Grubasy - tylko dla Was

Stawiasz pierwsze kroki? Tutaj szukaj wsparcia, pomocy i zachęty. Wstąp i podaj rękę tym, którzy dopiero nabierają pędu.
Rafał
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Posty: 16
Rejestracja: 18 lip 2008, 15:44

Nieprzeczytany post

Witam wszystkich
Jestem tu nowy ale od pewnego czasu śledzę wątki na forum.
Zaczynałem pobiegiwać ponad rok temu - po dwóch latach siedzenia za biurkiem. Zaczęły mi się problemy z kolanami (gdy zacząłem raz w tyg grać w piłkę) i z plecami. Powiem tylko że przy wzroście 183cm ważyłem 102 kg. Nie czułem się z tym źle ( w przeszłości trenowałem ciężary), ale dwa lata siedzącej sprawy zrobiły swoje. Odkryłem że brzuch jest jedynym mięśniem, który nie ćwicząc rośnie :)
Zaczynałem od 10 min ciągłego biegu - niestety człapałem "na czuja", bez żadnego programu. Myślę że gdybym trafił na waszą stronę szybciej, teraz byłoby jeszcze lepiej.
Zmierzam do tego że dziś ważę 95kg i uważam że 7 kg na rok to jest bezpieczne powolne zbijanie wagi. Niby 7kg ale centymetr...
Mam całkowicie inna budowę - nogi wysmuklały brzuch się wciągnął (jeszce troszkę jest - ale daje mi to mobilizację do dalszej zabawy w bieganie) No i zero diety (tylko nie jem słodyczy i nic po 18)
Teraz nie jest problemem bieg przez 1-2 godz i powoli myślę o maratonie w przyszłym roku.
Pozdrawiam wszystkich "większych" i nie zrażajcie się gdy waga stoi bo biegając zmieniacie nie tylko metabolizm, wymiary ale i nastawienie do świata.
Wspaniałym uczuciem jest gdy pierwszy raz pobiegniecie godzinę - jakbyście byli nie w swoim ciele :)
Życzę wam tego
New Balance but biegowy
ksiegowy
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 221
Rejestracja: 28 cze 2007, 11:01
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza

Nieprzeczytany post

No to kolego Rafał Witaj w klubie

Co do Maratonu zacznij od jakieś dyszki lub 15 km zobacz jak to jest na teggo typu imprezach ,potem pólmaraton a na deser zostaw sobie ten królewski dystans
Pozdrawiam serdecznie
radjin
Wyga
Wyga
Posty: 91
Rejestracja: 03 kwie 2008, 22:43
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Nieprzeczytany post

chwilowo (do końca miesiąca) wprowadzam małe zmiany w bieganiu, będę sobie biegał 3 razy w tygodniu po 40 minut - około 6,5 km, a od września 4x40 minut albo 3x50 minut, zobaczę co będzie lepiej mi się biegało
[url=http://runmania.com/rlog/?u=radjin][img]http://runmania.com/f/03c44357b035fd87b20b06f9fea6979c.gif[/img][/url]
cleo1223
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 214
Rejestracja: 02 lip 2008, 15:39
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Marki

Nieprzeczytany post

witam wszystkie Kochane Grubasy!
w niedzielę jadę do Sopotu (ble.... , ale idę mamusi na rękę),
więc nie będę wpadała na pogaduchy przez kilka dni...
ale będę miała co robić jak wrócę :oczko:

na tydzień porzucam wszelkie zasady i ograniczenia ( dla smażonych ryb )
jutro zaopatrzam się w kostium do pływania ( ten z zeszłego roku notorycznie obnażał moje wdzięki :orany: )
no i oczywiście butki do biegania

jak wrócę, to opowiem jak biega się brzegiem morza, o wschodzie słońca :nienie:

a teraz mówię: Do Widzenia!
Leo
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 413
Rejestracja: 06 cze 2006, 14:49

Nieprzeczytany post

Cleo1223, Sopot i w ogóle Trójmiasto to raj dal biegaczy :-)
Mieszkam tam od roku więc zachęcam cię do naprawdę do biegu po plaży lub po promenadzie.
Po plaży biegamy, kiedy sie morze troche cofa robiąc metr mokrego, ale twardego "chodnika".
Kiedy są za duże fale bieganie jest mordęgą, więc lepiej przenieść się na przepiękna promenadę biegnącą wzdłóż wydm i morza (chyba łącznie ok. 11 km, no i ewentualnie powrót to 22 km).
Kolegę Leo można z reguły zobaczyć , kiedy zaczyna truchtac ok. 6.15 z mola w Brzeźnie (Gdańsk-Przymorze) do Sopotu (nie zawsze dobiegam do mola w Sopocie - zależy o której zaczynam) Cechy charakterystyczne: wysoki chłop w czarnej koszulce Nike pro-fit, czarna czapeczka Nike z daszkiem, białe spodenki, garmin forerunner na ręce (wielki zegarek!) i asics kinsei na nogach :hejhej: :hejhej:
Dozwolone jest machanie ręką do Leo ewentualnie można dołożyc szeroki usmiech. Odważniejsi mogą także mruknąć "cześć" :hejhej:

Tak czy inaczej polecam naprawdę bieganie po plaży po wschodzie słońca. Jest ekstatycznie!!! Poziom endorfin sięga zenitu!! :-) (i na plaży w Jelitkowie jest fantastyczna wystawa wielkich figur z piasku np. Heveliusza, Grassa i innych wielkich Gdańszczan)
:-)
cleo1223
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 214
Rejestracja: 02 lip 2008, 15:39
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Marki

Nieprzeczytany post

O rany, Leo!
teraz to ja już nie idę spać....................
cleo1223
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 214
Rejestracja: 02 lip 2008, 15:39
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Marki

Nieprzeczytany post

a po plaży to w butkach, czy na bosaka?
cleo1223
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 214
Rejestracja: 02 lip 2008, 15:39
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Marki

Nieprzeczytany post

na poważnie myśle, o przeprowadzce na Wybrzeże
zastanawia mnie tylko, po ile stoją działki budowlane
ruh hożuf
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 710
Rejestracja: 26 gru 2007, 09:56
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Leo pisze:Cechy charakterystyczne: wysoki chłop w czarnej koszulce Nike pro-fit, czarna czapeczka Nike z daszkiem, białe spodenki, garmin forerunner na ręce (wielki zegarek!) i asics kinsei na nogach
:oczko: No, no, Leo; ale biegniesz trochę czasem czy tylko wychodzisz się polansować i powyrywać towary? :hahaha:

Ja w ubiegłym tygodniu biegałem sobie w Krakowie po nadwiślańskich bulwarach, całkiem przyjemnie, biegacze kulturalni - "cześć" mówią nawet. Wprawdzie cała trasa asfaltowa, ale meandrująca Wisła po jednej stronie, a Wawel i inne zabytki po drugiej dodają uroku treningowi - chce się biec do następnego zakrętu, a potem do następnego i tak dalej.

Na bieganie po plaży też się ostro nastawiałem, ale naderwany mięsień łydki dosyć skutecznie zweryfikował moje wakacyjno-sportowe plany, więc pozostaje czekać do przyszłego roku. No chyba że się jakiś extra wyjazd trafi.
PS. Pisze się ktoś z "grubasów" na Nike+ Human Race?
Awatar użytkownika
kryminalistyk
Wyga
Wyga
Posty: 88
Rejestracja: 19 cze 2008, 22:56
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Śląsk

Nieprzeczytany post

ruh hożuf pisze: Pisze się ktoś z "grubasów" na Nike+ Human Race?
No cóż - ja się na razie nie piszę, bo jestem jeszcze za cienki. Niemniej jednak odnoszę sukcesy "małokalibrowe" ;) Kończę program 10-tygodniowy :)
Zrzuciłem najpierw spodnie numer 44 na korzyść 42. Ale i te uległy zworkowaceniu. I kiedy wczoraj z głupia frant przymierzyłem 40, to PASOWAŁY IDEALNIE :D

Super! Oto moje małe sukcesy i źródło motywacji :D
[url=http://runmania.com/rlog/?u=yacca][img]http://runmania.com/f/a8fe816431c32b319621955ea814a757.gif[/img][/url]
radjin
Wyga
Wyga
Posty: 91
Rejestracja: 03 kwie 2008, 22:43
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: się biorą dzieci?

Nieprzeczytany post

ja przed bieganiem w pasie spodnie kupowałem na 104, a w tym tygodniu kupiłem nowe spodnie i w pasie były juz na 96 :), nawet zona stwierdziła, że ładnie w nich wyglądam
[url=http://runmania.com/rlog/?u=radjin][img]http://runmania.com/f/03c44357b035fd87b20b06f9fea6979c.gif[/img][/url]
Awatar użytkownika
Behemotka2579
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 31
Rejestracja: 22 kwie 2008, 13:49
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Warszawa-Ursus

Nieprzeczytany post

Ja się piszę, choć też może się okazać, że jestem za cienkim grubasem ;-)
Na stadionie 10 km przebiegłam ze dwa razy, ale po asfalcie i do tego przez góry i doliny.. no nie wiem. Ale co tam, mam już zestaw startowy w domu, więc poszły konie po betonie :-)
Marzy mi się przebiec cały dystans, bez maszerowania w środku i będę próbować, czas nie jest dla mnie ważny. To będzie moja pierwsza taka imprezka, więc może emocje dodadzą mi sił..
Jagoda81
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 49
Rejestracja: 09 lip 2008, 19:29

Nieprzeczytany post

Kochani,ja dziś zrobiłam ostatni trening z 6 tygodnia :) Od wtorku ruszam z siódmym tygodniem-do 2 września i biegu półgodzinnego coraz bliżej! :) Dzisiaj miałam biegać na bieżni ale z racji tego że było bardzo duszno zostawiłam rower na stadionie i pobiegłam do lasu :) Ludzie,ale było fajnie-nigdy w życiu bym nie uwierzyła że będę w stanie przebiec taki odcinek.No i miałam małą przygodę,przy stawach spotkałam ojca mojej koleżanki no i nie wspomnę że bynajmniej nie z jej mamą ;) Miałam wracać tą samą trasą ale że bałam się żeby mnie złapana parka nie wrzuciła do tego stawiku cobym sekretu nie zdradziła więc nadrobiłam metrów i pobiegłam wokoło :hahaha: No i jeszcze bliskie spotkanie z sarenką WESOŁE JEST ŻYCIE BIEGACZA :hej: Jeśli o sukcesach piszecie to i ja się skromnie pochwalę : jest mnie mniej o 8 kg :hejhej: Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie :)
(o)(o)
Wyga
Wyga
Posty: 80
Rejestracja: 31 mar 2008, 15:37

Nieprzeczytany post

Wasze wpisy baaardzo mnie motywują :hej:
Jagódka: :hejhej: wow, niezłe przygody!

bieganie to przyjemność, korzyść, hobby, zdrowie, radość, uśmiech, kondycja, samopoczucie wywindowane do chmurrrr :hej:
Leo
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 413
Rejestracja: 06 cze 2006, 14:49

Nieprzeczytany post

Odpowiedź dla Cleo: po plaży można biegać na oczywiście na bosaka, ale do tej plaży trzeba jakoś dotrzeć :hejhej:
Ja biegam w butach po wąskiej ścieżynie/"chodniku" pomiędzy wodą a kopnym piachem. Ubaw jest niezły bo czasem któraś z fal jednak próbuje podtopić buty i trzeba uciekając skakać jak zająć :hejhej:

Odpowiedź dla Ruh hożuf - stary ok. 6 rano nie ma za bardzo przed kim robić lansu :hejhej: Wyciągasz swoje zaspane zwłoki na bieg i grzejesz te swoje zaplanowane kilometry jak traktorzysta skiby na polu :hej:

No, co prawda na promenadzie między Sopotem a Gdańskiem czasem całkiem sympatyczna rolko-women przemknie, ale dla biegacza-długodystansowca to zbyt szybki obiekt do prowadzenia konwersacji :hejhej: :hejhej:

Ale muszę wam powiedzieć, że obserwuję wzrastająco lawionowo pojawianie się nodric-walkingowców !! :-) To dobry początek dla Grubasów, którzy chcą wysłać troche swego tłuszczyska w KOSMOS :-) ale jeszcze są za ciężcy, aby biegać
ODPOWIEDZ