Teraz jest Śr, 13 listopada 2019, 22:59

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 73 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Wege bieganie (wegetarianizm, weganizm w sporcie)
Nowy postNapisane: Wt, 28 kwietnia 2015, 21:10 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 15 maja 2011, 21:27
Posty: 602
Lokalizacja: Poznań
Cytuj:
Zapytam, co z rybami i produktami rybnymi, zaliczają się do wege czy nie ?



Dla mnie szczerze mówiąc tez nie było to do końca jasne. Myślałem kiedyś, że wege jedzą ryby. Ale okazuje się, że wege wege nie równy :D.

Ciekawy art.: http://vitalia.pl/artykul8824_Wegetaria ... -diet.html

_________________
Obecnie: wieczny kontuzjusz.
Stare dzieje i rekordy życiowe:
5km - 18min 32s - rok '13
10km - 38min 14s - rok 13'


Ostatnio edytowano Wt, 28 kwietnia 2015, 22:50 przez FilipO, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wege bieganie (wegetarianizm, weganizm w sporcie)
Nowy postNapisane: Wt, 28 kwietnia 2015, 21:47 
Offline
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Wt, 14 kwietnia 2015, 10:19
Posty: 27
Lisciasty napisał(a):
A to kakao gorzkie co się kupuje w paczkach to jakieś ubogie jest?


Zwykle w sprzedaży jest kakao odtłuszczone tj 10-12% tłuszczu. Pełnotłuste kakao (marki np. Van Houten czy też Cadburry) ma zawartość tłuszczu ok. 20-22%.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wege bieganie (wegetarianizm, weganizm w sporcie)
Nowy postNapisane: Wt, 28 kwietnia 2015, 21:56 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 9 lipca 2014, 14:19
Posty: 495
Z pierwszego zdania w linku: "Większość wegetarian nie zalicza ich do diet wegetariańskich." I tego się trzymajmy.

Wegetarianizm zakłada wyłączenie mięsa z diety. Każdego bez wyjątku i zawsze. Oraz produktów, których wytworzenie wymaga zabijania zwierząt -np. smalec.

Różne jego odmiany zakładają, bądź nie, wyłączenie lub ograniczenie innych produktów pochodzenia zwierzęcego: mleka, serów, jajek etc.

To bardzo proste, chociaż mało katolickie, dlatego nie raz w knajpie usłyszę: przecież ryba to nie mięso!

Jeśli już budować osąd i wiedzę na informacjach z internetu, to lepiej z wikipedii. http://pl.wikipedia.org/wiki/Wegetarianizm

Nikt nie broni -jeszcze- jedzenia mięsa, niech się każdy truje czym tam chce, ale kto je mięso niech się nie nazywa wegetarianinem.

Lisciasty napisał(a):
Jakie nasiona? To pojęcie dość ogólne :>


Słonecznik, dynia, siemię lniane, konopie etc.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wege bieganie (wegetarianizm, weganizm w sporcie)
Nowy postNapisane: Wt, 28 kwietnia 2015, 22:52 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 15 maja 2011, 21:27
Posty: 602
Lokalizacja: Poznań
A ja jestem zatem ciekaw, co Wami kieruje wybierając dietę wege?

Wygoda?
Ideologia (sprzeciw zabijaniu zwierząt)?
Walory zdrowotne?

Pewnie chcielibyście odpowiedzieć, że wszystkie powyższy czynniki, ale uważam, że musiał być ten jeden, kluczowy.

_________________
Obecnie: wieczny kontuzjusz.
Stare dzieje i rekordy życiowe:
5km - 18min 32s - rok '13
10km - 38min 14s - rok 13'


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wege bieganie (wegetarianizm, weganizm w sporcie)
Nowy postNapisane: Wt, 28 kwietnia 2015, 23:58 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 9 lipca 2014, 14:19
Posty: 495
Skoro istnieje więcej niż jeden, to można mieć kilka jednocześnie. Może też być tak, że każdy ma inny.

Ja musiałem zbić cholesterol w krótkim czasie. 20 dni i wyniki z bardzo wysokich znalazły się w normie.

W międzyczasie tak zwanym czytałem o tym i poznałem inne zalety zdrowotne.

Zawsze znałem przyczyny środowiskowe, społeczne, gospodarcze. Uznaję je także za ważne.

