Teraz jest Pn, 26 czerwca 2017, 22:40

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 218 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 15  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: B&B 2012 - run to have fun i finisz na Narodowym AD 2012
Nowy postNapisane: Pn, 3 stycznia 2011, 22:51 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 11 września 2007, 09:07
Posty: 1158
Lokalizacja: Warszawa
Obiecywałam sobie nowego bloga na drugą połowę 2010, ale jakoś... mi się nie chciało.
Biegałam nieregularnie, bez większego ładu i składu, bez planu, niewiele. I na pewno nie chciało mi się o tym pisać.
Zamknęłam rok po raz pierwszy od trzech lat poniżej 3 tys. km (zabrakło mi raptem 20 km ;-)). I po raz pierwszy - bez życiówki w maratonie. Ale za to z życiówkami na innych dystansach. I z trzecim czasem w maratonie - raptem 3,5minuty wolniej niż rok temu po Greiffie.
Tyle podsumowania.

A teraz czas na nowe otwarcie. Blogowe. Bo biegowe dokonało się przez ostatni tydzień w Kętach na obozie Biegania.pl, gdzie przez 7 dni biegałam, skakałam i spałam... Dostałam ogromny zastrzyk energii, odpoczęłam (hyhy, 99 km w tydzień, ale odpoczęłam :))), mam motywację i dużo pozytywnych emocji. Plan na nowy sezon jest prosty. Bieganie ma mi sprawiać frajdę. Ma być radością, a nie obowiązkiem, powinnością, przymusem. Mam się cieszyć bieganiem. A jak przy okazji uda się pobiec lepiej - będzie super.

Ważniejsze starty na razie zostały zaplanowane do kwietnia:
16.01. - Chomiczowka - 15 km => 1:11:11, czyli życiówka, chociaż nie całkiem
12.02. - Kracząca 15-tka - 15 km => 1:12:42, czyli lepiej niż plan
27.02. - Wiązowna - 21,1 =>1:40:14, czyli dobrze, ale bez fajerwerków
27.03. - Warszawa - 21,1 => 1:37:48, czyli pora na szampana (a po drodze jeszcze 10 km - 45:32, 15 km - 1:08:43, czyli szampan z bąbelkami)
10.04. - Rotterdam - 42,2 => 3:44:50. Bez fajerwerków, ale przyzwoicie.

Do tego biegi górskie w Falenicy => też życióweczki
i najlepsze wyniki i pewnie Grand Prix Warszawy => bardzo dobre starty.

Liczę na doping oraz oczywiście konstruktywną krytykę.

Edit pomaratonski:
17.04. - Puchar Maratonu - 5 km => 00:21:26 - życiówka

Nowe cele? Jakoś niedługo.

==========================================================================
Edit: czerwiec 2011
Nowym celem jest Maraton Warszawski 2011
A po drodze...
Na pewno Bieg Powstania, ale bez spinania się.
Puchar Maratonu - treningowo.
Warsaw Track Cup - jako ciekawe elementy szybkościowe.
Życiowa Dycha w Krynicy - tutaj mam plany konkretne. Konkretnie ma być lepiej nić rok temu (44:01)
Reszta będzie ustalana w miarę ewentualnych postępów...
==========================================================================
Kolejny edit (październik 2011)
Druga połowa sezonu była zdecydowanie mniej udana od pierwszej.
Właściwie jedyny udany start to Życiowa Dycha w Krynicy - 43:53.
Dobre starty na GPW na Kabatach we wrześniu i najszybsze Biegnij Warszawo.
Oraz kilka nie najgorszych startów na bardzo krótkich dystansach (mila, 3 km na Warsaw Track Cup).
A także najgorszy start na 20 km (w Pucharze Maratonu).
Trochę kłopotów ze zdrowiem, masa pracy w pracy, bieganie bez planu, w kratkę.
Trochę więcej niż zwykle stresu i takich tam...
To wszystko zaskutkowało słabszym wynikiem w maratonie - 3:48 w Warszawie to nie był szczyt moich marzeń.

Ale co nas nie zabije...

Więc jesień i zima upłyną pod znakiem przygotowań do odsieczy wiedeńskiej - 15.04.2011.
Na początek jednak jeszcze w tym roku:
6.11. - Praska Dycha - bieg, gdzie zazwyczaj biegało mi się życiówkowo
11.11. - Bieg Niepodległości
a potem pewnie tradycyjnie: Falenica, Chomiczówka, Wiązowna, Warszawa....

EDIT 20.04.2012.
Odsiecz wiedeńska 15.04. uwieńczona sukcesem (choć niepełnym).
3:35:50
Ponad 6 minut lepiej od starej życiówki.

Po drodze mniejsze sukcesy:
marzec: Zimowe Biegi Górskie w Falenicy - 49:28 - życiówka poprawiona o 34 sekundy
styczeń: Bieg Chomiczówki - 1:10:26 - życiówka oficjalna poprawiona o prawie 50 sekund
listopad: Bieg Niepodległości - 44:31 - życiówka z regulaminowej dych poprawiona o 58 sekund

Duży sukces:
marzec - GPW Kabaty - 43:20 - życiówka poprawiona o 59 sekund

I mała porażka:
marzec - PMW - 1:39:40 (prawie dwie minuty gorzej od życiówki)

W sumie - bardzo dobrze, biorąc pod uwagę, że tym razem trenowałam bez planu, bez pomocy trenera i właściwie wyłącznie wg samopoczucia i samochęci. Natomiast na pewno bardzo dużą rolę odegrały regularne treningi na hali pod okiem Ewy i Andrzeja Piotrowskich z Ortorehu. Od wiosny hala zmieniła się w salę i treningi funkcjonalne - ale nadal chodzę.

Dobrym kopem był też obóz Tatra Running. W ogóle zaczynam doceniać obozy...

Teraz lekki odpoczynek i pora na nowe plany. Tym razem już jakoś usystematyzowane jednak.

_________________
Beauty&Beast
Obrazek

Ania pisze o bieganiu
Komentarze
Ania biega
Ania biega na FB


Ostatnio edytowano Pt, 20 kwietnia 2012, 16:20 przez Beauty&Beast, łącznie edytowano 7 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: B&B 2011 - run to have fun, czyli radość biegania
Nowy postNapisane: Wt, 4 stycznia 2011, 23:09 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 11 września 2007, 09:07
Posty: 1158
Lokalizacja: Warszawa
Wtorek, 4 stycznia.
Dzisiaj cieszyłam się na bieżni w klubie na P...
Po wczorajszym odpoczynku chciałam sobie zrobić mały sprawdzianik formy.
2 km spokojnie (po ok. 5:30)
8 km w 36:55
200 m marszu
1800 m spokojnie (po 5:40)
w sumie 12 km w 1h 1'
Powiało optymizmem, bo przez ostatnich kilka tygodni w tym tempie to mogłam raptem dwukilometrówki robić.

Lekko mi się biegło, w miarę komfortowo.

A po biegu z własnej i nieprzymuszonej woli przez kwadrans się rozciągałam :jatylko:

_________________
Beauty&Beast
Obrazek

Ania pisze o bieganiu
Komentarze
Ania biega
Ania biega na FB


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: B&B 2011 - run to have fun, czyli radość biegania
Nowy postNapisane: Cz, 6 stycznia 2011, 18:21 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 11 września 2007, 09:07
Posty: 1158
Lokalizacja: Warszawa
Środa, 5 stycznia.
Nie wstałam rano. A wieczorem ciężko mi się zebrać, oj ciężko.
Ale się udało. O 20.30. wybiegliśmy sobie na wioskowy kierat.
Przy okazji dokonaliśmy inauguracji nakładek na buty by Tchibo.
Nie powiem, komfort jest.
Komfortowo przetuptałam sobie 15 km w półtorej godziny.
Możliwe, że było bardzo zimno... Ale fajnie mi się tupało...

Czwartek, 6 stycznia.

Ależ piękne słońce od rana było. Co prawda odespałam chyba ostatnie dwa tygodnie, ale załapałam się przed zmrokiem.
23 km krosu, powolutku, spokojnie - w 2 godziny 23 minuty :hahaha:
Bez nakładek na butach.
Mało brakowało, a zaliczyłabym spotkanie 3 stopnia. Nie z biegaczami, których oprócz nas w lesie naliczyłam jeszcze z 7-8 osób, nie z narciarzami, których były istne tabuny, ale... z koniem...
Udało mi się znaleźć pusty kawałek lasu, tupię sobie radośnie, a tu nagle spomiędzy drzew kulig gna, a za kuligiem - źrebaczek. Taki podrośnięty źrebaczek. Kulig skręcił, a źrebaczek gna prosto na mnie... Nagle stanął jak wryty, ja też i tak się lampiliśmy na siebie z odległości kilkudziesięciu metrów. W końcu źrebaczek zawrócił i pognał przez śnieg za saniami...
Ech... pięknie było...

_________________
Beauty&Beast
Obrazek

Ania pisze o bieganiu
Komentarze
Ania biega
Ania biega na FB


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: B&B 2011 - run to have fun, czyli radość biegania
Nowy postNapisane: So, 8 stycznia 2011, 22:25 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 11 września 2007, 09:07
Posty: 1158
Lokalizacja: Warszawa
Piatek, 7 stycznia.
Wolne. Niby miałam coś pobiegać, ale na cale szczęście rano nie wstałam... Wieczorem mnie nosiło, ale rozsądek zwyciężył.

Sobota, 8 stycznia.
Falenica
Jakies 57 minut z małym haczykiem.
Już prawie się ucieszyłam z wyniku, dopóki nie zerknęłam do starego bloga... 30 sek. słabiej niż w pierwszym zeszłorocznym występie. Ale i tak jestem zadowolona. Poza szóstym podbiegiem - reszta prawie planowo i niemal równiutkie 3 kółka.
Nad tym szóstym muszę popracować. Chyba tam kiedyś pojadę i będę w kółko wbiegała pod tą wydmę szóstym podbiegiem...

_________________
Beauty&Beast
Obrazek

Ania pisze o bieganiu
Komentarze
Ania biega
Ania biega na FB


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: B&B 2011 - run to have fun, czyli radość biegania
Nowy postNapisane: N, 9 stycznia 2011, 18:38 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 11 września 2007, 09:07
Posty: 1158
Lokalizacja: Warszawa
Niedziela, 9.01.
Wycieczkę sobie zrobiłam. Biegową.
20 km w dobrze ponad 2 godziny. Nogi rozjeżdżały mi się na mokrym śniegu aż miło :(
Uchetałam się...
A na koniec już po chodniku 10x200/200.
Te dwusetki jakieś powalające nie były, ale grunt, że były w ogóle.
W sumie 24 km w zawrotnym czasie 2:36.


Tydzień
4 treningi + jedne "zawody"
W sumie 84 km.
Niezle, chociaż niedosyt jest. Za tydzien Chomiczówka, ciekawa jestem... Śnieg powinien stopnieć :sss:

_________________
Beauty&Beast
Obrazek

Ania pisze o bieganiu
Komentarze
Ania biega
Ania biega na FB


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: B&B 2011 - run to have fun, czyli radość biegania
Nowy postNapisane: Wt, 11 stycznia 2011, 22:50 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 11 września 2007, 09:07
Posty: 1158
Lokalizacja: Warszawa
Poniedziałek, 10.01.
Miałam isc do klubu, ale zrobiłam sobie dzien wolny, a co...
Zresztą, zamieszałam się z datami, terminami i tak dalej...

Wtorek, 11.01.
Dzisiaj nadrabiam:
10 km na bieżni po 5:30
Wiem, to bez sensu, ale tak mi bardziej pasowalo...
Potem 35' ćwiczeń siłowych, głównie na maszynkach. Mocno było...
Potem 10' rozciagania... Niby niedużo, ale i tak jak na mnie to jest postęp ;-)

Jutro w planie troszkę szybciej... No nie wiem. Chociaz dzisiaj wyszlam jak nowonarodzona...

_________________
Beauty&Beast
Obrazek

Ania pisze o bieganiu
Komentarze
Ania biega
Ania biega na FB


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: B&B 2011 - run to have fun, czyli radość biegania
Nowy postNapisane: Śr, 12 stycznia 2011, 23:17 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 11 września 2007, 09:07
Posty: 1158
Lokalizacja: Warszawa
Środa, 12.01
Fun...? Hahahaha...
Było fun.
A nawet funny.
2 km po 6'
Potem mialo nastapic 8 po ~4:40
Wyszło 2x4km po 4:37
I na koniec 2 po 6'.
W sumie 12 km w 1h1' i jakies sekundy...

Bieżnia mnie irytuje jednak, nastepne mocne bieganie dopiero w niedzielę, dobrze, że na zawodach :D

_________________
Beauty&Beast
Obrazek

Ania pisze o bieganiu
Komentarze
Ania biega
Ania biega na FB


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: B&B 2011 - run to have fun, czyli radość biegania
Nowy postNapisane: Pt, 14 stycznia 2011, 10:42 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 11 września 2007, 09:07
Posty: 1158
Lokalizacja: Warszawa
Czwartek, 13.01.
Nieplanowane wolne. Miało być 12-15 km "odpoczynkowego" tupania, był odpoczynek całkowity. Uznałam, że ganianie o 22 w takich okolicznościach przyrody jednak przerasta moje łaknienie sukcesów.

Piątek, 14.01.
Odbiłam sobie dzisiaj rano. Po raz pierwszy w tym roku, ale zdaje się, że to będzie trwala tendencja... Czyli tradycyjna moja ulubiona 5.30 na start...
OWB 8,5 km (tempo ok. 5:30, w sumie jakieś 48 min)
10 x 130 m podbieg (oraz zbieg)
OWB 4 km
W sumie 15 km w 1:27.
I zdążyłam do pracy :hej:

_________________
Beauty&Beast
Obrazek

Ania pisze o bieganiu
Komentarze
Ania biega
Ania biega na FB


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: B&B 2011 - run to have fun, czyli radość biegania
Nowy postNapisane: N, 16 stycznia 2011, 19:49 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 11 września 2007, 09:07
Posty: 1158
Lokalizacja: Warszawa
Sobota, 15.01.
Nieplanowane wolne. Rano lało, potem miałam obowiązki tzw. życiowe, w międzyczasie również pracowe, a jak przestało padać i ja się ogarnęłam, to już było całkiem ciemno i zimno... I sobie odpuściłam. Praca sobie nie odpuściła, wiec w sumie dobrze, że nie wyszłam. Wieczorem w ramach motywacji Tomek puścił Rocky'ego, ale zasnełam :)

Niedziela, 16.01.
Chomiczówka. Zalożenie było, że ma być 12 km po 4:30. Zaczełam jak burza - 4:25, 4:28, 4:32 - pierwsza piątka tak jakoś w niespełna 23'. Na drugim kółku miotałam w ustach przekleństwa, patrzyłam jak mnie wszyscy mijają i... miałam nieprzepartą ochotę zejść z trasy. Dwóch pierwszych zawodników mnie zdublowało :jatylko: Druga piątka - 24:10.
Na trzecim kółku chyba troszkę przyspieszyłam. Minimalnie, ale jednak. Nie tak jak chciałam, ale i tak jestem zadowolona. Chociaż łamanie 1:10 jeszcze przede mną.
No więc - Chomiczówka, 15 km, 1:11:11.
Bardzo ładny wynik jak na początek roku 2011.
Właściwie to nawet jest chyba moja życiówka na 15 km.
Chociaż szybciej pobiegłam podczas półmaratonu warszawskiego ;-)
No, ale też prawie minutę szybciej niż rok temu o tej porze. W sumie nie jest źle.

Tydzień
No, tu jest źle. 52 km, cztery treningi. Dwa dni wypadły. Co prawda dwa dni luźnego biegania, ale jednak.
Chyba muszę się wziąć do roboty.

_________________
Beauty&Beast
Obrazek

Ania pisze o bieganiu
Komentarze
Ania biega
Ania biega na FB


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: B&B 2011 - run to have fun, czyli radość biegania
Nowy postNapisane: Pn, 17 stycznia 2011, 15:26 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 11 września 2007, 09:07
Posty: 1158
Lokalizacja: Warszawa
Poniedziałek, 17 stycznia
Na dobry początek tygodnia.
10 km BC1 - 57'
10x100/100
=12 km w 1:09.

Chyba się za ciepło ubrałam. Po pierwszych 500 m które odcierpiałam - nie rozciągnęłam się wczoraj - było nieźle. Poza skurczem w łydce na 6. km. Mam niejasne wrażenie, że biegam na jedną stronę bardziej. Tak jakbym cały ciężar ciała opierała na prawej stronie...

_________________
Beauty&Beast
Obrazek

Ania pisze o bieganiu
Komentarze
Ania biega
Ania biega na FB


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: B&B 2011 - run to have fun, czyli radość biegania
Nowy postNapisane: Wt, 18 stycznia 2011, 23:48 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 11 września 2007, 09:07
Posty: 1158
Lokalizacja: Warszawa
Wtorek, 18.01.
Radości z biegania cd. 5:30 rano, 10 km - 8 spokojnie + 10x100/100.
57'
Wieczorem - 22.00. - 15' orbitreka (z gorkami)
15' podskakiwania i machania ciezarkami...
Dobranoc ;-)

_________________
Beauty&Beast
Obrazek

Ania pisze o bieganiu
Komentarze
Ania biega
Ania biega na FB


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: B&B 2011 - run to have fun, czyli radość biegania
Nowy postNapisane: Pt, 21 stycznia 2011, 17:02 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 11 września 2007, 09:07
Posty: 1158
Lokalizacja: Warszawa
W połowie tygodnia dopada mnie kryzys. Tym razem w środę. Nie wstałam rano.
A potem... po czterech latach zawitałam do szkoły. Powitanie było tak miłe, że wróciłam do domu trochę późno i na dodatek w sypiącym mokrym śniegu. No, cóż...Albo w ogóle środy odpuszczę, albo jednak będę rano wstawać.

Czwartek, 20.01.
Znowu nie wstałam.
No cóż. Pozbierałam plecaczek i wieczorem pogalopowałam do klubu na P.
A tam:
2 km rozgrzewka (11:30)
8 km po 4:36
2 km truchcik (12')
=12 km
+ 10 minut rozciągania :hej:

Piątek, 21.01.
WSTAŁAM!!!
Od rana stres zawodowy, dlatego jednak wstałam.
12 km wolniutko, 1:10. Piękna śniezyca, sliski chodnik... Rytmy tym razem odpuścilam.

Jutro Falenica. :sss:

_________________
Beauty&Beast
Obrazek

Ania pisze o bieganiu
Komentarze
Ania biega
Ania biega na FB


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: B&B 2011 - run to have fun, czyli radość biegania
Nowy postNapisane: So, 22 stycznia 2011, 16:09 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 11 września 2007, 09:07
Posty: 1158
Lokalizacja: Warszawa
Sobota, 22.01.
Falenica :hej:
52' (może z jakiś ułamkiem, na moim zegarku wyszło perfekcyjnie dokładnie 52')

I jest to prawdopodobnie moja falenicka życiówka (poprzednia wynosiła 52:22). A na dodatek po biegu nie miałam wrażenia, że się zajechałam.
Za to szósty podbieg już prawie odczarowałam - dopiero na trzecim kółku ostatnie kilka metrów podeszłam.
No, jest co poprawiać :hejhej:

_________________
Beauty&Beast
Obrazek

Ania pisze o bieganiu
Komentarze
Ania biega
Ania biega na FB


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: B&B 2011 - run to have fun, czyli radość biegania
Nowy postNapisane: N, 23 stycznia 2011, 18:15 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 11 września 2007, 09:07
Posty: 1158
Lokalizacja: Warszawa
Niedziela 23.01.
Z uwagi śnieżnego dywanu na chodnikach - bieżnia z klubie na P.
W niedzielę o 10. O dziwo, byli tam ludzie... Niektorzy nawet juz wychodzili...
3 km rozgrzewki - 17:33
12 BC2 po 4:26
4 km roztruchtania - spokojnie, w ok 23 minuty.

W sumie - 19 km w ok. 1:37.

Dobrze, że w TV akurat były biegi narciarskie. Przez Justynę Kowalczyk omal nie wybiłam zębów.

Potem jeszcze 10 min. rozciągania.
I 20 minut w saunie (na dwa wejścia).

Było suuuuuperrrrr....

_________________
Beauty&Beast
Obrazek

Ania pisze o bieganiu
Komentarze
Ania biega
Ania biega na FB


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: B&B 2011 - run to have fun, czyli radość biegania
Nowy postNapisane: N, 23 stycznia 2011, 18:20 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 11 września 2007, 09:07
Posty: 1158
Lokalizacja: Warszawa
Aaaa, aha. Jeszcze tydzień.
75 km w sześciu wyjściach.
W tym dwa nieźle wykonane treningi szybkościowe i bardziej niż przyzwoity kros (Falenica).
Nieźle. Tak uważam :)

_________________
Beauty&Beast
Obrazek

Ania pisze o bieganiu
Komentarze
Ania biega
Ania biega na FB


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 218 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 15  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL