Jacek Ksiąszkiewicz – czy istnieje ładne bieganie?

Biegowe "citius, altius, fortius": miejsce dla tych którzy chca biegac dalej i szybciej.
Awatar użytkownika
bieganie.pl
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1286
Rejestracja: 27 sty 2008, 15:29

Nieprzeczytany post

O tym, że kolano nie musi iść wysoko, za to może iść do środka, a na biegacza najlepiej patrzeć z przodu, a nie z boku porozmawialiśmy w bardzo długim wywiadzie, który gdyby był spisany słowo w słowo mógłby być porównywany z niejedną książką. Czy ładne biegnie faktycznie istnieje?
https://bieganie.pl/trening/jacek-ksias ... -bieganie/
New Balance but biegowy
gasper
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 2796
Rejestracja: 20 sie 2001, 13:40
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Nieprzeczytany post

ta się tą powieść rozbić na odcinki? ;)
Awatar użytkownika
yacool
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 10683
Rejestracja: 03 gru 2008, 11:25
Kontakt:

Nieprzeczytany post

ale to już nie do mnie z tym, bo ja też nie dałem rady na raz
Pączek
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 246
Rejestracja: 16 sie 2016, 21:04
Życiówka na 10k: 32:53
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Warszawa

Nieprzeczytany post

Ale to i tak jest bez rozwijania. Jakbyśmy ciągnęli każdy temat to tu by error wyskoczył. ;)
5000 15:18,65 2020
10000 31:38,76 2021
HM 68:28 2022
M 2:22:42 2021

#PiekielniWarszawa
Awatar użytkownika
yacool
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 10683
Rejestracja: 03 gru 2008, 11:25
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Jest tego trochę dlatego spróbuję na szybko odpowiedzieć na tytułowe pytanie. Ładne bieganie istnieje. Tak samo zresztą jak brzydkie. To było łatwe.
gasper
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 2796
Rejestracja: 20 sie 2001, 13:40
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Nieprzeczytany post

yacool pisze: 13 paź 2022, 13:15 Jest tego trochę dlatego spróbuję na szybko odpowiedzieć na tytułowe pytanie.
jak autor ma konto na portalu to obniża jego rangę (autora)
Awatar użytkownika
yacool
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 10683
Rejestracja: 03 gru 2008, 11:25
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Czyli warto nie mieć konta.
Awatar użytkownika
Adam Klein
Honorowy Red.Nacz.
Posty: 31978
Rejestracja: 10 lip 2002, 15:20
Życiówka na 10k: 36:30
Życiówka w maratonie: 2:57:48
Lokalizacja: Polska cała :)

Nieprzeczytany post

Jesczze nie czytałem, ale mi się wcale za długie nie wydaje. Znam dłuższe teksty na bieganie.pl :)

No i rzeczywiście Yacool, lepiej się nie odzywaj, bo ranga artykułu spadnie.
Awatar użytkownika
pawo
Wodzirej
Posty: 2708
Rejestracja: 02 lis 2020, 22:20
Lokalizacja: zdecydowanie las

Nieprzeczytany post

Nie jest za długi.
Awatar użytkownika
yacool
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 10683
Rejestracja: 03 gru 2008, 11:25
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Cieszę się, że te 27 minut przeznaczone na lekturę nie stanowi dla was problemu, ale ten wywiad jest zrobiony poniekąd dla czytelnika spoza forum i o tym rozmawiałem też z Bartkiem. Przyciągnięcie nowych ludzi do starej formy komunikacji jest wyzwaniem. Poruszana w wywiadzie tematyka jest wałkowana praktycznie na bieżąco i od dawna, czyli dla forumowiczów raczej nie ma tu nic nowego. Natomiast dla ludzi nie czytających forum, te treści mogą się wydawać miejscami wywrotowe.
Dawno nie było mnie na głównej i trochę odwykłem od wystawiania się na widelcu. Ale w komentarzach nic się nie zmieniło. Będę walił w głównego bohatera jak w bęben. Oczywiście merytorycznie. To jest też okazja, żeby zachęcić innych autorów tekstów na portalu do większego zaangażowania w dyskusję pod swoimi artykułami, a jeśli jej nie ma, to do prób inicjowania takowej. Bo tak po prostu powinno być na forum branżowym, że najbardziej zainteresowany sam szuka kontaktu i dyskusji. To jest dobra tradycja i chcę do niej wrócić.
PiotrSn
Wyga
Wyga
Posty: 74
Rejestracja: 15 sie 2022, 08:57
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

To jako osoba nie czytająca forum zapytam autora o te bardziej wywrotowe tezy:

"Na przykład, że overstriding jest ok, bo zwiększa dynamikę hamowania, a potem wybicia. Że lądowanie pod środkiem masy to bzdura."

Czy są jakieś przykłady wśród najlepszych biegaczy (maraton, ew. krótsze dystanse) wspierające taką opinię. Bo zwykle pokazywane w tym kontekście filmy pokazują coś innego. A tak teoretycznie: jeśli będziemy tak hamować, żeby zgromadzić energię sprężystą do mocniejszego wybicia, to co nas pchnie do przodu, jeśli nie gnie nas linka lub nie biegniemy z górki?