Ostatecznie przekonałem się także do etycznego wymiaru zagadnienia.

Nie bardzo rozumiem kwestię wygody.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wege bieganie (wegetarianizm, weganizm w sporcie)
Nowy postNapisane: Śr, 29 kwietnia 2015, 08:32 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): So, 29 czerwca 2013, 19:49
Posty: 751
biegowyninja napisał(a):
Skoro istnieje więcej niż jeden, to można mieć kilka jednocześnie. Może też być tak, że każdy ma inny.

Ja musiałem zbić cholesterol w krótkim czasie. 20 dni i wyniki z bardzo wysokich znalazły się w normie.

W międzyczasie tak zwanym czytałem o tym i poznałem inne zalety zdrowotne.

Zawsze znałem przyczyny środowiskowe, społeczne, gospodarcze. Uznaję je także za ważne.

Ostatecznie przekonałem się także do etycznego wymiaru zagadnienia.

Nie bardzo rozumiem kwestię wygody.

Nie jadasz mięsa zwięrzęcego, ale rybki też nie jadasz, a nie czujesz ochoty zjedzenia rybki z tłuszczami omega ? :bum: Nie ciągnie cie, ryba jest zdrowa, no niech tutaj ktoś powie że wody są zanieczyszczone-kto umarł od jedzenia ryb, nikt.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wege bieganie (wegetarianizm, weganizm w sporcie)
Nowy postNapisane: Śr, 29 kwietnia 2015, 08:44 
Offline
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Wt, 14 kwietnia 2015, 10:19
Posty: 27
biegowyninja napisał(a):
Zawsze znałem przyczyny środowiskowe, społeczne, gospodarcze. Uznaję je także za ważne.


Jest fajna książka na ten temat, teraz dostępna w pdfie za darmo https://eatmeatdrinkwater.files.wordpre ... -keith.pdf
Autorka sama była wege przez długie lata, imho punkt widzenia warty poznania


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wege bieganie (wegetarianizm, weganizm w sporcie)
Nowy postNapisane: Śr, 29 kwietnia 2015, 09:11 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 9 lipca 2014, 14:19
Posty: 495
Sacre napisał(a):
Nie jadasz mięsa zwięrzęcego, ale rybki też nie jadasz, a nie czujesz ochoty zjedzenia rybki z tłuszczami omega ? :bum: Nie ciągnie cie, ryba jest zdrowa, no niech tutaj ktoś powie że wody są zanieczyszczone-kto umarł od jedzenia ryb, nikt.


Ryba to też zwierzę. Jak głupim trzeba być, żeby tego nie pojmować? I nie, nie czuję ochoty ani potrzeby.

A hodowlane ryby (większość w sklepach) są tak samo zdrowe, jak hodowlane kurczaki. lol.

CzyDe napisał(a):
biegowyninja napisał(a):
Zawsze znałem przyczyny środowiskowe, społeczne, gospodarcze. Uznaję je także za ważne.


Jest fajna książka na ten temat, teraz dostępna w pdfie za darmo https://eatmeatdrinkwater.files.wordpre ... -keith.pdf
Autorka sama była wege przez długie lata, imho punkt widzenia warty poznania


Taaa, świetna książka. Zajrzałem we wstęp. Pierwszy mit: agrokultura zabija zwierzęta, bo zabijamy je niszcząc tereny pod uprawy zbóż.

Świetne, to usprawiedliwia zabijanie zwierząt także do żarcia? A fakt, że zdecydowana większość upraw służy do wykarmienia zwierząt hodowanych do rzeźni? Moglibyśmy zmniejszyć wielkość upraw o połowę i mieć dość żarcia żeby wyżywić ludzkość, gdybyśmy nie karmili świń, krów, ryb i drobiu, które bogatsza część świata ma zamiar zjeść. I tak dalej.

Co nie znaczy, że inne uprawy (nie na pasze) zawsze są prowadzone z rozumem i w sposób etyczny. Dobry przykład to banany.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wege bieganie (wegetarianizm, weganizm w sporcie)
Nowy postNapisane: Cz, 30 kwietnia 2015, 22:57 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): N, 16 grudnia 2012, 18:18
Posty: 1241
FilipO napisał(a):
A ja jestem zatem ciekaw, co Wami kieruje wybierając dietę wege?

Wygoda?
Ideologia (sprzeciw zabijaniu zwierząt)?
Walory zdrowotne?


Walory zdrowotne (w tym również niesamowita szybkość regeneracji i ogólne super samopoczucie, i niechęć do płacenia za coś w co ktoś inny celowo pcha chemię, po to było produktu więcej wagowo i objętościowo, by był tańszy, dłużej mógł zalegiwać w sklepie/lodówce itd) >> TAK
Wygoda/walory smakowe/ekonimiczne (w tym niemal brak konieczności używania lodówki hehe) >> TAK
Ideologia >> Przyszła później wraz z zagłębianiem się w temat i związane z nim problemy, czyli TAK


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wege bieganie (wegetarianizm, weganizm w sporcie)
Nowy postNapisane: So, 2 maja 2015, 20:59 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się

Dołączył(a): So, 2 maja 2015, 20:46
Posty: 2
Wygoda? - nie powiedziałabym. Ułożenie zbilansowanej diety wegetariańskiej nie jest takie proste, przynajmniej na początku. A przygotowywanie potraw na bazie roślin też zajmuje trochę czasu (nie to co np. pieczeń - doprawić, do piekarnika na 2h i problem z głowy)

Ideologia - trochę tak, trochę nie. Faktem jest, że w świecie przyrody są drapieżniki, są też ofiary, więc w tym kontekście osoby jedzące mięso są 'drapieżnikami' i jest to naturalne w świecie przyrody,oczywiście w dużym uproszczeniu.

Względy zdrowotne - jak najbardziej tak. Czuję się lepiej, lżej, ogólnie zdrowiej:) A gdy słyszę pytanie 'czy Ty się dobrze czujesz, badałaś się?' od osoby której dieta składa się ze słodzonych napojów, zupek chińskich i kanapek (z mięsem oczywiście), a jedynym "warzywem" w ciągu dnia jest ketchup to nie wiem czy mam śmiać się czy płakać;)

Pozdrawiam wszystkich!:)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wege bieganie (wegetarianizm, weganizm w sporcie)
Nowy postNapisane: So, 2 maja 2015, 22:10 
Offline
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Wt, 28 kwietnia 2015, 22:15
Posty: 30
Nie jem wieprzowiny, wołowiny, koniny i białego mięsa od 21 lat. Ryby jadłem, ale ostatnio też nie jem, praktycznie głównie warzywa i nabiał.

Ideologię mam gdzieś, bo ludzie jedli, jedzą i będą jedli mięso, nie widzę sensu aby z tym walczyć, są ważniejsze problemy jak np. głód czy bieda. Przy tym hołduję zasadzie żyj i pozwól żyć, zatem co mi do tego co kto je? Chce padlinę to jego sprawa, chce trawę też. :-D Nawiedzonych wegan nie trawię... Odejście od mięsa zrzuciłbym na błędy młodości. ;-) O ile dobrze pamiętam, tłumaczyłem to sobie względami zdrowotnymi, bo faktycznie lepiej się czułem. Mięso zalegało, a trawa się szybciej wchłaniała. Na pewno nie kierowały mną pobudki ideologiczne.

Wygoda? To żart. 20 lat temu zjedzenie czegoś bezmięsnego w restauracjach czy na wyjazdach np. służbowych, graniczyło z cudem. Kiedyś musiałem wciągać jajka sadzone, przez 3 dni, bo nikt nic nie potrafił wymyślić... Na samą myśl już mi niedobrze. Dodatkowo nie wiadomo dlaczego, dla wszystkich kurczak to nie było mięso. Dobrze, że jadłem ryby, bo bym głównie jechał na kapuście kiszonej i ziemniakach. Teraz jest wszystko co potrzebne. Fajne produkty wege, fajne restauracje i dużo przepisów. Można sobie radzić bez problemów. Inny świat. Wygodnie to raczej jest iść do sklepu i kupić wędlinę czy kawałek kury. Jako, że robię czasem dzieciom obiady mięsne lub przyglądam się działaniom małżonki (częściej...), to mam względną świadomość w tej materii. Przygotowanie wymyślnych potraw wege, z produktów, których nazw powtórzenie sprawia trudność, zajmuje dużo czasu i do tanich nie należy. Ma to swoje pozytywne aspekty, można się wyżywać kulinarnie jak ktoś lubi. Przy tym zadziwiająco dobre są potrawy wege, przynajmniej te które poznałem w różnych restauracjach czy u nawiedzonych znajomych. ;-)

Zdrowie? W tym roku, mam nadzieję :-), skończę 45 lat. Badam się raz w roku. Wyniki ok. Czuję się też dobrze. Po czterdziestce zacząłem biegać, zaliczyłem pięć maratonów. Dzięki bieganiu mogę jeść co chcę i ile chcę, bo wege nie chroni przed tyciem... Soja ponoć wpływa negatywnie na potencję. Być może, ale nie w moim przypadku, jeszcze. :-D Nie zauważyłem żadnych negatywnych objawów. Pozytywne, są takie, że gdy mówię ile mam lat, to wzbudzam zdziwienie. Nikt mi tyle nie daje. Ale może to względy genetyczne. Fit jestem raczej od biegania niż od wege. Upaść się na trawie też można solidnie. Przy tym potrzeba węglowodanów a te głównie za tycie odpowiadają.

Generalnie. Nikogo nie nakłaniam i nie zniechęcam. Mi dieta wege służy, bo nawet jak się napcham pod sam korek, to jednak trawę inaczej organizm ogarnia niż mięso. Przemiana materii chyba też trochę jest szybsza odrobinę, bo z dwójką problemów nie ma żadnych, wręcz przeciwnie, trzeba uważać, przy bieganiu...

A... jest jeden minus, głowa do picia raczej się nie nadaje, przynajmniej w moim przypadku. Żołądek też bardzo delikatny. Z teściem nie popiję, bo wódki nie wciągam, czasem wino czy jakiś kolorowy szajs. Delektuję się alkoholem, bo pić za bardzo nie mogę, zbyt duże zostawia ślady na drugi dzień. ;-)

Również pozdrawiam i tych mięso i trawo żernych. :-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wege bieganie (wegetarianizm, weganizm w sporcie)
Nowy postNapisane: N, 7 czerwca 2015, 07:52 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): N, 16 grudnia 2012, 18:18
Posty: 1241
Żelazo roślinnego pochodzenia bezpieczniejsze dla zdrowia niż zwierzęcego

O konieczności suplementowania wit. B12 zawsze warto przypominać!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wege bieganie (wegetarianizm, weganizm w sporcie)
Nowy postNapisane: N, 16 sierpnia 2015, 00:26 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się

Dołączył(a): Cz, 5 marca 2015, 08:58
Posty: 7
Całe życie byłem mięsożercą, uprawiale!m amatorsko wiele sportów z dobrymi efektami.nigdy nie stosowanej żadnej diety, jadlem na co miałem tylko ochotę. W 40roku życia wpadlem na pomyśle żeby wziąć się za trening maratoński. Zmiany diety nie prrzewidywalem lecz.. Po dwóch tygodniach treningów według planu w zasadzie przestałem jeść mięso, po prostu nie mam ochoty. Dało mi to do myślenia:-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wege bieganie (wegetarianizm, weganizm w sporcie)
Nowy postNapisane: Pn, 17 sierpnia 2015, 09:38 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): N, 16 grudnia 2012, 18:18
Posty: 1241
Raadek napisał(a):
w zasadzie przestałem jeść mięso, po prostu nie mam ochoty. Dało mi to do myślenia:-)


Gratuluję otarcia się o ciemną stronę mocy :-)
Można przekonywać, cytować publikacje, ale jak człowiek na sobie nie zobaczy pozytywnych efektów - np. przez przypadek - to i tak nie będzie wierzył :-)

Warto pamiętać o suplementacji wit. B12 - szczególnie po odstawieniu nadbiału (mleka, jaj i ich przetworów) - do czego pewnie nie tylko ja zachęcam.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Wege bieganie (wegetarianizm, weganizm w sporcie)
Nowy postNapisane: Pn, 17 sierpnia 2015, 15:03 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 13 listopada 2011, 22:10
Posty: 976
Lokalizacja: Wrocław
Klanger napisał(a):
Warto pamiętać o suplementacji wit. B12 - szczególnie po odstawieniu nadbiału (mleka, jaj i ich przetworów) - do czego pewnie nie tylko ja zachęcam.

Jajka odstawiać? To już chyba lekkie przegięcie? Jajka się nie kłócą z wegetarianizmem...

_________________
Gdy na rzyci zgolę włoski, jestem piękny, jestem boski!


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 73 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ewjp i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL