Teraz jest Pn, 30 marca 2020, 10:04

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 488 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 29, 30, 31, 32, 33
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: mclakiewicz - Bieganie bez biegania
Nowy postNapisane: Wt, 10 marca 2020, 23:04 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 24 lutego 2013, 10:19
Posty: 1495
Lokalizacja: Bytom
7,8 km, 48:12, 6:12/km.

Ehe Ehe apsik...

Dziś znowu spokojnie, tym bardziej, że po niedzieli boli prawy czworogłowy. Za duże obciążenie tej jednej nogi.

_________________
BLOG KOMENTARZE


Obrazek



5 km - 23:49
10 km - 46:32
Półmaraton - 1:43:53
Maraton - 4:16:15


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: mclakiewicz - Bieganie bez biegania
Nowy postNapisane: N, 15 marca 2020, 23:27 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 24 lutego 2013, 10:19
Posty: 1495
Lokalizacja: Bytom
8,2 km, 49:32, 6:03/km.

W czwartek trening odpuściłem. Raz, że coś średnio się czułem, katar się nasilił (trzyma mnie już z 3 tygodnie) i w gardle się zaczerwieniło, a dwa przechodzę na prace zdalną i trzeba było przygotować stanowisko domowe, a jak to zazwyczaj bywa, nie wszystko od razu zadziałało.

Dziś trochę za długo pospałem i jakoś nie miałem ochoty na bieganie. Nie mogłem opuścić drugiego treningu z rzędu, więc poszedłem poczłapać do parku. Gardło dalej drapało (spoko loko, to nie TEN wirus) więc się nie wysilałam. W trakcie zahaczyłem o siłownię w parku i zrobiłem szybkie 4 serie dipów na minutowej przerwie. Chciałem jeszcze pobiec do centrum, bo miasto wyludnione, ale zrezygnowałem z tego pomysłu.

Gdy czekałem przed domem aż garmin złapie mi satelity (a ostatnio ma z tym coraz większe problemy) uderzyła mnie cisza panująca wokół. Miasto zamarło. Słyszałem nawet stukot kół pociągu jadącego przez dworzec. Taka sytuacja.

_________________
BLOG KOMENTARZE


Obrazek



5 km - 23:49
10 km - 46:32
Półmaraton - 1:43:53
Maraton - 4:16:15


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: mclakiewicz - Bieganie bez biegania
Nowy postNapisane: Cz, 19 marca 2020, 23:11 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 24 lutego 2013, 10:19
Posty: 1495
Lokalizacja: Bytom
8,1 km, 50:15, 6:10/km.

We wtorek odpuściłem. Dalej katar i gardło całe czerwone, bolące. Zastanawiałem się co z tym zrobić, bo ani spray do gardła, ani strepsils nie pomagało. Wreszcie wygrzebałem kiedyś tam przepisane tabletki przeciwalergiczne. Pamiętam, że jesienią nawet były skuteczne, jednak mają poważny skutek uboczny - działają otępiająco i usypiająco (używa się ich również przed operacjami jako głupiego jasia). Zawsze wykazywałem się lekową dezynwolturą, więc wrzuciłem pigułę do paszczy i po jakichś dwóch godzinach mnie ścięło.
Spałem od 22:30 do 7 rano, rekord. Mifit pokazał mi prawie 3 godziny głębokiego snu, lepiej niż 99 procent populacji korzystającej z aplikacji. Nieźle. Zresztą cały dzień wczoraj byłem jeszcze przymulony. Dlatego wczoraj wieczorem walnąłem tylko połówkę kolejnej tabletki, ale dalej spałem jak moje pińcetplusy: twardo i ślinąc się :hahaha:
Dzisiaj rano gardło było zaleczone, katar zniknął. Kuracja skuteczna, ale nie polecam - zawsze konsultujcie się z lekarzem.

A sam bieg dzisiaj bez historii. Poleku, człap człap tup tup.

Jako, że wszystkie starty odwołane, zastanawiam się nad samodzielnym testem na 10 km, bo kurła chce wiedzieć na co mnie stać. Albo ta, albo następna niedziela, tylko musze fajną, w miarę płaską trase znaleźć.

Aha, neurologa mi przełożyli na czerwiec, więc dalej nie wiem co z moją nogą. :niewiem:

_________________
BLOG KOMENTARZE


Obrazek



5 km - 23:49
10 km - 46:32
Półmaraton - 1:43:53
Maraton - 4:16:15


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: mclakiewicz - Bieganie bez biegania
Nowy postNapisane: N, 22 marca 2020, 12:25 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 24 lutego 2013, 10:19
Posty: 1495
Lokalizacja: Bytom
11,1 km, 1:05:20, 5:53/ km.

Pogoda się spierdzieliła, tak wiosennie zaczął padać śnieg. Dziwi mnie to jeszcze?
Dziś atestowałem pętelkę do planowanego testu na 10 km, zależało mi na w miarę płaskiej trasie, o jak najłagodniejszych zakrętach i bez wertepów. Coś tam poplanowałem w endo, potem w koomocie, i ruszyłem w teren.
Pętelka zaczyna się (i kończy, jak to pętle) przy basenie, prowadzi przez środek parku. Pierwsze kółko wyszło 1,76 km, drugie minimalnie zmieniłem trasę i wyszło też 1,76 km ale z łagodniejszym zakrętem na początku trasy (co ciekawe to co planowałem w domu miało 1,85 km, różnica aż 100 metrów!). Będzie więc 5 kółek i szósty odcinek 1,25 km. Kiedy test? Kiedy temperatura pozwoli na wyjście w koszulce. Za tydzień chyba nie da rady.

