Bieganie na bieżni
-
- Wyga
- Posty: 61
- Rejestracja: 25 maja 2011, 10:15
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Kraków
Porównywać można, i w tym porównaniu właśnie bieżnia słabo wypada. Nie oznacza to, że ma same minusy a ludzie którzy uskuteczniają takie bieganie są niespełna rozumu. Chodzi o to, że niektórym pasuje takie bieganie, i nie można z tego szydzić - dobrze, że ktoś w ogóle się rusza i dba o swoje zdrowie i kondycję.
- uszol
- Wyga
- Posty: 66
- Rejestracja: 26 lip 2011, 22:15
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
Bieganie na bieżni mechanicznej nie jest takie złe, jednak przyznam, że zdecydowanie bardziej wole jak to otoczenie się rusza, a nie grunt pod stopami. Bieganie na bieżni jest jednak strasznie nudne i do tego chwila nie uwagi i można się konkretnie połamać. W skrócie to bieżnia jedynie na tragiczną pogodę może być substytutem, ale niczym więcej. W bieżni jest dobre jedynie to, że można sobie ustawić bieg pod górę, bo czasami z górami w okolicy jest problem. No i jeszcze pobiegajcie sobie kiedyś na jakiejś bieżni najlepiej na takiej hardcorowej siłowni tak ponad godzinkę, to zobaczycie jak dziwnie będą się na was patrzeć "koksy" (bez urazy do nikogo)
-
- Rozgrzewający Się
- Posty: 20
- Rejestracja: 18 sie 2011, 13:03
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
Zawsze uważałem bieżnie mechaniczną za dobrą alternatywę przy niepogodzie, jednak te z jakimi miałem styczność w szkołach były strasznie toporne i raczej bieganie po nich przypominało bardziej skakanie w miejscu. Jednym słowem były stare, zużyte, czyli zepsute jak to zwykle w szkołach bywa.
Aż strach się bać o.O Żona zapisała siebie i mnie od września do Fitness Klubu i jedyne co myślałem że będę tam robił to właśnie bieganie na bieżni, a tu zonk (jestem bardzo podatny na urazy). Będę musiał przyzwyczaić się do innych sprzętów.
Aż strach się bać o.O Żona zapisała siebie i mnie od września do Fitness Klubu i jedyne co myślałem że będę tam robił to właśnie bieganie na bieżni, a tu zonk (jestem bardzo podatny na urazy). Będę musiał przyzwyczaić się do innych sprzętów.
-
- Dyskutant
- Posty: 41
- Rejestracja: 03 lip 2011, 22:19
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
Profesjonalna bieżnia kosztuje 20-30tys. zł. Bieżnia do użytku domowego ma się tak do bieżni profesjonalnej, jak składak wigry3 do porządnego roweru MTB (na jednej i drugiej można biegać, tak jak na jednym i drugim rowerze można jeździć).
Ja zazwyczaj raz w tygodniu robię na bieżni 10km podbieg, czego akurat w mojej okolicy nie mogę realizować i moim zdaniem lepszy jest taki ersatz niż nic.
Drugi przypadek korzystania z bieżni to okres zimowy lub w czasie wyjątkowo kiepskiej pogody. Zwłaszcza gdy chodniki i ścieżki są oblodzone, ryzyko nabawienia się kontuzji w skutek niekontrolowanego poślizgu jest wtedy naprawdę wysokie tym bardziej, że trochę urazów nóg mam już na koncie (nigdy w skutek biegania).
W Szwecji widziałem fitness cluby obstawione rowerami gości, a w środku..... wszystkie rowery stacjonarne zajęte i ludzie kręcą w miejscu
Ja zazwyczaj raz w tygodniu robię na bieżni 10km podbieg, czego akurat w mojej okolicy nie mogę realizować i moim zdaniem lepszy jest taki ersatz niż nic.
Drugi przypadek korzystania z bieżni to okres zimowy lub w czasie wyjątkowo kiepskiej pogody. Zwłaszcza gdy chodniki i ścieżki są oblodzone, ryzyko nabawienia się kontuzji w skutek niekontrolowanego poślizgu jest wtedy naprawdę wysokie tym bardziej, że trochę urazów nóg mam już na koncie (nigdy w skutek biegania).
W Szwecji widziałem fitness cluby obstawione rowerami gości, a w środku..... wszystkie rowery stacjonarne zajęte i ludzie kręcą w miejscu

-
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 362
- Rejestracja: 08 maja 2007, 13:04
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Luboń k/Poznania
Sam na bieżnię wchodzę tylko w zimę - a raczej poprzedniej zimy trenowałem po raz pierwszy - i tylko na specjalistyczne treningi. Potrzebuję wówczas utrzymać konkretną prędkość - a jak to zrobić na śniegu? Rezultaty wiosną były nawet lepsze od spodziewanych, bo treningi zimowe były zrealizowane.
Znam ludzi którzy trenują wyłącznie na bieżni - i w pełni zrealizowali program trenigowy na maraton < 3h. Dla mnie byłaby to męczarnia.
W klubie do którego chodziłem na bieznię - była możliwość słuchania muzyki lub oglądania tv. Kiedyś przedłużyłem trening, żeby do końca obejrzeć konkurs skoków narciarskich.
Znam ludzi którzy trenują wyłącznie na bieżni - i w pełni zrealizowali program trenigowy na maraton < 3h. Dla mnie byłaby to męczarnia.
W klubie do którego chodziłem na bieznię - była możliwość słuchania muzyki lub oglądania tv. Kiedyś przedłużyłem trening, żeby do końca obejrzeć konkurs skoków narciarskich.

- szy
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 452
- Rejestracja: 10 cze 2009, 08:40
- Życiówka na 10k: 39:01
- Życiówka w maratonie: 3:19:17
- Lokalizacja: Warszawa / Pruszków
Bieżnia jest w porządku. Umożliwia bieganie w przyzwoitym tempie, gdy za oknami dużo śniegu, no i jest super rozwiązaniem do ćwiczenia podbiegów. Nuda - owszem, trzeba znaleźć na to sposób (u mnie TV lub audiobook). Ale zapytam: ilu z Was wali kółka na stadionie albo ma kilka tras treningowych, które często powtarza?
Jedna uwaga, że dobra bieżnia to niestety droga bieżnia.
Jedna uwaga, że dobra bieżnia to niestety droga bieżnia.
Mój profil Strava: https://www.strava.com/athletes/43888753
- mszary
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 630
- Rejestracja: 27 wrz 2010, 07:32
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Witkowo Drugie
a ja lubię biegać na zewnątrz i na bieżni. Ostatnio we wtorki i czwartki chodze do fitness klubu pobiegac na zajefajnej bieżni i biega mi się świetnie. Potem wsiadam w auto i jade na basen popływać a wiem, że jakbym biegał na zewnątrz czyli za domem to nie chciałoby mi sie jechac do miast potem popływać a klub fitness mam w mieście więc wszystko za jednym zamachem.
- mariuszbugajniak
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 2131
- Rejestracja: 02 lip 2011, 11:48
- Życiówka na 10k: 37.29
- Życiówka w maratonie: 2.59.02
- Lokalizacja: Włoszczowa
ja ten sezon zimowy spędzam właśnie na bieżni elektrycznej, nie jest źle, czasy i prędkość bardzo dobra, lubie to na razie
ALE Z UTĘSKNIENIEM CZEKAM NA LATO!
ALE Z UTĘSKNIENIEM CZEKAM NA LATO!