Bieganie po zmroku

Dziewczyny - to nasze miejsce.

Moderator: beata

safona5
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Posty: 4
Rejestracja: 21 wrz 2011, 16:22
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Gdzie biegacie wieczorami? Pytam o Warszawę. Coraz wcześniej robi się ciemno i bieganie po powrocie z pracy w parku nie wydaje się fajnym, pomysłem... a biegam sama... Macie jakieś rady?
New Balance but biegowy
Wariatkm
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 883
Rejestracja: 03 lut 2011, 19:52
Życiówka na 10k: 40:46
Życiówka w maratonie: 3:10:02

Nieprzeczytany post

Witam

To nie znasz nikogo z Warszawy kto biega ? Mój brat biega w Wawie na woli koło Olbrachta gdzieś ...
Obrazek
joanna1012
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 252
Rejestracja: 24 cze 2010, 12:25
Życiówka na 10k: 58:30

Nieprzeczytany post

Po odludnych miejscach nie biegam - staram się tam gdzie ludzie i gdzie oświetlone - niestety wiąże się to z bieganiem po twardym - no ale wolę bezpieczniej nie tylko ze względu na ewentualne zagrożenie ze strony nieprzyjemnych typków ale również ze względu na fakt że po ciemku nie widać po czym się biegnie i łatwo o kontuzję :)
herenka
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Posty: 8
Rejestracja: 07 lis 2010, 17:30
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

ja biegam po Warszawie i to często po zmroku. Głównie Ursynów, najczęściej wzdłuż linii metra, ale zdarza mi się podjechać do centrum metrem, pobiegać tam trochę, a potem wrócić o własnych nogach na Ursynów, ale to już trzeba zarezerwować trochę czasu. jeśli się boisz biegać to zabieraj ze sobą towarzysza. Mój chłopak nie lubi biegać, ale bierze rower i jedzie koło mnie :)
ARES
Wyga
Wyga
Posty: 135
Rejestracja: 06 wrz 2010, 18:28
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Łorsoł

Nieprzeczytany post

safona5 pisze:Gdzie biegacie wieczorami? Pytam o Warszawę. Coraz wcześniej robi się ciemno i bieganie po powrocie z pracy w parku nie wydaje się fajnym, pomysłem... a biegam sama... Macie jakieś rady?
Etam, etam, zaraz niefajnie - u nas w Skaryszaku całodobowo się biega :) Nawet o 4 nad ranem można trafić na biegacza.
N E G I U
Aniad1312
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 4291
Rejestracja: 18 kwie 2010, 21:03

Nieprzeczytany post

Santiago pisze: 4h rano to żaden hit który wynalazłeś :hahaha:
lepiej biegać wczesnym porankiem, niż późnym wieczorem, wiadomo dlaczego...nic trudnego wstać rano :hej: biegacie, to i wstawać będziecie dali rady, jak nie to nie nazywacie się biegaczami-amatorami i TYLE!
Ale że Ty tak na poważnie to pisałeś? :orany:
Awatar użytkownika
Bawareczka
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 1341
Rejestracja: 04 paź 2010, 21:18
Życiówka na 10k: 59'47''
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

no to ja amatorem zostane na zawsze, bo za nic w swiecie nie wstane o 4 by biegac, 0 5 i 6 tez nie, najwyzej o 7 ale to juz musi mnie przypilic
Aniad1312
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 4291
Rejestracja: 18 kwie 2010, 21:03

Nieprzeczytany post

Ale mi raczej chodziło o to, co wytłuszczoną czcionką :bum:
makare1
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Posty: 10
Rejestracja: 17 kwie 2011, 20:46
Życiówka na 10k: 62'02
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Ja biegam na Ursynowie. Wczesnie kończę pracę , to nawet zimą mieszczę się "przed zmrokiem". Chadzam jednak wieczorami na spacery z "ciągnącym" :oczko: psem i obserwuję licznych biegaczy na oswietlonej i odsnieżonej zimą ścieżce rowerowej. Niektórzy to nawet są extremalni bo i po 23-ej widuję :niewiem:
Jestem typem sowy więc dla mnie wstawanie o 4, czy 5 na bieganie jest niewykonalne. W "łykend" też przed 8 nikt mnie w Kabackim nie zobaczy :hejhej:
Awatar użytkownika
zoltar7
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 5288
Rejestracja: 12 wrz 2010, 11:13
Życiówka na 10k: żenująca
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

makare1 pisze:Chadzam jednak wieczorami na spacery z "ciągnącym" :oczko: psem i obserwuję licznych biegaczy na oswietlonej i odsnieżonej zimą ścieżce rowerowej. Niektórzy to nawet są extremalni bo i po 23-ej widuję :niewiem:
Jak raz mi Pardita napisała po godz. 21 w niedzielę, że przebiegła w tygodniu więcej kilometrów niż ja, to się zerwałem i niewiele przed godz. 22 poleciałem... udało mi się skończyć przed godz. 24... przebiegłem wtedy dystans półmaratonu... no ale wtedy chodziło przecież o (męską) godność, więc może to nie jest najlepszy przykład :hahaha:
Temu się darzy, kto dobrze waży.
Szczęśliwi kalorii nie liczą.
Awatar użytkownika
kachita
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 6639
Rejestracja: 22 maja 2011, 19:26
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Wrocław

Nieprzeczytany post

Zoltar, z tego co o sobie piszesz, to jesteś a) facetem b) słusznej postury (przynajmniej wszerz :ble: ), więc bieganie po zmroku dla Ciebie oznacza co innego niż dla kobiet/dziewczyn. Ale i tak doceniam ambicję ;)
[url=http://www.bieganie.pl/forum/viewtopic. ... ead#unread]Wyznania kobiety szurającej[/url] || [url=http://bieganie.pl/forum/viewtopic.php? ... ead#unread]Komentarze[/url]

[color=#BF0080][size=85]A minute on the lips, a lifetime on the hips.[/size][/color]
Awatar użytkownika
zoltar7
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 5288
Rejestracja: 12 wrz 2010, 11:13
Życiówka na 10k: żenująca
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

kachita pisze:Zoltar, z tego co o sobie piszesz, to jesteś a) facetem b) słusznej postury (przynajmniej wszerz :ble: ), więc bieganie po zmroku dla Ciebie oznacza co innego niż dla kobiet/dziewczyn. Ale i tak doceniam ambicję ;)
Kachita jakiej ja jestem "słusznej postury"... 1m i 73 cm... i to w czapeczce biegowej :niewiem:
Drobne pacholę ze mnie...
Temu się darzy, kto dobrze waży.
Szczęśliwi kalorii nie liczą.
Awatar użytkownika
kachita
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 6639
Rejestracja: 22 maja 2011, 19:26
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Wrocław

Nieprzeczytany post

Czyli co, łatwiej Cię przeskoczyć niż obejść? :ble: Na takich mówią: mały, ale dzik ;)
[url=http://www.bieganie.pl/forum/viewtopic. ... ead#unread]Wyznania kobiety szurającej[/url] || [url=http://bieganie.pl/forum/viewtopic.php? ... ead#unread]Komentarze[/url]

[color=#BF0080][size=85]A minute on the lips, a lifetime on the hips.[/size][/color]
Awatar użytkownika
zoltar7
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 5288
Rejestracja: 12 wrz 2010, 11:13
Życiówka na 10k: żenująca
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

kachita pisze:Czyli co, łatwiej Cię przeskoczyć niż obejść? :ble: Na takich mówią: mały, ale dzik ;)
Eee... bez przesady... zaraz dziki... ja wolę myśleć o sobie, że morze i "mały ale figlarny" :oczko:
Temu się darzy, kto dobrze waży.
Szczęśliwi kalorii nie liczą.
safona5
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się
Posty: 4
Rejestracja: 21 wrz 2011, 16:22
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Fajnie, dzięki za dobre rady. Kłopot w tym, że mój chłopak biega sobie koło 10 przed południem, a ja mogę dopiero po pracy :(
ODPOWIEDZ