

Ale zaskoczyło mnie to bieganie po kamieniach w minimalistycznych butach. Może faktycznie stopa utwardzona okazjonalnym bieganiem na bosaka na przykład jest w stanie znieść kilka godzin katowania w takich butach?
W tym roku zamierzam zabrać Minimusy na chodzenie po Tatrach, może też na jakiś krótki trip po Sudetach, to przetestuję jak się sprawdzają na kamulcach.
Zgadzam się też z fragmentem o wodnych przyjemnościach, ostatnio to dogłębnie przetestowałem, biegając w minimusach po zalanych roztopami lasach. Woda o temperaturze 0 stopni wlewająca się do buta nic nie przeszkadza.