yacool pisze: Niestety w praktyce treningowej komputery nadgarstkowe wciąż nie mają na swoim pokładzie odpowiednika ultrasonografu wysokiej rozdzielczości, który jasno sygnalizowałby, czy układ pracuje wg przypadku pierwszego, czy drugiego.
Komputer już jest i ma się go zawsze przy sobie. Fakt faktem, że na niektóre opcje w tym komputerze pozakładane są blokady które trzeba obejść lub zmostkować żeby w pełni korzystać z jego opcji, ale gdy się to zrobi można się dość świadomie bawić ruchem. Wtedy można sobie sprawdzić który rodzaj ruchu jest fajniejszy. Siłowe wypychanie się do przodu czy elastyczne odbijanie.
Pracując z Izą, wtłaczam jej bez przerwy do głowy, żeby biegała jak facet, bo męski ruch jest o wiele bardziej skuteczny od kobiecego. I nie chodzi tu o naśladowanie Semenii i innych hybryd, co mają nadmiar testosteronu, bo to jedno wielkie kalectwo ruchowe jest. Chodzi o czystą, męską aurę, mocy i zarazem luzu, a nie poziom testosteronu. Semenia i obie Dibaby mają hiperlordozę, co nie występuje u skutecznie, czyli bardzo szybko biegających mężczyzn. Hiperlordoza przeszkadza w generowaniu mocy sprężynowania, a moc jest w plecach i ich szlachetnym przedłużeniu. Tyle, że jak się patrzy tylko na twarz i pupę Dibaby, to się jest zaślepionym i nie widzi dysfunkcji. Brak orkiestracji mięśniowo-powięziowej skutkuje obniżeniem potencjału sprężynowania. Człowiek wtedy nie wykorzystuje tego źródła do ruchu lokomocyjnego i zastępuje je mniej wydajnym ruchem mięśniowym.
Piękno ruchu biegowego nie polega na obszernych wahadłach, bo one są efektem końcowym. Piękno ruchu biegowego polega na takim zgraniu pracującego ciała, żeby jak to tylko możliwe, przemieszczać się dzięki pierwszemu przypadkowi. Pierwszy przypadek nie jest dany raz na zawsze. Powięź ulega zmianom i przebudowie cały czas. Zastąpienie jednych bodźców innymi, kontuzje, zaprzestanie uprawiania sportu itp. wpływa na powięź i jej strukturę. Bekele nie biega już tak fantastycznie jak 15 lat temu, jednak świadomość funkcjonowania świata mikro pozwala spowolnić proces starzenia się (przede wszystkim zanik elastyczności), a wręcz wpłynąć na poprawę elastyczności ciała niejako "wbrew" naturze.
Jak wobec tego mógłby wyglądać najlepszy system treningowy?
Odpowiedź brzmi: oparty na bodźcowaniu powięziowym i regeneracji powięziowej. Do opracowania optymalnych reguł potrzeba czasu, ale ja już teraz namawiam trenerów, czytających moje publikacje, żeby próbowali iść w tym kierunku. Żeby nie bali się eksperymentów i oderwali od niewydolnego systemu opartego na schematach i stereotypach.
Arti pisze:Idealnie by było biegać ładnie i efektywnie. Jedynie siostry Dibaba w ostatnich latach pod tym względem przypadły mi do gustu.
Zarówno dla wielu guru jak Haile G, Bekele, Paula itd. niestety biegali brzydko. Pamiętam naocznie jak Bekele na tle grupy etiopskich maratończyków na rozgrzewce i przebieżkach wyglądał brzydko, przysadziście....oni natomiast lekko, sprężyście, jak gazele.....ale wygląd nie biega I to nie oni byli mistrzami.
Osobiście wolałbym poszukiwania układu treningów, które są najbardziej efektywne i przynoszą progres lub najlepiej bodźcują.
Już się gubię. Yacool pisał, że Bekele za najlepszych czasów był bliski ideałowi, lepszy niż teraz Kipchoge. To jakiś inny Bekele??
Rok temu go widziałem, prezentował się najgorzej spośród całej grupy. Ale to potwierdza regułę ,że nie pięknie a skutecznie przede wszystkim trzeba biegać a to wiąże się z ekonomicznością .
Arti pisze:skutecznie przede wszystkim trzeba biegać a to wiąże się z ekonomicznością
No przecież to jest to samo, człowieku!
Skuteczność, ekonomiczność, sprawność ruchu. To są synonimy, z którymi wiąże się piękno ruchu.
Zupełnie nie... skuteczność, ekonomiczność, sprawność ruchu zupełnie nie musi mieć nic wspólnego z pięknem ruchu...dodam więcej....piękny ruch zupełnie nie musi i nie przekłada się na skuteczność. Przykładów wielkich jest tak wiele ,że aż nie ma wątpliwości.
To dla nas kibiców jest miłe dla oka jeśli ktoś wygrywa i przy tym biegł ładnie. Ale skuteczność nie oznacza piękna ruchu
Można podać przykład "brzydkiego" ruchu który był bardzo skuteczny. Paula Radcliffe.
Tyle, że tu rodzi się pytanie. Jak szybko mogła by biegać gdyby technicznie była na poziome takiego Kipchoge.
No i dokładnie o to chodzi, żeby dojrzeć potencjał, a nie opierać się na schematach. Tylko do tego trzeba otworzyć głowę i ruszyć wyobraźnią. Wtedy dostrzegasz to, że Radcliffe nie jest ostatnim wyznacznikiem na skali potencjału ludzkich możliwości.
Siedlak1975 pisze:Ja to sobie nawet potrafię wyobrazić jak ona biegnie a za nią Szost i inni nasi najlepsi maratończycy. To byłby czad!!!
Właśnie chodzi o to aby nie ubierać jej w wyznaczony wzorami schemat. Stąd łatwiej wskazać tych biegających brzydziej gdyż przybiegają głównie pierwsi niż tych biegnących ładnie ,którzy po 3/4 dystansu znikają nam z obiektywu.
Siedlak,
wreszcie ktoś tu odważnie myśli daleko poza wąskie horyzonty. Jest wiele niewytłumaczalnych rzeczy, tymczasem wielu zachowuje się tak jakby wszystko było już dawno znane.
Idźmy dalej: dlaczego na sawannie panuje równowaga wśród kopytnych? To znaczy dlaczego oportunistyczne drapieżniki nie dziesiątkują samic? Czyżby samice dysponowały taką samą szybkością biegu jak samce? Gdyby w świecie zwierząt też istniała taka 10-procentowa różnica jaka jest pomiędzy kobietami i mężczyznami, to życie na sawannie by zniknęło, bo równowaga by zniknęła. W jaki sposób regulują to zwierzęta?
------------------
Arti, podaj konkretne nazwisko.
O jakich wzorach piszesz? Konkretnie, napisz w jakim schemacie zamyka się ruch Radcliffe i co jest w tym błędnego.
yacool pisze:Widzisz Arti, wystarczy powiedzieć sprawdzam i już zaczynasz kręcić.
Odpowiedziałem...musiałbym poszukać wśród tych ,którzy zostali poza 1 miejscem lub poza czołówką na mecie.
Łatwiej zauważać zwycięzców niż ładnie biegających.
Sprawdzasz więc pokazuję asy niż grzebać w tali z której na mecie już nikt do podium nie dobiera.
Argumentacja w stylu: ktoś ładnie biega i dlatego znika z ekranu, jest absurdalna.
Masz problem ze znalezieniem nazwiska i to jest normalne. Ja też miałbym taki problem, ponieważ ładnie technicznie biegających zawodników jest garstka na świecie. Przy czym na styl biegu ma wpływ aktualna forma, staż, a nawet dyspozycja dnia.
ps. zacznij pisać bardziej składnie, bo trudno się czyta