Sobota to 4 godziny ostrej jazdy na nartach w Szczyrku....warunki średnie, ale za to ludzi nie za dużo i można było ostro pośmigać...w porównaniu z poprzednim sezonem, widać sporą różnicę, biegając fajnie wzmocniłem wszystkie mięśnie, mimo agresywnego stylu jazdy nogi wytrzymywały obciążenia, kolano równiez. Całe trasy byłem w stanie zjeżdżać bez przerw co w zeszłym roku było nie do pomyślenia.....fajnie tak
No i moja prawie 4letnia córka zaliczyła debiut narciarski...małe dzieci mają wrodzony talent do jazdy....kilka zjazdów na oslej łączce i Ona już chce na wyciąg

dobrze ze już zamykali i robiło się ciemno bo cięzko ją było odwlec od tego pomysłu
Niedziela
20-01-2012
Bieg Dzika
Dystans: 19582
Czas: 1g:37m:49s
Średnie tempo 5:00/km
Warunki: bieg w lesie, śniegu po kostki, cięzko
Jestem zadowolony z tego startu, potraktowany wybitnie jako wybieganie, z progresywną końcówką.
4 okrążenia, ludzi sporo,ciężki śnieg na całej trasie ( jak to w lesie) trzeba było wymijac po kopnym sniegu, zapadając się po łydki

, po 3 okrążeniu juz się troche uklepało, przerzedziło się w ogóle więc było łatwiej....3 pierwsze na dużym hamulcu, chociaz na samym początku wychodziły kilometry po 4:30 i 4:38

...potem zwolnienie, dobiegł do mnie kolega i tak konwersując biegliśmy razem.
Okrążenie ma dokładnie 4882m
Czasy poszczególnych kółek:
I 23:47 śr tempo 4:50/km - strasznie sie hamowałem, ale nogi same tak jakoś niosły, razem z tłumem
II 24:54 śr tempo 5:12/km - już z kolegą więc wyszło bardziej pożądanie
III 25:29 śr tempo 5:20/km - troche się za bardzo zagadaliśmy, poza tym koledze jakoś dziwnie skakało tętno więc raz szybciej raz wolniej
IV 23:37 śr 4:40/km - już sam, założenie miało być ze bedzie progresywnie... 1 km 5:00 2km 4:50 3km 4:40 4km 4:30/km i ostatnie 850 m przyspieszam jeszcze bardziej......mimo sniegu spokojnie się udało przyspieszać, tętno już dosyć mocno szło w górę, ale utrzymując je na poziomie 180ud moge swobodnie jeszcze biec bardzo długo, mimo śniegu i naprawdę cięzkiego terenu.....
Podsumowując jestem bardzo zadowolony, choć tak naprawdę żeby to było wybieganie powinienem w tych warunkach biec w okolicy 5:30/km, a tak wyszedł wysoki II zakres z elementami siły biegowej. Nie byłem na końcu zmęczony, widać ze treningi idą w dobrą stronę, postęp jest, motywacja też.
Podsumowanie tygodnia:
5 treningów biegowych: 73.5km
2 rozbiegania 29km
1 kros 8.5km
1 WB2 45min - trening spalony, za szybko
1 wybieganie, trochę szybsze w zawodach 19,5km
1 trening pływacki, 1.25km
Ten tydzień trochę odpuszczam, trzeba odpocząć, nabrać trochę swieżości znowu, wiecej regeneracji, 4 treningi biegowe w tym jeden start, w niedziele 10km podczas zimowego GP Tychów - cel to pobiec na około 42min, ale ma być bez skatowania się...zobaczymy czy się uda. Więc w tym tygodniu nie będzie wybiegania, ale jedno rozbieganie zrobię na poziomie 15-16km. Więcej basenu powinno wpaść w tym tygodniu.....
Potem jeszcze jeden mikrocykl 3 tyg..i kończymy orkę a zaczynamy wreszcie przyspieszać...czyli to co misie lubia najbardziej
