Teraz jest So, 24 lipca 2021, 23:46

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 54 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: kavir - od zera do amatora
Nowy postNapisane: Pt, 2 lipca 2021, 21:20 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): So, 26 września 2020, 20:28
Posty: 61
Piątek 2021-07-02 20:15
Dystans: 7,06km
Czas: 45:55 min
Tempo: 6:30 min/km

Po burzy zawsze wychodzi słońce, czasami jednak bywa odwrotnie.
Kilka ostatnich treningów miałem bardzo udanych, aż do dzisiaj, ale nic nie wskazywało, że będzie tak źle. Temperatura poniżej 20 st. rześkie powietrze, nic tylko biegać. Pierwsza połowa przebiegła nawet pomyślnie, jednak w drugiej wyszło zmęczenie, zaczęła mnie łapać kolka i musiałem przechodzić kilka razy w marsz. Pierwsza połowa tempo 6:20, druga 6:40, ostatni kilometr też 6:40. No nic, odpocznę przez weekend i będzie dobrze w przyszłym tygodniu.

_________________
BLOG
KOMENTARZE


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: kavir - od zera do amatora
Nowy postNapisane: N, 4 lipca 2021, 21:01 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): So, 26 września 2020, 20:28
Posty: 61
Niedziela 2021-07-04 19:45
Dystans: 7,04km
Czas: 45:00 min
Tempo: 6:24 min/km

Ostatnio zapomniałem że biegłem w piątek a nie sobotę :bum: Dzisiaj niestety praktycznie powtórka z piątku - na 2 km kłucie w boku, a od 5km już było ciężko biec. Nie wiem skąd ta kolka, wydaje się że wszystko sprzyjało udanemu treningowi. Pierwsza połowa 6:15, druga 6:33. Ostatni km 6:18. Może jednak za szybko dreptam w pierwszej połowie.

_________________
BLOG
KOMENTARZE


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: kavir - od zera do amatora
Nowy postNapisane: Wt, 6 lipca 2021, 21:18 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): So, 26 września 2020, 20:28
Posty: 61
Wtorek 2021-07-06 20:15
Dystans: 7,05km
Czas: 45:14 min
Tempo: 6:25 min/km

Dzisiaj pierwszą połowę zacząłem wolniej niż ostatnio, ale jedyne co to dało, to identyczne tempo na obu połówkach. Kolka znów się pojawiła, tym razem kłuło po lewej stronie. Ostatni kilometr 6:10. Mimo wszystko biegło mi się lepiej niż ostatnio. Jutro wsiadam na rower jak będzie pogoda, bo czuje że mi to pomaga.

_________________
BLOG
KOMENTARZE


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: kavir - od zera do amatora
Nowy postNapisane: So, 10 lipca 2021, 21:24 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): So, 26 września 2020, 20:28
Posty: 61
Sobota 2021-07-10 20:00
Dystans: 6,04km
Czas: 38:07 min
Tempo: 6:19 min/km

Zacząłem robić te poranne ćwiczenia, na razie za wcześnie, aby mówić o jakichś efektach. Dzisiaj trochę późno wybrałem się na rower, bo o 17:00, co prawda tylko na godzinę, i nie narzucałem sobie dużego tempa, ale to chyba i tak było za dużo, bo podczas biegu czułem zmęczenie, dlatego przebiegłem tylko 6km zamiast moich standardowych 7km. Dodatkowo obiad jadłem o 15:30, przez co brakowało mi energii. Kolka się pojawiła, ale tym razem zwaliłbym to na zmęczenie "porowerowe". Tempo wróciło do wartości czerwcowych, więc mimo wszystko jestem zadowolony z treningu :hej:

_________________
BLOG
KOMENTARZE


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: kavir - od zera do amatora
Nowy postNapisane: Wt, 13 lipca 2021, 21:18 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): So, 26 września 2020, 20:28
Posty: 61
Wtorek 2021-07-13 20:15
Dystans: 7,03km
Czas: 44:02 min
Tempo: 6:16 min/km

Po 200m od startu zacząłem odczuwać ból w kolanie, już zdawałem sobie sprawę, że nie będzie to udany trening, bo nie będę dawał z siebie wszystkiego, aby nie złapać jakiejś kontuzji, biegłem sobie spokojnym tempem, aż do ok 4km, gdzie kolano przestało boleć, niestety w zamian pojawiła się lekka kolka :bum: Jako że pierwszą część przebiegłem bez większego zmęczenia, to drugą znacznie przyspieszyłem, przez co udało mi się wykręcić fajne tempo końcowe. Pierwsza połowa tempem 6:27 a druga 6:07, gdzie ostatni kilometr padł w 5:35min/km :hej:

_________________
BLOG
KOMENTARZE


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: kavir - od zera do amatora
Nowy postNapisane: Cz, 15 lipca 2021, 20:57 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): So, 26 września 2020, 20:28
Posty: 61
Czwartek 2021-07-15 19:45
Dystans: 7,03km
Czas: 43:10 min
Tempo: 6:08 min/km

Po 200m od startu znów zacząłem odczuwać ból w kolanie, ale dużo słabszy niż ostatnio i bardzo szybko minął, przez co od samego początku utrzymywałem dobre tempo. Kryzysu kolkowego nie było, i udało mi się uzyskać dobry wynik. Wierzę że to po części zasługa porannych ćwiczeń. Pierwsza połowa tempo 6:12, druga 6:06, a ostatni kilometr 5:45. W sumie jest to mój najlepszy rezultat w tym roku. Już mam ochotę zacząć odliczać dni (raczej tygodnie :hejhej: ) do przełamania magicznej bariery 6:00.

_________________
BLOG
KOMENTARZE


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: kavir - od zera do amatora
Nowy postNapisane: Pn, 19 lipca 2021, 21:00 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): So, 26 września 2020, 20:28
Posty: 61
Poniedziałek 2021-07-19 19:30
Dystans: 7,03km
Czas: 44:11 min
Tempo: 6:17 min/km

Przez kilka dni nie biegałem, bo miałem remont kuchni i zmachałem się tak, że nie miałem na nic siły. Zaliczyłem tylko 2 razy rower i raz rolki.
Dzisiaj lekka kolka od 2km, no cóż chyba będę musiał nauczyć się z nią biegać. Poza tym chwilowy ból tym razem w prawym kolanie, ale raczej niegroźny. Pierwsza połowa tempo 6:15 druga 6:22, ostatni kilometr 5:50.

_________________
BLOG
KOMENTARZE


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: kavir - od zera do amatora
Nowy postNapisane: Śr, 21 lipca 2021, 21:11 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): So, 26 września 2020, 20:28
Posty: 61
Środa 2021-07-21 19:15
Dystans: 7,04km
Czas: 42:29 min
Tempo: 6:02 min/km

Nie wiem jak to możliwe, dzisiaj robiłem dokładnie to samo co przedwczoraj, a kolki ani bólu kolan nie miałem. Co tu dużo mówić, biegło mi się świetnie, butów jednak na razie nie zmieniam, bo mimo tego, że są średnie, to raczej nie w nich tkwi problem zarówno bólu kolan, jak i tempa biegu. Wciąż oddycham przez nos, mam wrażanie, że dzięki temu zachowuje sobie jeszcze rezerwy tlenu na oddech przez usta, gdybym chciał pobiec szybciej. Na 6km pojawiła się lekka kolka, ale zignorowałem ją i przyspieszyłem :hej: . Już to chyba pisałem wcześniej, ale wydaje mi się, że to głowa nie chce szybciej biec i blokuje mi nogi przed szybszym przebieraniem, najbardziej widoczne to jest w okolicy 5km, umysł mówi, żeby zwolnić, bo jest już zmęczony, a chwilę później, gdy znacznie przyspieszam, nie ma problemu, żeby utrzymać to tempo.
Pierwsza połowa tempo 6:06, druga 6:00, ostatni kilometr 5:25. Coraz bliżej <6:00, może pyknie jeszcze w tym miesiącu :hej:

_________________
BLOG
KOMENTARZE


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: kavir - od zera do amatora
Nowy postNapisane: So, 24 lipca 2021, 21:26 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): So, 26 września 2020, 20:28
Posty: 61
Sobota 2021-07-24 20:00
Dystans: 7,06km
Czas: 43:08 min
Tempo: 6:07 min/km

Rano spędziłem godzinę na rowerze, a teraz wieczorem miałem sobie trochę odpuścić ze względu na ostatni udany trening, ale biegło mi się tak dobrze, że zrobiłem drugi najlepszy wynik w tym roku :bum: Pierwsza połowa tempo 6:10, druga 6:05, ostatni kilometr 5:40. Chyba przypadkiem znalazłem przyczynę mojego bólu kolan - pewien odcinek trasy jest przechylony bokiem (z prawej na lewą), przez co stopy układają się w nienaturalnej pozycji, a w konsekwencji cierpią kolana.

_________________
BLOG
KOMENTARZE


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 54 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL