Krzychu M- komentarze
Moderator: infernal
- Hael
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 581
- Rejestracja: 15 gru 2011, 21:31
- Życiówka na 10k: 38:03
- Życiówka w maratonie: 02:57:54
- Lokalizacja: Łódź
no nie, wczoraj to była masakra, nie ma co w ogóle polemizować. Maraton to jednak trudna bestia - człowiek przygotowuje się pół roku, a tu tyle czynników może wszystko popsuć, że ręce opadają - nie trafienie z formą, kontuzja, pogoda, jedzenie, zła taktyka itp. Przy trenowaniu na 10km, zawsze można było sobie wystartować wcześniej/później/kolejny raz, a tu niestety - wóz albo przewóz;-)
-
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 5220
- Rejestracja: 15 mar 2012, 11:32
- Lokalizacja: okolice Krakowa
Dobrze,że ten maraton to u mnie dodatek a nie główny start.
Bardziej mi zależy na połówce za 3 tygodnie.7-9 dni bez biegania mi nie zaszkodzi(pod warunkiem utrzymania
diety w ryzach,co dziś nie bardzo wychodzi
) ale dłuższa przerwa na pewno wpłynie na wydolność.
W przyszłym tygodniu będę mądrzejszy czy ta kostka odpuści czy nie?
Bardziej mi zależy na połówce za 3 tygodnie.7-9 dni bez biegania mi nie zaszkodzi(pod warunkiem utrzymania
diety w ryzach,co dziś nie bardzo wychodzi

W przyszłym tygodniu będę mądrzejszy czy ta kostka odpuści czy nie?
-
- Wyga
- Posty: 115
- Rejestracja: 30 kwie 2013, 16:59
- Życiówka na 10k: 34:51
- Życiówka w maratonie: 2:59:33
Też myślę, że te 9 dni przerwy powinno w dużym stopniu zregenerować nogę. Mam nadzieję że do Królewskiego się wykurujesz
Tylko takie pytanie, nie myślisz że te kontuzje wychodzą przez za duży kilometraż? Wiem że teraz i tak biegałeś mniej niż bywało wcześniej, ale myślę że tygodnie powyżej 100km (a tyle Ci się zdarzało) to i tak za dużo .

10Km (II Myślenicki bieg uliczny 13.03.2016) - 34:51
Półmaraton (II Cracovia Półmaraton Królewski 24.10.2015) - 1:17:14
Maraton (XIII Cracovia Maraton 18.05.2014) - 2:59:33
Półmaraton (II Cracovia Półmaraton Królewski 24.10.2015) - 1:17:14
Maraton (XIII Cracovia Maraton 18.05.2014) - 2:59:33
-
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 822
- Rejestracja: 13 cze 2012, 17:14
- Życiówka na 10k: 41:10
- Życiówka w maratonie: 3:25:28
- Lokalizacja: Kraków
Z tym totkiem to bym nie powiedział. Pamiętasz artykuł http://warszawskibiegacz.pl/rzeszow-mar ... a-zawodow/ który Ci podesłałem. Jeśli nie to zerknij na warun zeszłoroczny z 19 października. Z tym że było cieplej niż na tej prognozieKrzychu M pisze:Sam wiatr czy sama temperatura nie są takie groźne,gorzej w połączeniu.
Nie ma co narzekać,wczoraj 28km/km i porywy 45-50/km,temp.23st i bezchmurnie.
Zakładając że był to 4 październik to szansa na taki warun to jak wygrana w totka.

Pozdrawiam! Zdrowiej!

----
Blog
Komentarze
----
10 km - 41:10 - 11.03.2018
21,097 km - 1:33:24 - 14.10.2018
42,195 km - 3:25:28- 30.09.2018
-
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 4809
- Rejestracja: 07 lip 2011, 20:51
- Życiówka na 10k: 00:40:08
- Życiówka w maratonie: 03:15:19
- Lokalizacja: Niepołomice
- Kontakt:
Mialem wlasnie Ci pisac o tych butach! W koncu to maaraton a nie dyszka gdzie wygodny but to podstawa. Oby wszystko bylo w porzadku i ten krolewski zaliczysz na 5+
Jakby co to pobiegniemy razem na te 1:30 i tez bedzie
powodzonka i 3mam kciuki za zdrowie!
Ps. Zastanow sie nad tym co Arek napisal, ja Ci to juz pisalem ze prosisz sie o kontuzje tymi przebiegami no ale...

