Witam,
Co sądzicie o tych aplikacjach?
O Endomondo już trochę poczytałem, jedynie zastanawia mnie czy pakiet 100 megabajtów internetu miesięcznie wystarczy?
o miCOACH nie wiem nic.
Jak działa, czy potrzebne są jakieś akcesoria czy koszt jest równie niski (internet) jak w przypadku ENDOMONDO ?
Proszę o opinie, czy ktoś mógłby mi wskazać róznice w tych aplikacjach.
Pozdr.
ENDOMONDO czy miCOACH ?
- martinelli
- Wyga
- Posty: 140
- Rejestracja: 27 lis 2011, 12:07
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Warszawa
- arathunku
- Wyga
- Posty: 96
- Rejestracja: 21 paź 2011, 15:44
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
Nie wiem tylko co ma Internet do tego wszystkiego. Da się używać endomondo jak i każdej innej aplikacji prawie bez połączenia 3G w telefonie. Treningi można eksportować poprzez sieć WiFi. Co innego jeśli chcesz mieć mapkę na bieżąco gdzie biegniesz wtedy potrzeba będzie paru-parunastu megabajtów chociaż w to też wątpię ponieważ można odpowiednio zoomować mapę, raz pobrać (w endomondo tak jest) i dać kłódeczkę, wtedy na nowo nic się nie pobiera z tego co widziałem, a rysować dalej nam rysuje gpsem i pokazuje.
z miCoach nie korzystałem ale jest to aplikacja pokroju endomondo troszkę bardziej rozbudowana ale podstawy działania są te same, z GPS(nie wykorzystuje Internetu) pobiera Twoją pozycje i pokazuje na mapie, potem sobie poprzeglądać możesz na stronie producenta.
AGPS - wykorzystuje śladowe ilości Internetu jednak jest to groszowa sprawa, podobno jest dokładniejszy. Jednak o dokładności nie ma co mówić w GPS-ach komórkowych, na orliku 300m lap i tak się pogubi;<
z miCoach nie korzystałem ale jest to aplikacja pokroju endomondo troszkę bardziej rozbudowana ale podstawy działania są te same, z GPS(nie wykorzystuje Internetu) pobiera Twoją pozycje i pokazuje na mapie, potem sobie poprzeglądać możesz na stronie producenta.
AGPS - wykorzystuje śladowe ilości Internetu jednak jest to groszowa sprawa, podobno jest dokładniejszy. Jednak o dokładności nie ma co mówić w GPS-ach komórkowych, na orliku 300m lap i tak się pogubi;<