niedziela, 21 kwietnia
zawody z cyklu Perły Małopolski trasa nieatestowana 19,89 km, ukończyłam z czasem 1:58:28, śr. 5:57
trasa prowadziła przez Ojcowski Park Narodowy; z tego, co podaje organizator: suma podbiegów 365m, suma zbiegów 367m, z czego 2 podbiegi solidne, w tym jeden baaaardzo /ale tu już kawałek szłam, zresztą tak jak wszyscy inni przede mną i za mną/; ale najlepsza perełka to jeden taki zbieg, prawie pionowo w dół po kamolach korzeniach i błocie

;
gorąco, piękna pogoda, przepiękne widoki i wspaniali ludzie

troszkę gorzej z organizacją, ale nie mam doświadczenia /to dopiero moje drugie zawody, tydzień temu zaliczyłam pierwsze na 10km/ więc nie będę krytykować bo mogłabym być niesprawiedliwa ... krótko tylko napiszę, że dwa razy startowaliśmy już na tym ostrym starcie i głupoty wychodziły z zegarka
smsem dostałam powiadomienie,
żem trzecia w swojej kategorii wiekowej 
- tylko, że nie wiem na ile innych 40stek, w przeddzień zawodów opłaconych było 7, na miejscu jeszcze się dopisywali - ale mógł ktoś nie dojechać, w open jestem 149 na chyba 303 /sytuacja podobna jw/
...
a jak się czuję?? bardzo dobrze

; mam wrażenie, że moje nogi są w dużo lepszej kondycji niż układ krążeniowy - nad wydolnością trzeba jeszcze popracować, siła jest w miarę

mimo trudniejszej i dłuższej trasy biegłam na niższym tętnie niż w czasie poprzednich zawodów, ale też sporo wolniej (o 29sek/km)
lapy: różnie to wyglądało, nie było możliwe dla mnie utrzymanie równego tempa na całej trasie, właśnie ze względu na jej ukształtowanie:
4:51, 4:52, 4:54, 5:24, 5:04, 6:04, 7:05, 6:02, 6:03, 5:19, 6:22, 5:45, 6:05, 10:06, 5:45, 6:39, 5:53, 7:05, 5:42
jeszcze jedno - przed biegiem zasadniczym - był tzw. start honorowy - 1 km trasy wszyscy razem, bez ścigania biegliśmy na miejsce startu "ostrego"