Pozdrawiam.
Pomoc w znalezieniu butow dla mnie.
-
buli1938
- Rozgrzewający Się

- Posty: 2
- Rejestracja: 16 maja 2013, 20:55
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
Witam. Chcialbym kupic sobie nowe buciki do biegania poniewaz moje wczesnijeszy juz sie wysluzyly. Biegam okolo 20km tyg, mam plaskostipie i lekkie haluksy (czy jak to sie pisze :P) waze okolo 90kg przy 185cm wzrostu. Biegam od niedawna glownie po nawierzchniach szutrowych i polnych drogach. Niestety jestem zielony jeszcze w tym wszystkim wiec nie wiem w jaki sposob biegam czy srodstopiem czy z piety wiec sie nie wypowiem, stopie mam stredniej szerokosci
zalezy mi raczej na dobrej amortyzacji poniewaz jako chlopiec okolo 10-12lat podczas gry w pilke skrecilem lewa kostke, co sie pozniej okazalo mialem zlamanie i zbagatelizowalem to, nie poszedlem do lekarza i nie zalozylem gipsu przez to teraz jak biegam wiecej np 4 razy w ty to poprostu bardzo boli mnie ta kostka, az ciezko chodzic na nastepny dzien, dlatego prosze o pomoc w wyborze dobrego buta poniewaz ja sie sredno na tym znam, cenna nie gra za bardzo roli, zalezy mi tylko na komfocrcie i zdrowiu
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
-
Mortimer
- Wyga

- Posty: 125
- Rejestracja: 12 sie 2011, 11:39
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
Na Twoim miejscu najpierw bym się wybrał do lekarza i zbadał kontuzjowaną nogę. Problem może być poważniejszy i żadne buty - niezależnie od ceny - tu same z siebie nie pomogą. Może być konieczna jakaś rehabilitacja, odpowiednio dobrane ćwiczenia - specjaliści (ortopeda-traumatolog, jak sądzę, i kumaty spec od rehabilitacji) Ci powiedzą co i jak należy robić. Póki co zaś byłbym ostrożny z bieganiem. Wróć do tej formy aktywności jak dostaniesz zielone światło od lekarza, a póki co znajdź sobie taką formę aktywności fizycznej, która nie będzie tak obciążająca dla kostki (pływanie?). Lekceważenei sygnałów alarmowych (a ból jest takowym) może mieć dla Ciebie niefajne konsekwencje w przyszłości.
Wielka szkoda, że zlekceważyłeś uraz kiedy był świeży i znacznie bardziej podatny na wszelkie środki zaradcze. No ale trudno, mleko się rozlało i nie ma sensu się nad tym rozwodzić. Na poważnie zainteresuj się swoją kończyną, jest spora szansa, że coś da się w niej poprawić.
Wielka szkoda, że zlekceważyłeś uraz kiedy był świeży i znacznie bardziej podatny na wszelkie środki zaradcze. No ale trudno, mleko się rozlało i nie ma sensu się nad tym rozwodzić. Na poważnie zainteresuj się swoją kończyną, jest spora szansa, że coś da się w niej poprawić.
Sent from my ENIAC

