@Sikor - w artykule jest mowa o tym, że "skarbówka" inaczej to interpretuje.
Np. tu:
https://www.money.pl/gospodarka/wiadomo ... 23193.html
i
https://gazetakrakowska.pl/fiskus-zabie ... r/13455888
Powszechnie panująca opinia, jakoby przesyłki, których wartość nie przekracza 22 euro, nie są opodatkowane, a te oznaczone jako prezent limit mają jeszcze wyższy - 45 euro, jest błędna. Potwierdza to Ministerstwo Finansów.
Jak tłumaczy nam resort, ustawa o podatku VAT zakłada co prawda limit zwolnienia do 22 euro, ale nie dotyczy ono przedmiotów importowanych w ramach zamówienia wysyłkowego. Jak podkreśla ministerstwo, nie ma znaczenia, czy zamawiamy jako osobna fizyczna – konsument, czy jako firma. - W tym wypadku VAT trzeba zapłacić zawsze – słyszymy na ministerialnej infolinii.
Teoretycznie więc od najmniejszego zamówienia powinniśmy odprowadzić podatek. W praktyce jednak urzędnikom nie opłaca się wszczynać procedur przy bardzo małych zamówieniach. Więc tego nie robią.
Jednak trzeba mieć na uwadze, że robiąc zakupy na Aliexpress musimy się liczyć z ewentualną dopłatą podatku. Jak to się odbywa? Ekspert Ministerstwa Finansów tłumaczy, że tu ważna jest rola Poczty Polskiej, z którą KAS zawarły porozumienie.
Wprawdzie resort finansów jakiś czas temu umieścił na swojej internetowej stronie interpretację przepisów, określającą dokładnie, czym jest "paczka o charakterze niehandlowym o wartości do 45 euro" (podlegająca pełnemu zwolnieniu z VAT); zastrzegł też, że zwolnieniom z VAT nie podlegają "towary importowane w drodze zamówienia wysyłkowego". Ale tu wracamy do... "Polak (i Chińczyk) potrafi" i słabej weryfikacji paczek. W praktyce fiskus musiałby się wdawać w spory z każdym klientem AliExpress i udowadniać mu, że zawartość paczki nie jest prezentem lub prywatną korespondencją z kumplem z Azji, lecz - realizacją zamówienia.
Teraz, gdy nastroje w polskich sklepach internetowych, wściekłych na chińską konkurencję, stały się rewolucyjne, ministerstwo powtarza z całą mocą tę interpretację („zwolnienie z podatku VAT towarów o wartości do 22 euro nie dotyczy przedmiotów importowanych w ramach zamówienia wysyłkowego, niezależnie od tego, czy import jest dokonywany przez firmę czy osobę fizyczną”). I zapowiada ścisłą egzekucję przepisów. Co oznacza tak naprawdę wypowiedzenie wojny amatorom chińskiego portalu i jego klonów.
Być może jak ktoś poszedłby do sądu, to sąd miałby odmienne zdanie niż MF.
