Jak często zmieniać buty?

Awatar użytkownika
herson
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1681
Rejestracja: 19 cze 2001, 10:04
Lokalizacja: już tylko okolice Krk i góry :)

Nieprzeczytany post

Qba Krause pisze:no ale oczywiście, że będzie różnica.
w dzisiejszych czasach nie robi się rzeczy z nastawieniem by posłużyły jak najdłużej, tylko obliczając dokładnie starzenie się produktu. ubrania po iluś praniach/czyszczeniaach mechacą się/tracą fason i kolory, butom biegowym siada amortyzacja. na pewno technicznie możliwe byłoby zastosowanie takich materiałów, które gwarantowałyby większą odpornośc pianki na zgniatanie ale producentowi to na rękę, że amorki siadają i trzeba kupić nowy but.
sama nasuwa się analogia samochodowa i przykład produkowanych niegdyś mercedesów, to już tak na marginesie
Qba Krause pisze:jeżeli ktoś się śmieje ze mnie, że biegam w butach mini z kilka stów (choć po prawdzie nie kupiłem ich wcale) to ja odpowiadam ze śmiechem, ze moje kilka stów starczy mi pewnie na długie lata, a wy musicie kilka stów wykładać co roku :P
niekoniecznie, zawsze można zastosować tuning :hej: Dla mnie to nie powód do śmiechu, jedynie ciekawość i chęć spróbowania, ale póki co przy mojej wadze 82-84kg/182cm, nie będę się wygłupiał :nienie:
wolf1971 pisze:Ja wiedziałem, że tak będzie :taktak: :taktak: A pytanie brzmiało: Jak często zmieniać buty? I tylko tak :taktak:
Tak jak pisałem wcezśniej, założenia są bardzo proste i w wielu przypadkach się sprawdzają, ale jak wskazują poniższe posty, jest też wiele przypadków gdzie wymiana butów co 2, 3 czy nawet 4 miesiące, jest bardzo na wyrost.
wolf1971 pisze:Ja wiem, że wymiana zależy od wielu czynników. Rodzaj podłoża, model buta, waga biegacza, podłoże itp... Dlatego swoim postem chciałem ciut pomóc innym, mi podobnym amatorom. Ewentualnie ktoś może podzieliłby się swoim doświadczeniem... A tu kij w mrowisko, burza w szklance... :echech: A tak na marginesie... Mam wrażenie, że biegający w amortyzowanych butach (w tym i ja) to jakiś gorszy gatunek biegacza :hejhej:
Moim zdaniem, jeżeli ktoś zacznie bieganie i wciągnie się na tyle żeby przebiec 500-800 km, nie jest już totalnym laikiem :), amatorem owszem i będzie wiedział kiedy nastąpi ten miły moment wskoczenia w nowe laczki.
PKO
Awatar użytkownika
dambrzez
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Posty: 12
Rejestracja: 05 cze 2006, 21:27
Życiówka na 10k: 35:40
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Moim zdaniem najlepiej mieć dwie-trzy pary tańszych butów i zmieniać codziennie. Ewentualnie jedna para droższych typowo na starty/kontrolne treningi.
Moje besty:
Wręczyca 10 km: 35:40
Imielin 20 km: 1:14:55
New Balance but biegowy
ODPOWIEDZ