Teraz jest Śr, 15 lipca 2020, 20:41

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 18077 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 1206  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: ZACZYNAM ....z niczym;)
Nowy postNapisane: Cz, 20 grudnia 2012, 11:08 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 10 grudnia 2012, 13:13
Posty: 1701
franklina napisał(a):
edzcie mi jedno:jak juz mi sie KIEDYS uda przebiec te nieosiagalne 30' bez przerwy..to czy juz zawsze mi sie bedzie udawało?Kolezanka ktora juz biega poł roku mówi ze pierwsze 30' zrobiła po 4mcach ,za kilka dni powtorzyla sukces ale teraz na 5 biegów udaje jej sie tylko dwa razy...

jak było/jest u was???




To zależy jak u Ciebie wygląda PMS.
Mężczyźni tego nie mają, jak mają już wypracowany jakiś poziom, to jego wahania są niewielkie, natomiast u nas kobiet- jest różnie i jest to bardzo osobnicze. Jedna prawie nie odczuje, druga nie będzie w stanie zrobić połowy tego co normalnie w innej fazie cyklu robi z "palcem w nosie"
Przed miesiączką normalny jest spadek możliwości- pojawia się zadyszka, ociężałość, słabość, brak koordynacji.
Trzeba bardzo uważać na siebie w tedy, żeby nie zrobić sobie krzywdy bo rozluźniają się stawy i bardzo pogarsza się zdolność do określania się w przestrzeni, dlatego wtedy ciężko nam określić odległość, upuszczamy przedmioty, potykamy się o własne nogi.


Nie ma się co tym zniechęcać, trzeba przetrwać jak co miesiąc i dalej robić swoje :usmiech:

_________________
Obrazek
Odwiedź mnie na:
http://www.ratlerekbiega.blogspot.com/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ZACZYNAM ....z niczym;)
Nowy postNapisane: Cz, 20 grudnia 2012, 11:31 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 11 kwietnia 2008, 07:13
Posty: 2100
Lokalizacja: Warszawa
cava - to też jest bardzo osobnicze. Ja do pewnego momentu wszystkie życiówki biłam 2-3 dnia miesiączki; wtedy też biegało mi się fantastycznie. Tylko ten pierwszy dzień i dzień przed czułam się ciężko. Tutaj niestety, ile kobiet tyle reakcji. Na pewno statystycznie aktywne kobiety lepiej znoszą menstruację.

A co do "wchodzenia" w wysiłek, to jestem zdania że przede wszystkim trzeba systematycznie wydłużać czas trwania aktywności, nawet jeżeli miałby być to głównie marsz. Organizm musi się zaadoptować. Na początek lepsze 45 aktywnego marszo-biegu niż 15 minut truchtu.
I przede wszystkim nie wpadnij w monotonię biegania - staraj się urozmaicać treningi, to na pewno pomoże;)

_________________
Spełniona mama dwóch chłopaków.
Miłośniczka Wings For Life;) i biegów górskich.
DOMwBIEGU.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ZACZYNAM ....z niczym;)
Nowy postNapisane: Pt, 21 grudnia 2012, 16:39 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 9 grudnia 2012, 22:57
Posty: 1395
z moim PMS róznie bywa.Raz nie odczuwam wcale a czasami mam chęc zawisnąć na żyrandolu jak nietoperz;P

Wczoraj planowany bieg wypadł WSPANIALE!Mimo bólu gardła i chrybki i wycieków z nosa :hahaha: czułam się jak sarenka! troche mi wadził katar i próbowałam róznych technik oddechu jednakże ostatecznie biegłam z otwartym pyskiem -prawie jak karp wigilijny :hej: a Wy -jak oddychacie? Sadze ze kazdy ma swój sposób a ja jak byłam w podstawówce to pani nam KAZAŁA wdychać nosem-wydychac ustami.Jakos mnie to nie przekonywało.Najlepiej sie czuje z otwartym dziobem :hejhej:


U nas mrozik chwyta.Jutro wypada mi trening i juz sie ciesze na niego bo na mroziku jeszcze nie biegalam :nienie:

Pozdrawiam

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ZACZYNAM ....z niczym;)
Nowy postNapisane: So, 22 grudnia 2012, 21:08 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 9 grudnia 2012, 22:57
Posty: 1395
mrozik zaliczony,było -5 ,chociaz liczyłam na wiecej...gdyby nie katar który lecial mi strumieniem na poły mojej bluzy....byłoby FAJNIE! i jak na zlosc zapomniałam chusteczek wiec...ratunkiem pozostały rękawiczki :hej: heh...

a jutro planuje z rana tzn troche pozniej ,jak sie snaidanko ulezy :hejhej:

co TU tak cicho? pewnie przygotowania do swiat...

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ZACZYNAM ....z niczym;)
Nowy postNapisane: So, 22 grudnia 2012, 21:11 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 29 czerwca 2012, 21:31
Posty: 1825
Lokalizacja: Kraina Deszczowcow
pierwsze koty za ploty, teraz to juz bedzie latwiej wyjsc na mroz :oczko:

_________________
Powoli ale do przodu
Komentarze


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ZACZYNAM ....z niczym;)
Nowy postNapisane: So, 22 grudnia 2012, 21:13 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 9 grudnia 2012, 22:57
Posty: 1395
pewnie tak-obym tylko z tego kataru wyszła :lalala: :lalala: :lalala:

Gryzzelda-nie w kuchni? :hahaha:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ZACZYNAM ....z niczym;)
Nowy postNapisane: So, 22 grudnia 2012, 21:27 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 29 czerwca 2012, 21:31
Posty: 1825
Lokalizacja: Kraina Deszczowcow
franklina napisał(a):
pewnie tak-obym tylko z tego kataru wyszła :lalala: :lalala: :lalala:

Gryzzelda-nie w kuchni? :hahaha:


ee tam, katar w koncu sie odczepi :) czosnku duzo jedz :bum:
ja w kuchni, a jak, tylko przy kompie :trup:

_________________
Powoli ale do przodu
Komentarze


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ZACZYNAM ....z niczym;)
Nowy postNapisane: N, 23 grudnia 2012, 19:22 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 9 grudnia 2012, 22:57
Posty: 1395
Katar sie jeszcze nie odczepił :lalala: ale sobie dzisiaj pobiegłam :hejhej: troche pozniej niz rano bo mój K. pozmieniał plany ,poza tym barszczyk,pierogi,cos tam jeszcze...
Dzisiaj nie mialam weny do biegania.Doslownie "odbębniłam" swoje i spocona wróciłam do domu.Ale duma mnie rozpierała ,że mimo mrozu jednak wyszłam-co kiedys było wrecz nierealne.W takie dni jak dzisiejszy to ja kupowalam duze chipsy,robiłam kubek gorącej herbaty i gapilam sie w telewizor :ojoj:

a dzisiaj mialam mały spadek formy po prostu, @ sie przyczyniła buuu i katar....


Swiateczne pozdrowienia dla Was :usmiech:


Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ZACZYNAM ....z niczym;)
Nowy postNapisane: Wt, 25 grudnia 2012, 15:19 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 9 grudnia 2012, 22:57
Posty: 1395
hej hej!
co u was?
biegaliscie juz? czy swiateczna laba?
ja dzisiaj przyodziałam dres bo juz czulam jak mi na dnie brzucha zalega i bigos i sałatka i ryba i galaretka i ciasto i pierogi...zaczełam sie czuc CIĘŻKO! a dzisiaj temperatura iscie wiosenna bo az 9 stopni wiec pobieglam.Ptazki ćwierkały i padał deszcz,troche doszłam do siebie,poczulam się lżej i rzesko.U L G A !Uff...

Jak juz sie odnajdziecie to prosze ,opiszcie swoje obserwacje na temat oddychania podczas biegu.

Pozdrawiam serdecznie

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ZACZYNAM ....z niczym;)
Nowy postNapisane: Wt, 25 grudnia 2012, 16:30 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się

Dołączył(a): Cz, 20 grudnia 2012, 10:46
Posty: 15
ja dziś biegłam, mimo że spędzam Święta w gościnie, balast pierogowy mnie nie zachwycał, ale powietrze było bardzo przyjemne i jeszcze spora warstwa kopnego śniegu mimo plusowej temperatury . U mnie na święta przypadł akurat tydzień "wypoczynkowy", więc teraz do niedzieli nie biegam. Nie wiem jak to wytrzymam :hej:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ZACZYNAM ....z niczym;)
Nowy postNapisane: Wt, 25 grudnia 2012, 22:35 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 9 grudnia 2012, 22:57
Posty: 1395
jazmine-tydzien "wypoczynkowy"? czemu tak długo?

Ja popołudniu byłam u mamusi i zaś powtórka z obżerki.Naprawde staralam sie powstrzymywać,odmawiać ile sie da ,ale mama jak to mama...i teraz tak mi cięzko i żle ,ze najchetniej juz bym sie przebrała w dres i potruchtała :lalala: ale musi się uleżeć bo inaczej chyba bym torsji dostała...

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ZACZYNAM ....z niczym;)
Nowy postNapisane: Wt, 25 grudnia 2012, 22:52 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się

Dołączył(a): Cz, 20 grudnia 2012, 10:46
Posty: 15
franklina - w tzw tygodniu wypoczynkowym przypadają mi dwa "treningi" biegowe. Tylko dwa. Ustawiłam je sobie w miejsce 1-go i 2-go w normalnym tygodniu (kiedy robię 4 ) bo bedę się przemieszczać z miejsca na miejsce i i tak przez te 4 dni miałabym kłopot z ich wykonaniem. Trzymam się planu uczciwie, chociaż oczywiście chciałabym sobie pobiegać. Zmienię to na jakaś inną aktywność pewnie bo nie wyrobię na czterech literach ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ZACZYNAM ....z niczym;)
Nowy postNapisane: Wt, 25 grudnia 2012, 22:55 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 9 grudnia 2012, 22:57
Posty: 1395
hmmm- no kazdy ma swój plan indywidualny i fajnie iec sie na czym podeprzeć :hejhej: ja narazie lajtowo ale tez juz coraz gorzej mi na tyłku usiedziec jak mam dzien przerwy...dziwne ze to akurat mnie spotkało bo ja kiedys byłam straszliwie uczulona na wszelkie sporty :hej: jakies uzaleznienie czy jak?

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ZACZYNAM ....z niczym;)
Nowy postNapisane: Śr, 26 grudnia 2012, 15:41 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 9 grudnia 2012, 22:57
Posty: 1395
pobiegłam i dzisiaj :hej: :hej: :hej: nie ma litości dla krokietów i mięsiwa :hahaha:

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ZACZYNAM ....z niczym;)
Nowy postNapisane: Śr, 26 grudnia 2012, 16:56 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): So, 17 listopada 2012, 18:46
Posty: 685
Lokalizacja: Poznań
franklina napisał(a):
hmmm- no kazdy ma swój plan indywidualny i fajnie iec sie na czym podeprzeć :hejhej: ja narazie lajtowo ale tez juz coraz gorzej mi na tyłku usiedziec jak mam dzien przerwy...dziwne ze to akurat mnie spotkało bo ja kiedys byłam straszliwie uczulona na wszelkie sporty :hej: jakies uzaleznienie czy jak?


Biegacze to narkomani z krwi i kości, a bieg szczególnie długotrwały można porównać do "działki". Podczas biegania nadtleniony mózg produkuje endorfiny – naturalne opioidy. Potocznie nazywane hormonem szczęścia.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 18077 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 1206  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL