Teraz jest Pn, 16 września 2019, 14:26

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 164 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 11  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Plan treningowy na 10km
Nowy postNapisane: Pt, 2 stycznia 2015, 14:59 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Wt, 14 czerwca 2011, 12:13
Posty: 1984
Lokalizacja: Łódź
Rolli napisał(a):
Złudzenie i wprowadzanie w błąd.

To jest wlasnie to co robisz amatorom na tym forum.
Rolli napisał(a):
Najważniejsza faktorem trenowanym przesz takie odcinki jest ulepszanie techniki i ekonomi biegu oraz przygotowywanie organizmu do biegu na wyższych szybkościach bez wchodzenie na wyższy poziom mleczanów, który powoduje znaczenie dłuższy czas regeneracji.

To dlaczego nie wystarcza 150m przebiezki przeciez one wlasnie temu sluza ? Poza tym jestes naiwny jesli uwazasz ze wymeczony amator bedzie dbal o technike biegu na wymeczajacyh 400-kach. Na pierwszej i drugiej moze jeszcze bedzie o tym myslal (inna sprawa czy myslenie bedzie skorelowane z faktycznym dzialaniem bo w 99% raczej nie) ale potem to bedzie juz tylko zapieprzanie zeby zapieprzac a nie bedzie mialo nic wspolnego z tym o czym piszesz.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Plan treningowy na 10km
Nowy postNapisane: Pt, 2 stycznia 2015, 15:00 
Offline
Stary Wyga
Stary Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 22 maja 2013, 11:57
Posty: 223
Rolli napisał(a):
(Jak będzie zainteresowanie, to dokładniej rozpisze, co jakie prędkości trenują w organizmie)

Jestem zainteresowany :)

_________________
36:39 1:19:45 2:53:10


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Plan treningowy na 10km
Nowy postNapisane: Pt, 2 stycznia 2015, 15:21 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 4 sierpnia 2007, 23:18
Posty: 7944
fantom napisał(a):

To jest wlasnie to co robisz amatorom na tym forum.
[quote="Rolli"]
Masz pełną racje. Powinno się opowiadać mity i mówić: nie biegaj tego albo tamtego, bo tak trenują zawodowcy. A my jesteśmy amatorami i nie możemy tak trenować, bo będziemy na zawodach biegać za szybko. (uwaga... ironia!)

Nikt nie radzi amatorom trenować jak zawodowcy, ale używać ich środki treningowe jest najbardziej wskazane.

Zresztą taki podziel na zawodowców i amatorów nie ma, według mnie, żadnego sensu. Ja dziele biegaczy, którzy chcą swoje czasy poprawić na mniej lub bardziej zaawansowanych.

_________________
BLOG


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Plan treningowy na 10km
Nowy postNapisane: Pt, 2 stycznia 2015, 18:04 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 9 września 2014, 15:29
Posty: 483
fantom napisał(a):
blackfish napisał(a):
Zgadzam się z Rollim, że żeby biegać szybciej trzeba po prostu szybciej biegać coraz dłuższe odcinki, a nie krótkie przebieżki czy interwały. Nie wiem natomiast czy nazywa się to poprawą szybkości, wytrzymałości szybkościowej czy wytrzymałości tempowej a może mocy, bo te pojęcia to dla mnie jeszcze masło maślane, bo ja początkujący jestem...

To co piszesz to sa frazesy a jesli jestes poczatkujacy to zapewniam cie, ze to coraz szybsze bieganie szybciej cie zniecheci albo spowoduje kontuzje niz poprawi twoja wydolnosc. Obieganie na tempach 1, 2 i 3 zakresu (czyli czysto tlenowo) da ci nieporownywalnie duzo wiecej niz napieprzanie czterysetek do pozygania.

