Łącze się w smutku, z nadzieją że dasz radę dobiecnodrog pisze:Żegnaj grupo 4:00
Jak w tytule. Dzisiaj mi zdiagnozowano zapalenie płuc i zalecono antybiotyk. W piątek ostatnia konsultacja lekarska, na której zapadnie decyzja biec czy nie biec.
Jak by nie była po antybiotyku nie pobiegnę na maksimum swoich przed-chorobowych możliwości więc 4:00 nie nabiegam. Trzymam kciuki i dbajcie o zdrowie.
grupa na 04:00 - poznajmy się
- runkris
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 348
- Rejestracja: 07 maja 2011, 15:33
- Życiówka na 10k: 45:28
- Życiówka w maratonie: 3:37:19
- tregon
- Wyga

- Posty: 88
- Rejestracja: 12 paź 2010, 23:40
- Życiówka na 10k: 48:21
- Życiówka w maratonie: 3:54:30
no to faktycznie pech ... trzymam kciuki za zdrowie ...
mój blog biegowy
komentarze do bloga
nigdy nie jest a późno, aby postawić pierwszy krok do przodu ...
10 km -> 09.09.2012 r. - Lublin - 48:21
półmaraton -> 18.08.2012 r. - Krasnystaw - 1:52:05
maraton -> 08.06.2013r. - Lublin - 3:54:30
komentarze do bloga
nigdy nie jest a późno, aby postawić pierwszy krok do przodu ...
10 km -> 09.09.2012 r. - Lublin - 48:21
półmaraton -> 18.08.2012 r. - Krasnystaw - 1:52:05
maraton -> 08.06.2013r. - Lublin - 3:54:30
- prawie maratończyk
- Wyga

- Posty: 63
- Rejestracja: 25 mar 2012, 19:00
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
Będzie dobrze, zdrowie najważniejsze, a maraton wygrać możesz zawszenodrog pisze:Żegnaj grupo 4:00
Jak w tytule. Dzisiaj mi zdiagnozowano zapalenie płuc i zalecono antybiotyk. W piątek ostatnia konsultacja lekarska, na której zapadnie decyzja biec czy nie biec.
Jak by nie była po antybiotyku nie pobiegnę na maksimum swoich przed-chorobowych możliwości więc 4:00 nie nabiegam. Trzymam kciuki i dbajcie o zdrowie.
- mariuszbugajniak
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 2131
- Rejestracja: 02 lip 2011, 11:48
- Życiówka na 10k: 37.29
- Życiówka w maratonie: 2.59.02
- Lokalizacja: Włoszczowa
szkoda wielka, ale takie życie, miałem coś podobnego rok temu tylko wtedy miałem biec w olimpijskim
-
Butik
- Rozgrzewający Się

- Posty: 17
- Rejestracja: 16 lis 2008, 12:40
- Życiówka na 10k: 49'59"
- Życiówka w maratonie: 3h17'01"
- Kontakt:
Stety / niestety balon 4h jest zawsze najbardziej oblegany - na to trzeba się przygotować. Zaczynać będziemy oboje obok siebie, osoby z przodu grupy trzymają się nas, a potem kolejne owieczki trzymają się ogonków tych z przodu - nie widzę innej możliwości W trakcie biegu ja lub Lidka co jakiś czas będziemy zwalniać, żeby zrobić przegląd armii, podpytać, czy wszystko OK, podgonić, kopnąć w tyłek itd, ale po takim zwolnieniu zawsze będziemy wracać do przodu. Wbrew pozorom utrzymanie równego tempa nie jest proste i musimy się nawzajem kontrolować, owieczki z przodu też od czasu do czasu mogą szturchnąć zająca, jak będzie coś nie tak -> nie jest to ani przesadna śmiałość ze strony prowadzonego, ani dyshonor dla prowadzącego, wszyscy jesteśmy takimi samymi uczestnikami biegurobSSon pisze:Z informacji jakie udało mi się wyczytać wynika, że za balonem z napisem 4h ustawia się z reguły największa grupa osób. Dochodzą do tego jeszcze Ci, którzy przeszacowali swoje możliwości i których po drodze będziecie zagarniać. Czy w związku z tym będziecie biec w 2 różnych punktach (jedna osoba z przodu a druga w środku stawki) czy planujecie raczej biec i dyktować tempo wspólnie w pierwszym rzędzie ?
- Boguslaw
- Stary Wyga

- Posty: 231
- Rejestracja: 11 lip 2012, 13:52
- Życiówka na 10k: 39:02
- Życiówka w maratonie: 03:49:09
- Kontakt:
Również życzę zdrowia! Niestety wrzesień ma to do siebie, że raz jest 30 stopni, a raz tylko 11. Idealna pogoda-wylęgarnia dla różnego rodzaju choróbsk :/nodrog pisze:Żegnaj grupo 4:00
Jak w tytule. Dzisiaj mi zdiagnozowano zapalenie płuc i zalecono antybiotyk. W piątek ostatnia konsultacja lekarska, na której zapadnie decyzja biec czy nie biec.
Jak by nie była po antybiotyku nie pobiegnę na maksimum swoich przed-chorobowych możliwości więc 4:00 nie nabiegam. Trzymam kciuki i dbajcie o zdrowie.
Ja na razie borykam się z bólem lewego kolana. Mam nadzieję, że przetrzyma te "jedyne" 42 km. i najdłuższe 195 m. w moim życiu.
Korzystając z okazji z chęcią się przedstawię. Chociaż wpisany przeze mnie wynik na 10 km zasugerował 2 strefę czasową, to zdaje się, że po kilku km pokornie dołączę do Waszej grupy. To mój maratoński debiut i raczej nie będę walczył o 2:15 ;)
Biegać zacząłem w marcu. W międzyczasie były 2 półmaratony [z życiówką w Jurajskim 1.43.03] i kilka dłuższych wybiegań. Piszę o tym, bo w życiu bym nie przypuszczał, że w 2012 wezmę udział w maratonie i będę pisał w wątku o grupie na 4h. Życie jednak czasami potrafi pozytywnie kopnąć w dupsko! :)
Przed samym maratonem najbardziej obawiam się o... nadmiar moczu w organizmie :/ Kolejki przed ToiToi'ami osiągają długość tych, znanych z czasów PRLu i wtedy pojawia się pytanie: czy zdążę? Czytałem gdzieś, że przed startem ludzie trzymają w dłoniach puste butelki i napełniają je stojąc już w strefach czasowych. Sorry za offtopa, ale u nas też się tak robi?
Ostatnio zmieniony 25 wrz 2012, 10:35 przez Boguslaw, łącznie zmieniany 1 raz.
- robSSon
- Wyga

- Posty: 135
- Rejestracja: 02 paź 2011, 20:31
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
czyli najlepiej by było ustawić się tuż obok Was - co przy takim tłoku pewnie nie będzie łatwe albo starać się trzymać balon w zasięgu wzroku i kontrolować tempo w miarę samodzielnie (kto ma sprzęt).
Ja najbardziej boję się tylko i wyłącznie tego, że na początku kopytka za bardzo będą rwać do przodu - pierwsza linia pozwoliła by tego uniknąć. Z drugiej strony w takim tłoku to i tak minie pewnie ze 3 km zanim tempo ustabilizuje się na dobre.
Ja najbardziej boję się tylko i wyłącznie tego, że na początku kopytka za bardzo będą rwać do przodu - pierwsza linia pozwoliła by tego uniknąć. Z drugiej strony w takim tłoku to i tak minie pewnie ze 3 km zanim tempo ustabilizuje się na dobre.
-
bluee5
- Rozgrzewający Się

- Posty: 8
- Rejestracja: 25 wrz 2012, 13:20
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Warszawa
Witam ... i zgłaszam gotowość złamania 4h ... Będzie to mój debiut w maratonie, połówkę w marcu w Warszawie udało się zrobić w 1.45, niestety ostatnio kontuzja żeber i brak treningu przez prawie miesiąc ... staram teraz się nadgonić stracony czas, wiec mam nadzieje, że dotrzymam Wam kroku do samego końca
Dla biegających z muzyką na ostatnie 2 km polecam ten kawałek ... http://www.youtube.com/watch?v=LAMrk-0RUzg ... poniesie do mety
Dla biegających z muzyką na ostatnie 2 km polecam ten kawałek ... http://www.youtube.com/watch?v=LAMrk-0RUzg ... poniesie do mety
- rushatek
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 368
- Rejestracja: 25 mar 2011, 10:14
- Życiówka na 10k: 44:41
- Życiówka w maratonie: 4:18
zamierzam.. po raz 3.
i wstyd się przyznać, ale znów "na wariata". No może tym razem będzie lepiej, bo chcę gonić waszą grupę, może też być gorzej bo jestem p[o paskudnej Przeziębienu (przez duże P).. Najważniejsze, że w ogóle skorzystam z okazji
i wstyd się przyznać, ale znów "na wariata". No może tym razem będzie lepiej, bo chcę gonić waszą grupę, może też być gorzej bo jestem p[o paskudnej Przeziębienu (przez duże P).. Najważniejsze, że w ogóle skorzystam z okazji
- mariuszbugajniak
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 2131
- Rejestracja: 02 lip 2011, 11:48
- Życiówka na 10k: 37.29
- Życiówka w maratonie: 2.59.02
- Lokalizacja: Włoszczowa
mnie już właśnie przeziębienie opuszcza więc jest dobrze, jutro 500m pływania i 15 minut sauny i czekam do niedzieli
-
Liberty
- Wyga

- Posty: 70
- Rejestracja: 16 sty 2012, 14:06
- Życiówka na 10k: 42:12
- Życiówka w maratonie: 3:29:26
Chciałbym podziękować naszym pacemakerom. Było super, równe tempo. Nie opuszczałem Was do 37 kilometra, później fantazja trochę poniosła i udało się nabiec 3:57:01. Bez Was, by to było niemożliwe. Debiut zaliczony. Pozdrawiam serdecznie, człowiek w koszulce z nadrukiem Wierzba.
Biegam od listopada 2011. PB: Półmaraton Warszawski 2014 - 1:34:46. Toruń Maraton 2016 - 3:25:11.
-
Julek2012
- Rozgrzewający Się

- Posty: 1
- Rejestracja: 20 wrz 2012, 23:22
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
Ja rowniez serdecznie dziekuje za wytrwale holowanie .na koncu lekka ucieczka wiec nawet nie wiem jaki czas zrobili nasi kochani motywatorzy? http://maratonwarszawski.sts-timing.pl/ to jest link do wynikow jak narazie brutto
Pozdrawiam i dozobaczenia w marcu
Pozdrawiam i dozobaczenia w marcu
-
SonnyCrockett
- Wyga

- Posty: 121
- Rejestracja: 13 kwie 2011, 16:29
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
A mi się nie udało.
Zgubiłem grupę w Parku Natolińskim, było tam tłoczno, ktoś upadł trzeba było przepuszczać karetkę. Od Ursynowa biegło się już gorzej. Dopadłem metę z czasem 4:00:40
Zabrakło 41 sekund (!!!), więc jestem trochę wkurzony.
Ale koniec końców muszę powiedzieć, że debiut udany.
Nie wiem czemu ale wydawało mi się że albo złamię te 4h albo wyląduję na 4h15-20min
Kurczę jak teraz pomyślę, że to tylko 41sek to było to do nadrobienia na ostatnich 5km
Zgubiłem grupę w Parku Natolińskim, było tam tłoczno, ktoś upadł trzeba było przepuszczać karetkę. Od Ursynowa biegło się już gorzej. Dopadłem metę z czasem 4:00:40
Zabrakło 41 sekund (!!!), więc jestem trochę wkurzony.
Ale koniec końców muszę powiedzieć, że debiut udany.
Nie wiem czemu ale wydawało mi się że albo złamię te 4h albo wyląduję na 4h15-20min
Kurczę jak teraz pomyślę, że to tylko 41sek to było to do nadrobienia na ostatnich 5km
-
misthunt3r
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 474
- Rejestracja: 27 lip 2009, 13:11
- Życiówka na 10k: 48:42
- Życiówka w maratonie: 4:14:37
- Lokalizacja: Toruń
Dzięki za świetne prowadzenie biegło się fajnie przysłuchując się radosnej rozmowie Lidki z resztą ekipy. Niestety żołądek nie pozwolił z wami zostać dłużej niż do 26km. Szkoda, potem siadło już wszystko
Ale spoko, jak nie teraz to kiedyś tam.




