (-0,6kg). No..wagę już prawie ogarnąłem Trochę mało teraz tego wyszło...może teraz spróbuje coś pocisnąć i kolejne tygodnie już powoli zwolnienie.
ZAPISKI TRENINGOWE // KOMENTARZE
5km-21:37(09.19r.)->18:47(06.21r.)
10km - 46m:31s (03.2019) Silesia Bieg Wiosenny
HM-1h:39m:53s (10.2019) Silesia
M-3:24:50(10.20r.)->3:12:04(10.21r.)
strava
Awatar użytkownika
Dexter28
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 333
Rejestracja: 15 lis 2018, 13:26
Życiówka na 10k: 45

Nieprzeczytany post

Tydzień 32

Poniedziałek (08.08) ROWER
DYSTANS- 22 km
ŚREDNIA PRĘDKOŚĆ- 32,5 km/h
WZROST WYSOKOŚCI-48 m
ŚREDNIE TĘTNO- 151ud./min
MAKSYMALNE TĘTNO- 171 ud./min


Dostałem trochę wolnego czasu na urodziny to postanowiłem poćpać troche sportu, w końcu od teraz jestem w MASTERS i to zobowiązuje. Mała symulancja zawodów. Szybki, krótki rowerek, mniej więcej tyle ile będzie na triathlonie. Dobrze mi sie jechało. To, co czasem na dłuższej jeździe jest juz trudne zważywszy na ewidentny brak energii w nogach(zespawanie jakiegoś podjazdu)- w takim krótkim strzale da się wykonać brawurowo, zadowolonym, bo jeszcze jakiś zapas jest.

Poniedziałek(08.08)
BNP
DYSTANS- 7,76km
ŚREDNIE TEMPO- 4:22 min/km
WZROST WYSOKOŚCI-42 m
ŚREDNIE TĘTNO- 155ud./min
MAKSYMALNE TĘTNO- 169ud./min

Zmiana gaci na kwadracie i do parku na bieg. Zrobiłem BNP, o takie:
Obrazek
Całośc wyszła całkiem spoko, znacznie lepiej energetycznie niż jakiś czas temu, gdzie czułem, że korek zara wybije. Teraz do czegoś innego się czepiam. Mijają 2-3km zanim zacznie mi się przyjemnie biec. Od początku nogi kompletnie poplątane, ma się wrażenie jakby szybciej się nie dało bo gleba.

Wtorek WOLNE

Środa BASEN
1,3km ~2:21/100

Projekt skończyłem, nic na zakładkę nie było, to zawinąłem wcześniej z roboty na basen. Jak z nieba spadł mi ten filmik przed wyjściem z biura
https://www.youtube.com/watch?v=wS-S0Ynjrww
W mojej ocenie mam z tym straszny problem(cykl oddechowy). Na takim poziomie kondycyjnym jaki jest mój organizm, nie powinno być mowy o braku tchu na takich prędkościach. Już po dzisiejszym basenie po wprowadzeniu korekt widzę różnice na plus, ale to pewnie potrwa, bo głowa już to jakoś zakodowała i ciężko ot tak zmienić ten cykl.

Środa(10.08)
5kmBS+3kmP+1kmBS
DYSTANS- 9,29km
ŚREDNIE TEMPO- 4:30 min/km
WZROST WYSOKOŚCI-42 m
ŚREDNIE TĘTNO- 152ud./min
MAKSYMALNE TĘTNO- 165ud./min

Powrót na chate, i od razu do parku na bieg. Dzisiaj zacząłem wolniej, ale szybko :bum: , żwawe BSowe kilometry, na pograniczu niebieskiej i "szarej(dla niepoznaki zielonej)"zony. a potem wejście pod próg, byle nie za, a bo tak, nie chciałem się narażać. No, odczuciowo całkiem gituwa, basen mnie nie rozbija...tylko jakoś zegarek mie ciulo, bo mi zrzucił pułap na 57, a już było 59...ah te levele...może więcej odpoczynku?
Tak to było:
Obrazek
ZAPISKI TRENINGOWE // KOMENTARZE
5km-21:37(09.19r.)->18:47(06.21r.)
10km - 46m:31s (03.2019) Silesia Bieg Wiosenny
HM-1h:39m:53s (10.2019) Silesia
M-3:24:50(10.20r.)->3:12:04(10.21r.)
strava
Awatar użytkownika
Dexter28
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 333
Rejestracja: 15 lis 2018, 13:26
Życiówka na 10k: 45

Nieprzeczytany post

Czwartek(11.08)
BS
DYSTANS- 8,90km
ŚREDNIE TEMPO- 5:11 min/km
WZROST WYSOKOŚCI-33 m
ŚREDNIE TĘTNO- 135ud./min
MAKSYMALNE TĘTNO- 141ud./min

Wieczorny bieg. Pierwszy chyba w tym sezonie prawdziwy regen, gdzie udało sie utrzymać tętno w dolnej części drugiej strefy (wg progu LT).
Obrazek
Biegło się przyjemnie...ale nudno, to jest problem, bo jakoś ostatnio nie mam niczego innego do robienia podczas biegania, dlatego jeżeli nie jest to ciekawa jednostka, a nudne klepanie, to zaczyna mi sie odechciewać...trzeba znaleźć jakieś ciekawe podcasty chyba....

Piątek(12.08)
7kmBS+5kmBC2+5kmBS
DYSTANS- 17,67km
ŚREDNIE TEMPO- 4:39 min/km
WZROST WYSOKOŚCI-54 m
ŚREDNIE TĘTNO- 151ud./min
MAKSYMALNE TĘTNO- 165ud./min

Wyjazd pod Wrocław. Standrardowa pętla na wałach. Pomysł by pobieć coś tak troche mocniej, ale także z dystansem. No i jestem zadowolony jak fajnie to wyszło. Zmęczeniowo gitara, kończąc trening zero oporu by móc ewentualnie biec dalej. Relacja tętno/tempo też mi się podoba.Ostatni szybki kilometr na wałach wyszedł bardziej progowy, ale jakoś tak się rozpędziłem, potem był podbieg na Psie pole, więc się wyhamowało.... Nie podoba mi się coraz bardziej mój zegarek, bo już na takiej trasie zerwał się dwa razy...a raz to tak konkretnie na prawie pół kilometra, na szczęście szybko się przełącza ze straconego footpoda na GPS, a z pasa na pomiar nadgarstkowy,

Obrazek
ZAPISKI TRENINGOWE // KOMENTARZE
5km-21:37(09.19r.)->18:47(06.21r.)
10km - 46m:31s (03.2019) Silesia Bieg Wiosenny
HM-1h:39m:53s (10.2019) Silesia
M-3:24:50(10.20r.)->3:12:04(10.21r.)
strava
Awatar użytkownika
Dexter28
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 333
Rejestracja: 15 lis 2018, 13:26
Życiówka na 10k: 45

Nieprzeczytany post

Sobota(13.08)
BS
DYSTANS- 9,46km
ŚREDNIE TEMPO- 4:49 min/km
WZROST WYSOKOŚCI-23 m
ŚREDNIE TĘTNO- 143ud./min
MAKSYMALNE TĘTNO- 151ud./min

Wieczorny bieg, mieszane uczucia. Jestem zadowolony, że od początku tak ładnie szło, energetycznie tak, jakby nie było wczorajszej mocniejszej jednostki. Kadencja biegu też ładna, utrzymane 180, gibko. No ale tak od połowy dystansu, zaczęło mnie dopadać zmęcznie, wskaźniki tylko troche spadły, ale głowa dosyć mocno "ucierpiała", nikt by mnie już nie namówił na dalsze kilometry...

Niedziela(14.08)
BS
DYSTANS- 6,37km
ŚREDNIE TEMPO- 4:55 min/km
WZROST WYSOKOŚCI-12 m
ŚREDNIE TĘTNO- 142ud./min
MAKSYMALNE TĘTNO- 149ud./min

Okołopołudniowy bieg, w sumie miało być wolne, ale musiałem przeprowadzić detoksykacje po poprzednim wieczorze, pękło parę bronxów w akompaniamencie pringelsów....ehhh. No i tak jakby w tym biegu czułęm troche żniwo tak spędzonego czasu. Cieżko się to biegło, na szczęscie krótko i w deszczu, więc aby chłodzenie było. No i w sumie fajnie że mimo wszystko kadencja też utrzymana 180.

Podsumowanie
B:59km 4:43min/km
R:22km
P: 1,3km
72,6kg (+0,6kg). Miejmy nadzieje, że waga przesadzona przez wieczór... bo teraz to mi nie leży taka liczba tuż przed startami
ZAPISKI TRENINGOWE // KOMENTARZE
5km-21:37(09.19r.)->18:47(06.21r.)
10km - 46m:31s (03.2019) Silesia Bieg Wiosenny
HM-1h:39m:53s (10.2019) Silesia
M-3:24:50(10.20r.)->3:12:04(10.21r.)
strava
ODPOWIEDZ