Ostatnio biegałem rundkę i po kiluset metrach ścisnęło mi powietrze, jakbym się dusił, już nie pierwszy raz taka sytuacja. Musiałem przejść do marszu, bo bym się chyba udusił. Czy to może być rodzaj astmy?
Wcześniej biegałem sporo w swoim życiu. Kilkadziesiąt razy 10 km, życiówka 43 min, półmaratony plus taekwondo jeszcze. I teraz co prawda już po kilkuletniej przerwie biegam i łapię taką zadyszkę, że powietrze nie może przechodzić swobodnie, jakby jakiś skurcz oskrzeli był. Takie rzeczy się przypadkiem nie dzieją. Musi coś być na rzeczy.
Dodam, że rzez kilka lat prowadziłem działalność korepetycji gdzie przez około 5 godzin dziennie potrafiłem gadać- no wiadomo taka praca. Ale może to też doprowadziło do takiego stanu z tym oddychaniem. I dlatego teraz po kilkuset metrach mam duszenie, gdzie przez powiedzmy 8 lat dość intensywnie uprawiałem sport.
Może miał ktoś podobny problem?
Astma a bieganie
- weuek
- Zaprawiony W Bojach

- Posty: 2638
- Rejestracja: 07 paź 2022, 16:56
- Życiówka na 10k: 42
- Życiówka w maratonie: 3:55
- Lokalizacja: Podkarpacie
- Kontakt:
5h dziennie to nie tak dużo gadania, więc to nie to. We wtorki gadam 8-18:15 i nic sie nie dzieje.
-
wolnykaszub
- Wyga

- Posty: 87
- Rejestracja: 20 wrz 2023, 11:47
- Życiówka na 10k: 51:28
1. Jakim tempem było te kilkaset metrów przebiegnięte?dsf11 pisze: ↑17 sty 2026, 16:25 Ostatnio biegałem rundkę i po kiluset metrach ścisnęło mi powietrze, jakbym się dusił, już nie pierwszy raz taka sytuacja. Musiałem przejść do marszu, bo bym się chyba udusił. Czy to może być rodzaj astmy?
Wcześniej biegałem sporo w swoim życiu. Kilkadziesiąt razy 10 km, życiówka 43 min, półmaratony plus taekwondo jeszcze. I teraz co prawda już po kilkuletniej przerwie biegam i łapię taką zadyszkę, że powietrze nie może przechodzić swobodnie, jakby jakiś skurcz oskrzeli był. Takie rzeczy się przypadkiem nie dzieją. Musi coś być na rzeczy.
2. Ile dokładnie lat przerwy było od biegania?
3. Jaką masz teraz wagę w porównaniu do czasów, kiedy biegałeś 43km na dychę?
4. Uczucie duszenia narasta stopniowo w trakcie wysiłku, czy pojawia się nagle po przebiegnięciu jakiegoś dystansu (a wcześniej jest powiedzmy względny komfort)?