To nie jest ironia (nie lubię, bo do niczego nie prowadzi, a można się wygłupić), naprawdę to wszystko jest bardzo ciekawe, ale pytania się nasuwają...
Awatar użytkownika
yacool
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 10683
Rejestracja: 03 gru 2008, 11:25
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Tu masz dobry przykład do zastanowienia. Cucuzzella robi doświadczenie pod tezę, ale to nieważne. Co by się stało, gdyby tak mocniej cisnął tym czymś o glebę? Odbiłoby do tyłu? Jeżeli tak to zawsze działa, to w przypadku Duplantisa materac, na który spada powinien być ustawiany za nim. To rzecz jasna ekstremalny przykład lecz wydaje mi się, że wprowadza jakieś zawahane do twierdzeń Cucuzzelli.
Awatar użytkownika
Woszkowaty
Wyga
Wyga
Posty: 131
Rejestracja: 13 kwie 2018, 15:38
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: 03:17:57
Lokalizacja: Opole

Nieprzeczytany post

Nie wiem, czy w przypadku Pauli nie mylimy efektywnego z efektownym. Bo efektywnie na pewno, ale efektownie to już chyba mniej, patrząc np. na jej maraton z 2003r. Podkreślam, oceniając w kategorii ładnie, a nie efektywnie.
Awatar użytkownika
jorge.martinez
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 579
Rejestracja: 09 lis 2016, 14:35
Życiówka na 10k: 35:29
Życiówka w maratonie: 2:57:27
Lokalizacja: Warszawa

Nieprzeczytany post

Są w wywiadzie miejsca, gdzie widać że chęć pociągnięcia dygresji aż kipiała. Trzymam za słowo Bartka, że pewne wątki będą rozwinięte w przyszłości.

Nie chce mi się zaglądać pod linki (za które dziękuję, może kiedyś zajrzę). Pierwsze pytanie z brzegu. Ciągnięcie zawodnika na lince vs bieg z góry. Po co to i czy to bezpieczne?

I drugie bardziej ogólne pytanie. Śladząc dyskusje, oglądając też filmy z pracy z Sebą, dokładając do tego czas, który upłynął, też czas eksperymentów i prób (szanuję to bardzo, bo to odróżnia ekspertów teoretyków od praktyków... dygresja, taki Daniels to sobie to liczył pracując z zawodnikami, a nie wymyślił sobie dedukcyjnie) doszedłem do przekonania, że to program dość radykalny, a tu pada, że człowiek przyjechał na weekend, na kilka spotkań, no max na miesiąc i to go wyposaża w odpowiednią wiedzę i daje asumpt do pracy własnej.

To gdzie jest prawda? Szybki szpil, czy mozolne przebudowywanie zawodnika, jak w przypadku Sebastiana?
Woszkowaty pisze: 13 paź 2022, 19:39 Nie wiem, czy w przypadku Pauli nie mylimy efektywnego z efektownym. Bo efektywnie na pewno, ale efektownie to już chyba mniej, patrząc np. na jej maraton z 2003r. Podkreślam, oceniając w kategorii ładnie, a nie efektywnie.
Ruch Pauli był nie raz analizowany czy tu czy tam. Większość zainteresowanych wie, że ruchy głowy nie mają żadnego znaczenia, bo liczy się to co się dzieje na linii bioder (czy gdzie tam).
Oczywiście Bartek F. to wie, ale z uwagi na to, że prowadzi rozmowę kierowaną do mniej zakonnych biegaczy, niż hard userzy forum, udał zdziwienie, która dla komentatorów sportowych nigdy nie było zdziwieniem udawanym.
1000m - 2:59.35 (VI'22) | 3000m - 10:32 (VI '18) | 5km - 17:12 (XI '22) | 10km - 35:29 (XI '22) | 15km - 55:57 (I '19) | HM - 1:20:31 (III '18) | M - 2:57:27 (IV '18)
Awatar użytkownika
Adam Klein
Honorowy Red.Nacz.
Posty: 31978
Rejestracja: 10 lip 2002, 15:20
Życiówka na 10k: 36:30
Życiówka w maratonie: 2:57:48
Lokalizacja: Polska cała :)

Nieprzeczytany post

Wywiad ciekawy, nawet dla mnie, bo tak w skrócie porządkujący Yacool Twoje wieloletnie poszukiwania.
I uważam, że one przez lata nabrały bardziej konkretnych, treningowych kształtów.
Zastanawiam się jak Ty byś wogole widział współpracę z zawodnikiem wyczynowym ktory ma trenera? Bo przez te lata raz na jakiś czas pytał się mnie jakiś trener „kto to jest ten Yacool”.
Jakieś zainteresowanie po ich stronie jest, ale z drugiej strony boją się może Twojej ortodoksyjności, w sensie, że „chłopie, zapomnij narazie o bieganiu, Ty się musisz nauczyć poprawnie ruszać”. Takie podejście kiedyś miałeś, teraz wydaje mi się, że już nie.
Może ten artykuł odważy trenerów żeby z Tobą porozmawiać, w kwestii jakiejś współpracy gdzie nie baliby się, że zabierzesz im zawodnika, ale że będziecie razem dążyć do wspólnego celu, tzn, Ty się będziesz zajmował ruchem, a on układem bodźców i że będziecie się rozumieli, że taki czy taki trening „ruchu” jest jednocześnie takim lub takim typem zmęczenia.
ODPOWIEDZ