18.09.2018r.
Rest. Odpocząłem w końcu po starcie.
19.09.2018r.
Chciałem postawić na mocny szybkościowy akcent. Rozmyślałem nad dwusetkami, ale przecież co to nie ja.

Więc cztery-setki po 10 powtórzeń.
3,2km BS + 10x(400m R / 400m trucht) + ~2km BS
[3:38, 3:38, 3:36, 3:43, 3:41, 3:47, 3:48, 3:49, 3:44, 3:44]
Dystans: 13,17 km
Czas: 1g:08m:55s
Średnie tempo: 05:24 min/km
Średnie tętno: 157
Maks. tętno: 188
Co się okazało. Trening by okropnie wymagający. Nie wziąłem pod uwagę, że przecież zmienia mi się tempo. I tak miałem biegać je po ~3:40 min/km. Początek myślałem, że będzie łatwy. Jednak wbić się w to tempo, ojjj nie tak bardzo. Po 5-6 powtórzeniu zaczęły się problemy z utrzymywaniem tempa, i po 300 metrach już naprawdę był katusze

. Uparłem się, że zrobię i zrobiłem. Trening mocny solidny i cierpiałem. Tempo o wiele większe niż w to, w które celuje za naprawdę daleki czas. Ale tak, jestem zadowolony z treningu bardzo
