joanna1012 pisze:ej no nie przesadzajcie!
to nie jest tak, że kobiety nie lubią się męczyć - ja uwielbiam pobiegowe zmęczenie a jeszcze bardziej lubię jak mnie na drugi dzień nogi bolą
Mówię tylko i wyłącznie o swoim otoczeniu i grupie wiekowej od naście do 30 lat

:
Ja nie uważam, że ma ktoś sobie od razu ustalać jakieś cele, plany treningowe, itp, itd. Ale u mnie, to chociaż chłopaki idą za piłką polatać. A koleżankom nawet jak mają w domu rower treningowy, czy orbitreka, to ciężko nawet to postawić przed TV i śmigać

albo chociaż na głupi spacer iść, to też zaraz ciężko...
LadyE pisze:tych z kolei traktujemy ze zbyt duza ulga, widac stad tez i ich mniejsze przywiazywanie wagi do tuszy. jakby nie patrzec kiedys raczej dobrze bylo widziane by mezczyzna wyroznial sie sylwetka, byl masywny, postawny ... kobieta z kolei miala miec waska kibic ... czy tak?

facet byl czesto zapasiony ale wyroznial sie przy tym sila, gdyby przyszlo co do czego stanalby w obronie rodziny a dzis? dzis o to drugie juz nieco trudniej a wystajacy beben jakos im nie przeszkadza
Może też to wina szumu wokół "kultu piękna i młodości" kreowanego przez media i różne koncerny. Jak kobieta nie ma 90/60/90 to zaraz jest, że gruba, stara, brzydka, itp, itd. A faceci chyba po prostu nie dają się złapać na takie chwyty marketingowe i mają w to po prostu wyrąbane
