
10km BS + 4 przebieżki 50-60m przerwa w marszu
Łączny dystans: 10,76 km Czas: 1g:04m:28s Średnie tempo: 5:58 min/km. Paska do pomiaru tętna nie podpinałem, bo się rano okazało, że mój telefon ma 25% baterii i mógłby nie wytrzymać godziny na GPSie i BT jednocześnie
link do endo <klik>.
Wczoraj miałem biegać wieczorem, ale bogowie pogody mieli najwyraźniej inne plany wobec mojego biegania :D Więc dziś rano 6.00 budzik, kontrolny rzut oka za oknem (sucho!), pół banana wrzucone na ruszt i 6.15 na trasie. Muszę popracować nad logistyką i szykować sobie cąły mandżur biegowy wieczorem, bo dziś robiłem 4 osobne podejścia do szafy - 1. spodenki, 2. koszulka, 3. (...) zapomniałem po co otworzyłem szafę, 4. Aaaa, w sumie po skarpetki <facepalm>
Temperatura do biegania zajebista (16 stopni), zwłaszcza porównując do tropików z zeszłego tygodnia, za to Endomondo pokazało wilgotność 93% i śmiem twierdzić, że było coś koło tego, ale szło przeżyć. I tu ciekawostka, JA, zwierz gorącolubny, wylegiwacz plażowy, mówię, że wolę biegać przy minusowych temperaturach, zamiast w upale

Założenia treningowe na dziś:
- wyjść z domu i pobiegać

- zrobić dyszkę pilnując tempa w zakresie BSa Danielsowskiego - zaliczone (min. 5:49 - max 6:07),
- pilnować kadencji (z rozsądkiem) - zaliczone, ale bez liczenia kroków, po prostu starałem się skracać krok i mieć świadomość tego, jak ląduję - i tu dygresja - dalszy ciąg obserwacji, że skrócenie kroku i podciąganie pięty bliżej pośladka skutkuje lądaowaniem na całej stopie/śródstopiu dokładnie pod środkiem ciężkości, mniejszym obciążeniem kolana i pasma biodrowo piszczelowego (czuć w trakcie rozciągania), za to większym wysiłkiem (słabe mięśnie i niedotrenowane partie dają o sobie znać). Obserwacja trwa.
- zrobić kilka przebieżek - zaliczone
Minusy:
- Tętno - czułem, ze jest za szybkie, ale... w większości czasu byłem w stanie robić wdech nosem, wydech ustami, wiec oddechowo jakby ok?
W sumie wyszła spokojna dyszka (1km betonowe płyty, 4km asfaltu i 5km ścieżek mniej lub bardziej nieutwardzonych) plus 4 przebieżki

Z pamiętnika młodego zoologa - napotkałem 2 zające

