
masz jednak rację, że można w nich wiele poprawić. co prawda nie mam zamiaru wkładać iluś tam interwałów czy temp progowych ale siłę, owszem.
niestety-stety, taki mam tryb życia i warunki, że często mam wybór albo pierwszy zakres albo wcale. nietrudno zgadnąć co wybieram.
jakkolwiek. bardzo dziękuję za konstruktywną krytykę i p[roszę o jeszcze.
co do kwestii, że nie wziąłem wziewu - no cóż, po pierwsze, mając go ze sobą cały czas z tyłu głowy mam te wszystkie krzyki np. dotyczące norweskich pseudo-astmatyczek, nie chciałbym, żeby ktokolwiek pomyślał: amator, cienias, i jeszcze się szprycuje... może to głupie... druga sprawa: rok temu był ok, a przecież bieg był rozgrywany w identycznym niemal terminie.