perdek pisze:
Czy dobrze rozumiem, ze shin splints to przeciazenie piszczeli?
Wg slownikowej definicji to wlasnie
bolesność i obrzęk mięśni piszczelowych w zespole przeciążenia
Pojecia nie mam jak sobie z tym radzic, bo nigdy mnie to nie dopadlo.
Jako, ze Perdek zrobil dwa spokojne treningi w tym tygodniu, to ja zrobie podobnie

Jedynie te 31 km sobie odpuszcze i pobiegne tak na 2 godzinki w porywie

Jak zdrowie pozwoli, to za tydzien sie porwe na cos dluzszego. To istotne zastrzezenie, bo - jak wspomnialem - achilles cos o sobie przypomina. Ide chlodzic.
TomekP pisze:
Nie wiem czy to dobry znak ale pan doktor mowil ze moge sie czuc jakby mnie ktos uderzyl kijem baseball'owym.
To ja tak sie czuje przy placeniu podatkow
