ból piszczeli (goleni) +
-
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 2698
- Rejestracja: 14 sty 2003, 12:47
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
też miałem takie bóle.................... moja rada dokupi te ćwiczenia podane prze zkolegów, zmiany obuwia inne patenty nie zadzałają na stałe by odbywać treningi zaczynak treningi marszobiegiem u mnie neiraz po 30 minutach marsozbiegu odpuszczało i mogłem zrobić normlany trenin gbiegowy. Lepiej tkai marszobieg niż 1 km biegu i koniec treningu. To mój patent na przetrzymanie bołu.
A jeszcze jeden patent wejście po schodach co 2 stopnie i zejscie powodowało taką rogrzxewke że ból przechodził i mogłem trenowac normlanie biegowo
Tompoz
A jeszcze jeden patent wejście po schodach co 2 stopnie i zejscie powodowało taką rogrzxewke że ból przechodził i mogłem trenowac normlanie biegowo
Tompoz
Tompoz
-
- Wyga
- Posty: 73
- Rejestracja: 30 wrz 2008, 15:37
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Poznań
Aspityna działa zarówno przeciwbólowo, jak i przeciwzapalnie czyli ma działanie lecznicze w omawianym przypadku...
A marszobiegów bym nie polecał nawet bo u mnie też po pewnym czasie przechodzi, ale za to nast. dnia rano jest gorzej i może sobie dopiero narobić bigosu...
A marszobiegów bym nie polecał nawet bo u mnie też po pewnym czasie przechodzi, ale za to nast. dnia rano jest gorzej i może sobie dopiero narobić bigosu...
- Nagor
- Ekspert/Trener
- Posty: 3438
- Rejestracja: 09 paź 2007, 17:57
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Słupsk
Chyba przegapiliście ten tekst, o tym jak pozbyć się tego uporczywego bólu: http://bieganie.pl/?show=1&cat=25&id=939
-
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 2698
- Rejestracja: 14 sty 2003, 12:47
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
Kolego polecając aspiryne propomujes zkomus usuwanie skutków a nie przyczyn to jedna rzecz druga rzecz to ja proponuje marszobiegi jako rogrzewke by robic treningi mimo bólu, nie mówię o jakiś skrajnych przypadkach chorobowych. A widząc kolega że miales na drugi dzień wielkie bóle.............. to pójdz dalej i mocniejsze leki przecibólowe. \emilpe pisze:Aspityna działa zarówno przeciwbólowo, jak i przeciwzapalnie czyli ma działanie lecznicze w omawianym przypadku...
A marszobiegów bym nie polecał nawet bo u mnie też po pewnym czasie przechodzi, ale za to nast. dnia rano jest gorzej i może sobie dopiero narobić bigosu...
Pomysł chłopie zaczym cos palniesz.
Tompoz
Tompoz
- Sinister
- Wyga
- Posty: 55
- Rejestracja: 27 gru 2008, 18:29
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: okolice B-stoku
bóle piszczeli ( tylko przy dotykaniu a przy biegu absolutnie nic ) zaczęły sie u mnie kilka miesiecy temu. trenowalem dalej, bo nie przeszkadzalo mi to w ogole w bieganiu. po pewnym czasie na prawej nodze mi przeszlo, ale na lewej zostalo do teraz. i zaczely sie mocniejsze treningi, i bol sie nasilil ze nie dalem rady biec. pojechalem do lekarza sportowego po tygodniu przerwy - dal nimesil (przeciwbol. i przecwizap. lek) i kazal wcierac masc i okladac lodem przez 2 tyg, i tyle tez wynosila przerwa). po niej bolalo juz bardzo nieznacznie, wiec zaczolem lekko trening. minelo kilka treningow i znowu przy dotyku czyje ten bol. narazie jeszcze nie taki mocny, ale po mocnym treningu znowu bedzie zle. lekarz mowil mi , ze w razie nawrotu jechac znowu do niego ma byc jaka seria zastrzykow. czy wiecie moze jakie to zastrzyki i czy one cos dadza? dodam ze jest to bol na 1/3 wysokosci piszczela, i po wewnetrznej stronie.
dodam jeszcze ze cholernie mi zalezy na tym sporcie, i zeby w koncu moc sie porzadnie przygotowac do 1500m. prosze o jakies porady, i o odpowiedz na moje pytanie o zastrzykach.
dodam jeszcze ze cholernie mi zalezy na tym sporcie, i zeby w koncu moc sie porzadnie przygotowac do 1500m. prosze o jakies porady, i o odpowiedz na moje pytanie o zastrzykach.
-
- Ekspert/fizjoterapia
- Posty: 432
- Rejestracja: 17 lis 2006, 18:48
- Życiówka na 10k: 40:30
- Życiówka w maratonie: 3:20
- Kontakt:
jeśli to zastrzyki ze sterydów, a pewnie to właśnie takie, to nie daj sobie zrobić krzywdy. Owszem przestanie szybko boleć, tylko po roku możesz mieć większe problemy...
Zrób RTG i USG
Zrób RTG i USG
http://www.ortoreh.pl
"Droga jest celem"
"Droga jest celem"
-
- Rozgrzewający Się
- Posty: 1
- Rejestracja: 20 maja 2009, 11:58
Witam! mam pewien problem...
Juz od prawie 3 lat jestem aktywny fizycznie...silownia/bieganie/pilka. Kiedys przez rok nawet cwiczylem Parkour...i wszystko bylo w jak najleprzym pozadku
nigdy na nic nie narzekalem i z niczym nie mialem problemow... lecz od pewnego czasu gdy ide chociazby przez miasto dopada mnie okropny bol w piszczelu??...sam nie wiem jak to nazwac...Bol jest okropny nie do wytrzymania musze sie zatrzymac i odpoczac zeby moc postawic nastepny krok... gdy dotykam lydek moje nogi sa twarde jak kamien proboje je rozmasowac lecz to nic nie daje musze opoczac i tyle... Dzis np przed chwila postanowilem sie przebiec pobieglem i po dystansie okolo 1km zaczal mnie lapac ten bol...;/ zatrzymalem sie probowalem sie rozciagnac potem przebieglem 50 m i znow mnie zaczal lapac potem 20 ...10 wkoncu nawet po postawieniu 5 krokow bol byl taki ze myslalem ze nie dojde do domu...co to moze byc?? czy to moze byc skutek kreatyny?? czy to moze zle dobrane buty?? chociaz dodam ze wydaje mi ze ze buty sa dobrze dobrane bo jak gram np w kosza to nic sie nie dzieje i nic mnie nie boli...wiec czym to moze byc spowodowane?? jak to leczyc??
Juz od prawie 3 lat jestem aktywny fizycznie...silownia/bieganie/pilka. Kiedys przez rok nawet cwiczylem Parkour...i wszystko bylo w jak najleprzym pozadku
nigdy na nic nie narzekalem i z niczym nie mialem problemow... lecz od pewnego czasu gdy ide chociazby przez miasto dopada mnie okropny bol w piszczelu??...sam nie wiem jak to nazwac...Bol jest okropny nie do wytrzymania musze sie zatrzymac i odpoczac zeby moc postawic nastepny krok... gdy dotykam lydek moje nogi sa twarde jak kamien proboje je rozmasowac lecz to nic nie daje musze opoczac i tyle... Dzis np przed chwila postanowilem sie przebiec pobieglem i po dystansie okolo 1km zaczal mnie lapac ten bol...;/ zatrzymalem sie probowalem sie rozciagnac potem przebieglem 50 m i znow mnie zaczal lapac potem 20 ...10 wkoncu nawet po postawieniu 5 krokow bol byl taki ze myslalem ze nie dojde do domu...co to moze byc?? czy to moze byc skutek kreatyny?? czy to moze zle dobrane buty?? chociaz dodam ze wydaje mi ze ze buty sa dobrze dobrane bo jak gram np w kosza to nic sie nie dzieje i nic mnie nie boli...wiec czym to moze byc spowodowane?? jak to leczyc??
MAT
-
- Wyga
- Posty: 56
- Rejestracja: 22 wrz 2009, 20:19
dzieki za rady i porady :D tez mam ten problem i sproboje wykorzystac te cwiczenia
swietne forum wogole 


-
- Rozgrzewający Się
- Posty: 13
- Rejestracja: 05 sie 2009, 12:41
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
Witam
Nie wiem czy w dobrym wątku zaczynam pisać czy to dokładnie są piszczele ale mam nadzieje że ktoś mi pomoże.
Biegam od jakiś 2 miesięcy 4 x na tydzień po jakieś 40 min na bieg. Biegam w połowie na betonie a w połowie po drużkach - niskiej trawie. Na razie biegam wolno ponieważ nie mam kondycji (byłem wieloletnim palaczem i od jakiś 2 lat nie uprawiałem sportu), tempo koło 6min na km.
Od pewnego czasu zaczynam odczuwać ból w okolicy piszczeli. Dokładniej po wewnętrznych stronach zaraz za kością.(dokładnie zaznaczyłem miejsce na obrazku). Bul pojawił się w trakcie treningu i jest naprawde silnie odczuwalny do tego stopnia że co jakiś czas muszę się zatrzymywać. Po skończonym treningu gdy ściągam buty ból potęguje i dopiero po jakiejś godzinie częściowo ustępuje( lodowaty prysznic na łydki pomaga). Następnego dnia podczas zwykłego chodzenia ból jest wyczuwalny, a gdy zacznę trening to mam powtórkę z rozrywki czyli niezły ból.

Dodam że kupiłem sobie buty z amortyzacją (dokładnie Nike+ Lunarglide), nie prowadziłem żadnej rozgrzewki lub rozciągnięć przed biegiem.
Proszę o pomoc ponieważ naprawdę mi się to spodobało i chciałbym to kontynuować.
W zeszłym tygodniu biegłem 3 razy w tym pierwszy raz wczoraj i boję się dzisiaj biec bo czuję wciąż ból.
Nie wiem czy w dobrym wątku zaczynam pisać czy to dokładnie są piszczele ale mam nadzieje że ktoś mi pomoże.
Biegam od jakiś 2 miesięcy 4 x na tydzień po jakieś 40 min na bieg. Biegam w połowie na betonie a w połowie po drużkach - niskiej trawie. Na razie biegam wolno ponieważ nie mam kondycji (byłem wieloletnim palaczem i od jakiś 2 lat nie uprawiałem sportu), tempo koło 6min na km.
Od pewnego czasu zaczynam odczuwać ból w okolicy piszczeli. Dokładniej po wewnętrznych stronach zaraz za kością.(dokładnie zaznaczyłem miejsce na obrazku). Bul pojawił się w trakcie treningu i jest naprawde silnie odczuwalny do tego stopnia że co jakiś czas muszę się zatrzymywać. Po skończonym treningu gdy ściągam buty ból potęguje i dopiero po jakiejś godzinie częściowo ustępuje( lodowaty prysznic na łydki pomaga). Następnego dnia podczas zwykłego chodzenia ból jest wyczuwalny, a gdy zacznę trening to mam powtórkę z rozrywki czyli niezły ból.

Dodam że kupiłem sobie buty z amortyzacją (dokładnie Nike+ Lunarglide), nie prowadziłem żadnej rozgrzewki lub rozciągnięć przed biegiem.
Proszę o pomoc ponieważ naprawdę mi się to spodobało i chciałbym to kontynuować.
W zeszłym tygodniu biegłem 3 razy w tym pierwszy raz wczoraj i boję się dzisiaj biec bo czuję wciąż ból.
-
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 504
- Rejestracja: 14 kwie 2009, 11:47
- Życiówka na 10k: 43:44
- Życiówka w maratonie: brak
rób te ćwiczenia
http://bieganie.pl/?show=1&cat=25&id=939
i okładaj wieczorami lodem piszczele. Ja do tego wykorzystywałem zamrożone żelowe kompresy. Mi to pomogło i od jakiegoś czasu cieszę się z biegów bez bólu piszczeli
http://bieganie.pl/?show=1&cat=25&id=939
i okładaj wieczorami lodem piszczele. Ja do tego wykorzystywałem zamrożone żelowe kompresy. Mi to pomogło i od jakiegoś czasu cieszę się z biegów bez bólu piszczeli
mój blog - viewtopic.php?f=27&t=57879
komentarze - viewtopic.php?f=28&t=57878
PB
5k - 20:09 - 29.03.2025 (parkrun)
10k - 42:35 - 11.11.2024
półmaraton - 1:38:43 - 01.09.2024
komentarze - viewtopic.php?f=28&t=57878
PB
5k - 20:09 - 29.03.2025 (parkrun)
10k - 42:35 - 11.11.2024
półmaraton - 1:38:43 - 01.09.2024
- Adam Klein
- Honorowy Red.Nacz.
- Posty: 32176
- Rejestracja: 10 lip 2002, 15:20
- Życiówka na 10k: 36:30
- Życiówka w maratonie: 2:57:48
- Lokalizacja: Polska cała :)
I poczytaj komentarze Doktorka pod tamtym tekstem.