buty trailowe jesienno-wiosenne

pardita
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 2236
Rejestracja: 04 lut 2011, 19:48
Życiówka na 10k: 55:43.00
Życiówka w maratonie: półmaraton 01:58:41
Lokalizacja: Sosnowiec/Nottingham

Nieprzeczytany post

Trochę powielam temat, ktory juz sie tu zaczyna pojawiac, czyli "co na zime?".
Staram sie biegac po trawie i parkach. Obecnie, z absolutnego braku innych opcji biegam po biezni na stadionie.
Jako, że teraz często będe zmieniac lokalizacje, to w zimie opcje biegowe beda nastepujace:
Miejsce nr 1. Niezbyt zimno (okolo 0 stopni), ale mokro i deszczowo.
Miejsce nr 2. Baaaardzo zimno (okolo -30), snieg, ale sucho.
Miejsce nr 3. Dosc zimno (okolo -10) snieg raczej suchy, ale moga byc oblodzenia gdzieniegdzie.
Miejsce nr 4. Niezbyt zimno (tak do -4, -5), ale duzo mokrego sniegu.
Ponadto mieszkam teraz bardziej na stale w Anglii, biegam po tamtejszym parku, ktory jest podmokniety dość często.
Po przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw odpuściłam buty wyglądające typowo zimowe, czyli SALOMON XT Wings 2 GTX Ladies Trail Running Shoes oraz Saucony Razor.
Poszukuję butów trailowych, koniecznie choć trochę nieprzemakalnych, ale też takich, w których nie będę nie pływała we własnym pocie przy 10-15 st. C. Chciałabm tez na przyszłość spróbować biegów górskich.
Mam stopę supinującą, biegam obecnie w New Balance WR 1064.
Na buty chcę wydać tak do 500 PLN, choć wiadomo - im mniej tym lepiej :)

ps. Zoltar7 doradzal mi juz Asics Lahar oraz Asics Trabuco. Ten drugi model wydaje mi się trochę delikatne. Wolałabym coś bardziej solidnego, z Salomona lub Inov-8 może...
Póki co brałam pod uwagę SALOMON XR Crossmax Guidance Ladies Trail Running Shoes (wynika z opisu, że jest "na cały rok") oraz Zoltarowego Lahara (również zachwalanego przez T.time)
PKO
Awatar użytkownika
wolf1971
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1815
Rejestracja: 18 sty 2011, 09:43
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Piastów>Łódź>Płońsk

Nieprzeczytany post

Polecam nowe Bieganie. Jest tam test butów trailowych. Na bank coś znajdziesz dla siebie.
Awatar użytkownika
zoltar7
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 5288
Rejestracja: 12 wrz 2010, 11:13
Życiówka na 10k: żenująca
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Przy -30 st. to spokojnie możesz biegać... ale na bieżni mechanicznej w jakimś klubie, lub ew. w basenie... podobno fajna zabawa.
A co do butów to obawiam się, że nie ma takich trailówek które spełniły by naraz wszystkie twoje oczekiwania. Pardita napisz do Tam na PW ona ma chyba z pięć par różnych butów trailowych, nie tyle pytają ją o konkretny typ, co o jej doświadczenia z różnymi butami w różnym terenie (a nie ma jak baba z babą pogada :ojoj: ).
A tak na marginesie chciałem dodać, że za najbardziej uniwersalne buty trailowe uchodzą Brooks Cascadia tyle tylko, że one chyba nie mają wersji z membraną. Ale przymierz brooksy jeśli szukasz butów do biegania w temp. od +10 do +15 st. Ich główna zaleta to uniwersalność, można w nich biegać spokojnie zarówno po parku jak i górach, a i po asfalcie dadzą radę. Poza tym to sprawdzony model.
I jeszcze jedna uwaga, nie wszystko co ma dopisek WR w rzeczywistości jest wodoodporne, tak na prawdę tylko buty z membraną typu GTX są wodoodporne, natomiast wszystkie typu WR to są buty bądź w ogóle nie odporne na zalanie (np. Asics Trabuco 12 WR), bądź odporne na lekkie zachlapanie jak (np. NB MT909, czy Asics Attack WR)... ale i tak przemokną więc to są mrzonki.
Poza tym bierz buty albo czarne, albo szare... albo modne ostatnio zielono-czarne itp. bo niestety na białym czy czerwonym brud się lepiej osadza :oczko:

ps. Pardita ja ci nie doradzałem Asics Trabuco, ja tylko napisałem, że to buty bardzo stabilne, i dobre na długie treningi. To dopracowany but, ale on ma wersje albo letnią albo z membraną, ich WR to była ściema. Poza tym są dość ciężkie, a na takie śliczne damskie nóżki...
Temu się darzy, kto dobrze waży.
Szczęśliwi kalorii nie liczą.
Awatar użytkownika
wolf1971
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1815
Rejestracja: 18 sty 2011, 09:43
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Piastów>Łódź>Płońsk

Nieprzeczytany post

Ja kupiłbym jakieś dobre trailowe buty, z bieżnikiem, który pozwoliby biegać po śniegu. Bez membrany, bo i tak w stopę zimą jest ciepło, a na minusie śnieg nie przeszkadza. Jak stopa ma zmokąc to i tak zmoknie. Do tego zaiwestwałbym w biegowe stuptuty. Więcej wiedzy na ten temat posiada Kanas. Ona całą zimę przebiegała w letnich adidasach i stuptutach :taktak: Kanasku prosimy o wypowiedź :oczko:
Awatar użytkownika
zoltar7
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 5288
Rejestracja: 12 wrz 2010, 11:13
Życiówka na 10k: żenująca
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

A jeszcze co do Asics Trabuco... to muszę powiedzieć, że wbrew temu co o nich sądzisz to są to najsolidniej wykonane buty jakie mam :taktak:
A Asics Lahar doradzam jeśli pragniesz mieć solidne buty z GTX za "umiarkowane" pieniądze, ale biegając w butach z GTX w temp. +15 st. może być trochę ciepławo. Ci co biegają w trudnym terenie preferują raczej buty przemakalne ale takie z których woda bez problemów wypłynie podczas biegu.
Wiesz, np. na sypki śnieg najlepiej by było mieć buty z długimi kołkami, ale na lód w górach najlepsze są buty do BnO (buty do BnO mają kolce !)... itd. dylematy. Osobiście uważam, że nie ma tu jednego rozwiązania, ja mam i buty trailowe z GTX i bez.
Jeżeli jednak szukasz buta w miarę uniwersalnego to... Brooks Cascadia może okazać się dobrym wyborem.
Gdybyś miała bardzo bardzo ograniczony budżet (a nie masz) to pozostawałyby Adidas Kanadia TR. Główną zaletą tego buta jest obok w miarę przystępnej ceny (szczególnie na wyprzedażach) to długie kołki, które sprawdzą się na błocie (?) i sypkim śniegu, jedną z wad, to że wkładka jest nie wyjmowana, nie można jej ani osobno wysuszyć ani umyć.

ps. a co do Salomona to zajrzałaś tutaj?: http://bieganie.pl/?show=1&cat=210&id=2869
Ostatnio zmieniony 05 paź 2011, 10:13 przez zoltar7, łącznie zmieniany 1 raz.
Temu się darzy, kto dobrze waży.
Szczęśliwi kalorii nie liczą.
mcube
Wyga
Wyga
Posty: 102
Rejestracja: 30 mar 2011, 10:07
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: 3.08

Nieprzeczytany post

Jeśli planujesz bieganie w górach ( nawet jeśli to będzie tylko kilka wyjazdów) bierz cascadię . XR Crossmaxy nadają się do parku , lasu i na łąkę - w góry są za delikatne. Biegam w jednych i drugich . Kilka lat biegałem w trabuco ( kolejne modele) ale od kiedy założyłem cascadię nie wrócę do terenowych asicsów . Pozdrowienia
Obrazek
Awatar użytkownika
Kanas78
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 2460
Rejestracja: 25 cze 2011, 11:48
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Knurów>Łódź Teofilów

Nieprzeczytany post

Stuptuty są ok pod tym względem, że nic nie przedostaje sie do buta biegając po mokrym i po śniegu-no nie przedostaje się tam, gdzie stuptut jest. Nic Ci nie napada, śnieg jak się zanurzysz głębiej w zaspie nie wleci, fajne jest w nich to, że w zimę mam wrażenie że chronią kostki przed zmarznięciem, przewianiem.
Obrazek Obrazek

Obrazek

"Najpierw cię ignorują. Potem śmieją się z ciebie. Później z tobą walczą. Później wygrywasz". Mahatma Gandhi
pardita
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 2236
Rejestracja: 04 lut 2011, 19:48
Życiówka na 10k: 55:43.00
Życiówka w maratonie: półmaraton 01:58:41
Lokalizacja: Sosnowiec/Nottingham

Nieprzeczytany post

Hej,

dzięki wielkie:) Postaram się - a są na to szanse, są... ale na razie nic więcej nie powiem ;) - obczaić trochę tych modeli i zobaczymy, co się z tego wykluje.
Zoltar, sorry, że przekręciłam Twoje słowa. No i tymi -30 to zobaczymy. Zeszlej zimy biegalam tak do -12 (w radiu, w audycji biegowej powiedzieli, ze tylko tak wolno). Teraz mysle, ze moge troche poszarżować, tak do -18 czy coś... Problem tylko w tym,że to będzie przeskok samolotem od 0 do tych baaaardzo mroźnych temperatur.
No nic, pomyślę o tym, jak przyjdzie czas.
Kanas i Wolfi, dzięki za Wasze porady na forum i poza nim ;)
Awatar użytkownika
zoltar7
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 5288
Rejestracja: 12 wrz 2010, 11:13
Życiówka na 10k: żenująca
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

pardita pisze:Hej,

dzięki wielkie:) Postaram się - a są na to szanse, są... ale na razie nic więcej nie powiem ;) - obczaić trochę tych modeli i zobaczymy, co się z tego wykluje.
A co wybierasz się do 澳門 ? :tonieja:
Przed maratonem powinno być Expo, tam powinny być sprzedawane buty... ale w Chinach może być inaczej.
Temu się darzy, kto dobrze waży.
Szczęśliwi kalorii nie liczą.
Awatar użytkownika
Katarina
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 464
Rejestracja: 13 mar 2006, 12:26
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Kraków

Nieprzeczytany post

przy bardzo minusowych temperaturach najlepiej nie wiedzieć ile jest ;)

tak czy inaczej dobrze mieć coś na nos, chustę, szalik, buffa, by nie wciągać lodowatego powietrza, przynajmniej na początku treningu. bo to może być nieprzyjemne.
dobrze jest też nastawić się na to, że nie rozgrzejesz się właściwie, niczym-poranna-szczywność mięśni może towarzyszyć przez cały czas treningu
biegamy więc spokojnie i luźno


co do butów: crossmaxy faktycznie uchodzą za delikatne, a jednak po ciężkich przejściach, a raczej przebiegach ze mną po Beskidach, zaczęły się przecierać całkiem nie dużo wcześniej niż uchodzące za ciężkie do zajechania innov8. zależy jeszcze jak kto biega. tyle, że są naprawdę lekkie i przewiewne.
asisc trabuco są przyciężkie, wręcz toporne, ale mnie właśnie służą do tuptania przy zimowej aurze. skoro już są. a jak nie było to biegałam (i biegam dla zmiany nadal) w zwykłych. przy bardzo minus też. jak trzeba by przeciskać się przez kopny śnieg, stuptuty faktycznie mogą się przydać

ciekawi mnie, czym zasłużyły sobie xt wings na wypadnięcie z listy zainteresowań?
pardita
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 2236
Rejestracja: 04 lut 2011, 19:48
Życiówka na 10k: 55:43.00
Życiówka w maratonie: półmaraton 01:58:41
Lokalizacja: Sosnowiec/Nottingham

Nieprzeczytany post

Katarina pisze:przy bardzo minusowych temperaturach najlepiej nie wiedzieć ile jest ;)

tak czy inaczej dobrze mieć coś na nos, chustę, szalik, buffa, by nie wciągać lodowatego powietrza, przynajmniej na początku treningu. bo to może być nieprzyjemne.
dobrze jest też nastawić się na to, że nie rozgrzejesz się właściwie, niczym-poranna-szczywność mięśni może towarzyszyć przez cały czas treningu
biegamy więc spokojnie i luźno


co do butów: crossmaxy faktycznie uchodzą za delikatne, a jednak po ciężkich przejściach, a raczej przebiegach ze mną po Beskidach, zaczęły się przecierać całkiem nie dużo wcześniej niż uchodzące za ciężkie do zajechania innov8. zależy jeszcze jak kto biega. tyle, że są naprawdę lekkie i przewiewne.
asisc trabuco są przyciężkie, wręcz toporne, ale mnie właśnie służą do tuptania przy zimowej aurze. skoro już są. a jak nie było to biegałam (i biegam dla zmiany nadal) w zwykłych. przy bardzo minus też. jak trzeba by przeciskać się przez kopny śnieg, stuptuty faktycznie mogą się przydać

ciekawi mnie, czym zasłużyły sobie xt wings na wypadnięcie z listy zainteresowań?
XT wings bardzo mi sie podobaja, jednak chce miec buty trailowe i woodoodporne, w ktorych bede migla biegac tak przy +15 stopniach (lub nawet wiecej). XT wingsy wydaja sie typowo zimowe igdzies wyczytalam, ze w temperaturach powyzej 5 stopni jest w nich po prostu za cieplo. Stad postanowilam zakupic buty bardziej wiosenno-jesienne, a w miejscu nr 2 ;) przy bardzo zimnych temperaturach po prostu zalozyc jakies grubsze skarpety biegowe (no spece od reklamy na pewno cos taiego wymyslily).
jaki model inov-8 polecasz?
Awatar użytkownika
Katarina
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 464
Rejestracja: 13 mar 2006, 12:26
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Kraków

Nieprzeczytany post

jak dla mnie wodoodporność i komfort biegowy pow +5 to dwie wykluczające się właściwości :bleble:

wniosek pozwalam sobie wysnuć będąc okazjonalnym użytkownikiem butów z membraną.
okazjonalnym, gdyż, wg mnie nadają się tylko na wielkie roztopy, kiedy jeszcze śniegu jest dużo, ale już mokry i leje się strumieniami. i nawet biorąc poprawkę wpływ halnego na warunki zimowe w KRK, to zdarza mi się je ubrać kilka razy w roku. ponizej 0 robi się sucho, żadne buty nie przemakają, chyba, że po dłuższym treningu w kopnym śniegu, ale nawet wtedy nie marzne, dopóki jestem w ruchu.

więc jeśli szukasz butów, w których zamierzasz biegać również latem w górach - zrezygnuj z membrany. i w ten sposób znajdziesz w xt wings (bez membrany) bardzo dobre całoroczne rozwiązanie :)
w nich przerobiłam dwie zimy i sporo letnich biegów.

z innov8 biegałam w flyroc, teraz w roclite. są lżejsze i bardziej przewiewne (więc może mniej "zimowe") od salomonów, mniejsze wsparcie dla stopy, mniejsza amortyzacja, za to bardziej agresywna podeszwa, przydatna w warunkach górskich. jak dla mnie świetne, no ale to już kwestia preferencji.
Awatar użytkownika
zoltar7
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 5288
Rejestracja: 12 wrz 2010, 11:13
Życiówka na 10k: żenująca
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Katarina a jak jest z jakością wykonania inov-8 (chodzi mi oczywiście o trwałość)?
Temu się darzy, kto dobrze waży.
Szczęśliwi kalorii nie liczą.
domurst
Wyga
Wyga
Posty: 123
Rejestracja: 20 cze 2011, 14:04
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Jelenia Góra
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Zgadzam się z koleżanką. Mimo siły działów marketingu firm odzieżowych wmawiających nam kosmiczność technologii membran to niestety ich oddychalność jest znikoma. Zimą membrana jeszcze może działać (duża różnica temperatur wewnątrz-zewnątrz) ale latem, kiedy ta różnica maleje nie ma opcji, żeby całość "oddychała" - tym bardziej jeśli pada i materiał zewnętrzny jest nasiąknięty. Mam doświadczenie z obuwiem górskim i tam najlepszy wybór i na lato i na zimę to dobrze zaimpregnowane obuwie z naturalnej skóry (najlepiej licowej - nubuk i zamsz trudniej zabezpieczyć przed namakaniem nie zmieniając jego faktury). Pytanie tylko czy są w ogóle dostępne buty biegowe wykonane w całości ze skóry naturalnej...
Obrazek
Awatar użytkownika
Katarina
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 464
Rejestracja: 13 mar 2006, 12:26
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Kraków

Nieprzeczytany post

zoltar7 pisze:Katarina a jak jest z jakością wykonania inov-8 (chodzi mi oczywiście o trwałość)?
hm... Anglicy szczycą się produkcją najtrwalszych butów biegowych (o innov8), bo gdzie jak nie na mokrych wyspach lepiej testować buty, ale chyba nie byli jeszcze w Beskidach ;)

flyroc miał to "nieszczęście" że chyba nie zaliczył suchego biegania :bleble: m.in zeszłoroczny, legendarny Rzeźnik + równie mokre B7D i po jednym sezonie i 400km siateczka zdematerializowała się.

roclite obecnie ma podobny przebieg, ale i warunki biegowe bardziej sprzyjające. tj mniej km w błocie w porównaniu do modelu wyżej, za to parę dodatkowych tatrzańskich wycieczek.

tak, potwierdzam, że są solidne. do ostrożnych i dbających o obuwie biegaczy to ja nie należę :bleble: zeszłoroczne doświadczenia nie ujmują na ocenie, ponieważ z tego, co widzę, najgorsze co moze spotkać buty to kilkanaście godzin ciągłej pracy w błocie. to ciężko przetrwać
New Balance but biegowy
ODPOWIEDZ