
Lek na "wszystko"
Moderator: beata
-
- Stary Wyga
- Posty: 158
- Rejestracja: 18 maja 2008, 20:50
Hej mam dziś zły dzień , nie byłam biegać ( nie wiem dlazczego) i teraz się to na mnie msci , jutro idę zaraz jak się obudze . Sprawy rozwodowe nabierają tempa bardziej w domu niż w sadzie . Moj mąż chyba w końcu uwierzył ze złożyłam pozew i robi mi niezłe jazdy :/ już mu cztropak nie wystarcza już jest 6
( święta idą a ja domu posprzątać nie mam siły .... Muszę iść pobiegac!!!!!!!!!!!!!!!!!

-
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 788
- Rejestracja: 14 wrz 2010, 10:31
- Życiówka na 10k: 53
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Beskid
Liczenie piw jest kompletnie bez sensu!
Powinniście pójść na terapię. Jeśli nie zechce, idź sama! Rozwody są dla ludzi, czasem to doskonałe i pomocne rozwiązanie, ale koszty należy optymalizować.
Nawet biegnąc długo i szybko, przed życiem można nie uciec... bieganie, nie wydaje się być „lekiem na wszystko”.
Powinniście pójść na terapię. Jeśli nie zechce, idź sama! Rozwody są dla ludzi, czasem to doskonałe i pomocne rozwiązanie, ale koszty należy optymalizować.
Nawet biegnąc długo i szybko, przed życiem można nie uciec... bieganie, nie wydaje się być „lekiem na wszystko”.
- myśka
- Wyga
- Posty: 143
- Rejestracja: 05 kwie 2011, 12:14
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Kraków
- Kontakt:
Kurcze, nie było mnie chwile, myślałam, że już odpuściliście sprawy religijne. 

-
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1221
- Rejestracja: 13 paź 2008, 06:50
- Życiówka w maratonie: brak
...
Ostatnio zmieniony 21 kwie 2011, 20:02 przez wykastrowany kot, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam!
wykastrowany kot
wykastrowany kot
- beata
- Ekspert/Trener
- Posty: 6523
- Rejestracja: 21 sty 2003, 11:46
- Życiówka na 10k: brak
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: W-wa
Na razie usunięte zostały ostatnie, nic nie wnoszące i całkiem nie na miejscu posty.
Chciałam zauważyć też, że jest to po pierwsze "dział dla kobiet", po drugie - wątek dot. konkretnej sprawy, a nie sporów natury religijno-wyznaniowej i wzajemnego obrzucania się błotem czy też dot. próśb o usunięcie z serwisu - z tym proszę bezpośrednio do Admina.
Za godzinę wyjeżdżam na święta i będę bez dostępu do netu. Mam nadzieję, że- czy to ze zwykłej przyzwoitości, czy też z uwagi na nadchodzące święta, żadnych bezsensownych sporów i nic nie wnoszących do sprawy postów w tym wątku już nie będzie.
A wszystkim życzę - z problemami czy bez - pobiegajcie trochę, to naprawdę pomaga i doskonale wycisza.
Chciałam zauważyć też, że jest to po pierwsze "dział dla kobiet", po drugie - wątek dot. konkretnej sprawy, a nie sporów natury religijno-wyznaniowej i wzajemnego obrzucania się błotem czy też dot. próśb o usunięcie z serwisu - z tym proszę bezpośrednio do Admina.
Za godzinę wyjeżdżam na święta i będę bez dostępu do netu. Mam nadzieję, że- czy to ze zwykłej przyzwoitości, czy też z uwagi na nadchodzące święta, żadnych bezsensownych sporów i nic nie wnoszących do sprawy postów w tym wątku już nie będzie.
A wszystkim życzę - z problemami czy bez - pobiegajcie trochę, to naprawdę pomaga i doskonale wycisza.
-
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 1221
- Rejestracja: 13 paź 2008, 06:50
- Życiówka w maratonie: brak
Dziękuję Beata!
Pozdrawiam!
wykastrowany kot
wykastrowany kot
-
- Zaprawiony W Bojach
- Posty: 788
- Rejestracja: 14 wrz 2010, 10:31
- Życiówka na 10k: 53
- Życiówka w maratonie: brak
- Lokalizacja: Beskid
-
- Stary Wyga
- Posty: 158
- Rejestracja: 18 maja 2008, 20:50
Cześćorka tego postu dziewuszki, to ja autorka tego wątku , dziś już szczęśliwa rozwódka. Moją miłością jest teraz ścieżka w lesiei stare wierne buty, które też musże już zmienić, a nie mam serca , wypiore je i postawie na honorowym miejscu w szafie ,dzięki nim udało mi sięprzetrwać ten trudny czas.
Teraz muszę znaleść aktywnego faceta z pasją, ale niestety tacy to już zajęci
(((
Całuski biegające babeczki
Teraz muszę znaleść aktywnego faceta z pasją, ale niestety tacy to już zajęci

Całuski biegające babeczki

- GorOlka
- Wyga
- Posty: 64
- Rejestracja: 29 mar 2003, 11:33
Alexel gratulację!
Ja rozwiodłam się niecały rok po ślubie i dziś po ładnych paru latach uważam to za najlepszą decyzję w życiu. Udało mi się poznać kogoś wyjątkowego i do tego z ta samą pasją, i lata razem mijają nie wiadomo kiedy.
Pozdrawiam serdecznie.
Ja rozwiodłam się niecały rok po ślubie i dziś po ładnych paru latach uważam to za najlepszą decyzję w życiu. Udało mi się poznać kogoś wyjątkowego i do tego z ta samą pasją, i lata razem mijają nie wiadomo kiedy.
Pozdrawiam serdecznie.
GorOlka