W piątek pobiegłem 20minut w tempie progowym średnio po jakieś 4;30-4;40min/km. W ogólnym rozrachunku wyszło 9,31km/46min42s wg navime. Średnia całości 4;55min/km.
Patrząc ogólnie gdzieś od dwóch tygodni zaczynam coraz szybciej biegać i wyraźnie vdot idzie w górę.
W niedzielę dłuższe wybieganko z kolegą tak do 15km nie więcej.
Juras38 Nowy
Moderator: infernal
-
- Wyga
- Posty: 85
- Rejestracja: 08 wrz 2013, 19:56
- Życiówka na 10k: 47m
- Lokalizacja: Kotlina Kłodzka
-
- Wyga
- Posty: 85
- Rejestracja: 08 wrz 2013, 19:56
- Życiówka na 10k: 47m
- Lokalizacja: Kotlina Kłodzka
W niedzielę zrobiłem tak jak pisałem wcześniej czyli spokojnie 15km średnia to 5;33min/km. W niedzielę biegałem razem z kolegą.
W poniedziałek też lekko z przebieżkami całość ponad 7km średnio po 5;06min/km wg navime.
W środę poszedłem pobiegać w tempie interwałowym w terenie nie na stadionie, podejrzewając ,że stadion będzie zamknięty. Wiało dość mocno najpierw w plecy i było oki ale później wiatr z przodu i było już dużo trudniej. 10minut biegu spokojnego następnie 6 przebieżek. Później 5x3min w tempie Interwałowym na 2minutowych odpoczynkach w tempie BS. Na koniec 10minut rozbiegania mi wyszło trochę więcej. Całość wyszła 10,5km/55min41s. Średnie tempo całego treningu to 5;11min/km. W trakcie interwałów z odpoczynkiem kilometr wychodził średnio 4;40 z haczykiem najszybciej było jakieś 4;18min/km ale to było lekko z górki. W sumie w ciągu 3minut przebiegałem od 700m do 800-850m wg navime.
Zupełnie inaczej biega się interwały w terenie. Nie ma metrów jak to jest na stadionie. Dodatkowo różny teren. Pozostaje spoglądać na fona jak uciekają metry oraz zaglądanie na zegarek z czasem i tętnem.
Treningowo dobrze czuję się na vdot 44-45 a zaczynałem od vdot 40. Także spokojnie jeszcze trochę pobiegam w tych granicach i jak będzie już za lekko to podniosę vdot o jedno oczko.Na razie jeszcze tak z miesiąc może więcej na 44-45 pobiegam.Aby nie za szybko podnosić vdot.Wszystko będzie zależeć od predyspozycji i samopoczucia.
W poniedziałek też lekko z przebieżkami całość ponad 7km średnio po 5;06min/km wg navime.
W środę poszedłem pobiegać w tempie interwałowym w terenie nie na stadionie, podejrzewając ,że stadion będzie zamknięty. Wiało dość mocno najpierw w plecy i było oki ale później wiatr z przodu i było już dużo trudniej. 10minut biegu spokojnego następnie 6 przebieżek. Później 5x3min w tempie Interwałowym na 2minutowych odpoczynkach w tempie BS. Na koniec 10minut rozbiegania mi wyszło trochę więcej. Całość wyszła 10,5km/55min41s. Średnie tempo całego treningu to 5;11min/km. W trakcie interwałów z odpoczynkiem kilometr wychodził średnio 4;40 z haczykiem najszybciej było jakieś 4;18min/km ale to było lekko z górki. W sumie w ciągu 3minut przebiegałem od 700m do 800-850m wg navime.
Zupełnie inaczej biega się interwały w terenie. Nie ma metrów jak to jest na stadionie. Dodatkowo różny teren. Pozostaje spoglądać na fona jak uciekają metry oraz zaglądanie na zegarek z czasem i tętnem.
