Minimalistyczne czy nie - rekreacja

zerthimon
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Posty: 13
Rejestracja: 22 sty 2012, 10:32
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Zgorzelec

Nieprzeczytany post

Witam,
od kilku dni szukam butów do biegania raczej rekreacyjnego po kostce "polbruk" asfalcie i czasem leśnych ścieżkach. Zastanawiam się na tymi tzw. minimalistycznymi bo chcę biegać na śródstopiu (takie bieganie daje mi dużą przyjemność), ale czy żeby biegać ze śródstopia potrzebne są aż takie buty? Chodzi o to, żeby były bezpieczne w razie gdybym ze zmęczenia walił piętą. Miewałem już problemy z kolanem bo biegałem z pięty bardziej i to w tanich Kalenji. Nie chcę robić przymusowych przerw przez kontuzje dla tego zależy mi na dobrej amortyzacji. Moja waga to 80 kg z tendencją spadkową :) Wzrost 180cm. Biegam od czerwca, 15km tygodniowo.
Myśle, że moge wydać do 250 zł na jakieś papcie.

zdravim!
Żyj życiem, jakbyś miał już nazajutrz ze śmiercią twarzą w twarz stanąć
PKO
Qba Krause
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 11474
Rejestracja: 16 kwie 2008, 22:31

Nieprzeczytany post

hej,

warto byś do sprawy podszedł z dobrej strony :)

lądowanie na śródstopiu jest jedną ze składowych poprawnej techniki, albo nawet można by się pokusić o stwierdzenie, że SKUTKIEM poprawnej techniki.

jeżeli skupisz się tylko na lądowaniu a reszta techniki biegowej będzie leżeć, to ani nie unikniesz kontuzji, ani to nie będzie przyjemne, ładne, swobodne itd.

wtedy żadne buty nie pomogą.

dlatego wartobyś zadbał o całośc poprawnej techniki - przjrzyj sobie wątek poznańskiego Biegam bo Lubię, poszperaj na forum po tematach, w których yacool pisze o technice.

w butach o użej różnicy wysokości między pięta a palcami o grubej, amortyzowanej podeszwie ciężko jest biegać "ze śródstopia", po pierwsze dlatego, że profil podeszwy niejako wymusza lądowanie na tyłach, po drugie dlatego, że tak jest łatwiej (w amortyzowanych butach) a nasze ciało lubi sobie ułatwiać.

z drugiej strony - zadbawszy o technikę jak najbardziej polecam minimalistyczne buty, w nich łatwo jest lądować na przedzie, a lądowanie na pięcie jest nieprzyjemne i wręcz wydaje sę nienaturalne, nienaturalne podwójnie- ze względu na technikę i ze względu na buty.

kiedy technika jest poprawna, aparat ruchu wzmocniony, działa naturalna amortyzacja naszego ciała i kontuzje się nie pojawiają, albo pojawiają się rzadziej.

butów minimalistycznych jest coraz więcej, zazwyczaj jednak swoje kosztują. w twoich widełkach cenowych poszukałbym albo Nike Free (jakies starsze modele powinny być dostępne do 300 żłotych) - one mają trochę amortyzacji; albo, jesli masz trochę samozaparcia :) polecam wątek Kalenji- tuning. Tam znajdziesz instrukcję jak samemu zrobić niskobudżetowe buty minimalistyczne, za 70 żłotych.

sam biegam w takich, zrobiłem już w nich chyba ponad 1000km, biega się świetnie.

wszystko to jednak jest perfumowanie kupy, jeżeli szwankuje technika, a droga do poprawnej techniki jest wzmocnienie mięśni korpusu, brzucha i nóg - polecam ćwiczenia stabilności ogólnej, wszelakiego rodzaju ćwiczenia core muscles, ćwiczenia ogólnorozwojowe i koordynacyjne. we wspomnianych przeze mnie wątkach znajdziesz aż za dużo materiału.

na koniec przestroga - co cżłowiek to inny aparat ruchu. nie wiem jak wygląda Twój :) i jak zareaguje na minimalistyczne obuwie, nawet jeśli popracujesz nad mięśniami i techniką, stąd zalecam ostrożność.

jeżeli moja wypowiedź jest zbyt chaotyczna i masz dalsze pytania, wal smiało.
być jak brad pitt w Indiana Jonesie.

Do Things Always.

komentarze do bloga
blogspot
zerthimon
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Posty: 13
Rejestracja: 22 sty 2012, 10:32
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Zgorzelec

Nieprzeczytany post

Kiedy zaczynałem biegać robiłem to w butach można powiedzieć minimalistycznych - jakieś converse jakby halowe, ale nie trampki. I biegało mi się super, nie stawałem na piętę bo było nieprzyjemnie, ale biegłem ze śródstopia. Oczywiście były bóle łydek i mięśni tak jakby z przodu piszczeli. A że kolegę mam co trochę biegał to mowi, ze to są złe buty bo bez amortyzacji itp. I od tego momentu jak kupiłem nowe buty co jakiś czas mam awarię kolana bo staję niby całą stopą, ale mam wrażenie,że bardziej i tak napięcie ląduję.
Czyli, żeby biegać w minimalistycznym obuwiu, muszę zacząć od "normalnego", czy np. raz w tygodniu biegam w zwykłych amortyzowanych a 2 razy w minimalistycznych. Dodam, że biegam wg. Pana Gallowaya, 2 razy w tygodniu po 30-40minut i raz dłuższe wybieganie (6km - nie ma się co śmiać, dla mnie to długie, 50minutowe truchtanie :bleble: ). Oczywiście wplatam w to spacerek 30sek co 10minut.
Szukałem ostatnio sporo butów i Faas 500 na allegro są za niecałe 200zł (tylko kolor taki nijaki). Czy one dla amatora są aby odpowiednie?
Żyj życiem, jakbyś miał już nazajutrz ze śmiercią twarzą w twarz stanąć
Qba Krause
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 11474
Rejestracja: 16 kwie 2008, 22:31

Nieprzeczytany post

Faas 500 to moim zdaniem świetny sposób na przejście do butów minimalistycznych. kilka miesięcy w faasach i wiosną-latem będziesz gotowy na buty mini, najlepiej jakbyś jeszcze kilka kilo schudł.

ani trampki nie są dobre- bo sztywna podeszwa, ani buty, które "doradził" kolega.

moim zdaniem w Faasach możesz biegać od razu wszystkie treningi, to nie są buty minimalistyczne, ale fajne, dośc żywe buty treningowe, dobre jako etap przejściowy.
być jak brad pitt w Indiana Jonesie.

Do Things Always.

komentarze do bloga
blogspot
zerthimon
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Posty: 13
Rejestracja: 22 sty 2012, 10:32
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Zgorzelec

Nieprzeczytany post

Chyba zdecyduję się na te faas 500, brzydkie kolory, ale tu nie o to chodzi. Ma się w nich dobrze biegać i czuć.

Dzięki za odpowiedź
zdravim!
Żyj życiem, jakbyś miał już nazajutrz ze śmiercią twarzą w twarz stanąć
zaba30
Wyga
Wyga
Posty: 96
Rejestracja: 27 mar 2009, 10:42
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Roztocze

Nieprzeczytany post

ja bym dla początkującego,polecil jeszcze Nike Free Run 2,
mają trochę amortyzacji,pod pięta również,różnica między piętą a śródstopiem 7 mm
jest gdzies artykuł na tym portalu...
zerthimon
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Posty: 13
Rejestracja: 22 sty 2012, 10:32
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Zgorzelec

Nieprzeczytany post

Free run 2 to już cena powyżej 300 więc odpadają. Ale przymierzałem dziś nike dual fusion st 2 i też wydają się być lekko minimalistyczne - różnica pięta śródstopie wydaje się być mała i bardzo są przewiewne (sama siatka).
Żyj życiem, jakbyś miał już nazajutrz ze śmiercią twarzą w twarz stanąć
New Balance but biegowy
ODPOWIEDZ