Ale tu nie chodzi o "napieprzanie czterysetek do pozygania" tylko o różnicowanie treningu i przygotowanie do 36'/10K. Jeszcze raz zapytam, po co komuś bieganie 100m w 3'/km, jeśli on ma przebiec 100 razy tyle w 3'36"/km. Owszem taki trening raz na jakiś czas też może być dla poprawienia techniki (ładne, stylowe i szybkie 100-ki), ale to nie poprawi wyniku na 10K tak jak interwałowy trening z dłuższymi odcinkami np. 400m, a może nawet np. do 3-5 min. na tempie 5K albo piramidy 1-2-3-2-1min. na podobnym tempie. Nikt nie mówi, że ma być łatwo. A setki w 18 sek. są po prostu za łatwe. Dlaczego za łatwe? Bo za krótkie. Bo ja mogę pobiec kilka w serii w tym tempie, a o 36'/10K mogę tylko pomarzyć, więc co takie setki miały by mi dać? Tu potrzebna jest szybkość (wytrzymałość tempowa?) na długim dystansie a nie na 100 metrach.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Plan treningowy na 10km
Nowy postNapisane: So, 3 stycznia 2015, 01:06 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Wt, 14 czerwca 2011, 12:13
Posty: 1984
Lokalizacja: Łódź
blackfish napisał(a):
Ale tu nie chodzi o "napieprzanie czterysetek do pozygania" tylko o różnicowanie treningu i przygotowanie do 36'/10K. Jeszcze raz zapytam, po co komuś bieganie 100m w 3'/km, jeśli on ma przebiec 100 razy tyle w 3'36"/km. Owszem taki trening raz na jakiś czas też może być dla poprawienia techniki (ładne, stylowe i szybkie 100-ki), ale to nie poprawi wyniku na 10K tak jak interwałowy trening z dłuższymi odcinkami np. 400m, a może nawet np. do 3-5 min. na tempie 5K albo piramidy 1-2-3-2-1min. na podobnym tempie. Nikt nie mówi, że ma być łatwo. A setki w 18 sek. są po prostu za łatwe. Dlaczego za łatwe? Bo za krótkie. Bo ja mogę pobiec kilka w serii w tym tempie, a o 36'/10K mogę tylko pomarzyć, więc co takie setki miały by mi dać? Tu potrzebna jest szybkość (wytrzymałość tempowa?) na długim dystansie a nie na 100 metrach.

Radze poczytac ze zrozumieniem. Bieganie 1, 2 i 3 zakresu jest juz wystarczajacym roznicowaniem treningu dla przykladowego dystansu 10k. Jesli nie biegasz 100km tygodniowo i nie masz w nogach juz kilku kilo km-ow to daj sobie spokoj z interwalami bo najwieksze braki masz w wydolnosci tlenowej. Stosujac analogie matematyczna nie probuj rozwiazywac rownan rozniczkowych nie umiejac rozwiazywac prostych rownan algebraicznych. Nie uzywaj tutaj sloganow, ktorych znaczenia nie ogarniasz i nie wiesz do czego sluza.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Plan treningowy na 10km
Nowy postNapisane: So, 3 stycznia 2015, 03:34 
Offline
Honorowy Red.Nacz.
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 10 lipca 2002, 15:20
Posty: 31475
Lokalizacja: Polska cała :)
Rolli napisał(a):
fantom napisał(a):
Nawet biegacze ultra stosują trening wytrzymałości szybkościowej i robią od czasu do czasu 400ki. Wystarczy poszperać trochę w necie (ale nie u Adama, bo on się boi 400 :hahaha: ). Oczywiście są tez biegacze, którzy tego nie robią. Sa to jednak tylko biegacze wolni lub tacy którzy nie umieją wykorzystać swoich możliwości.

(Jak będzie zainteresowanie, to dokładniej rozpisze, co jakie prędkości trenują w organizmie)
.


Ja tez jestem zainteresowany. :)
Ale moze napisz Roli o jakich 400kach my tu mówimy? Jak szybko chciałbyś, żeby to biegać? Ile czasu jesteś w stanie utrzymać takie tempo w warunkach wyścigu? Oczywiscie termin "wytrzymałość szybkosciowa" juz coś mowi, ale wolałbym zeby to wyjaśnić.
Bo moze my nie zdajemy sobie sprawy, że sie zgadzamy.

_________________
Bieganie.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Plan treningowy na 10km
Nowy postNapisane: So, 3 stycznia 2015, 15:16 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 9 września 2014, 15:29
Posty: 483
fantom napisał(a):
Radze poczytac ze zrozumieniem. Bieganie 1, 2 i 3 zakresu jest juz wystarczajacym roznicowaniem treningu dla przykladowego dystansu 10k.

Czy bieganie 1, 2 i 3 zakresu jest wystarczającym treningiem dla 10K? Owszem zakresy są różnicowaniem treningu, ale ten fragment dyskusji nie dotyczył zakresów tylko biegania 100-ek vs 400-ek, a jedynym Twoim argumentem były ten poniżej. Chyba stać Cię na więcej...
fantom napisał(a):
Jesli nie biegasz 100km tygodniowo i nie masz w nogach juz kilku kilo km-ow to daj sobie spokoj z interwalami bo najwieksze braki masz w wydolnosci tlenowej.

Nie wiem dlaczego mnie obrażasz. To, że ktoś nie biega tak szybko jak Ty nie jest powinno być powodem. Nigdzie nie napisałem jaki jest mój trening (i czy biegam interwały). A poza tym, najważniejsze, nie o mnie jest ten wątek, tylko o złamaniu 36'/10K.
fantom napisał(a):
Stosujac analogie matematyczna nie probuj rozwiazywac rownan rozniczkowych nie umiejac rozwiazywac prostych rownan algebraicznych. Nie uzywaj tutaj sloganow, ktorych znaczenia nie ogarniasz i nie wiesz do czego sluza.

Po pierwsze to nie są żadne slogany, tylko konkretne propozycje. Tobie również radzę zamiast niezrozumiałych matematycznych metafor użyć merytorycznych argumentów i przykładów dotyczących biegania. Czy je ogarniam, czy nie, i czy wiem do czego służą, to nie Twój problem. M.in. po to podejmuję dyskusję, żeby się czegoś dowiedzieć, a nie żeby być obrażanym.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Plan treningowy na 10km
Nowy postNapisane: So, 3 stycznia 2015, 18:59 
Offline
Honorowy Red.Nacz.
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 10 lipca 2002, 15:20
Posty: 31475
Lokalizacja: Polska cała :)
Blackfish, i inni miłośnicy beztlenu.
Wiem, że ludzkie historie nie przekładają sie 1:1 ale moja jest tutaj idealnym przykładem, zreszta dlatego tak wierze w tą przewagę tlenu nad betlenem ale oczywiście teraz mam to jakoś teoretycznie podbudowane.
W październiku 2001 przebiegłej mój prywatny maraton, opisałem to kiedyś tutaj:
http://bieganie.pl/?show=1&cat=14&id=516

To było 21 października, wynik około 3:20 (około, bo zapomniałem wyłączyć zegarek).
Po kilku dniach, po dojściu do siebie zacząłem szukać nowych celów.
Maraton (już taki normalny) zaplanowałem za rok (Berlin 2002).
Pomyślałem, że przez ten czas póki pogoda jest dobra zacznę jakiś trening który pozwoli mi poprawić czas na dychę.
Znalazłem jakiś plan, który zakładał właśnie bieganie klasycznych akcentów jakie "sie robi": 400ki jednego dnia, 1000ki innego, poza tym sporo truchtania.
Chyba w połowie grudnia nie było jeszcze śniegu i pobiegliśmy z poznanym na stadionie kolegą na warszawskim AWF 10 km na biezni. On był dobry, trenował biegi średnie, mówił, że ociera sie o kadrę polski (nie pamietam nazwiska, wtedy jeszcze w tym nie siedziałem).
Pobiegłem 40:24, z mocnym finiszem. Byłem trochę sfrustrowany, bo miałem wrażenie, że ten trening nic mnie nie przesuwa, zupełnie nie wiedziałem jak zrobic postęp, do głowy by mi nie przyszło, że objętość i "tlen".
Potem aura już nie pozwalała na takie mocne treningi, śnieg, ciemno, ślisko.
Biegałem spokojne w tygodniu ale 3 razy w tygodniu chodziłem na siłownie (laczylem jakoś z bieganiem).
W weekend najważniejszy był bieg na który wyciągał mnie kolega z siłowni. 24-25 km.
Mocna końcówka.
W połowie marca wyszedłem na trening z zamiarem przebiegnięcia 20km.
Ponieważ biegło mi sie dobrze to stwierdziłem, że na mojej trasie pocisne mocno pierwsza dyszke, żeby zobaczyć ile mi wyjdzie. Wyszło 36:30. Potem dokrecilem już spokojnie jeszcze dyszke.
Zero beztlenu, nawet zero jakiejkolwiek szybkości.

Nie mowię, że jakieś formy beztlenu nie mogą w czymś pomoc, ale to jest już mowa o zawodnikach z wysokiego poziomu, gdzie trzeba szukać nowych środków.
Na amatorskim poziomie 40min +/- 5 min piłowanie beztlenu w interwale to strata czasu.
Rozwój moze i jest ale jestem pewien, że gdyby nie użycie tych treningów mielibyśmy więcej czasu na zrobienie treningów celowych, a tak musimy odpoczywać.
Czasem chyba sie komuś wydaje, że "prawdziwe bieganie" zaczyna sie dopiero jak wprowadzimy te mocne, beztlenowe interwały. Taka maniera.
Jeszcze jako ciekawostka powiem, że wtedy, w marcu 2002 roku zinterpretowalem to zupełnie odwrotnie.
Uznałem, że skoro nie robiąc jakiegoś specjalistycznego treningu, interwałów, przesunalem sie na 36:30(w samotnym biegu, jako cześć treningu) to gdybym robił to bym był gość.
No i od czerwca znowu zacząłem raz w tygodniu biegać jakieś idiotyczne, znalezione na amerykańskich portalach 800ki, które biegałem bardzo mocno jak na mnie (2:35-2:45) i które zawsze dostarczały mi przekonania, że zapierdzielam prawie do wyrzygania, czyli jest dobrze.
Czasami biegałem 400ki, tez szybko.
Jak pewnie wiecie, maraton pobiegłem w 2:58, nawet jeśli przez błędy w strategii mogłem był pobiec o 4-5 minut lepiej to faktycznie ten trening od czerwca do września nie przesunął mnie o jakiś poziom wyżej. Byłem tym samym zawodnikiem co w marcu.
Cztery miesiące stałem w miejscu. Dlaczego? Tydzień treningowy traciłem na dochodzenie do siebie po interwałach. Moze zajmowałoby to mniej czasu, ale przecież poza tym treningiem miałem tez inne, łącznie biegałem około 100km.

Tak wiec ta historia (jeśli komuś chciało sie czytać) pokazuje, że .... Niech każdy sobie dośpiewa co pokazuje. :

_________________
Bieganie.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Plan treningowy na 10km
Nowy postNapisane: So, 3 stycznia 2015, 20:10 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 9 września 2014, 15:29
Posty: 483
Adam Klein napisał(a):
Blackfish, i inni miłośnicy beztlenu.

Cieszę się na taki rzeczowy post, choć to początkowe (powyższe) uogólnienie zbędne. Nie jestem miłośnikiem beztlenu czy tlenu tylko biegania :-)
Dyskusja dotyczy, jeszcze raz powtórzę, nie mojego treningu, tylko sensowności biegania 100 czy 400ek dla osoby chcącej złamać 36'/10K. Tu nie ma nic do rzeczy czy ja biegam interwały czy nie.
Adam Klein napisał(a):
W październiku 2001 przebiegłej mój prywatny maraton, opisałem to kiedyś tutaj:
http://bieganie.pl/?show=1&cat=14&id=516

Super! Fajny artykuł, choć myślałem, że tych maratonów było więcej...
Adam Klein napisał(a):
Pomyślałem, że przez ten czas póki pogoda jest dobra zacznę jakiś trening który pozwoli mi poprawić czas na dychę. [...] Chyba w połowie grudnia nie było jeszcze śniegu i [...] Pobiegłem 40:24, z mocnym finiszem. Byłem trochę sfrustrowany, bo miałem wrażenie, że ten trening nic mnie nie przesuwa, zupełnie nie wiedziałem jak zrobic postęp, do głowy by mi nie przyszło, że objętość i "tlen".

Ale przecież ten czas na dychę 1,5 miesiąca po maratonie 3:20, jest przecież lepszy niż według kalkulatora z pierwszej strony, więc nie wiem czemu to sfrustrowanie. Moim zdaniem forma rosła...
Adam Klein napisał(a):
Biegałem spokojne w tygodniu ale 3 razy w tygodniu chodziłem na siłownie (laczylem jakoś z bieganiem).
W weekend najważniejszy był bieg na który wyciągał mnie kolega z siłowni. 24-25 km. Mocna końcówka.
W połowie marca wyszedłem na trening z zamiarem przebiegnięcia 20km. Ponieważ biegło mi sie dobrze to stwierdziłem, że na mojej trasie pocisne mocno pierwsza dyszke, żeby zobaczyć ile mi wyjdzie. Wyszło 36:30. Potem dokrecilem już spokojnie jeszcze dyszke. Zero beztlenu, nawet zero jakiejkolwiek szybkości.

Ale może zadziała siłownia, gdzie poprawiłeś siłę, która pozwoliła Ci dłużej biec (podnosić kolana) w szybkim tempie.
Adam Klein napisał(a):
No i od czerwca znowu zacząłem raz w tygodniu biegać jakieś idiotyczne, znalezione na amerykańskich portalach 800ki, które biegałem bardzo mocno jak na mnie (2:35-2:45) i które zawsze dostarczały mi przekonania, że zapierdzielam prawie do wyrzygania, czyli jest dobrze. Czasami biegałem 400ki, tez szybko.
Jak pewnie wiecie, maraton pobiegłem w 2:58, nawet jeśli przez błędy w strategii mogłem był pobiec o 4-5 minut lepiej to faktycznie ten trening od czerwca do września nie przesunął mnie o jakiś poziom wyżej. Byłem tym samym zawodnikiem co w marcu.
Cztery miesiące stałem w miejscu. Dlaczego? Tydzień treningowy traciłem na dochodzenie do siebie po interwałach. Moze zajmowałoby to mniej czasu, ale przecież poza tym treningiem miałem tez inne, łącznie biegałem około 100km.

Tak jest Twoja interpretacja. Choć przecież progres był. Ile chciałeś się poprawić w 4 miesiące w maratonie? Ta dycha na treningu... wiem kalkulatory nie zawsze pokazują rzeczywistość, ale spójrzmy... 36:30 daje 2:48, czyli 10 min. różnicy... błąd pomiaru na treningu, taktyka, błąd kalkulatora... jednym słowem w granicy błędu. Nie chodzi mi przekomarzanie, tylko pokazanie, że interpretacja może być różna. I tak naprawdę to właściwie nie możliwe jest ocenienie co by było gdyby, bo z każdym treningiem jest się już innym biegaczem i teoretycznie można by na nowo definiować kolejne treningi.

Zakończmy już "mój wątek" w tym wątku i wróćmy do tematu, czyli jak z 39' zejść na 36' i czy biegać 100ki czy 400ki. A jak nie, to dlaczego?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Plan treningowy na 10km
Nowy postNapisane: So, 3 stycznia 2015, 20:39 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): N, 6 października 2013, 11:47
Posty: 56
Lokalizacja: Zduńska Wola
Ta dyskusja coraz bardziej mi się podoba.

Nie wiedziałem, że takie zainteresowanie będzie tematem.

Wreszcie będę mógł spróbować kilka możliwości, dostosować któryś z wariantów do swojego organizmu i poznać go bardziej.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Plan treningowy na 10km
Nowy postNapisane: So, 3 stycznia 2015, 21:47 
Offline
Honorowy Red.Nacz.
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 10 lipca 2002, 15:20
Posty: 31475
Lokalizacja: Polska cała :)
Blackfish
Tutaj (poniżej) jest moje częściowe wytłumaczenie dlaczego tego NIE biegać, niestety nie jest to tekst skończony, potem napisałem kolejna cześć ale nie miałem czasu na jeszce kolejna w ktorej chciałbym wytłumaczyć ze ja wcale nie mowię, że należy omijać te prędkości a jedynie, że trzeba je traktować jak "narzędzie na siłowni" na znacznie krótszych odcinkach bo absolutnie żadnych korzysci dlugas z 400metrowego odcinka miec nie bedzie a raczej degradacje.
http://bieganie.pl/?show=1&cat=137&id=6434

A co do Twojego wniosku o moim poziomie z prywatnego maratonu.
Jak sie możesz domyślić, w debiucie nie pobiegłem mądrze. Na połowie miałem czas poniżej 1h30, czyli to jest poziom mniej wiecej 40:30 na dychę, z tym, że potem przebiegłem jeszcze przecież półmaraton. Czyli faktycznie byłem wtedy pewnie na lepszym poziomie niż kiedy po "specjalistycznym" treningu pod dychę pobiegłem 40:24.

_________________
Bieganie.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Plan treningowy na 10km
Nowy postNapisane: So, 3 stycznia 2015, 23:00 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 4 sierpnia 2007, 23:18
Posty: 7944
Adam Klein napisał(a):
Blackfish, i inni miłośnicy beztlenu.

Adam... tu nie chodzi o tlen czy beztlen, tylko o mieszanie tych treningów. A te twoje historyjki o 36:30 jakoś trzeba by było na zawodach pokazać.