AHA! Waga dzisiaj 96,8 kg, zawartość sadła 19,5 %.
Liczę, że do końca postu zejdzie do 18 procent.

_________________
BLOG KOMENTARZE


Obrazek



5 km - 23:49
10 km - 46:32
Półmaraton - 1:43:53
Maraton - 4:16:15


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: mclakiewicz - Bieganie bez biegania
Nowy postNapisane: N, 22 marca 2020, 12:57 
Offline
Stary Wyga
Stary Wyga

Dołączył(a): So, 22 lutego 2020, 09:40
Posty: 175
Fajna pogoda, aby bez koszulki po biegac, szkoda, ze u mnie takiej ni ma.

Wysłane z mojego DUK-L09 .


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: mclakiewicz - Bieganie bez biegania
Nowy postNapisane: Wt, 24 marca 2020, 22:49 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 24 lutego 2013, 10:19
Posty: 1495
Lokalizacja: Bytom
8,1 km, 49:08, 6:02/km.

ijo ijo ijo... A, to nie po mnie.

Pusto wszędzie, głucho wszędzie. Zimno, wiało po nogach, bo konsekwentnie odmawiam założenia długich gaci na trening.
Bardzo lekko się biegło, gdybym pilnował tempa, mógłbym wreszcie BeeSować poniżej 6 min na kilometr. Ale dziś było tak piękne niebo nad Bytomiem, że kulałem się gapiąc się w gwiazdy. Rzadko jest taka widoczność, nieuzbrojonym okiem w centrum miasta można było dojrzeć spory kawał wszechświata. Musze kupić teleskop - od listopada go kupuję i póki co mam wiele innych rzeczy tylko nie to.
W trakcie mijały mnie różne służby, nikt sie nie czepiał, można biegać.

_________________
BLOG KOMENTARZE


Obrazek



5 km - 23:49
10 km - 46:32
Półmaraton - 1:43:53
Maraton - 4:16:15


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: mclakiewicz - Bieganie bez biegania
Nowy postNapisane: Cz, 26 marca 2020, 22:59 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 24 lutego 2013, 10:19
Posty: 1495
Lokalizacja: Bytom
7,7 km, 46:00 - mniej więcej, bo garmin nie zapisał treningu. Pamiętam, że na ostatniej prostej miałem 45 i coś.

Wyszedłem na trening po robocie, uznałem, że najpierw pobiegam, potem zjem obiad. A żeby nie było latania po skupiskach ludzkich, poleciałem między pola, chaszcze i dzikie wysypiska. Ta część Bytomia nazywa się Dąbrowa Miejska, obecnie nie ma tam już prawie nic, kościół zburzono, ludzi wysiedlono, został zapadający się cmentarz i ogródki. A przed wojną znajdował się tam piękny park, z dworkiem w którym mieściła się restauracja. Piękne panie w pięknych toaletach chadzały na spacery z eleganckimi dżentelmenami.
Teraz chodzą tam również dżentelmeni, ale aby nielegalnie wysypywać gruz i opony.

_________________
BLOG KOMENTARZE


Obrazek



5 km - 23:49
10 km - 46:32
Półmaraton - 1:43:53
Maraton - 4:16:15


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: mclakiewicz - Bieganie bez biegania
Nowy postNapisane: N, 29 marca 2020, 20:04 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 24 lutego 2013, 10:19
Posty: 1495
Lokalizacja: Bytom
11,7 km, 1:11:04, 6:04/km.

Taki tam spacerek biegowy. Wybrałem się na Żabie Doły - dawno nie byłem tam biegowo. Miasto o poranku nie było jakoś wyludnione. Widać, że Bytomianie dbają o zdrowie - dezynfekują się wewnętrznie: większośc napotkanych osób kierowała się do sklepu z lekarstwami i nie chodzi tu o apteki.
Na Żabich Dołach też tłumy, wędkarze, ludzie z psami, parkingi pełne. Ja sobie pobiegłem boczkiem boczkiem, koło bunkrów, potem między chaszczami śladem starej linii kolejowej, wśród śmieci i ruin. Chciałem znaleźć pomnik poległych żołnierzy, który gdzieś tam jest skryty, ale nie znalazłem, musze wrócić z namiarem gps.
Wczoraj pomachałem trochę grabiami na działce, dzisiaj miała być powtórka, ale pogoda sie popsuła i uznałem, że nie będzie w tym przyjemności, więc odpuściłem sobie.
Waga 96 kg, 19 % sadła. Dwa tygodnie na zrzucenie jednego procenta, chyba się uda. I potem chwila przerwy w zrzucie, bo chudego twarożku mam powyżej, uszu, a uszy mam wysoko.

_________________
BLOG KOMENTARZE


Obrazek



5 km - 23:49
10 km - 46:32
Półmaraton - 1:43:53
Maraton - 4:16:15


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 488 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 29, 30, 31, 32, 33

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: mach82 i 12 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL