chel - komentarze

Komentarze do blogów treningowych, komentujcie w tym dziale w nie w blogach

Moderator: infernal

Awatar użytkownika
kachita
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 6639
Rejestracja: 22 maja 2011, 19:26
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Wrocław

Nieprzeczytany post

chel pisze:jak zrobić, żeby odsyłało do nieprzeczytanych komentarzy a nie na początek wątku?
Ciocia Kachita jest na posterunku i radzi :spoko: Otóż jeśli na końcu linka wytniemy "&start=0" a wkleimy "&view=unread#unread" to powinno zadziałać. A przynajmniej przekierować na ostatnią stronę wątku, jeśli nie będzie nic nieprzeczytanego. Poniżej cały adres do Twoich komentarzy już zmieniony. Być może jest też jakaś opcja, żeby rzucało do ostatniego postu w wątku, ale jeszcze jej nie odkryłam ;)

Kod: Zaznacz cały

http://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=28&t=23568&view=unread#unread
[url=http://www.bieganie.pl/forum/viewtopic. ... ead#unread]Wyznania kobiety szurającej[/url] || [url=http://bieganie.pl/forum/viewtopic.php? ... ead#unread]Komentarze[/url]

[color=#BF0080][size=85]A minute on the lips, a lifetime on the hips.[/size][/color]
New Balance but biegowy
Awatar użytkownika
chel
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 668
Rejestracja: 17 lip 2011, 13:59
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

nie pisze:a ja ci powiem, że pod względem komfortu nawet nie narzekam jeśli chodzi o telefon. na początku biegałam z nim w ręce i co chwilę spoglądałam na parametry, ale porzuciłam tę taktykę. człowiek się denerwuje, że za wolno biegnie, odlicza czas do końca i inne takie... nie masz tak? ja wolę jednak po prostu biec, a po treningu spojrzeć sobie bardziej szczegółowo.
nie mam, ja właśnie jestem dziwna, kiedyś okazyjnie biegałam na bieżni mechanicznej i NIGDY mi się tam nie nudziło, właśnie przez to, że miałam przed oczami dużo dobrze widocznych cyferek do obserwowania. :bum:
nie pisze:teraz telefon ma wygodne miejsce przy pupie w kieszonce na zamek (zrobionej pewnie na wymiar przeciętnego telefonu), tak że go nawet nie czuję przy biegu na początku trochę mi portki spadały przez niego, ale wiążę sobie teraz mocno na sznurek, przez co wychodzą mi boczki ale spodnie się trzymają.
mam tak samo. moje to chyba spodenki kolarskie ale kit, kieszonki były priorytetem. :hej: i tak je wielbię po ultraspadających geterkach sieciówkowych - to była masakra, a jeszcze jak zleciałam trochę z obwodów przez bieganie to już nie mogłam zrobić 300m bez poprawiania. :bum:
nie pisze:i mi takie rozwiązanie całkiem odpowiada gdyby nie widzimisię takiego sprzętu pt. "zawieszam się na na 11 sekundzie" (już 2 razy tak miałam, nie wiem czy to jakiś częstszy błąd?) albo w ogóle mojego telefonu (chyba za mocno go eksploatuję, np. podczas deszczu bo coraz częściej się buntuje).
mój tak nie robi, też mam wildfire. :oczko: z wodą faktycznie, raz nie mogłam wcisnąć stopu bo miałam spocone ręce, ale to tylko chwilowe, nie wpływa jakoś na działanie telefonu ogólnie.
nie pisze:Garmin to bardzo fajna sprawa ale na szczeblu kompletnego amatora nawet nie przyszło mi do głowy pragnienie jego posiadania
wiesz, chcieć to ja sobie mogę. :hej: chociaż w tej chwili gdybym miała udać pieniędzy na biegowe cele to najpewniej i tak kupiłabym sobie bieliznę albo więcej koszulek.

nie, weź założ bloga, fajnie piszesz. :usmiech:

kachita dziękuję! :uuusmiech:
blog
komentarze

the best is yet to come!
Awatar użytkownika
wisnia
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 317
Rejestracja: 11 lip 2011, 00:20
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

chel pisze:mój tak nie robi, też mam wildfire. :oczko: z wodą faktycznie, raz nie mogłam wcisnąć stopu bo miałam spocone ręce, ale to tylko chwilowe, nie wpływa jakoś na działanie telefonu ogólnie.
ja chyba w ogóle muszę zanieść swój telefon do serwisu. ekran tnie się coraz częściej, często tak, że nie mogę odblokować albo odebrać telefonu :niewiem:
chel pisze:nie, weź założ bloga, fajnie piszesz. :usmiech:
dzięki, blog fajna sprawa ale jak to się mówi? nie chcę chwalić dnia przed zachodem słońca ;) tzn. boję się, że z jakiegoś powodu nagle zakończę swoją przygodę z bieganiem i będzie wstyd - wielka blogerka, która nie biega :bum:
killerek
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 329
Rejestracja: 01 cze 2011, 08:31
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

dzięki, blog fajna sprawa ale jak to się mówi? nie chcę chwalić dnia przed zachodem słońca ;) tzn. boję się, że z jakiegoś powodu nagle zakończę swoją przygodę z bieganiem i będzie wstyd - wielka blogerka, która nie biega :bum:
dlatego będziesz miała dodatkową mobilizację do treningów ;)
10km- 49:31, 1.09.2012 II Bieg Fabrykanta
5.1km- 24:48, 11.11.2012 IX Światowy Dzień Biegania


BLOG

KOMENTARZE

Obrazek
Awatar użytkownika
kachita
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 6639
Rejestracja: 22 maja 2011, 19:26
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Wrocław

Nieprzeczytany post

killerek dobrze gada! Wierna publiczność blogowa bardzo motywuje ;)
[url=http://www.bieganie.pl/forum/viewtopic. ... ead#unread]Wyznania kobiety szurającej[/url] || [url=http://bieganie.pl/forum/viewtopic.php? ... ead#unread]Komentarze[/url]

[color=#BF0080][size=85]A minute on the lips, a lifetime on the hips.[/size][/color]
Awatar użytkownika
chel
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 668
Rejestracja: 17 lip 2011, 13:59
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

zgadzam się z wami! nie, ja też miewam słomiany zapał i to do tego stopnia, że często nie mówię nikomu jak zaczynam robić coś nowego, wolę w spokoju przekonać się, czy to dla mnie. ale tutaj mi się bardzo miło bloguje, założyłam dziennik głównie po to, żeby mieć kontakt z ludźmi, bo runloga przykładowo prowadzę od maja. i póki co spełnia swoje zadanie, więc git. :usmiech:
blog
komentarze

the best is yet to come!
Awatar użytkownika
wisnia
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 317
Rejestracja: 11 lip 2011, 00:20
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

chel pisze:60' kręcone w kółko po bieżni, faaascynujące.. przynajmniej wiem, żeby nie robić takich masochistycznych eksperymentów więcej. :hahaha:
ło matko :orany: nie kręciło ci się w głowie czasem? :bum: mi się nudzi jak w ciągu godziny biegam trasę na którą składają się 2 kółka... pozwolę sobie jeszcze zapytać: ile metrów ma jedno kółko bieżni po której biegałaś? :hej:
chel pisze:nie, ja też miewam słomiany zapał i to do tego stopnia, że często nie mówię nikomu jak zaczynam robić coś nowego, wolę w spokoju przekonać się, czy to dla mnie.
mam dokładnie tak samo!

sprawa blogowa w toku :) tylko pan admin chyba weekenduje - co ja rozumiem, tylko chciałabym się podzielić wczorajszym sukcesem :P
Awatar użytkownika
chel
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 668
Rejestracja: 17 lip 2011, 13:59
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

nie pisze:ło matko :orany: nie kręciło ci się w głowie czasem? :bum: mi się nudzi jak w ciągu godziny biegam trasę na którą składają się 2 kółka... pozwolę sobie jeszcze zapytać: ile metrów ma jedno kółko bieżni po której biegałaś? :hej:
wewnętrze 400, ja raczej po zewnętrznych latałam, ale to niewiele więcej. :spoko: nie wiem, ile kółek zrobiłam, wczoraj kompletnie nie chciało mi się liczyć. ale fajny patent znalazlam, jak mi się nudzi i nie chce to.. przyspieszam. :bum: nawet 40 mocniejszych dwukroków sprawi, że kolejne 200m będę po prostu cieszyć się, że nie trzeba już tak szybko.
blog
komentarze

the best is yet to come!
Awatar użytkownika
wisnia
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 317
Rejestracja: 11 lip 2011, 00:20
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

w dużym zaokrągleniu, jeżeli przyjmiemy że 1 kółko=0,5 km, a ty biegałaś przez godzinę tempem 6:00 min/km to wyszłoby coś koło 20 kółek. szacun :bum:
chel pisze:jak mi się nudzi i nie chce to.. przyspieszam. :bum: nawet 40 mocniejszych dwukroków sprawi, że kolejne 200m będę po prostu cieszyć się, że nie trzeba już tak szybko.
to nie tylko ja tak robię?! stosuję też tę metodę jak mam zły dzień i źle mi się biegnie. zaraz pewnie okaże się, że to jakiś od wieków znany i stosowany powszechnie sposób...
a ja myślałam, że opatentowałam sobie swój własny sposób na treningowy ból, cierpienie i nudę :lalala: dlatego nawet lubię interwały - bo ten bieg nie jest nudny - jak człowiek biegnie szybko to skupia się na szybkości, a jak zwalnia to cieszy się, że może odpocząć, posapie, posapie i od nowa, w koło macieju :taktak:
Awatar użytkownika
wisnia
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 317
Rejestracja: 11 lip 2011, 00:20
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

a jednak bieg w słońcu? :bleble:

opaliłaś się tak w 40 minut? eee, ja mam tylko stopy trochę bardziej białe od linii skarpetek w dół, ale nie tak bardzo...
Awatar użytkownika
kachita
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 6639
Rejestracja: 22 maja 2011, 19:26
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Wrocław

Nieprzeczytany post

He, he, skąd ja to znam - jak stoję wieczorem przed lustrem, to widzę dokładnie granice rękawków i dekoltu koszulki biegowej :hahaha: Nogom się nie przyglądam ze zbyt bliska, ale podejrzewam, że jest podobnie jak u Ciebie. Będę zabawnie wyglądać w bikini :hahaha:
[url=http://www.bieganie.pl/forum/viewtopic. ... ead#unread]Wyznania kobiety szurającej[/url] || [url=http://bieganie.pl/forum/viewtopic.php? ... ead#unread]Komentarze[/url]

[color=#BF0080][size=85]A minute on the lips, a lifetime on the hips.[/size][/color]
killerek
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 329
Rejestracja: 01 cze 2011, 08:31
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

nieźle cię wzięło :D
10km- 49:31, 1.09.2012 II Bieg Fabrykanta
5.1km- 24:48, 11.11.2012 IX Światowy Dzień Biegania


BLOG

KOMENTARZE

Obrazek
Awatar użytkownika
chel
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 668
Rejestracja: 17 lip 2011, 13:59
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

wisnia pisze:a jednak bieg w słońcu? :bleble:

opaliłaś się tak w 40 minut? eee, ja mam tylko stopy trochę bardziej białe od linii skarpetek w dół, ale nie tak bardzo...
wciąż się jeszcze sobie dziwię. :hahaha:

od czerwca to zauważałam, ale od ostatniego tygodnia to już jest naprawdę widoczne. : D
blog
komentarze

the best is yet to come!
Awatar użytkownika
kachita
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 6639
Rejestracja: 22 maja 2011, 19:26
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Wrocław

Nieprzeczytany post

Zapisuj się na ten półmaraton, na zawodach jest fajnie :taktak:
[url=http://www.bieganie.pl/forum/viewtopic. ... ead#unread]Wyznania kobiety szurającej[/url] || [url=http://bieganie.pl/forum/viewtopic.php? ... ead#unread]Komentarze[/url]

[color=#BF0080][size=85]A minute on the lips, a lifetime on the hips.[/size][/color]
Awatar użytkownika
strasb
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 4779
Rejestracja: 01 sie 2010, 11:25
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Lozanna

Nieprzeczytany post

Pewnie, że jest fajnie. :hahaha:

A na skutki biegania w słońcu jest jedna rada - krótsze spodenki, żeby się więcej nóg opaliło. :oczko: :bleble:
ODPOWIEDZ