Zimno się zrobiło i przyjemniej teraz wewnątrz niż na zewnątrz.
Zenkowi łapa już marzła na balkonie więc przeniósł cięcia do środka.
Śmiałe pociągnięcia i ciętość pióra są domeną Doktora.
Na stół operacyjny trafiła młoda dama, która wyraziła zgodę na pokazanie swoich pięknych kształtów w bardzo subtelnym świetle.
Zenek przepada za takimi małymi stópkami, które chowają się w dłoni. Czysta przyjemność obcowania z damskim rozmiarem 37.
Nie obyło się bez uroczej i krępującej ciszy ale nastrój i czar, roztaczany wokół medycznych atrybutów, wyzwolił w końcu nutę otwartości...
