Wszystko prawda,jeśli się odpowiednio "naładujemy" węglami to powinniśmy ważyć na startcie 1-1,5kg.
Dochodzi jeszcze kwestia mikrourazów,gdzie organizm do ich zaleczenia potrzebuje wody.
U mnie na luzowaniu właśnie schodzi około 1,5kg a jak tylko zaczynam mocno wchodzić na objętość to
waga rośnie(u kolarzy to jest jeszcze bardziej widocznie jak ciągiem mają kilka wyścigów).
Jak są upały to też organizm gromadzi więcej wody i waga rośnie.Jest wiele czynników i wahania 1-3kg są
normalne,ważne żeby wiedzieć kiedy i z czego to wynika.
Tak z ciekawości dodam,że po sobotnich zawodach 2 lata temu obżerałem się na maksa plus jakieś piwka i
waga w poniedziałek wskazała +6kg.Nawet żona zauważyła,że jakiś opuchnięty jestem.
Oczywiście to później zeszło,bo w większości to woda pociągnięta z węglami i treść pokarmowa.