Ciocia Kachita jest na posterunku i radzichel pisze:jak zrobić, żeby odsyłało do nieprzeczytanych komentarzy a nie na początek wątku?


Kod: Zaznacz cały
http://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=23568&view=unread#unread
Moderator: infernal
Ciocia Kachita jest na posterunku i radzichel pisze:jak zrobić, żeby odsyłało do nieprzeczytanych komentarzy a nie na początek wątku?
Kod: Zaznacz cały
http://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=23568&view=unread#unread
nie mam, ja właśnie jestem dziwna, kiedyś okazyjnie biegałam na bieżni mechanicznej i NIGDY mi się tam nie nudziło, właśnie przez to, że miałam przed oczami dużo dobrze widocznych cyferek do obserwowania.nie pisze:a ja ci powiem, że pod względem komfortu nawet nie narzekam jeśli chodzi o telefon. na początku biegałam z nim w ręce i co chwilę spoglądałam na parametry, ale porzuciłam tę taktykę. człowiek się denerwuje, że za wolno biegnie, odlicza czas do końca i inne takie... nie masz tak? ja wolę jednak po prostu biec, a po treningu spojrzeć sobie bardziej szczegółowo.
mam tak samo. moje to chyba spodenki kolarskie ale kit, kieszonki były priorytetem.nie pisze:teraz telefon ma wygodne miejsce przy pupie w kieszonce na zamek (zrobionej pewnie na wymiar przeciętnego telefonu), tak że go nawet nie czuję przy biegu na początku trochę mi portki spadały przez niego, ale wiążę sobie teraz mocno na sznurek, przez co wychodzą mi boczki ale spodnie się trzymają.
mój tak nie robi, też mam wildfire.nie pisze:i mi takie rozwiązanie całkiem odpowiada gdyby nie widzimisię takiego sprzętu pt. "zawieszam się na na 11 sekundzie" (już 2 razy tak miałam, nie wiem czy to jakiś częstszy błąd?) albo w ogóle mojego telefonu (chyba za mocno go eksploatuję, np. podczas deszczu bo coraz częściej się buntuje).
wiesz, chcieć to ja sobie mogę.nie pisze:Garmin to bardzo fajna sprawa ale na szczeblu kompletnego amatora nawet nie przyszło mi do głowy pragnienie jego posiadania
ja chyba w ogóle muszę zanieść swój telefon do serwisu. ekran tnie się coraz częściej, często tak, że nie mogę odblokować albo odebrać telefonuchel pisze:mój tak nie robi, też mam wildfire.z wodą faktycznie, raz nie mogłam wcisnąć stopu bo miałam spocone ręce, ale to tylko chwilowe, nie wpływa jakoś na działanie telefonu ogólnie.
dzięki, blog fajna sprawa ale jak to się mówi? nie chcę chwalić dnia przed zachodem słońcachel pisze:nie, weź założ bloga, fajnie piszesz.
dlatego będziesz miała dodatkową mobilizację do treningówdzięki, blog fajna sprawa ale jak to się mówi? nie chcę chwalić dnia przed zachodem słońcatzn. boję się, że z jakiegoś powodu nagle zakończę swoją przygodę z bieganiem i będzie wstyd - wielka blogerka, która nie biega
ło matkochel pisze:60' kręcone w kółko po bieżni, faaascynujące.. przynajmniej wiem, żeby nie robić takich masochistycznych eksperymentów więcej.
mam dokładnie tak samo!chel pisze:nie, ja też miewam słomiany zapał i to do tego stopnia, że często nie mówię nikomu jak zaczynam robić coś nowego, wolę w spokoju przekonać się, czy to dla mnie.
wewnętrze 400, ja raczej po zewnętrznych latałam, ale to niewiele więcej.nie pisze:ło matkonie kręciło ci się w głowie czasem?
mi się nudzi jak w ciągu godziny biegam trasę na którą składają się 2 kółka... pozwolę sobie jeszcze zapytać: ile metrów ma jedno kółko bieżni po której biegałaś?
![]()
to nie tylko ja tak robię?! stosuję też tę metodę jak mam zły dzień i źle mi się biegnie. zaraz pewnie okaże się, że to jakiś od wieków znany i stosowany powszechnie sposób...chel pisze:jak mi się nudzi i nie chce to.. przyspieszam.nawet 40 mocniejszych dwukroków sprawi, że kolejne 200m będę po prostu cieszyć się, że nie trzeba już tak szybko.
wciąż się jeszcze sobie dziwię.wisnia pisze:a jednak bieg w słońcu?
opaliłaś się tak w 40 minut? eee, ja mam tylko stopy trochę bardziej białe od linii skarpetek w dół, ale nie tak bardzo...