Buty dla plaftusmena

daniello24
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Posty: 8
Rejestracja: 22 sie 2011, 20:42
Życiówka na 10k: 41:39
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Witam wszystkich. Od dłuzszego czasu mam powazny problem. Otóż. Biegam od kilku lat. Dotychczas biegalem tylko zime po to aby robic przygotowania pod forme kolarską. Od lipca 2011 zaczalem biegac na stałe, jako drugi sport. Teraz trenuje duathlon, rower + bieg. Nigdy wczesniej nie przywiązywalem uwagi do butow. Skoro biegalem gora 3 miesiące, no bo tyle trwa zima zwykle, to nie bylo zadnych problemow z kontuzjami itp. No poza jednym razem jak potłukłem doszczętnie miesnie przez bieganie w tenisówkach po asfalcie za 20zl :) No ale to sie sam prosilem wtedy o to. Ok. Tak w ogole to jestem plaskostopowiczem. Pronuje nadmiernie doskonale to widac nawet jak stoje na boso. Stopy są wykrzywione lekko do zewnątrz. Odcisk wodny stopy jest przerażający. Stopa wygląda jak u jakiegoś słonia, albo jakiegos australopitka. Rosnie od pięty do gory, a na kształt szpachli :D Plaskostopie to mam od urodzenia wiadomo, zawsze mi lekarze to diagnozowali. Leczylem to ale nic to nie dalo. Ale z kolei ląduje na środstopiu. jak należy. nie mam problemu z wlasciwym bieganiem.

Tak więc w lipcu tego roku biegalem po lesie normalne treningi, ciezkie, czasem interwaly. nawet na biezni ostro pocinalem. i nic. wszystko bylo ok. To byly buty adidas mountain niestety nieprzeznaczone do biegania (shit!). Zostały skradzione niestety. Narzekalem na nie ze za ciezkie i ze nie są do biegania, ale co sie okazalo dopiero wlasnie niedawno odkrylem ze to one tak naprawde byly najlepsze. Ratowaly mi dupe. Potem z kolei po tym akcie złodziejstwa, przerzucilem sie na adidas cross, jakies takie czarne 8-letnie conajmniej ktore mialem jeszcze porzucone w szafie. to chyba bylo z kolei dla neutralnej stopy i juz od tego czasu zaczely sie problemy. Zaczely bolec golenie. No i pozniej oczywiscie , debilnie sie zachowalem i stwierdzilem ze wszystkie te bole są powodowane przez wysoką wage butow. Mountainy wazyly ponad 400 g jeden but ale nic nie kontuzjowalem w nich przypominam, a crossowe 320g. No to stiwerdzilem ze skoro one są juz i tak zniszczone i pewnie za ciezkie, to kupie sobie w decathlonie Kalenji ekiden 50, te za 50 zeta. Dramat, to byla najgorsza decyzja jaka mozna bylo podjąć. Przebieglem treningowo 40km i zaczely sie problemy. Tydzien trwalo dochodzenie do siebie. Miesnie nie bolały ale kosci. stawy, rzepki, kolana, piszczele, wszystko, wszystkie kosci. Zwalilem wine na sam trening 40km. Ale jak wiadomo tera okazalo sie ze to gowno prawda. Pozniej leczylem sie glukozaminą w tabletkach, nieco pomagalo, no ale co z tego ze za kazdym razem jak na nowo zaczynalem kazdy trening w tych butach, kontuzja powracala. Nie rozumialem ze nawet trucht w tych butach powoduje u mnie kontuzję. Nikomu nie zycze takiej kontuzji. Wszystko rozwalone, stawy skokowe, rzepki,. Co najlepsze biegalem w nich dalej bo bylem ciemny. Przebieglem pare zawodow nawet. Udalo mi sie w nich zejssc z 40 minut na 10km. Nawet wygralem wyscig 5km w swoim miescie. I podsumowanie tego stanu jest takie. Mam silne miesnie rozwiniete treningiem kolarskim i ultra niską wage ciała. To ochronilo mnie przez wylądowaniem na wozku inwalidzkim :D Tak uwazam. Gdybym nie mial takich parametrow ciala, juz bym mial problemy masakryczne. W tej chwili mija 2 tydzien odkąd w ogole nie biegam bo postaanowilem zrobic sobie przerwe miesięczną. Wszystko wrocilo do siebie, ale wole dmuchac na zimno, i jeszcze nic nie robic oprocz roweru. Poza tym, do czego mam wracac. Z takimi butami ? Do treningow ? Sprzedaje je. I tera pytanie nasuwa sie następujące. Co kupic ? Wiadomo muszą to byc buty dla pronatora nadmiernego. No ale jakie ? Wszystko jest drogie jak cholera. Patrzylem na stronie decathlona ceny są rzędu 300 zł minimum takich butów. Co polecacie ? Podam jeszcze swoje parametry

wiek:20
wzrost: 165cm
waga 59kg
stopa: nadmierna pronacja


Pozdrawiam
Daniel
PKO
daniello24
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Posty: 8
Rejestracja: 22 sie 2011, 20:42
Życiówka na 10k: 41:39
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Aha, dodam jeszcze że na stronie akademia maratonu doznalem tego olsnienia ze to wina kalenji. one po prostą są szmaciane. za lekkie. tam wyraznie jest napisane ze dla pronatorow odrazdza sie totalnie butow bardzo lekkich. podstawą jest dobra podeszwa i to zeby byly albo motion control albo stabilizujące. Aha, podam jeszcze linka do mountainow, tych prwszych w ktorych nic sie nie dzialo. Moze stwierdzicie mniej wiecej na podstawie tego jakie powinienem miec do MOCNEGO biegania.

http://catalogue.adidas.com/catalogue/p ... int-TR-GTX
Awatar użytkownika
maly89
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 4862
Rejestracja: 10 paź 2011, 23:05
Życiówka na 10k: 37:44
Życiówka w maratonie: 02:56:04
Lokalizacja: Gdańsk / Lidzbark Warmiński
Kontakt:

Nieprzeczytany post

http://www.bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=37&t=21835

Ludzie w tym wątku twierdzą, że te buty są super to po raz.

Po dwa
daniello24 pisze:Ale z kolei ląduje na środstopiu. jak należy. nie mam problemu z wlasciwym bieganiem.
Czy uważasz, że lądowanie na pięcie jest niewłaściwe?

Po trzy
Asics Kayano 17 - w Decathlonie ostatnio widziałem przecenione na 399 zł.
daniello24
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Posty: 8
Rejestracja: 22 sie 2011, 20:42
Życiówka na 10k: 41:39
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

tak, tylko problem w tym ze jak sie ma nadmierną pronację to im lzejszy but tym gorzej. do takiego wniosku dochodzę przeglądając rozne strony. Czyli wychodzi na to ze gdybym mial biegac na boso to w ogole byloby juz apogeum kontuzji. W Stanach właśnie teraz mają epidemie kontuzji biegaczy spowodowanych bieganiem na boso w tych smiesznych płetwach co je teraz robią. Oczywiscie problem dotyczy pronatorow. No a co do gelów kayano, to wlasnie chyba najlepszy wybor tez tak myslalem.
New Balance but biegowy
ODPOWIEDZ