Teraz jest Pn, 10 sierpnia 2020, 01:46

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 893 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 56, 57, 58, 59, 60
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: ziko303 zapiski z M40
Nowy postNapisane: Pn, 6 lipca 2020, 10:04 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Pt, 13 grudnia 2013, 13:08
Posty: 1811
Lokalizacja: Wro
SB 04.07.2020
BS 15' +2x100+200+2x100+300+2x100+BS14'=6 km, 5:26, 145/178 (74%/91%)

Gdy nie ma dzieci w domu to źle wpływa na bieganie. Wczorajsza wizytacja pubów wypadła dobrze, ale dzisiaj już tak nie rumakowałem. Od razu założyłem niebyt mocny trening. Już dobieg do stadionu pokazał, że zostawiłem trochę zdrowia wczoraj.Co do odcinków to improwizywałem wyszło 6x100 + 200 + 300, wszystko poniżej tempa na 1 km. Krótko, ale treściwie. Na nic więcej nie było się po co silić.

ND 05.07.2020
wycieczka rowerowa 32 km

_________________
Blog

Komentarze

5k 21:55 (2018) / 10k 45:40 (2019) / HM 1:40:34 (2017)/ M 3:48:40 (2016)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ziko303 zapiski z M40
Nowy postNapisane: Śr, 8 lipca 2020, 09:35 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Pt, 13 grudnia 2013, 13:08
Posty: 1811
Lokalizacja: Wro
PN 06.07.2020
BS 57'=9,5 km, 5:58, 137/150 (70%/77%)

Dość przyjemny bieg, w sensownej relacji tempo-tętno. Ostatnie 2,5 km szybsze i wtedy zahaczyłem o II zakres przez parę minut. Dość mocno wiało, więc pewnie trochę sił też zabrało. Kontynuuję spokojne bieganie.

WT 07.07.2020
BS 6'+IIZ 10km+BS 6'=12 km, 5:24, 149/164 (76%/84%)

Kolejne podejście do 2 zakresu, który chcę w najbliższym czasie mocniej eksploatować. Tym razem pogoda bardzo sprzyjająca, lekki chłodek można nawet powiedzieć (oczywiście jak na lato). Nie chciałem popełnić takiego błędu jak ostatnio, więc na początku starałem się zważać na tempo. Pierwsze 2 km biegłem jeszcze w pierwszym zakresie 5:27 i 5:18 jeżeli chodzi o tempo. Potem w okolicy 5:12-17 szło, w zależności od podłoża (na asfalcie szybciej). Jeden kilometr wpadł po 5:23, ale nie pamiętam czemu :bum: Ostatnie dwa widząc, że jest lekka rezerwa tętna przyśpieszyłem i wyszły 5:08 i 5:10. Całość średnio 5:16, średnie tętno 154, maksymalne 164. Jestem zadowolony z tego treningu. Jednak temperatura ma mocne przełożenie na moje bieganie i muszę brać na to poprawkę. Tutaj kontrola tempa sprawdza się idealnie. Wygląda na to, że ten 2 zakres jest tożsamy z moim planowanym tempem maratońskim.

_________________
Blog

Komentarze

5k 21:55 (2018) / 10k 45:40 (2019) / HM 1:40:34 (2017)/ M 3:48:40 (2016)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ziko303 zapiski z M40
Nowy postNapisane: N, 12 lipca 2020, 12:30 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Pt, 13 grudnia 2013, 13:08
Posty: 1811
Lokalizacja: Wro
CZW 09.07.2020
BS 27'+5x80spg+BS 23'=8,7 km, 5:51, 135/159 (69%/89%)

Pierwsza część BS tak sobie, bez luzu. Sprinty pod górę wchodziły dość żwawo. Troszeczkę je wydłużyłem do samego "szczytu" wychodzi około 80 metrów.Druga część BSu wyszła już o wiele lepiej. Fajnie, luźno się biegło po tych sprintach. A z trochę innej beczki właśnie dzisiaj odwołano Bieg Koguta w Oławie (10 km). Liczyłem, że tam wystartuję na początku września. No nic, obserwuję dalej co się dzieje i dalej nie mam jakiś sprecyzowanych planów.

SB 11.07.2020
BS 13'+3x1kmT5-10/p4+BS 14'=8,1 km, 5:52, 138/178 (70%/91%)

Dzisiaj lekki trening interwałowy, zdaję sobie sprawę, że to oksymoron no ale nijak inaczej takich 3 powtórzeń nie da się nazwać. Przerwy długie, bo 4 minuty. Pogoda zajebista, bo nawet chłodnawo było. Kilometry wyszły narastająco w takim życzeniowym T10/T5 czyli 4:27, 4:22, 4:18. Biegane tak 60 do 40 asfalt, park. Takie to sobie nie za mocne akcenty teraz planuję. Jak planowałem mocne, nic specjalnego z nich nie wychodziło poza napinaniem się po treningu :hahaha: . Garmin dzisiaj oszalał, bo po treningu dał wyrok 0 godzin odpoczynku, a sam trening określił na 1,0 umiarkowania korzyść, tak że ten :bum: . A i po tych sprintach pod górkę, to czułem trochę mięśnie w piątek. Teraz będzie milej bo najpierw teatr, a potem KSW taki dziwny wieczór sobie szykuję :spoczko: .

ND 12.07.2020
BD 92'=15,1 km, 6:05, 135/145 (69%/74%)

Trochę się wypogodziło, więc przezornie wziąłem litr wody. Na szczęście okazało się, że nie jest aż tak ciepło, gdzieś tak 23 stopnie na oko :bum: Śniadania nie jadłem, bo wczoraj nadrobiłem kalorie, ale wziąłem żel. Zjadłem go w okolicach 7 km, nie żebym potrzebował, ale tak profilaktycznie. W sumie idealny ten bieg, bez spiny, luźno. Mogłem spokojnie mocniej docisnąć ostatnie kilometry, ale trzymałem się mojego nowego fetyszu czyli biegania na niskim tętnie. Nie chciałem przekroczyć 145, ale ostatnie 2 km i tak wyraźnie poniżej 6:00. Wczorajszy akcent był taki w sam raz, w żaden sposób nie wpłynął negatywnie na dzisiejszy bieg. Coraz bardziej się przekonuję, że moje wcześniejsze bieganie w tempach śmieciowych, wchodzących w 2 zakres było dewastujące. Dzisiaj jeszcze czeka mnie krótka wycieczka rowerowa. Tydzień 53 km, solidnie i na luzie :oczko:

_________________
Blog

Komentarze

5k 21:55 (2018) / 10k 45:40 (2019) / HM 1:40:34 (2017)/ M 3:48:40 (2016)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ziko303 zapiski z M40
Nowy postNapisane: Śr, 15 lipca 2020, 13:24 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Pt, 13 grudnia 2013, 13:08
Posty: 1811
Lokalizacja: Wro
WT 14.07.2020
BS 10'+4x1,6 km P/4'+BS 11'=11,4 km, 5:31, 150/176 (77%/90%)

Dzisiaj trzeba przyznać noga podawała. Wyszedłem dopiero około 21, bo chciałem mieć sensowne warunki i tak było. Trening nie był jakiś mocny 4x1,6km progowo, na długiej 4 minutowej przerwie. Pierwsze powtórzenie poszło jeszcze lekko niemrawo, chociaż w dobrym tempie 4:46. Przerwa w marszu około minuta, reszta w truchcie. Kolejne powtórzenia wchodziły coraz lepiej i szybciej 4:45, 4:43, 4:39. Trening zakończony z zapasem i tak miało być.Tętno średnie na odcinkach w okolicy 165, maksymalne na ostatnim odcinku 176 więc też dobrze.

_________________
Blog

Komentarze

5k 21:55 (2018) / 10k 45:40 (2019) / HM 1:40:34 (2017)/ M 3:48:40 (2016)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ziko303 zapiski z M40
Nowy postNapisane: N, 19 lipca 2020, 14:37 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Pt, 13 grudnia 2013, 13:08
Posty: 1811
Lokalizacja: Wro
ŚR 15.07.2020
BS 49'=7,8 km, 6:14, 130/140 (66%/71%)

Wolno, na bardzo niskim tętnie. Tak miało być :taktak:

PT 17.07.2020
BS 15'+8x1'/p2'+BS16'=9,1 km, 5:49, 139/182 (71%/91%)

Nie ogarniam tych treningów na szybszych tempach. Zaplanowałem 8x1’ na przerwie 2’, łamałem się czy nie zrobić 1/1, ale na szczęście sobie nie uległem. To znaczy 1/1 byłoby dobrze gdybym biegał tempem tak 3k-5k, a ja zacząłem od 3:55 czyli praktycznie T1km. Przerwa marsz/trucht. No trening zaczął się robić coraz trudniejszy, ale po kolei. 2 i 3 powtórzenie dość podobnie 3:53/3:52. Na czwartym szarpnąłem 3:41 i zacząłem myśleć, że skrócę do 6. Kolejne dwa 3:48 i 3:46 i mówię sobie, ni wuja miało być 8 i będzie 8. Z tej motywacji siódme robię po 3:36. Ostatnie niestety na oparach 3:40. Trawa obok ładnie skoszona to się położyłem na chwilę. Dość duży rozstrzał tempa, starałem się biec na wyczucie, tak powiedzmy w okolicach 90%. Na różnice w tempie miało też wpływ to gdzie zaczynałem, bo bieżnia ma 320 metrów i ostre zakręty. Te odcinki mieściły się w widełkach 250-280 metrów. No jakaś tam robota znowu została zrobiona. Jutro nie pobiegam, więc te tydzień zakończę 4 treningami, w niedzielę liczę na coś powyżej 15k.

ND 19.07.2020
BD 112'=17,8 km, 6:18, 145/159 (74%/81%)

Ciężko, oj ciężko. Sobota pobudkach 4:45 600 km autem. Potem piwko, rower i game over :hahaha: Dzisiaj wymęczony bieg, ze słabą relacją tempo/tętno. Cóż trzeba było nabić tych kilometrów i nabiłem. Czasem tak bywa.

Tydzień 46 km w 4 biegach więc nieźle. Do tego łącznie 53 km na rowerze, chociaż może dzisiaj jeszcze kilkanaście rekreacyjnie zrobię o ile namówię dzieciaki na wycieczkę.

_________________
Blog

Komentarze

5k 21:55 (2018) / 10k 45:40 (2019) / HM 1:40:34 (2017)/ M 3:48:40 (2016)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ziko303 zapiski z M40
Nowy postNapisane: Pn, 27 lipca 2020, 17:55 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Pt, 13 grudnia 2013, 13:08
Posty: 1811
Lokalizacja: Wro
WT 21.07.2020
BS 59'=9,6 km, 6:09, 137/147 (70%/75%)

Wyszedłem późno, bo około 21. Warunki fajne. Spokojny bieg z kontrolą tętna.

CZW 23.07.2020
II zakres 5 km + BNP 4 km + 1 km BS=10,1 km

W środę nie pobiegałem, ale za to byłem na recitalu Leszka Możdżera w jednym z wrocławskich beach barów. Przekozak z niego :taktak: W czwartek miało być BNP. Niestety przed treningiem zjadłem za dużo i czułem to od pierwszych metrów. Po 1 km BS ruszyłem na BNP, pierwsze 4 km miały być w okolicy 5:20-5:30. Wyszło po 5:23, niestety słabo się czułem i dałem sobie spokój. Po krótkim marszu, jakoś lepiej się poczułem i zacząłem biec, włączyłem znowu Garmina. Zacząłem przyśpieszać i wyszedł krótki BNP 5:51, 5:17, 5:05, 4:42. Stwierdziłem, że wystarczy i ostatni kilometr pobiegłem już wolniej. Coś tam udało się z tego treningu uratować.

SB 25.07.2020
4 kmP+2kmP+2,7 km M=8,7 km, 160/178 (82%/91%)

Korzystając z pobytu w Szklarskiej Porębie podjechałem do polskiego Iten :hej: czyli trasy na Zakręcie Śmierci. Nie miałem jakiś specjalnych założeń, chciałem pobiec trochę szybciej. Pierwsze 4 km po 5:02, +44/-65. Wydawało się, że cały czas jest lekko z górki. Stwierdziłem, że z powrotem będzie pod górkę, więc pobiegnę spokojnie. Chwila przerwy i łyk wody ze strumyka i wracam (cała trasa ma 7,5 kmx2, ale mając w planie jeszcze jakąś wycieczkę, nie chciałem się katować). Jakoś tak wchodzę znowu na szybsze tempo (może to świadomość na jakiej trasie biegnę :lalala: ). Czuję, że intensywność jest ciut za duża i postanawiam zakończyć po 2 km. Wychodzi po 5:01, +26/-24. Co ciekawy wrażenie było odwrotne niż jak biegłem pierwszy odcinek, znowu wydawało się lekko z górki bądź płasko. Z wykresu wychodzi , że po prosu trasa jest lekko pofaudowana. Ostatnie 2,7 km już na lekkim hamulcu ale i tak wyszło po 5:24, tutaj już wyraźnie w górę, +33/-9. Na koniec obowiązkowa fota przy namalowanym na asfalcie rekordzie Polski w maratonie. Fajny trening, bez większego ciśnienia.

https://photos.app.goo.gl/T67yAAknyVYakh138

ND 26.07.2020
WB 21,4 km, 8:42, +887/-860, Szklarska-Schronisko Pod Łabskim Szczytem-Szklarska

Pierwszy w tym roku (sic!) bieg powyżej 20 km i od razu w górach. Fajna sprawa, chociaż mięśnie nie były do końca gotowe na to wyzwanie. W sumie nie wiem kiedy ostatni raz biegałem w górach. Naszła mnie taka refleksja, że na te biegi górskie do 30 km, to się nie ma sensu zapisywać. Punkty są niepotrzebne, wszystko można mieć z sobą. Może się człowiek zatrzymać w schronisku, wypić piwko i nie ma wyrzutów sumienia. Podłe piwo, ale po wspinaczce pod Łabski Szczyt smakowało wybornie. Po powrocie jeszcze 7 km wycieczka z rodzinką. Generalnie od piątku do niedzieli zrobiłem 30 km biegu i 23 km turystycznie po górach. Nie powiem, dzisiaj mam czwórki skasowane. To chyba efekt zbiegu. Za tydzień powtórka :oczko:

_________________
Blog

Komentarze

5k 21:55 (2018) / 10k 45:40 (2019) / HM 1:40:34 (2017)/ M 3:48:40 (2016)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ziko303 zapiski z M40
Nowy postNapisane: N, 2 sierpnia 2020, 19:40 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Pt, 13 grudnia 2013, 13:08
Posty: 1811
Lokalizacja: Wro
WT 28.07.2020
BS 52'=8,3 km, 6:18, 133/143 (68%/73%)

Ależ obolały byłem po tych górach. Wyszły wszystkie słabości. Wymęczyłem ten bieg, chociaż czym dłużej biegłem tym było lepiej. Po biegu w końcu rozciąganie, które niestety zarzuciłem będą w górach.

CZW 30.07.2020
BS 35'+5x80m SPG+BS 20'=9,8 km, 133/153 (68%/78%)

Trochę już lepiej, a nawet dużo lepiej. Wplotłem w trening 5 sprintów pod górę na odmulenie. Druga część BSu szybciej bo po 5:41. Zeszły tydzień zregenerowany.

SB 01.08.2020
BZ 10 km, 5:23, 150/182 (77%/93%)

Dość ciężki trening w pięknych okolicznościach przyrody czyli na ścieżce rowerowej nad zalewem Czorsztyńskim. Płasko tam nie było około 60 merów up. Trening kompletnie spontaniczny, z przerwami na zdjęcia. Ciepło niestety, ale całość bardzo fajnie poszła. Poszczególne odcinki w tempach:
3 km - 5:40
1 km - 4:28
2 km - 5:49
1 km - 4:50
2 km - 5:37
1 km - 4:40
Po południu jeszcze 9 km po górkach w spacerowym tempie, nie licząc ostatniego kilometra biegiem do samochodu. Chciałem oszczędzić już dzieciakom dreptania po asfalcie.

ND 02.08.2020
WB 22,7 km, 7:29, 146/182 +592/-609

Wycieczka biegowa po Gorcach. Częściowo po trasie Gorce Ultra Trail, gdzie miałem startować. Tak średnio to zaplanowałem, bo druga część po asfalcie, z długim zbiegiem, który podbił tempo, ale skasował mi czwórki. Niestety coś też pięta pobolewa. Morderczy upał i brak schroniska po drodze, czyli nie było browara. Trochę siły wpadło. Kolejny tydzień 50 km w 4 treningach, więc nieźle. Przyszły tydzień zrobię chyba lekko odpoczynkowy, zobaczymy. W sumie i tak wszystko robię na spontana, nie wierząc już specjalnie w jakieś zawody w tym roku.

_________________
Blog

Komentarze

5k 21:55 (2018) / 10k 45:40 (2019) / HM 1:40:34 (2017)/ M 3:48:40 (2016)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: ziko303 zapiski z M40
Nowy postNapisane: N, 9 sierpnia 2020, 13:07 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach

Dołączył(a): Pt, 13 grudnia 2013, 13:08
Posty: 1811
Lokalizacja: Wro
WT 04.08.2020
BS 57'=9,6 km, 5:56, 135/148 (69%/76%)

O dziwo przyjemnie się biegło, ostatnia górska wycieczka nie była tak męcząca. W sumie przewyższeń mniej i więcej asfaltu. Dzisiaj we Wrocławiu chłodno i to od razu sprawiło, że przy takim samym tętnie tempo o 15-20 sekund wyższe.

CZW 06.08.2020
BS 11'+4x1km/p.4'+BS 11'=9 km, 5:44, 145/184 (74%/94%)

Kolejny wieczorny trening. Wcześniej duchota niesamowita, wieczorem trochę zelżało. Poprzedni taki trening wykonywałem jako 3x1km/p4. Wrzucam te interwały w formule raczej lekkiej, żeby się nie zajeżdżać. Docelowe tempo poniżej 4:30 czyli takie T10/T5. Po dwu kilometrowej rozgrzewce rozpocząłem część zasadniczą. Zależało mi, żeby nie przesadzić na pierwszym powtórzeniu. Zaczynam w okolicy 4:30, potem przyśpieszam, potem koryguję. Taki mój standard – średnia 4:25 więc jest ok. Przerwa pół na pół – marsz i trucht. Drugie początek wolniej potem wchodzę na mniej więcej stałe tempo w okolicy 4:15 – średnia 4:18 to już całkiem szybko T5, albo lepiej. Kolejna przerwa w tym samym schemacie. Trzecie powtórzenie wypada w parku, więc zakładam, że będzie ciut wolniej. Cisnę jednak dalej mocno – 4:17 i czuję już zmęczenie mięśniowe i łapie powietrze jak ryba wyrzucona na brzeg. W przerwie głównie marsz i stwierdzam, że ostatnie biegnę wolniej, tak w okolicy 4:25. Osiem sekund to duża różnica w tych widełkach tempa. Jak postanowiłem, tak nie zrobiłem. Cisnę narastająco kończą w okolicach 4:05 – średnia 4:18. No naprawdę ciężko, ręce na kolana i zadowolenie, że to już koniec. Schłodzenie około 1,8 km. Dobra robota.

SB 08.08.2020
BS 38'=5,9 km, 6:24, 138/150 (70%/77%)

Wolno i krótko, ale upał taki, że i tak nie był to lajt. Ło Panie co to będzie jutro :ojoj:

ND 09.08.2020
WB 88'=13,9 km, 6:20, 142/158 (72%/81%)

Biegane oczywiście w południe. Trzy dni temu planowałem, że będzie około 20 km, jak wyszedłem to stwierdziłem, że maks 10, udało się 14 km wolno, z przerwami, z litrem wody. Czy to miało sens? Raczej nie, bo nie przygotowuje się do Badwater :hejhej: . A idź Pan w ch... z takim upałem. Tydzień jednak odpoczynkowy 40 km, w 4 treningach.

_________________
Blog

Komentarze

5k 21:55 (2018) / 10k 45:40 (2019) / HM 1:40:34 (2017)/ M 3:48:40 (2016)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 893 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 56, 57, 58, 59, 60

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL