
TRASA: tar-ta-ta-tan.
POGODA: pochmurno, deszczowo nawet i wietrznie (4°C).
OBUWIE: Merrell Road Glove 2 (372 km przebiegu).

█ ROZGRZEWKA
█ SUMA: 16'19"/ 2,33 km = 06'59"
█ 5x 1000 m po 4'30"/ p. 4'
█ SUMA: 41'56"/ 7,49 km = 05'35"
█► 4'30"
█► 4'31"
█► 4'30"
█► 4'31"
█► 4'31"
█ SCHŁODZENIE
█ SUMA: 14'50"/ 2,13 km = 06'58"

Wyjść nie chciało mi się nieziemsko na ten trening. Nogi nie te, pogoda jeszcze lepsza, a w domu ciepło i kawa pod ręką. Ale, że nie ma łatwo, a plan jest plan i sam się nie zrobi, to w końcu wypełzłem. I tak dopełzłem na stadion, bo tempo było szybsze o włos od marszu (i to niespiesznego

Sytuację na stadionie uratował trening Resoviaków. Gdy by nie oni, to pewnie nie dałbym rady znieść tego psychicznie. A tak jakoś te pięć powtórzeń weszło, choć jakoś strasznie łatwo też znowu nie było. Z chęcią ostatnie odpuściłbym sobie, ale plan jest plan. Miało być co najmniej pięć i było. To pewnie czkawką odbija mi się poprzedni tydzień i nastukane 60 km.
Wpis wygenerowany za pomocą programu Sporttracks 2.1 i dodatku Spark Exporter Plugin.