Treningowo dobrze czuję się na vdot 44-45 a zaczynałem od vdot 40. Także spokojnie jeszcze trochę pobiegam w tych granicach i jak będzie już za lekko to podniosę vdot o jedno oczko.Na razie jeszcze tak z miesiąc może więcej na 44-45 pobiegam.Aby nie za szybko podnosić vdot.Wszystko będzie zależeć od predyspozycji i samopoczucia.
-
- Wyga
- Posty: 85
- Rejestracja: 08 wrz 2013, 19:56
- Życiówka na 10k: 47m
- Lokalizacja: Kotlina Kłodzka
No i jakoś dzisiaj dałem radę zebrać się na trening. Poszedłem spać koło 3 w nocy.Spałem zaledwie 5godzin:)). Rodzina , goście itd.
Na trening poszedłem po 16;00 gdyż wcześniej nie dałem rady. Za bardzo obżarty byłem. Przez te parę dni nie żałowałem sobie jedzenia.
Dzisiaj pobiegałem na stadionie 10mint BS później 20minut P i 10minut BS całość wyszła 8,5km/42min;20s
Średnio kilometr wychodził coś koło 4;30min. Pilnowałem bardziej tętna niż stopera. Tętno utrzymywałem na poziomie max 92% u mnie jest to poniżej 170.
Jestem ciekaw jak jest u was z początkiem biegu np BS. U mnie tętno skacze tak gdzieś 175-185 i nawet więcej w tempie biegu 5;50min/km. Muszę przebiec około 1300-1500m aby tętno się uspokoiło i zeszło na poziom 140. Przy tym w ogóle nie odczuwam aby było mi jakoś ciężko, że na początku jest takie wysokie tętno. u mnie tak właśnie jest. Na początku skacze w górę a później schodzi na odpowiedni poziom.O ile pamiętam tylko raz miałem tak było to w niedzielę ,że jak zaczynałem z rana trening to tętno miałem na nawet poniżej 140 uderzeń.Ale tak było tylko raz. Przeważnie jest tak jak pisałem wcześniej. Ciekaw jestem jak jest u innych biegaczy.
Na trening poszedłem po 16;00 gdyż wcześniej nie dałem rady. Za bardzo obżarty byłem. Przez te parę dni nie żałowałem sobie jedzenia.
Dzisiaj pobiegałem na stadionie 10mint BS później 20minut P i 10minut BS całość wyszła 8,5km/42min;20s
Średnio kilometr wychodził coś koło 4;30min. Pilnowałem bardziej tętna niż stopera. Tętno utrzymywałem na poziomie max 92% u mnie jest to poniżej 170.
Jestem ciekaw jak jest u was z początkiem biegu np BS. U mnie tętno skacze tak gdzieś 175-185 i nawet więcej w tempie biegu 5;50min/km. Muszę przebiec około 1300-1500m aby tętno się uspokoiło i zeszło na poziom 140. Przy tym w ogóle nie odczuwam aby było mi jakoś ciężko, że na początku jest takie wysokie tętno. u mnie tak właśnie jest. Na początku skacze w górę a później schodzi na odpowiedni poziom.O ile pamiętam tylko raz miałem tak było to w niedzielę ,że jak zaczynałem z rana trening to tętno miałem na nawet poniżej 140 uderzeń.Ale tak było tylko raz. Przeważnie jest tak jak pisałem wcześniej. Ciekaw jestem jak jest u innych biegaczy.
-
- Wyga
- Posty: 85
- Rejestracja: 08 wrz 2013, 19:56
- Życiówka na 10k: 47m
- Lokalizacja: Kotlina Kłodzka
Trochę mnie nie było. Czekam niecierpliwie na narodziny drugiej pociechy to już na dniach. Żonka w szpitalu a ja przy 7letnim synu.Także wszędzie przy sobie noszę telefon:)).
Miesiąc grudzień zakończyłem z wynikiem prawie 154km. (bez dwóch treningów tyle mniej zrobiłem)
Od poniedziałku zacząłem ostatni etap 4tygodni planu czerwonego i zobaczymy jak będzie.
Muszę się przyznać ,że od 3 może 4 tygodni robię dłuższe wybiegania niedzielne inaczej niż jest to w planie. Średnio wychodziło ponad 16km raz pobiegłem sobie połówkę maratonu.Ostatnia niedziela było 17km. Ale te ostatnie 4 tygodnie będę raczej trzymał się planu czyli 25%tygodniowego kilometrażu. Chcę zobaczyć jak będzie szło na interwałach.Aktualnie biegam na vdot 45-46 wszystkie tempa.Zaczynałem na vdot40. I jak poczuję ,że idzie lekko coraz łatwiej to będę podnosił vdot. Ale do tego muszę chyba robić mniejszy kilometraż w niedzielę. Z kilometrażu tygodniowego 25% dawało mi coś koło 12km na niedzielne wybiegania a ja biegałem dużo więcej.
Miesiąc grudzień zakończyłem z wynikiem prawie 154km. (bez dwóch treningów tyle mniej zrobiłem)
Od poniedziałku zacząłem ostatni etap 4tygodni planu czerwonego i zobaczymy jak będzie.
Muszę się przyznać ,że od 3 może 4 tygodni robię dłuższe wybiegania niedzielne inaczej niż jest to w planie. Średnio wychodziło ponad 16km raz pobiegłem sobie połówkę maratonu.Ostatnia niedziela było 17km. Ale te ostatnie 4 tygodnie będę raczej trzymał się planu czyli 25%tygodniowego kilometrażu. Chcę zobaczyć jak będzie szło na interwałach.Aktualnie biegam na vdot 45-46 wszystkie tempa.Zaczynałem na vdot40. I jak poczuję ,że idzie lekko coraz łatwiej to będę podnosił vdot. Ale do tego muszę chyba robić mniejszy kilometraż w niedzielę. Z kilometrażu tygodniowego 25% dawało mi coś koło 12km na niedzielne wybiegania a ja biegałem dużo więcej.
-
- Wyga
- Posty: 85
- Rejestracja: 08 wrz 2013, 19:56
- Życiówka na 10k: 47m
- Lokalizacja: Kotlina Kłodzka
Trochę mnie nie było. Dużo obowiązków drugie dziecko w domu itd.
Pomimo tego nadal biegam choć na przełomie styczeń-luty miałem trochę przerwy grypka , zatoki.(jakieś 2tygodnie bez biegania).
Aktualnie już wracam na tory i biegam 4 razy w tygodniu na Vod 45.
Wybiegania weekendowe robię od 10km w górę. Ostatnio było niecałe 21km.
Raczej pewne jest że 6 kwietnia 2014r wystartuję w maratonie w Dębnie.
Będzie to mój pierwszy maraton także wielka nie wiadoma.
W związku z powyższym pytanie do znawców tematu
-jaką zakupić bieliznę do maratonu (slipy,koszulka,spodenki myślę o Brubeck), resztę rzeczy mam.
Treningowo czasu jest mało także będę biegał wg wcześniejszego planu z dłuższymi wybieganiami.
Pomimo tego nadal biegam choć na przełomie styczeń-luty miałem trochę przerwy grypka , zatoki.(jakieś 2tygodnie bez biegania).
Aktualnie już wracam na tory i biegam 4 razy w tygodniu na Vod 45.
Wybiegania weekendowe robię od 10km w górę. Ostatnio było niecałe 21km.
Raczej pewne jest że 6 kwietnia 2014r wystartuję w maratonie w Dębnie.
Będzie to mój pierwszy maraton także wielka nie wiadoma.
W związku z powyższym pytanie do znawców tematu
-jaką zakupić bieliznę do maratonu (slipy,koszulka,spodenki myślę o Brubeck), resztę rzeczy mam.
Treningowo czasu jest mało także będę biegał wg wcześniejszego planu z dłuższymi wybieganiami.