Wszystko co najgorsze, czyli ciężki początkujący pronator

madz
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Posty: 2
Rejestracja: 05 kwie 2012, 07:42
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Rzeszów

Nieprzeczytany post

A właściwie pronatorka :echech:
Kochani pomóżcie mi w wyborze pierwszych butów, nie mam zbyt wielu funduszy a nie chcę sobie zrobić krzywdy (bieganie głównie po asfalcie)
Już jakiś czas poluję na ASICSy, teraz pojawiło się kilka niezłych ofert, czy ktoś poświęciłby chwilę żeby spojrzeć na nie 'fachowszym' okiem?

Asics Gel-Netburner 11(D)
Asics Patriot 3
Asics Gel-Strike 2

Szukałam informacji o tych butach, jednak ciężko mi ocenić, które byłyby dla mnie najlepsze, bo żadne nie są dla typowo pronującej stopy.
Tu pojawia się pytanie, czy jeśli z Waszą pomocą wybrałabym którekolwiek z nich, powinnam zaopatrzyć je w wkładkę ortopedyczną?

Dzięki za pomoc, postaram odwdzięczyć się złapaniem biegającego bakcyla :hej:
Ostatnio zmieniony 05 kwie 2012, 09:32 przez madz, łącznie zmieniany 1 raz.
PKO
Awatar użytkownika
Chanel
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Posty: 4
Rejestracja: 19 lut 2012, 15:45
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Sanok

Nieprzeczytany post

ja mam asics patriot 4. i jestem z nich naprawdę bardzo zadowolona. Wprawdzie są to moje pierwsze biegowe buty i nie mam porównania, ale bardzo dobrze mi sie w nich biega.
Awatar użytkownika
Adam Klein
Honorowy Red.Nacz.
Posty: 32176
Rejestracja: 10 lip 2002, 15:20
Życiówka na 10k: 36:30
Życiówka w maratonie: 2:57:48
Lokalizacja: Polska cała :)

Nieprzeczytany post

Niestety nie ma gwarancji, że którykolwiek z tych butów będzie dla Ciebie dobry. Kupowanie przez internet nieznanych modeli to duże ryzyko. To są tak zwane "tanie modele" więc trudno o nich cokolwiek jest znaleźć, producenci tez się nimi zbytnio nie chwalą.
Mortimer
Wyga
Wyga
Posty: 125
Rejestracja: 12 sie 2011, 11:39
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

A muszą być bezwzględnie te buty, które podałaś?
Rozejrzyj się może wśród innych - wybór dla cięższej osoby ze skłonnością do pronacji jest spory, np. IMHO niezłe dla bardzo początkujących są Adidasy Supernova Sequence. Poszukaj starszej wersji - poprzedni model oznaczony #3 można kupić za relatywnie niewielkie pieniądze (jakiś czas temu kupiłem w "normalnym" sklepie parę za ok. 250 PLN, kiedy aktualny #4 był bodajże ze 150 PLN droższy). Są miękkie, bardzo amortyzujące, pancernie zbudowane. Dają poczucie komfortu i bezpieczeństwa. Z uwagi na silne zabudowanie, są dość ciężkie i mało dynamiczne, co dla kogoś bardziej wybieganego i szukającego szybkości będzie wadą, trudno się też w nich biega ze śródstopia. Sądząc jednakże z treści wpisu jesteś dopiero na początku przygody z bieganiem, więc powyższe minusy nie będą z Twojego punktu widzenia istotne. A nawet jesli połkniesz bakcyla i kiedyś zaczniesz łaknąć szybszego biegu, to do tego czasu zdążysz te buty "zabiegać".
Dobrze jest je przymierzyć przed zakupem (choć w sumie generalnie dotyczy to każdego nowego modelu buta) z uwagi na specyficzną rozmiarówkę. Moja stopa ma (wg komputerowych skanerów) rozmiar nieco powyżej 45. Pasujące mi (z niezbędnym zapasem z przodu buta) Asicsy mają rozmiar 46, podobnie Brooksy i Nike, natomiast rzeczone Supernovy musiałem wziąć w cokolwiek dziwnym rozmiarze 46 i (bodajże) 2/3.
Sent from my ENIAC
madz
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Posty: 2
Rejestracja: 05 kwie 2012, 07:42
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Rzeszów

Nieprzeczytany post

Dziękuję za odpowiedzi.
Powiem szczerze, że trochę ograniczają mnie pieniążki, i Twoja podpowiedź Mortimer bardzo bardzo mi się przyda ale w wyborze kolejnej pary, jak będę mogła sobie odpowiednią ilość odłożyć. Ale na już potrzebuję czegoś najlepszego z najgorszych, a te Asicsy wydają się być lepszą alternatywą niż (nomen omen dość chwalone) buty z Lidla. No nic, szukam dalej.
Mortimer
Wyga
Wyga
Posty: 125
Rejestracja: 12 sie 2011, 11:39
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Jeśli w Rzeszowie są jakieś w miarę sensowne outlety odzieżowe (względnie bywasz gdzieś, gdzie takowe sklepy są) - warto zajrzeć. W szczecińskim TKMaxx widziałem swego czasu jeszcze wcześniejszy model tych Adidasów, o których pisałem powyżej, za bodajże 139 PLN. W podobnej cenie bywają różne modele New Balance, ale jak dla mnie, to trzeba być docentem, żeby połapać się w ich systemie oznaczania butów (różne kombinacje numerków, raczej bez ładu i składu), więc zakup w ciemno może okazać się nietrafiony, nawet jeśli rozmiarówka podpasuje. Choć jeśli masz smartofona, to zawsze możesz na bieżąco wygooglać sobie niezbędne info o tym czy innym modelu, więc oznaczeniowy chaos nie powinien aż tak przeszkadzać.

A tak w ogóle, to bazując na doświadczeniach własnych mogę wygłosić (napisać raczej) małą herezję: zupełnie początkujący, którzy dopiero wstali z sofy po latach hodowania okrągłości i mają zerową kondycję, mogą bez szkody dla zdrowia kupić dowolne buty biegowe, nawet takie z dolnej półki. Byle rozmiar był dobrany z głową. Sam zaczynałem w kupionych "na pałę" Nike Air Tri-D (ktoś z biegającej braci o nich słyszał? Nie? Nie dziwię się). Dorwałem je w Makro, za niecałe 150 PLN. Do dzisiaj nie wiem, czy są to buty dla pronatora, supinatora czy neutrala. Ale czy dla kogoś, kto dopiero będzie stopniowo dochodzić do półgodzinnego truchtu a aktualnie walczy z zadyszką po przebiegnięciu 300 metrów (tak jak ja, kiedy zaczynałem), dopasowanie buta do mechaniki stopy ma aż tak fundamentalne znaczenie? Truchcik w wymiarze 30-40 minut 3 razy w tygodniu nie wygeneruje obciążeń dla stóp na tyle dużych, by precyzyjne dobranie obuwia miało jakieś szczególne znaczenie.

BTW. Moje pierwsze i drugie "poważne" buty biegowe (Brooksy Adrenaline GTS 9 i wspomniane uprzednio Adidasy Supernova Sequence 3) były/są adresowane do pronatorów. Te pierwsze dobrał mi sprzedawca w sklepie, te drugie kupiłem z głębokim przekonaniem (opartym o świadomość, dla jakiej stopy projektowano owe Brooksy), że jestem pronatorem. Dwa niezależne od siebie badania skanerem (ASICS Foot ID i MotionQuest), przeprowadzone wiele miesięcy później wykazały, że jestem neutralem z lekką skłonnością do supinacji. I co? I nic. Przetruchtałem grube setki, a zapewne nawet i ponad tysiąc kilometrów we wspomnianych Brooksach i Adidasach (głównie w tych pierwszych), robiąc jednorazowo nawet powyżej 20 km i nigdy nie miałem kontuzji, która mogłaby być wynikiem złego doboru obuwia ani nie odczuwałem jakiegoś szczególnego dyskomfortu na tym tle. A ważę niewiele poniżej 100 kg i nie jest to moja rekordowa masa, więc moje kończyny nie mają (dosłownie i w przenośni) lekko. Do czego zmierzam? A do tego, że nawet nietrafione w sensie biomechanicznym buty wcale nie muszą okazać się źródłem kłopotów. Być może są osoby bardzo ta tym tle wrażliwe, które bezwzględnie muszą mieć obuwie dopasowane absolutnie idealnie, z indywidualnie projektowaną wkładką, i nie wykluczam, że zalicza się do nich Madz (to wyjdzie "w praniu"), ale to nie jest jakaś zasada obowiązująca zawsze, wszędzie i każdego. Nie przeczę, że skrajny pronator powinien unikać butów dla ekstremalnego supinatora, ale podejrzewam, że statystyczny biegacz o takiej mechanice stopy w obuwiu neutralnym krzywdy sobie nie zrobi.
Sent from my ENIAC
New Balance but biegowy
ODPOWIEDZ