Moje historia jest krótsza:
Mieszany trening i chęć szybkiego biegania: I? Czasy dużo szybsze w wieku dużo starszym. Wiec? logicznie patrząc, jak wezmę twój trening będę biegał maraton o 20' wolniej i dychę o 3 minuty. :bum:

_________________
BLOG


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Plan treningowy na 10km
Nowy postNapisane: So, 3 stycznia 2015, 23:11 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Wt, 14 czerwca 2011, 12:13
Posty: 1984
Lokalizacja: Łódź
blackfish napisał(a):
Po pierwsze to nie są żadne slogany, tylko konkretne propozycje. Tobie również radzę zamiast niezrozumiałych matematycznych metafor użyć merytorycznych argumentów i przykładów dotyczących biegania. Czy je ogarniam, czy nie, i czy wiem do czego służą, to nie Twój problem. M.in. po to podejmuję dyskusję, żeby się czegoś dowiedzieć, a nie żeby być obrażanym.

Nigdzie cie nie obrazilem a merytorycznie czesciowo juz sie wypowiedzialem ale widocznie nie doczytales. Dlaczego 150ki a nie 400ki ? Wedlug Rollego ten trening ma poprawiac technike i ekonomike biegu ale zauwaz ze Rolli jest sredniakiem i dodatkowo kompletnie oderwanym od rzeczywistosci amatorskiej. Zakladajac ze amator biegnacy 400m jest w stanie poprawnie utrzymac (w jego mniemaniu) technike po 200m zaczyna wchodzic w beztlen i walczy o tempo pieprzac przy tym calkowicie technike (bo miesnie nie daja juz rady). Po dwoch takich czterysetkach nie jest w stanie juz nawet przez 200m dbac o technike ale probuje je trzepac do 10 powtorzen bo tak trzeba kompletnie tracac caly cel tego cwiczenia. 30s przebiezki to znacznie lepszy wariant na poprawianie techniki i ekonomiki bo ciagle jestes z zakresie tlenowym nawet mimo duzej intensywnosci.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Plan treningowy na 10km
Nowy postNapisane: So, 3 stycznia 2015, 23:18 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 4 sierpnia 2007, 23:18
Posty: 7944
Adam Klein napisał(a):
Tutaj (poniżej) jest moje częściowe wytłumaczenie dlaczego tego NIE biegać, niestety nie jest to tekst skończony, potem napisałem kolejna cześć ale nie miałem czasu na jeszce kolejna w ktorej chciałbym wytłumaczyć ze ja wcale nie mowię, że należy omijać te prędkości a jedynie, że trzeba je traktować jak "narzędzie na siłowni" na znacznie krótszych odcinkach bo absolutnie żadnych korzysci dlugas z 400metrowego odcinka miec nie bedzie a raczej degradacje.

Co jest, jak wiele twoich artykułów, niczym nie potwierdzone w praktyce i nie udokumentowane naukowo, i co najgorsze ze jest sprzeczne z treningami prawie wszystkich trenerów światowych.

Ja by proponował takie kilkomiesięczne szkolenie trenera lekkiej, wtedy byś może poznał podstawy treningowe.

Juz prawie miałem przygotowany opis prędkości, jakie się stosuje w treningach, bo myślałem, ze jest jakieś zainteresowanie, ale znowu zostałem ściągnięty na ziemie i mi się przypomniało, ze tu stosuje i liczy się tylko argumentacja publicystyczna. A fakty? Kogo interesują fakty?

A ze ja pisać nie umie, czyli nie mam argumentów.

_________________
BLOG


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Plan treningowy na 10km
Nowy postNapisane: So, 3 stycznia 2015, 23:33 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 9 września 2014, 15:29
Posty: 483
Rolli napisał(a):
Juz prawie miałem przygotowany opis prędkości, jakie się stosuje w treningach, bo myślałem, ze jest jakieś zainteresowanie, ale znowu zostałem ściągnięty na ziemie i mi się przypomniało, ze tu stosuje i liczy się tylko argumentacja publicystyczna. A fakty? Kogo interesują fakty?

A ze ja pisać nie umie, czyli nie mam argumentów.

Rolli, jak możesz to napisz! Dla wszystkich czytających forum. Nie zniechęcaj się kontrargumentami. Po to jest dyskusja, a i tak każdy zadecyduje sam jaki trening wybrać... a zmierzymy się w zawodach :bum:


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 164 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8 ... 11  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: jacekkr, kamilcia28 i 35 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL