Ile "kosztuje" bieganie?

Ile płacisz za bieganie w ciągu roku?

Do 500 zł
18
29%
500 zł - 1000 zł
22
35%
1000 zł - 2000 zł
14
22%
Powyżej 2000 zł
9
14%
 
Liczba głosów: 63
Awatar użytkownika
Jarek Gniewek
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1227
Rejestracja: 28 maja 2003, 21:36
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Nieprzeczytany post

Bieganie jest chyba najtańszym sportem. Jako że zbliża się koniec roku i czas podsumowań czy nie zastanawialiście się ile inwestujecie w swoje hobby? Ja wiem że kochacie to co robicie i trudno jest czasem się z tą "miłością" rozliczać, ale media ostatnio strasza nas wielkim kryzysem gospodarczym, wiec i może tu jest możliwość zaoszczędzenia?
Buty- przynajmniej 2 pary na rok, spodenki, koszulki, dresy, odżywki... 2-3 tyś PLN - doznanie - bezcenne :-)
"Umysł jest wszystkim; mięśnie - tylko kawałkami gumy. Stałem się taki, jaki jestem,
 właśnie dzięki mojemu umysłowi".
New Balance but biegowy
Awatar użytkownika
Friend
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1683
Rejestracja: 22 mar 2002, 09:25
Życiówka na 10k: 48
Życiówka w maratonie: 4:04
Lokalizacja: Gdańsk

Nieprzeczytany post

Za darmo to nawet ciężko dostać :bum:
A tak poważnie strój biegowy kupuje raz na ok. 5 lat.
Buty kupujesz jedną lub dwie pary na rok a potem chodzisz w nich przez kolejny rok lub dwa. Oczywiście, że można kupoważ wszystko z górnej pólki i tani sport stanie się jednym z najdroższych. Wydajesz na wyjazdy-zawody.Dzięki temu poznajesz nowych ludzi i miasta. Według mnie bieganie jest bardzo tanim sportem, powiem więcej na nim można zarabiać !
Jak bardzo prosto !
1.Palacz przestaje palić - bezcenne dla zdrowia i dla kieszeni.
2.Grubas przestaje się bezmyślnie objadać -słodycze i inne używki kosztują.
3.Chorowity przestaje często chorować, mniej zwolniej z pracy, mniej wydanych pieniędzy na leki.
4.Wspaiałe samopoczucie bezcenne - ludzie wydają krocie na psychotropy.
5.o czymś zapomniałem ?
Rapacinho
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 776
Rejestracja: 20 paź 2007, 11:48
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Kraków

Nieprzeczytany post

Hmm nigdy tego nie liczyłem. Ale sumując sprzęt, imprezy biegowe to pewnie trochę kasy by się uzbierało.
Awatar użytkownika
ooco
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 850
Rejestracja: 13 kwie 2008, 21:39
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Skierniewice

Nieprzeczytany post

hm.... 2x buty, ciuchy letnie, ciuchy zimowe, zegarek, startowe...

ale od 6 miesięcy nie palę i tak jestem do przodu!!!!!

a ile zaoszczędziłem na niezjedzonych kebabach czy zapiekankach? a ile na niewypitym piwie??? :hej: :hej: :hej: :hej: :hej:
Awatar użytkownika
Jakub Osina
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 576
Rejestracja: 08 maja 2008, 17:23
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Świdnik
Kontakt:

Nieprzeczytany post

2 pary butów; Garmin; ciuchy, izotoniki, suplementy jakieś delikatne (Aspargin np.) wyjazdy na zawody - na 100% ponad 2k ale warto warto. Chociażby te choroby - odkąd biegam zero chorób - a każda chorobo to pewnie ze stówka na leki (sam nie wiem czy nie więcej), mniej się objadam etc. Froend ma rację, choć najtańszy sport to nie jest.
Aha i jeszcze w moim przypadku jednak bardzo dużo wydatków - schudłem ok. 14 kg - musiałem wymienić garnitury, spodnie, swetry etc. - biorąc to pod uwagę swoje bieganie w tym roku wyceniam na 5k spokojnie.
Awatar użytkownika
Jarek Gniewek
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1227
Rejestracja: 28 maja 2003, 21:36
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Nieprzeczytany post

Friend - szacuneczek za oszczędność, bardzo prośrodowiskowe podejście :-)
Ooco - jeszcze wiekszy szacun za nie wypite piwo, ja bym nie potrafił, nastepnym razem wypije Twoje zdrowie :hej:
"Umysł jest wszystkim; mięśnie - tylko kawałkami gumy. Stałem się taki, jaki jestem,
 właśnie dzięki mojemu umysłowi".
Awatar użytkownika
Friend
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1683
Rejestracja: 22 mar 2002, 09:25
Życiówka na 10k: 48
Życiówka w maratonie: 4:04
Lokalizacja: Gdańsk

Nieprzeczytany post

Garminy i inna takie cudeńka to już zbytek !
bols
Wyga
Wyga
Posty: 72
Rejestracja: 29 paź 2008, 09:41

Nieprzeczytany post

Ok 2 tys. Dwie pary butów na sezon. Jakiś pulsometr, ale to na dłuższy czas. Zawody, dojazdy (na dojazdy sporo kasy). Ciuchy na lato (w sumie biegam w koszulkach z biegów NIKE i spodenkach do kosza), na zimę to już trzeba było kupić, w bluzie wełnianej czułem się jak w saunie. Jakiś dres. Pod 2 tys za sezon wychodzi.

A co do najtańszego sportu, często to słyszę, ale nie wiem czy rzeczywiście jest taki najtańszy. Wcześniej grałem od dzieciaka w kosza (gram dalej). Jedna, max dwie pary butów, piłka i spodenki. I to wszystko. Turnieje darmowe, a wygrywałem piłki i koszulki więc nie musiałem kupować, wychodziło taniej. Gram też w piłkę raz w tygodniu. Piłka, jedna para butów i można śmigać :) Różnie z tą taniością, ale najważniejsze, że się opłaca!!! :)
Awatar użytkownika
Friend
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1683
Rejestracja: 22 mar 2002, 09:25
Życiówka na 10k: 48
Życiówka w maratonie: 4:04
Lokalizacja: Gdańsk

Nieprzeczytany post

Według mnie, nie wiem jak byśmy nie liczyli bieganie jest - bilans zawsze jest dodatni !
Dobre samopoczucie, zdrowie, szczery usmiech na twarzy - bezcenne !
Inni tylko mogą o tym pomarzyć !
airda

Nieprzeczytany post

Jestem typowa gadzeciara, wiec dotad wydalam jak nic ponad 2 tys. pln, te granice przekroczylam po zakupie samego suunto z czujnikami (chociaz to byl prezent pod choinke ;)) i butow :)
I niestety zadnych oszczednosci ;)
Nauczylam sie juz jednak, ze nie ma tanich, a przy tym zdrowych i bezpiecznych, sportowych hobby :) Poczatki to zawsze spore wydatki :D
Awatar użytkownika
Friend
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1683
Rejestracja: 22 mar 2002, 09:25
Życiówka na 10k: 48
Życiówka w maratonie: 4:04
Lokalizacja: Gdańsk

Nieprzeczytany post

airda pisze:Jestem typowa gadzeciara, wiec dotad wydalam jak nic ponad 2 tys. pln, te granice przekroczylam po zakupie samego suunto z czujnikami (chociaz to byl prezent pod choinke ;)) i butow :)
I niestety zadnych oszczednosci ;)
Nauczylam sie juz jednak, ze nie ma tanich, a przy tym zdrowych i bezpiecznych, sportowych hobby :) Poczatki to zawsze spore wydatki :D
Najlepsza inwestycja w życiu !
Energia podąża za myślą, a myśl podąża za energią…
Awatar użytkownika
Friend
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1683
Rejestracja: 22 mar 2002, 09:25
Życiówka na 10k: 48
Życiówka w maratonie: 4:04
Lokalizacja: Gdańsk

Nieprzeczytany post

ooco pisze:hm.... 2x buty, ciuchy letnie, ciuchy zimowe, zegarek, startowe...

ale od 6 miesięcy nie palę i tak jestem do przodu!!!!!

a ile zaoszczędziłem na niezjedzonych kebabach czy zapiekankach? a ile na niewypitym piwie??? :hej: :hej: :hej: :hej: :hej:
6 miesiecy nie palisz :
założenia
paliłes jedną paczkę dziennie ok 8 zł
miesiecznie ok. 240 zł
6 miesiący ok. 1440 zł i jestes do przodu !

Kiedyś paliłem jedną paczkę dziennie i wyszło mi, że po pól roku caly strój NewLine został "zaplacony" :hejhej:
Energia podąża za myślą, a myśl podąża za energią…
arczi01
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 50
Rejestracja: 18 wrz 2008, 22:00
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany post

Tych wszystkich korzyści nie da się przeliczyć na pieniądze.

Gdzieś przeczytałem, że najlepsza inwestycja to inwestycja w siebie.
Ktoś ma wątpliwości?;)
Awatar użytkownika
Friend
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1683
Rejestracja: 22 mar 2002, 09:25
Życiówka na 10k: 48
Życiówka w maratonie: 4:04
Lokalizacja: Gdańsk

Nieprzeczytany post

arczi01 pisze:Tych wszystkich korzyści nie da się przeliczyć na pieniądze.

Gdzieś przeczytałem, że najlepsza inwestycja to inwestycja w siebie.
Ktoś ma wątpliwości?;)
sprzeciw ! tak mam !
Energia podąża za myślą, a myśl podąża za energią…
wykastrowany kot
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1221
Rejestracja: 13 paź 2008, 06:50
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Koszty zależą od podejścia. Znam ludzi, którzy człapią w jednym desie i butach 8 lat i sobie chwalą :orany: Moje podejście jest inne, wyczynowe wzięte trochę z wędkarstwa spławikowego wyczynowego (każda wędka, a najlepiej po kilka, do innej metody).
Tak samo tutaj: buty na jesień/zima, buty do trialu, buty na wiosnę, buty startowe, pulsometr przynajmniej Polar Sd200, odzież z membraną itp.. Moim zdaniem takie podejście się zwraca. W wypadku biegania daje poczucie komfortu, chroni przed kontuzjami, rozwija zainteresowania (elektronika) choć nie koniecznie musi się to przekładać na lepsze wyniki w bieganiu.
Poza tym inne ma koszty ktoś kto startuje a to wiąże się z wyjazdami a inne zwykły człapak.
Pozdrawiam!
wykastrowany kot
ODPOWIEDZ