Jakby co to pobiegniemy razem na te 1:30 i tez bedzie

Ps. Zastanow sie nad tym co Arek napisal, ja Ci to juz pisalem ze prosisz sie o kontuzje tymi przebiegami no ale...

Blog
Komentarze
Dzienniczek run-log
5km - 18:28 --> ParkRun - Kraków - 08.03.2014
10km - 40:08 --> Bieg Sylwestrowy - Kraków 31.12.2013
półmaraton - 01:26:20 --> XII Marzanna - Kraków 22.03.2015
maraton - 03:10:04 --> Kraków 19.04.2015
Komentarze
Dzienniczek run-log
5km - 18:28 --> ParkRun - Kraków - 08.03.2014
10km - 40:08 --> Bieg Sylwestrowy - Kraków 31.12.2013
półmaraton - 01:26:20 --> XII Marzanna - Kraków 22.03.2015
maraton - 03:10:04 --> Kraków 19.04.2015
- mihumor
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 6204
- Rejestracja: 24 kwie 2012, 14:14
- Życiówka na 10k: 36:47
- Życiówka w maratonie: 2:48:13
- Lokalizacja: Kraków
Myślę, że warto mieć ze 3 pary różnych butów i biegać w nich na zmianę. Ja biegam w 3-4 parach ale mam jeszcze w piwnicy stare buty co szkoda mi ich wyrzucić i tez od czasu do czasu je męczę, zwłaszcza dobre są do krótkich wybiegań po polach czy innym niespecjalnie czystym i nie twardym podłożu
Ze 4 lata temu około 10 października pływałem na Kryspinowie na windsurfingu, dokładnie była taka rzeszowska pogoda, słonecznie i wiało jak nigdy na Kryspie więc deseczka szła jak motorówka
Więc myślę, ze to nie jest jakieś specjalnie dziwne, bywa, taki schyłek babiego lata.

Ze 4 lata temu około 10 października pływałem na Kryspinowie na windsurfingu, dokładnie była taka rzeszowska pogoda, słonecznie i wiało jak nigdy na Kryspie więc deseczka szła jak motorówka

Najszybsza kupa złomu w galaktyce
Blog: viewtopic.php?f=27&t=29814&start=345
Koment: viewtopic.php?f=28&t=29813&start=2880
Blog: viewtopic.php?f=27&t=29814&start=345
Koment: viewtopic.php?f=28&t=29813&start=2880
-
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 2743
- Rejestracja: 02 lut 2012, 00:11
- Życiówka na 10k: 00:38:28
- Życiówka w maratonie: 02:56:00
- Lokalizacja: Brzeg Dolny/Wrocław
Dobre podejście. Ja przygotowując się do wiosennego maratonu w Łodzi po drodze zrobiłem życiówki na 10 km i w połówce. I zamierzam ten manewr powtórzyć.Krzychu M pisze:Na pewno będę biegał planem maratońskim zimą i wiosną.Z tego można dobrze pobiec i połówkę i dychę.

-
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 4809
- Rejestracja: 07 lip 2011, 20:51
- Życiówka na 10k: 00:40:08
- Życiówka w maratonie: 03:15:19
- Lokalizacja: Niepołomice
- Kontakt:
Ja 28wrzesnia chyba 2012 r9ku mialem na maratonie,33st z pelnym sloncem 

Blog
Komentarze
Dzienniczek run-log
5km - 18:28 --> ParkRun - Kraków - 08.03.2014
10km - 40:08 --> Bieg Sylwestrowy - Kraków 31.12.2013
półmaraton - 01:26:20 --> XII Marzanna - Kraków 22.03.2015
maraton - 03:10:04 --> Kraków 19.04.2015
Komentarze
Dzienniczek run-log
5km - 18:28 --> ParkRun - Kraków - 08.03.2014
10km - 40:08 --> Bieg Sylwestrowy - Kraków 31.12.2013
półmaraton - 01:26:20 --> XII Marzanna - Kraków 22.03.2015
maraton - 03:10:04 --> Kraków 19.04.2015
-
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 5220
- Rejestracja: 15 mar 2012, 11:32
- Lokalizacja: okolice Krakowa
Z butami to macie rację.Zawsze biegałem w 3-4 parach na zmianę a że.....Bostony tak mi spasowały to biegam na zmianę
w dwóch parach Bostonów.
Mam przynieść te buciory do fizjo i zobaczy jak mocno mi pieta schodzi do środka.
Pomimo chłodznia,spejowania jest gorzej niż było.
Szkoda,że królewski mam opłacony,bo tak bym nie startował.Mam dużo roboty,nie mam czasu za dużo myśleć i
jak na razie nie brakuje mi biegania.
W przyszłym tygodniu wyjdę na trening i zobaczę co i jak.Jeśli się będzie dało biegać to pod koniec przyszłego
tygodnia akcent sprawdzający ile tej formy jeszcze zostało.
Jeśli nie będzie szans na 1:26 a z kostką będzie w miarę dobrze,to pobiegnę z Kasią na Jej życiówkę a ja będę miał
trening długiego WB2.
Tak czy inaczej do połowy grudnia roztrenowanie,co najwyżej 3 krótkie rozbiegania.
Oprócz kostki to boli mnie jeszcze kaletka na drugiej nodze i nie zaleczony mięsień czworogłowy.
Można powiedzieć,że jestem wrakiem biegacza,na własne życzenie oczywiście.
Muszę wszystko dobrze zaleczyć jeśli chcę myśleć poważnie o wiośnie.
w dwóch parach Bostonów.

Mam przynieść te buciory do fizjo i zobaczy jak mocno mi pieta schodzi do środka.
Pomimo chłodznia,spejowania jest gorzej niż było.
Szkoda,że królewski mam opłacony,bo tak bym nie startował.Mam dużo roboty,nie mam czasu za dużo myśleć i
jak na razie nie brakuje mi biegania.
W przyszłym tygodniu wyjdę na trening i zobaczę co i jak.Jeśli się będzie dało biegać to pod koniec przyszłego
tygodnia akcent sprawdzający ile tej formy jeszcze zostało.
Jeśli nie będzie szans na 1:26 a z kostką będzie w miarę dobrze,to pobiegnę z Kasią na Jej życiówkę a ja będę miał
trening długiego WB2.
Tak czy inaczej do połowy grudnia roztrenowanie,co najwyżej 3 krótkie rozbiegania.
Oprócz kostki to boli mnie jeszcze kaletka na drugiej nodze i nie zaleczony mięsień czworogłowy.
Można powiedzieć,że jestem wrakiem biegacza,na własne życzenie oczywiście.

Muszę wszystko dobrze zaleczyć jeśli chcę myśleć poważnie o wiośnie.
- Hael
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 581
- Rejestracja: 15 gru 2011, 21:31
- Życiówka na 10k: 38:03
- Życiówka w maratonie: 02:57:54
- Lokalizacja: Łódź
Krzysiek, współczuję, bo wiem ile dla ciebie znaczy bieganie i to w dużych dawkach. Ja mam już diagnozę i niestety mocną zagwozdkę, czy wystartować w niedzielę, czy odpuścić. Mam stan zapalny mięśnia strzałkowego, a ból pod kostką to tylko objawy - coś jak przy ITBS, boli kolano, a problem gdzie indziej. Potwierdziło się to przy masażu kijkiem, gdzie na łydce mam mega miejscową bolesność, która w ogóle się nie objawia, dopiero kijek ją wyczaił. Fizjo odradza start, a jedyna sensowna pomoc to masaże i całkowity odpoczynek.
Może u Ciebie jest to samo?
Może u Ciebie jest to samo?
-
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 5220
- Rejestracja: 15 mar 2012, 11:32
- Lokalizacja: okolice Krakowa
Cholera......współczuję.To masz problem.
Nie pobiegniesz będziesz wku....,pobiegniesz i nie dobiegniesz albo zrobisz słaby wynik też będziesz wku......
Nic nie doradzam,musisz sam podjąć decyzję.
U mnie ból jest na kostką,stan zapalny ścięgna.
Wbrem pozorom jestem typem,który znajduje sobie inne zajęcie,więc nie rozpaczam,że nie mogę biegać.
Nawet za bardzo nie mam na nie ochoty......
W tym roku 12 startów,trochę dużo i organizm się broni przed kolejnym wysiłkiem.
Powoli myślę o nartach i ..... nowym sezonie.
Hael zdrowia!
Nie pobiegniesz będziesz wku....,pobiegniesz i nie dobiegniesz albo zrobisz słaby wynik też będziesz wku......
Nic nie doradzam,musisz sam podjąć decyzję.
U mnie ból jest na kostką,stan zapalny ścięgna.
Wbrem pozorom jestem typem,który znajduje sobie inne zajęcie,więc nie rozpaczam,że nie mogę biegać.
Nawet za bardzo nie mam na nie ochoty......
W tym roku 12 startów,trochę dużo i organizm się broni przed kolejnym wysiłkiem.
Powoli myślę o nartach i ..... nowym sezonie.

Hael zdrowia!
- Hael
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 581
- Rejestracja: 15 gru 2011, 21:31
- Życiówka na 10k: 38:03
- Życiówka w maratonie: 02:57:54
- Lokalizacja: Łódź
No tak, w sumie po takim sezonie to warto zrobić reset - i może dobrze, że złapałeś kontuzję (oby krótką), bo nie będzie Cię korcić, żeby pobiegać. Szkoda tylko, że nie kilka dni później. Ja decyzję podejmę dopiero w niedzielę - tak czy owak do Poznania jadę, bo mam tam rodzinę do odwiedzenia - najwyżej odbiorę pakiet i pobiegnę kawałek, żeby się nawcinać wreszcie czekolady 

-
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 5220
- Rejestracja: 15 mar 2012, 11:32
- Lokalizacja: okolice Krakowa
Ja i tak moje życiówki traktuję jako "przejściowe" i są w następnych latach do poprawienia.
Za mocno ich nie wyśrubowałem w tym sezonie,to i łatwiej na wiosnę będzie poprawić.
Najgorsze jest to,że lubię duży kilometraż,odstesowuje mnie to od codziennych problemów.
Coraz mniej lubię się męczyć na treningach,więc duża dawka BS-ów to coś dla mnie.
Szkoda tylko,że mój układ kostno-stawowo-ścięgnisty tego nie rozumie i jak już bawię się na całego to
"Game Over" ,przerwa i znowu od początku.
Taka syzyfowa praca,do której się już przyzwyczaiłem.
Za mocno ich nie wyśrubowałem w tym sezonie,to i łatwiej na wiosnę będzie poprawić.
Najgorsze jest to,że lubię duży kilometraż,odstesowuje mnie to od codziennych problemów.
Coraz mniej lubię się męczyć na treningach,więc duża dawka BS-ów to coś dla mnie.
Szkoda tylko,że mój układ kostno-stawowo-ścięgnisty tego nie rozumie i jak już bawię się na całego to
"Game Over" ,przerwa i znowu od początku.
Taka syzyfowa praca,do której się już przyzwyczaiłem.

- mihumor
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 6204
- Rejestracja: 24 kwie 2012, 14:14
- Życiówka na 10k: 36:47
- Życiówka w maratonie: 2:48:13
- Lokalizacja: Kraków
Po prostu trzeba stosować zasadę - większa objętość - mniejsza intensywność, to często jedyna droga. Dlatego nie każdy może biegać trening łączący intensywność z ilością, jest on faktycznie bardzo skuteczny ale też cholernie ryzykowny. Myślę Krzychu, ze możesz biegać dużo (może nie 500km/m-c) ale musisz zdecydowanie zmniejszyć ilość biegania poniżej progu mleczanowego, olać seryjne T10 czy T5, zmniejszyć ilość powtórzeń w interwałach i skrócić ich serie, biegać mało i wolno w dniach poakcentowych nie ufając swojemu dobremu samopoczuciu, biegać więcej treningów na progu tlenowym, robić wiecej dni wolnych itp itd - sam wiesz.
Hael - ten trening 2J to jak Ci pisałem na Conectcie, zbyt intensywny, niespecjalnie dla Ciebie przydatny, biegałeś go dużo za szybko w stosunku do planowanego wyniku, jak masz przewagę szybkości i masz budować głównie wytrzymałość pod maraton to powinieneś biegać zupełnie inny trening, takim to większość ludzi z taką charakterystyką biegową się zajedzie. Rok temu podobnie miał jeden z forumowiczów, zajechał się totalnie Danielsem i wiosną z dużo łatwiejszego treningu pobiegł wszystkie życiówki a były to zdrowe wyniki naprawdę.
Hael - ten trening 2J to jak Ci pisałem na Conectcie, zbyt intensywny, niespecjalnie dla Ciebie przydatny, biegałeś go dużo za szybko w stosunku do planowanego wyniku, jak masz przewagę szybkości i masz budować głównie wytrzymałość pod maraton to powinieneś biegać zupełnie inny trening, takim to większość ludzi z taką charakterystyką biegową się zajedzie. Rok temu podobnie miał jeden z forumowiczów, zajechał się totalnie Danielsem i wiosną z dużo łatwiejszego treningu pobiegł wszystkie życiówki a były to zdrowe wyniki naprawdę.
Najszybsza kupa złomu w galaktyce
Blog: viewtopic.php?f=27&t=29814&start=345
Koment: viewtopic.php?f=28&t=29813&start=2880
Blog: viewtopic.php?f=27&t=29814&start=345
Koment: viewtopic.php?f=28&t=29813&start=2880
-
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 5220
- Rejestracja: 15 mar 2012, 11:32
- Lokalizacja: okolice Krakowa
Jak by mi ktoś dał gwarancję,że mogę człapać wolno 100km/tydz. i nie będzie z tego kontuzji,to biorę w ciemno.
Chodzi o samą przyjemność z biegania i o bardzo powolne schodzenie z wagi(a przynajmniej nie tycie).
Progres u takich wiekowych amatorów jak(zaczynających biegać przed 40-tką) jest widoczny do 3-4 lat a potem to już urywanie sekund,więc szarpanie się na T10 i mocne akcenty rzeczywiście nie ma sensu dla kilku czy kilkunastu sekund.
Jedyną drogą na poprawę wyników w perspektywie czasu upatruję w przebudowie organizmu i zejścia z wagi.
78kg przy 180cm tj. sporo i VDOT może mi jedynie wzrosnąć jak pozbędę się balastu.
Oczywiście nie mówię tu o dietach,głodzeniu się tylko o powolnym procesie przejścia z bywalca siłowni do budowy przypominającej
długodystansowca.

Chodzi o samą przyjemność z biegania i o bardzo powolne schodzenie z wagi(a przynajmniej nie tycie).
Progres u takich wiekowych amatorów jak(zaczynających biegać przed 40-tką) jest widoczny do 3-4 lat a potem to już urywanie sekund,więc szarpanie się na T10 i mocne akcenty rzeczywiście nie ma sensu dla kilku czy kilkunastu sekund.
Jedyną drogą na poprawę wyników w perspektywie czasu upatruję w przebudowie organizmu i zejścia z wagi.
78kg przy 180cm tj. sporo i VDOT może mi jedynie wzrosnąć jak pozbędę się balastu.
Oczywiście nie mówię tu o dietach,głodzeniu się tylko o powolnym procesie przejścia z bywalca siłowni do budowy przypominającej
długodystansowca.