Wczoraj było tak: (przeklejam ze strony fp:
http://www.facebook.com/leszekbiegapl
Pierwszy dzień w Belgii i od razu mocno pobiegałem - 21km poniżej 5min/km a ostatnie 2 szybciej. Super trasa wzdłuż kanału jakich tu jest pełno (to ta "holenderska" część Belgii). Na trasie spotkałem z 5 biegaczy (nikt mi nie odmachnął) trochę rowerzystów i emerytów - wędkarzy którzy wyglądali jak protoplaści Obelixa. A z fauny to jeszcze: superanckie malutkie zające, bażanta, duże kaczki no i standardowo - sroki, wrony, mewy. Dopiero co przestało lać więc biegło się bardzo przyjemnie - ptaki śpiewały, powietrze świeże...
