Ok, dawno się nie odzywałem ale jestem i żyje.
Smutna prawda jest taka że w tym tygodniu nie biegałem, zastąpiłem to rowerem.
Biegać nie mogę bo prawe kolano bardzo mocno mnie zniechęca, bólem oczywiście.
To chyba przeciążenie. I szykuje się do lekarza jak do ndz nie przejdzie.
Nie pomogły nawet nowe buty

(adidas Vaning m4) bardzo fajne ale narazie tylko na rowerek je wkładam.
Jak będę jechał na GP to Piotrze zadzwonie do ciebie i ugadamy się bo nie wiem jak tam trafić, zjechali byśmy się gdzieś na aralu na struga! ule by można było zabrać po drodze!!
aha pozdrawiam naszego nowego członka
Witaj saint
No to tyle wieści ode mnie.