Komentarze do bloga Biegaczka K50 - cel główny: chudnięcie

Komentarze do blogów treningowych, komentujcie w tym dziale w nie w blogach

Moderator: infernal

MariaSrokaBiegaczka
Wyga
Wyga
Posty: 51
Rejestracja: 26 maja 2021, 10:26
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Tu poproszę chętnych o komentowanie moich zmagań.
Awatar użytkownika
beata
Ekspert/Trener
Posty: 5956
Rejestracja: 21 sty 2003, 11:46
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: W-wa

Nieprzeczytany post

Ja jestem tylko ciekawa - kto to tak naprawdę pisze i w jakim celu?
Awatar użytkownika
sebastian899
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1322
Rejestracja: 23 kwie 2018, 15:56
Życiówka na 10k: 34.59
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Nysa

Nieprzeczytany post

Też mi się wydaje mało prawdopodobne aby kobieta z dość dużo nadwagą , która co dopiero wstala z kanapy ( tak po 1 wpisie wnioskuje ) i 20 lat też już nie ma ,odrazu przebiegła 30 km i to nie w jakimś tempie 6.00 tylko takim którego nie powstydzil by się tutaj nie jeden młody amator który już od dłuższego czasu biega , a tempa w okolicy 5.00 są dla niej komfortowe , przeważnie w takich przypadkach jest na początku problem aby ciągiem przebiec 5 km bez zatrzymywania , a tempo 5.00 jest jakimś kosmosem , to jest wręcz nieprawdopodobne .
Jestem z Nysy :bum: trenuje pod 10 :bum: blog viewtopic.php?f=27&t=59338

komentarze viewtopic.php?f=28&t=59339
Awatar użytkownika
beata
Ekspert/Trener
Posty: 5956
Rejestracja: 21 sty 2003, 11:46
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: W-wa

Nieprzeczytany post

Wiesz, już nawet nie chodzi o konkretne dane, a o sam styl pisania, to nie jest język ani osoby w wieku 50+, ani tym bardziej zupełnie początkującej.
Poza tym wszystkie wypowiedzi pachną jakąś sztucznością, jakby sobie ktoś jaja robił.
Trochę się w życiu różnych rzeczy naczytałam, więc łatwo mi to wyłapać.
Awatar użytkownika
przemekEm
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 523
Rejestracja: 04 wrz 2019, 12:45
Życiówka na 10k: 47:19
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Warszawa

Nieprzeczytany post

Mr Harpagan wrócił, tylko jako osoba niebinarna
Żeby zdopingować truchtaczy, do osiągania konkretnych celów. Skoro kobieta 50+ daje radę popylać kilometry na rozbieganiach poniżej 4:00, to dla zdrowego mężczyzny w wieku 20-40 walić po 5:30 jest dosyć obciachowo :hahaha:
Ostatnio zmieniony 08 cze 2021, 10:48 przez przemekEm, łącznie zmieniany 1 raz.
MariaSrokaBiegaczka
Wyga
Wyga
Posty: 51
Rejestracja: 26 maja 2021, 10:26
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Czyli jednak kogoś uraziłam. Nie to było moim celem,chciałam po prostu mieć swiadomość wsparcia u doświadczonych sportowców dzieląc się moimi biegowymi początkami. Szanuję jednak specyfikę tej społeczności, może z czasem zostanę zaakceptowana?
MariaSrokaBiegaczka
Wyga
Wyga
Posty: 51
Rejestracja: 26 maja 2021, 10:26
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

przemekEm pisze:Mr Harpagan wrócił, tylko jako osoba niebinarna
Jaki Harpagan?
MariaSrokaBiegaczka
Wyga
Wyga
Posty: 51
Rejestracja: 26 maja 2021, 10:26
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

sebastian899 pisze:Też mi się wydaje mało prawdopodobne aby kobieta z dość dużo nadwagą , która co dopiero wstala z kanapy ( tak po 1 wpisie wnioskuje ) i 20 lat też już nie ma ,odrazu przebiegła 30 km i to nie w jakimś tempie 6.00 tylko takim którego nie powstydzil by się tutaj nie jeden młody amator który już od dłuższego czasu biega , a tempa w okolicy 5.00 są dla niej komfortowe , przeważnie w takich przypadkach jest na początku problem aby ciągiem przebiec 5 km bez zatrzymywania , a tempo 5.00 jest jakimś kosmosem , to jest wręcz nieprawdopodobne .
Darowałbyś sobie tę "kobietę z dość dużą nadwagą".
Awatar użytkownika
beata
Ekspert/Trener
Posty: 5956
Rejestracja: 21 sty 2003, 11:46
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: W-wa

Nieprzeczytany post

przemekEm pisze:Mr Harpagan wrócił, tylko jako osoba niebinarna
Heh, o tym nie pomyślałam ;).
Ale harpagan miał jeszcze inny styl, budował przedziwne, długie zdania, bez znaków interpunkcyjnych ;).

No nic, w każdym razie ludzie piszą, wątek żyje, coś się dzieje, może o to chodziło ;).
Le-on
Dyskutant
Dyskutant
Posty: 29
Rejestracja: 16 sie 2020, 23:03
Życiówka na 10k: 57
Życiówka w maratonie: 5:37

Nieprzeczytany post

MariaSrokaBiegaczka pisze:Czyli jednak kogoś uraziłam. Nie to było moim celem,chciałam po prostu mieć swiadomość wsparcia u doświadczonych sportowców dzieląc się moimi biegowymi początkami. Szanuję jednak specyfikę tej społeczności, może z czasem zostanę zaakceptowana?
Albo jesteś byłą biegaczką, albo się nudzisz i piszesz to co piszesz lub Twój zegarek mnoży km które pokonujesz.
Innej opcji nie ma.
100 m - 15,10 06.2021
1km - 4:10 08.2020
5km - 23:45 05.2021
10km - 57:00 10.2019
M - 5h37min 07.2020
Awatar użytkownika
j.nalew
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 410
Rejestracja: 31 gru 2015, 09:24
Życiówka na 10k: 42:49
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Wrocław

Nieprzeczytany post

Zechciałabyś podzielić się z nami swoimi posiłkami? A takie 17 km pozwoliło zgromadzić całkiem niezłą liczbę spalonych kalorii, ile pokazał Twój zegarek ;)?
Obecnie w walce o powrót do poziomu sprzed przetrenowania..

https://www.instagram.com/jnalew/
https://www.strava.com/athletes/19149633

Blog treningowy
Blog - komentarze

5 km 20:11, 09.2018r.
10 km 42:49 12.2018r.
21,097 km 1:39:37, 06.2018r.
MariaSrokaBiegaczka
Wyga
Wyga
Posty: 51
Rejestracja: 26 maja 2021, 10:26
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

j.nalew pisze:Zechciałabyś podzielić się z nami swoimi posiłkami? A takie 17 km pozwoliło zgromadzić całkiem niezłą liczbę spalonych kalorii, ile pokazał Twój zegarek ;)?
Niespełna 17 - kilometrowy bieg kosztował mnie wg zegarka 944kcal. Z dietą już się zastanawiałam aby skonsultować się ze specjalistą, bo szczerze mówiąc mam tendencję do podjadania zwłaszcza wieczorami. Jem głównie domowe posiłki, unikam fast food, ale słodycze to moja wielka słabość i to chyba główna przyczyna mojej nadwagi. Wczoraj np jadłam kluski śląskie, a przedwczoraj makaron z serem. Dość często jadam też ryż z warzywami i mięsem. Krótko mówiąc nic niezwykłego nie jem, napewno dużo można w tym poprawić. Podobno lepiej jeść częściej i mniej niż jak niektórzy mówią 3 razy dziennie, muszę to rozważyć.
Awatar użytkownika
sultangurde
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1198
Rejestracja: 10 paź 2018, 10:40
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

@MariaSrokaBiegaczka

Z ciekawości jakiego zegarka sportowego używasz?
I czy masz przeszłość sportową za sobą?

Coś jest nie tak: bo rozbiegania po 4:00 to robił mój trener z rekordem na 1 km 2:27.

944kcal to jakieś bzdury pokazuje ten zegarek. Można to wyliczyć samemu: w dużym przybliżeniu:

Waga x ilość kilometrów (+/- 5%) na pogodę, wahnięcia tętna, temperaturę itd.
Przy 75 kg wychodzi 1275 kcal (+-5%).
Siedlak1975
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 3346
Rejestracja: 22 lis 2017, 14:58
Życiówka na 10k: 37:58:80
Życiówka w maratonie: 2:59:13

Nieprzeczytany post

Przeczytałem wpisy i szczena mi opadła.
31km prosto z kanapy???? :szok: :szok: :szok: :szok:
Bieg zmienny gdzie co drugi kilometr poniżej 3:40? :bum:
Nie pogardzę takimi treningami.
No poprostu mi się to w głowie nie mieści!
Gratuluję. Wytrwałości!!
Komentarze
1km 3:05:90 VI 2020
10km 37:59 VI 2021
HM 1:26:28 III 2020
M 2:59:13 IX 2020
Siedlak1975
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 3346
Rejestracja: 22 lis 2017, 14:58
Życiówka na 10k: 37:58:80
Życiówka w maratonie: 2:59:13

Nieprzeczytany post

MariaSrokaBiegaczka pisze:Od kiedy zaczęłam biegać czuję się coraz lepiej. Fantastycznie mi się śpi, a rano wstaję pełna sił. Po ostatnim treningu uczucie to się jakby spotęgowało, dlatego wyszłam na kolejny bieg z radością. Wczoraj poruchtałam spokojnie prawie 17 km za miastem. Z kilometra na kilometr mimowolnie przyspieszałam i biegło mi się świetnie mimo dość sporego zaduchu. Pod koniec jedynie oddech stał się tradycyjnie świszczący, ale ogólnie czułam się nieźle, mimo że cała się spociłam. Noga nad piętą o dziwo mnie nie bolała. Cały trening trwał dokładnie 1h 8 min. Masa ciała to ciągle 77 kg, chociaż Gosia mnie wczoraj pocieszała, że wysmuklałam(dzięki kochana).
To jest tempo 4:00!!! Zrobiłem niedawno 15,5km@3:59 i to był bardzo ciężki trening w super warunkach pogodowych. Wiem ile mnie to kosztowało.
Sorry ale ja w to nie wierzę.
Komentarze
1km 3:05:90 VI 2020
10km 37:59 VI 2021
HM 1:26:28 III 2020
M 2:59:13 IX 2020
ODPOWIEDZ