Teraz jest N, 9 sierpnia 2020, 17:00

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 53 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu „Byłoby mi wstyd nie ukończyć
Nowy postNapisane: Pt, 31 stycznia 2020, 09:11 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 8 maja 2007, 13:04
Posty: 361
Lokalizacja: Luboń k/Poznania
Cały dorobek życiowy/zawodowy - sprowadzić do jednej niefortunnej wypowiedzi... To tez jest dosyć słabe.
Oglądając redaktora Kuźniara przez wiele lat w porannym paśmie informacyjnym - bardzo pozytywnie oceniałem jego prace, przygotowanie do tematu.
Filmik nagrany raczej z nie z myślą o doświadczonych biegaczach - bo nic tam odkrywczego nie ma.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu „Byłoby mi wstyd nie ukończyć
Nowy postNapisane: Pt, 31 stycznia 2020, 09:35 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Pt, 13 grudnia 2013, 09:51
Posty: 515
Pixa napisał(a):
Nie, naprawdę nie każdy. Poza tym nawet jeśli, to czymś innym jest odnieść rzeczy do Wallmartu gdy zarabiasz średnią krajowa, a co innego gdy jest to wielokrotność tejże sumy.
O'rly :szok:

Nie znam człowieka, oprócz tej historii z Walmartem, która istotnie była niefortunna (acz niewiele bardziej, niż zacytowana powyżej wypowiedź) , ale trochę mi się zdaje, że została wykorzystana jako narzędzie narodowego leczenia kompleksów. Tudzież próba wyszukania kogoś kto, że tak powiem, dostał z klasówki jeszcze mniej punktów niż ja (a ja dostałem 7 na 40).

Spacer w lesie zamienionym przez współobywateli w śmietnik albo powyciągane produkty z torebek w biedronce każą mi inaczej ustawiać granice buractwa.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu „Byłoby mi wstyd nie ukończyć
Nowy postNapisane: Pt, 31 stycznia 2020, 10:53 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 23 listopada 2008, 21:56
Posty: 1569
michu77 napisał(a):
Cały dorobek życiowy/zawodowy - sprowadzić do jednej niefortunnej wypowiedzi... To tez jest dosyć słabe.

Wypowiedź była jedna, ale dotyczyła konkretnego zdarzenia.
A zwykłe doświadczenie życiowe podpowiada, że tego typu "zdarzenia" przydarzają się Kuźniarowi częściej, i dotyczą szerszego zakresu spraw, niż tylko zakup wanienki czy fotelika dla dziecka. Ale, w social mediach już nas raczej o tym nie poinformuje. ;)

_________________
Biegam, więc jestem. :)

pozdrawiam
Jarosław


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu „Byłoby mi wstyd nie ukończyć
Nowy postNapisane: Pt, 31 stycznia 2020, 11:32 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): N, 24 czerwca 2018, 16:34
Posty: 683
mpruchni napisał(a):
Spacer w lesie zamienionym przez współobywateli w śmietnik albo powyciągane produkty z torebek w biedronce każą mi inaczej ustawiać granice buractwa.


Widać mamy inne standardy, bo ja inaczej niż buractwem nie potrafię nazwać zachowania Kuźniara dot. Wallmartu.

_________________
Biegam od lipca 2017
5 km - 21:10 (IX 2019)
10 km - 44:09 (III 2020)
HM - 1:42:42 (VI 2019)
M - 4:11:10 (IX 2019)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu „Byłoby mi wstyd nie ukończyć
Nowy postNapisane: Pt, 31 stycznia 2020, 11:41 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 16 stycznia 2014, 11:35
Posty: 3217
Lokalizacja: Woodge aka Uć
Generalnie zauważyłem, że w kraju, gdzie tak jak mpruchni pisze, wystarczy przejść po lesie, czy posłuchać/poczytać ludzi na Facebooku, a wszelkie cwaniactwo i kombinatorstwo urasta niemalże do rangi szlachetności, kwestia fotelika Kuźniara, jakkolwiek kiepska by nie była, ostro była i jeszcze czasem jest grzana głównie ze względu na jego dość określone poglądy polityczne :taktak:

_________________
Mój blog biegowy & Komentarze do bloga & Profil na Endomondo
5 km - 22:13 (2020)
10 km - 44:41 (2018) i plan na poprawę w maju
HM - 1:47:11 (2014)
M - 3:59:38 (2014)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu „Byłoby mi wstyd nie ukończyć
Nowy postNapisane: Pt, 31 stycznia 2020, 12:02 
Offline
Dyskutant
Dyskutant

Dołączył(a): Cz, 15 października 2015, 12:16
Posty: 33
Lokalizacja: Zachodniopomorskie
Cała dyskusja na temat Kuźniara jest mocno wyolbrzymiona. Ukamieniować czy ułaskawić gościa. Jakbym oglądał "Wiadomości" kontra "Fakty" - ten sam wątek, ale inne interpretacje w zależności kto komentuje. A określone poglądy polityczne na tym forum są nie bez znaczenia. Mam wrażenie, że gdyby zamiast Kuźniara taką wypowieć zamieśił osobnik z obcji "Wiadomości" to ludzie którzy tu biczują Kuźniara zapewne urzywaliby inny argumentów. A może się mylę - forma jest pustką, pustka jest formą. Miłego dnia dla Wszystkich :hej:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu „Byłoby mi wstyd nie ukończyć
Nowy postNapisane: Pt, 31 stycznia 2020, 12:08 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Pt, 13 grudnia 2013, 09:51
Posty: 515
Pixa napisał(a):
mpruchni napisał(a):
Spacer w lesie zamienionym przez współobywateli w śmietnik albo powyciągane produkty z torebek w biedronce każą mi inaczej ustawiać granice buractwa.


Widać mamy inne standardy, bo ja inaczej niż buractwem nie potrafię nazwać zachowania Kuźniara dot. Wallmartu.
Jak zrozumiałem, Twoje są takie, że jak się zarabia średnią krajową, to można używane produkty pod koniec gwarancji oddawać do sklepu jako uszkodzone, a nie można, jak się zarabia powyżej średniej, więc rzeczywiście mamy inne standardy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu „Byłoby mi wstyd nie ukończyć
Nowy postNapisane: Pt, 31 stycznia 2020, 12:44 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): N, 24 czerwca 2018, 16:34
Posty: 683
Bardzo nadinterpretujesz to co napisałem. Uważam takie zachowanie za wieśniactwo w każdym wypadku, ale gdy mówimy o osobie niezamożnej, jestem jeszcze w stanie zrozumieć motyw. Nie mówiąc już o tym, że Kuźniar chwalił się swoją "zaradnością" na lewo i prawo.

P.S.
Dyskusja nie dotyczy zwracania produktów przed końcem gwarancji.

_________________
Biegam od lipca 2017
5 km - 21:10 (IX 2019)
10 km - 44:09 (III 2020)
HM - 1:42:42 (VI 2019)
M - 4:11:10 (IX 2019)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu „Byłoby mi wstyd nie ukończyć
Nowy postNapisane: Pt, 31 stycznia 2020, 12:47 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): N, 24 czerwca 2018, 16:34
Posty: 683
sochers napisał(a):
kwestia fotelika Kuźniara, jakkolwiek kiepska by nie była, ostro była i jeszcze czasem jest grzana głównie ze względu na jego dość określone poglądy polityczne :taktak:


Ja nie wiem jako Kuźniar ma poglądy (serio! świat celebrytów jest mi zupełnie obcy), co nie zmienia mojego zdania o jego burackim zachowaniu. Kurła "zaradny" się znalazł...

_________________
Biegam od lipca 2017
5 km - 21:10 (IX 2019)
10 km - 44:09 (III 2020)
HM - 1:42:42 (VI 2019)
M - 4:11:10 (IX 2019)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu „Byłoby mi wstyd nie ukończyć
Nowy postNapisane: Pt, 31 stycznia 2020, 12:57 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 23 listopada 2008, 21:56
Posty: 1569
Pixa napisał(a):
Widać mamy inne standardy, bo ja inaczej niż buractwem nie potrafię nazwać zachowania Kuźniara dot. Wallmartu.

Co jest buractwem a co nie to kwestia indywidualnej oceny,
natomiast, z formalnego punktu widzenia, Kuźniar:
1) dokonał OSZUSTWA - bo potwierdził nieprawdę, że te wszystkie klamoty "mu nie pasowały", podczas gdy, z kontekstu wynika jasno, że pasowały jak najbardziej,
2) w następstwie powyższego, dokonał WYŁUDZENIA kwoty otrzymanej za zwrócone klamoty.

_________________
Biegam, więc jestem. :)

pozdrawiam
Jarosław


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu „Byłoby mi wstyd nie ukończyć
Nowy postNapisane: Pt, 31 stycznia 2020, 13:01 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): N, 24 czerwca 2018, 16:34
Posty: 683
jarjan napisał(a):
Pixa napisał(a):
Widać mamy inne standardy, bo ja inaczej niż buractwem nie potrafię nazwać zachowania Kuźniara dot. Wallmartu.

Co jest buractwem a co nie to kwestia indywidualnej oceny,
natomiast, z formalnego punktu widzenia, Kuźniar:
1) dokonał OSZUSTWA - bo potwierdził nieprawdę, że te wszystkie klamoty "mu nie pasowały", podczas gdy, z kontekstu wynika jasno, że pasowały jak najbardziej,
2) w następstwie powyższego, dokonał WYŁUDZENIA kwoty otrzymanej za zwrócone klamoty.


Na pewno zachował się nie fair.

_________________
Biegam od lipca 2017
5 km - 21:10 (IX 2019)
10 km - 44:09 (III 2020)
HM - 1:42:42 (VI 2019)
M - 4:11:10 (IX 2019)


Ostatnio edytowano Pt, 31 stycznia 2020, 16:08 przez Pixa, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu „Byłoby mi wstyd nie ukończyć
Nowy postNapisane: Pt, 31 stycznia 2020, 13:24 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 16 stycznia 2014, 11:35
Posty: 3217
Lokalizacja: Woodge aka Uć
Pixa, to w takim razie jesteś wyjątkowy w skali antyfanów Kuźniara i możesz tam przy mojej wypowiedzi mentalnie się wykreślić ;)

A osoba niezamożna vs osoba zamożna w kontekście takiego dość żenującego polaczkowania nie ma żadnego znaczenia (mimo że łatwiej jest to "puścić" zwykłemu człowiekowi), relatywizacja nie sprzyja utrzymywaniu jednolitych norm moralnych.

Kradzież (choć tu nie mieliśmy do czynienia z kradzieżą - przeszedłem płynnie do ogółu) jest kradzieżą nieważne, czy chodzi o flaszkę czy tira. Generalnie kradzież w sytuacji w której się kraść nie musi nie jest niczym usprawiedliwiona. Natomiast cały czas śmieszy mnie, jaką falę hejtu to spowodowało, i śmiem twierdzić, że znacznie większą niż powinno.

Niemniej pamiętajcie, że firmy takie jak Wal-Mart, Castorama, Ikea czy cokolwiek innego wstawicie są świadome takich sytuacji i mają to wbite w koszty i w strategię sprzedaży i obsługi Klienta (taki bodajże Marks&Spencer o ile dobrze kojarzę reklamacje do załóżmy 15 GBP zawsze rozpatruje pozytywnie, a zagraniczne - wszystkie, bez względu na kwotę) - klient może kupić, przymierzyć/sprawdzić/oddać, czasem nawet używane (choć nie powinien tego robić). Firma nie zbiednieje, a klient wróci, tym bardziej, że Walmart nie musiał przyjmować zwrotu. Więc weźcie się wyluzujcie jeśli chodzi o Kuźniara, świećcie przykładem dla takich jak on swoimi nieskalanymi normami moralnymi, a film obejrzyjcie dla samych widoków :spoczko:

_________________
Mój blog biegowy & Komentarze do bloga & Profil na Endomondo
5 km - 22:13 (2020)
10 km - 44:41 (2018) i plan na poprawę w maju
HM - 1:47:11 (2014)
M - 3:59:38 (2014)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu „Byłoby mi wstyd nie ukończyć
Nowy postNapisane: Pt, 31 stycznia 2020, 14:26 
Offline
Stary Wyga
Stary Wyga

Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2015, 15:53
Posty: 188
Lokalizacja: za rogiem
Walmart czy nie Walmart, Kuźniar taki czy śmaki - nie mi o tym mówić, bo w USA nie byłem, a Kuźniara nie znam.

Odniosę się jedynie do spraw, które rażą mnie w samym wywiadzie i filmie.

1. Już w pierwszym zdaniu dowiaduję się, że Kuźniar był Australii, a z dalszych wypowiedzi na temat treningu dowiaduję się, że był w Somalii. W sumie nie ma to żadnego związku ani z bieganiem, ani z NYC Marathon. Wygląda to na próbę zdobycia +1000 do fejmu/fajskości.

2. Zauważam spory rozgardiasz w sprawach treningowych i kwestiach przygotowania:

a) "Raz też udało mi się zrobić prawie 30 kilometrów w ramach przygotowań. Wiesz, one nie były regularne, ale wiedziałem, że muszę swoje wybiegać. Znajomi mówili, że mogę nie układać sobie jakichś skomplikowanych treningów, ale muszę wybiegać większą liczbę kilometrów." - "mówili, że muszę wybiegać większą liczbę kilometrów", ale "prawie 30 kilometrów w ramach przygotowań" udało się zrobić raz.

b) "Nie mam czasu, by mieć trenera, który mnie pokieruje. Działałem wiele lat w mediach i takie podejście mi się zawsze w jakimś sensie sprawdziło. Wiem, gdzie jest moje miejsce i nie udaję profesjonalisty tam, gdzie nim nie jestem. Staram się za to albo rozmawiać, albo podglądać, albo czytać tych, którzy się na tym znają. I z ich zachowania, komunikowania wyciągać wnioski. Przez to wiedzieć, co mi wolno, czego nie. Bardziej podglądanie i wyciąganie wniosków dla siebie, niż regularne spotkania i realizowanie czyjegoś planu."

- skoro nie ma czasu, to może warto mieć kogoś, kto pokieruje, aby nie działać na ślepo?
- "nie udaję profesjonalisty" - to może tym bardziej przydałby się jakiś trener, który przygotuje do poważnych zawodów, w których zawodnik startuje jako ambasador marki?
- rozmawianie, podglądanie, czytanie innych i wyciąganie "wniosków z ich zachowania i komunikowania, przez co wiadomo, co mi wolno, czego nie" - dla amatorów i potencjalnych maratończyków-debiutantów jest to rada o znikomej wartości i przy okazji bardzo niekonkretna (nie wiadomo kogo podglądał i jakie wnioski wyciągał, a przede wszystkim jakie te wnioski miały przełożenie na praktykę, gdyby ktoś chciał "zacząć jak Kuźniar", to w sumie nie wiedziałby jak). Należy też się zastanowić, czy skuteczniejszy i jednak mniej czasochłonny nie byłby wspomniany wyżej trener.

Poza tym mówi to facet, który żyje m. in. ze szkoleń (np. z zakresu "personal branding" - cokolwiek to jest). Mógłbym skomentować, że ludzie na szkolenia nie mają czasu, wiedzą, gdzie ich miejsce i nie udają profesjonalistów, starają się za to rozmawiać, albo podglądać, albo czytać tych, którzy się na tym znają i z ich zachowania oraz komunikowania wyciągać wnioski. Bardziej podglądanie i wyciąganie wniosków dla siebie, niż regularne szkolenia z personal brandingu i stosowanie się do cudzych zaleceń.

c) "A czego się o sobie dowiedziałeś?

Że muszę się bardziej pilnować. "

Gdyby miał trenera, musiałby się mniej pilnować.

3. Reszta:

"Jak zniosłeś maraton fizycznie? Bolało?

Bolało w tym momencie, w którym podobno miało boleć. Poza tym, że byłem tam w pracy, koncentrowałem się też na tym, żeby nie przynieść sobie… wstydu. Jeśliby przyjechał na maraton do Nowego Jorku anonimowy człowiek i nie ukończył go, to pewnie by go to tak bardzo nie bolało, jak mnie, gdy chcę wszystko ludziom pokazać, do tego zabieram tam swojego operatora, fotografa. Więc myślałem, że jeśli nie dam rady, to będzie mi po ludzku, ale też po „zawodowemu” wstyd. " (+ ciąg dalszy na temat "ciężkich nóg" itp.)

Kolejny argument przemawiający za przygotowaniami z trenerem.


Teraz film - sporo w nim coelhizmów, od których bolą zęby:

- "będziesz innym człowiekiem",
- "jak przekroczysz linię mety, niezależnie od bólu, będziesz czuł to jakbyś miał 20 lat",

mój ulubiony fragment mniej więcej w okolicach 2:00:

- "Ale żółtodziób na królewskim dystansie? Kto dał mi prawo deptać ścieżkę profesjonalistów?" - mówi facet, który zaraz wystartuje w kwintesencji amatorskiego biegania razem kilkudziesięcioma tysiącami amatorów, z których sporo to z pewnością debiutanci.
- "Zaryzykowałem" - co dokładnie? W czym tkwiło ryzyko?

Do końca ból, łzy, szczęście, dowód, że możemy, bolesne kilometry, walka z samym sobą, nie wolno się poddawać ale jednak "się biegnie te 42 kilometry w towarzystwie tych biegaczy i rzeczywiście jest fajnie".

Podsumowując:
- piękna reklama Nowego Jorku,
- kryptoreklama New Balance skierowana do początkujących,
- absolutne zero merytoryki jeśli chodzi o kwestie przygotowań i w sumie brak konkretu na jakikolwiek temat,
- bohater-obieżyświat między bieganiem w Australii a eksploracją Somalii wpada do Nowego Jorku trochę się pokrygować przed ryzykownym startem na "królewskim dystansie" ramię w ramię z profesjonalistami, ku zaskoczeniu wszystkich na końcu okazuje się, że jednak można.


Ostatnio edytowano Pt, 31 stycznia 2020, 17:45 przez mam_platfusa, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu „Byłoby mi wstyd nie ukończyć
Nowy postNapisane: Pt, 31 stycznia 2020, 14:41 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): N, 24 czerwca 2018, 16:34
Posty: 683
Ja uważam, że jak ktoś "biegnie" maraton na 5h, to trener jest mu naprawdę zbędny.

_________________
Biegam od lipca 2017
5 km - 21:10 (IX 2019)
10 km - 44:09 (III 2020)
HM - 1:42:42 (VI 2019)
M - 4:11:10 (IX 2019)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu „Byłoby mi wstyd nie ukończyć
Nowy postNapisane: Pt, 31 stycznia 2020, 14:49 
Offline
Stary Wyga
Stary Wyga

Dołączył(a): Pt, 6 lutego 2015, 15:53
Posty: 188
Lokalizacja: za rogiem
Pixa napisał(a):
Ja uważam, że jak ktoś "biegnie" maraton na 5h, to trener jest mu naprawdę zbędny.


Za punkt honoru uznałem, że nie będę w tej dyskusji w sposób niewywołany nawiązywał do wyniku, który może być różnorako oceniany ("każdemu jego Everest").

Ale jeśli jednak do tego doszło i o tym mówimy, to uzyskany czas jest kolejnym argumentem ZA trenerem, bo skoro "jestem ambasadorem marki, biorę do USA żonę, dziecko, operatora i będę po powrocie robił na ten temat mniejsze lub większe halo, to może warto powalczyć o w miarę sensowny (znów: każdemu jego Everest) czas"?


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 53 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 36 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL