GPSy -co wnoszą do waszego biegania?
-
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 321
- Rejestracja: 10 lut 2011, 02:34
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Luboń
Dla mnie największą zaletą Garmina jest łatwość prowadzenia dzienniczka biegowego. Biorę zegarek na bieg, po powrocie zrzucam dane na Garmin connect i gotowe, ze wszystkimi szczegółami.
-
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 744
- Rejestracja: 30 wrz 2011, 13:48
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Maków
Ja bez GPS'u nie wyobrażam sobie biegania. ganiam z garminem i telefonem z endomondo. Dużą frajdę sprawia mi analizowanie po biegu.
- LDeska
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 764
- Rejestracja: 25 wrz 2011, 23:03
- Życiówka na 10k: 39:20
- Życiówka w maratonie: 3:03:03
- Lokalizacja: Nowa Iwiczna
- Kontakt:
Ja biegam regularnie trochę ponad pół roku. Na początku telefon z RunKeeper'em był niezastąpiony - analizowanie trasy po biegu, statystyki, oglądanie którędy biegałem itd - to wszystko mnie bardzo interesowało. Potem kupiłem Garmina 305 i.. przestałem używać telefonu. Nadal mam go zawsze ze sobą bo słucham muzyki albo radia przez słuchawki no i dobrze mieć telefon w razie jak by ktoś chciał zadzwonić (np. połowica z pytaniem za ile będę albo żeby kupić w drodze powrotnej marchewkę - zdarzyło się naprawdę!
). Ale RunKeepera już nie używam w telefonie, raz na tydzień zgrywam dane z gremlina na pc-ta, eksportuję na wszelki wypadek do gpx i importuję do RunKeepera - właściwie dlatego że mam tam całą historię i kolegów w drużynie którzy widzą moje biegi.
Generalnie Garmin jest idealny - łatwość obsługi, dokładność zapisu trasy, wygoda bo jest mały w porównaniu z telefonem i łatwo można zerknąć na wyświetlacz a telefon na ramieniu przecież... to wszystko sprawiło że po pierwszym biegu z gremlinem i telefonem wiedziałem już że nie wrócę do telefonu.
To co pisałem w poprzednich postach nadal pozostaje u mnie ważne - gps daje mi możliwość kontroli przebytego dystansu, tempa, odbywania treningów interwałowych, z narastającą prędkością, długich itd - w dowolnym terenie i miejscu. Ja używam gps'a na każdym treningu i myślę że tak zostanie bo jak moja żona mówi "jestem gadżeciarzem"

Generalnie Garmin jest idealny - łatwość obsługi, dokładność zapisu trasy, wygoda bo jest mały w porównaniu z telefonem i łatwo można zerknąć na wyświetlacz a telefon na ramieniu przecież... to wszystko sprawiło że po pierwszym biegu z gremlinem i telefonem wiedziałem już że nie wrócę do telefonu.
To co pisałem w poprzednich postach nadal pozostaje u mnie ważne - gps daje mi możliwość kontroli przebytego dystansu, tempa, odbywania treningów interwałowych, z narastającą prędkością, długich itd - w dowolnym terenie i miejscu. Ja używam gps'a na każdym treningu i myślę że tak zostanie bo jak moja żona mówi "jestem gadżeciarzem"

Leszek Deska
www.leszekbiega.pl - blog biegowy
5km: 18:55 10km: 39:20 -=- Półmaraton: 1:26:35 -=- Maraton: 3:03:03
www.leszekbiega.pl - blog biegowy
5km: 18:55 10km: 39:20 -=- Półmaraton: 1:26:35 -=- Maraton: 3:03:03
- KrzysiekWRC
- Rozgrzewający Się
- Posty: 23
- Rejestracja: 11 sty 2012, 09:47
- Życiówka na 10k: 39:01
- Życiówka w maratonie: 3:11:01
W moim przypadku Garmin jest niesamowicie przydatny podczas zawodów. Pozwala mi w każdym momencie kontrolować prędkość biegu. Ponieważ "Chwilowa prędkość" w Garminie bardzo skacze i ciąge się zmienia, ustawiam opcję "Średnia prędkość okrążenia" i łapię międzyczasy co 5km. Dzięki temu wiem z jaką prędkością poruszam się na danym odcinku, zwłaszcza po kilku(nastu) kilometrach biegu, kiedy podświadomie zaczynam zwalniać.
40km to nie odległość, 40 stopni to nie mróz, 40% to nie wódka!
- LDeska
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 764
- Rejestracja: 25 wrz 2011, 23:03
- Życiówka na 10k: 39:20
- Życiówka w maratonie: 3:03:03
- Lokalizacja: Nowa Iwiczna
- Kontakt:
W moim gremlinie (305) średnia prędkość nie skacze tak bardzo - wiadomo że zmienia się ale wydaje mi się że prawidłowo pokazuje chwilową prędkość poza momentami gdy gwałtownie zmieniam kierunek biegu. Ja też uważam że do kontrolowania tempa biegu gremlin jest niezastąpiony. Dzisiaj miałem np. taki bieg gdzie miałem przebiec po rozgrzewce (20 minut) odcinki 1200m, 1000m, 800m, 600m, 400m, 200m z przerwami 200m a odcinki te w tempach coraz szybszych - rzędu 4:20 i mniej. Nie wyobrażam sobie jak bym miał to zrealizować bez gremlina. Może doświadczeni biegacze "czują" swoim biologicznym zegarem z jakim tempem biegną
ale ja jako początkujący biegacz zupełnie tego nie czuję i muszę kontrolować to z pomocą GPS'a.
Polecam ustawienie sobie na ekranie czterech wartości: tempo chwilowe, tempo okrążenia, czas okrążenia, dystans okrążenia. Przy takim zestawie wiemy od razu dzięki temu jednemu ekranowi czy tempo chwilowe i to na okrążenie jest prawidłowe a także ile czasu albo odległości nam zostało do końca interwału.

Polecam ustawienie sobie na ekranie czterech wartości: tempo chwilowe, tempo okrążenia, czas okrążenia, dystans okrążenia. Przy takim zestawie wiemy od razu dzięki temu jednemu ekranowi czy tempo chwilowe i to na okrążenie jest prawidłowe a także ile czasu albo odległości nam zostało do końca interwału.
Leszek Deska
www.leszekbiega.pl - blog biegowy
5km: 18:55 10km: 39:20 -=- Półmaraton: 1:26:35 -=- Maraton: 3:03:03
www.leszekbiega.pl - blog biegowy
5km: 18:55 10km: 39:20 -=- Półmaraton: 1:26:35 -=- Maraton: 3:03:03
- nefreeo
- Wyga
- Posty: 61
- Rejestracja: 11 sty 2012, 19:07
- Życiówka na 10k: 53m:52s
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Piekary Śląskie
Nie wiem, czy mogę wypowiadać się jak wiele z moich przedmówców - gdyż dopiero 100km przebiegłem (od nowego roku rozpocząłem bieganie).
Ale jeśli chodzi o mnie to w moim F410HR uwielbiam wyścigi z Virtual Trainer. Zawsze zmusza mnie do większego wysiłku, gdy VT zbliża się do mojego dystansu i jest to dla mnie w pewnym stopniu motywacja. A poza tym wchodzę do domu i bez mojej ingerencji na garmin connect znajduję moje wyniki gdyż zegareczek synchronizuje się po ANT+.
Ale jeśli chodzi o mnie to w moim F410HR uwielbiam wyścigi z Virtual Trainer. Zawsze zmusza mnie do większego wysiłku, gdy VT zbliża się do mojego dystansu i jest to dla mnie w pewnym stopniu motywacja. A poza tym wchodzę do domu i bez mojej ingerencji na garmin connect znajduję moje wyniki gdyż zegareczek synchronizuje się po ANT+.