Buty na tatrzańskie szlaki.
-
- Rozgrzewający Się
- Posty: 15
- Rejestracja: 30 mar 2012, 16:13
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
Dzięki Katarina. Tylko wiesz ja już załapałem mocno bakcyla i u mnie to jest na poziomie zaawansowanym(tylko jak do tej pory szosowo) Dla wzbogacenia treningu chce dodać góry, więc stąd problem z wyborem buta treningowego. Wiesz, zapisałem się tez na bieg Marduły. Mam na oku jeszcze montrail rogue race, ale to zupełnie inny but. Co myślisz?
- Katarina
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 464
- Rejestracja: 13 mar 2006, 12:26
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Kraków
yyy, chyba ich nie oglądałam przynajmniej nie ostatnio, odkąd gustuje w innov8
ale wyglądają dość dobrze, a znajomi, którzy mają montraile, ale masochisty, to sobie chwalą.
tak naprawdę sam musisz zadecydować, które bardziej pasują Tobie, dobrze jednak aby taki but w góry miał jakieś wsparcie, skoro dopiero zaczynasz górską przygodę
o bakcylu to miałam na myśli jego górską odmianę

tak naprawdę sam musisz zadecydować, które bardziej pasują Tobie, dobrze jednak aby taki but w góry miał jakieś wsparcie, skoro dopiero zaczynasz górską przygodę
o bakcylu to miałam na myśli jego górską odmianę

cats do not go for a walk to get somewhere, but to explore
-
- Rozgrzewający Się
- Posty: 15
- Rejestracja: 30 mar 2012, 16:13
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
Rozumiem.. :D. Z gorami to początek(oprócz moich świętokrzyskich, które często nawiedzam:D) masochisty są dobre z tego co mówią ale drożej mi wyjdą, wiec pozostanę przy Salomonach. Mają solidną cholewkę, myślę, ze to się przyda w kontakcie ze skałami. Pozdrowienia
- STI
- Stary Wyga
- Posty: 169
- Rejestracja: 22 mar 2012, 11:57
Moim zdaniem, but marki 4F z minimalizmem nie ma nic wspólnego. W przypadku michala900 chodzi według mnie o to, żeby but wyłapywał kamyczki, amortyzował spadek na piętę i, jeśli zacznie znikać w oczach (co jak oboje wiemy w Tatrach jest nieuniknione, zwłaszcza przy zbiegach), żeby nie było szkoda pieniędzy, które się za niego zapłaciło. Ale jeśli go stać i bardzo chce Salomony, to na pewno będzie mu w nich dobrze.Katarina pisze:no faktycznie nadają się do masakrowania po Tatrachsię najprędzej
![]()
no chyba, że bieganie ograniczy się do drogi pod Reglami, ewentualnie jakaś dolinka![]()
nie wątpię, że ktoś da radę, ale do tego trzeba by mieć nieźle dostosowany aparat ruchowy. zdarza mi się minimalizować, w parku czy na ulicy ok, ale w góry to jeszcze się w takich butach nie wybieram. a trochę biegam. a może właśnie dlatego i wiem co mnie czeka. z musu zaliczyłam kiedyś wycieczkę w NB800 po Tatrach i na dzień dzisiejszy to najbardziej "minimalistyczny" but, który zdecydowałabym się zabrać w góry i tylko w ostateczności.
pozdrawiam Was,
P.S. a w NB800 musiało Ci być nienajlepiej, bo mają one agresywną podeszwę z bardzo miękkiej mieszanki, która na twardej nawierzchni potrafi zmęczyć sama z siebie (mam taką samą w MT840GR) i w ogóle nie nadaje się na skaliste szlaki.
Żeby biegać, trzeba biegać.
-
- Rozgrzewający Się
- Posty: 15
- Rejestracja: 30 mar 2012, 16:13
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
Hey. Dam znać na pewno. Dostałem dzisiaj te Salomony. Ciężkawe są, ale podobają mi się na pierwszy rzut oka. Na razie nie sprawdzę ich w akcji, bo dopadła mnie kontuzja mięśnia strzałkowego:/, ale myślę, że uda się wypróbować je w górach podczas majówki.