Teraz jest Śr, 13 listopada 2019, 12:46

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 205 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu Bóle Piszczeli u biegaczy i jak sobie
Nowy postNapisane: Pn, 22 września 2014, 20:27 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się

Dołączył(a): Pn, 22 września 2014, 20:10
Posty: 1
Witam wszystkich,

Gram w piłkę nożną i borykam się z tym problemem już dłuższy czas i nie wiem jak mam go leczyć.
Bywają dni kiedy czuję się dobrze nic mnie nie boli, a innym razem zagram w meczu 20 min i wołam o zmianę z powodu okropnego bólu. Czy dałby rade ktoś zoorganizować jakiś zestaw ćwiczeń(jakąś specjalną dietę jeżeli jest potrzebna), jak trenować w tyg, żeby być przygotowanym w 100% na mecz.
I także jak wypoczywać.

Z góry dzięki. :uuusmiech:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu Bóle Piszczeli u biegaczy i jak sobie
Nowy postNapisane: Wt, 23 września 2014, 12:11 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 17 maja 2012, 17:30
Posty: 846
bart19971997 napisał(a):
Witam wszystkich,

Gram w piłkę nożną i borykam się z tym problemem już dłuższy czas i nie wiem jak mam go leczyć.
Bywają dni kiedy czuję się dobrze nic mnie nie boli, a innym razem zagram w meczu 20 min i wołam o zmianę z powodu okropnego bólu. Czy dałby rade ktoś zoorganizować jakiś zestaw ćwiczeń(jakąś specjalną dietę jeżeli jest potrzebna), jak trenować w tyg, żeby być przygotowanym w 100% na mecz.
I także jak wypoczywać.

Z góry dzięki. :uuusmiech:


przez całe zycie tak idziesz ? liczysz na to ze ktoś inny ci rozwiąże problem

watek ma 12 stron łacznie z art. to kompletna wiedza na temat o który pytasz zatem czemu o niego pytasz to jest poważniejszy Twój problem

_________________
Większość moich odpowiedzi jest fałszywa gdyż prawda jest nudna
Moje wpisy, moje doświadczenie, każdy jest indywidualnym przypadkiem, ale prawidłowości występują
Forumowym nauczycielom gramatyki ortografii oraz stylu mówie zdecydowane NIE


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu Bóle Piszczeli u biegaczy i jak sobie
Nowy postNapisane: Wt, 23 września 2014, 13:28 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się

Dołączył(a): Pt, 5 kwietnia 2013, 16:05
Posty: 17
barthez napisał(a):
No to i ja się podłączę do wątku:
biegam od 4 miesięcy, początkowo bóle w okolicach gęsiej stopki, potem kostki, ale to jakoś samo przeszło.
Jednak miesiąc temu, po jednorazowych, chyba mocnych (jak dla początkującego) interwałach (30s sprintu x6 z przerwami na odpoczynek) pojawił się ból piszczeli.
Od opisanych wyżej dolegliwości odróżnia je to, że ból nie występuje podczas treningu - mogę biec 5, 10,12km i jest OK. Tylko czasami lekkie i chwilowe uczucie bólu, o którym zaraz zapominam. Ból pojawia się natomiast po 1-2h po treningu i męczy przez cały dzień. Czy to może być wspomniany shin splint, czy jednak coś innego??
Od przynajmniej dwóch miesięcy dbam o porządną rozgrzewkę, rozciągam nogi codziennie, ćwiczenia wzmacniające piszczele od ok 2 tyg, okłady z lodu, maść. Zrobiłem 10 dni przerwy w bieganiu, tylko kilka razy rower.
Ból nie przechodzi.
Nie boli wyraźnie kość tylko w jednym miejscu, ale przednia wewnętrzna część goleni od połowy wysokości w dół.
Z tego powodu nie podejrzewam złamania zmęczeniowego, tylko bardziej coś z mięśniami (płaszczkowaty??), powięziami, itp.

Porady opisane w wątku nie pomagają, więc chyba jednak pójdę z tym do lekarza - znacie może jakiegoś dobrego ortopedę sportowego w okolicach Gorzowa Wielkopolskiego?



Znalazłem przyczynę, zlikwidowałem i PROBLEMU NIE MA!!! :hej:
Jestem szczęśliwszym człowiekiem!

Z bolącymi piszczelami borykałem się prawie 1,5 roku :wrrwrr:
Na temat shin splints mogę robić doktorat :echech:
W tym czasie próbowałem następujących rzeczy:
1. Buty dobierane na bieżni w fachowym (podobno) sklepie (Asics Blackhawk 5)
2. Rozciąganie
3. Przeciwzapalne żele - srele
4. Masaże
5. Inne masaże - rozluźnianie powięzi
6. Kinesio-taping
7. Przerwy w bieganiu - ból przechodził, ale po treningu zaraz wracał
8. Trzech różnych ortopedów
9. Lekarz sportowy, podobno bardzo dobry...
10. Wkładki do butów dobierane i formowane indywidualnie
11. Ćwiczenia wzmacniające, od Marszałka, przez stado innych lekarzy/fizjoterapeutów
12. Fala uderzeniowa
12. Zmiana techniki biegu na naturalną
13. Przeczytałem cały internet, prawie jak Chuck Norris! Prawie, bo on przeczytał dwa razy

Koszty tych wszystkich działań grubo przekroczyły 2000zl :wrr:
i co?
.......i nic!

Zacząłem tracić nadzieję. Myśli typu bieganie nie jest zdrowe - jednak mieli rację; muszę przestać biegać, itp... coraz częściej pojawiały się w mojej pustej głowie

Aż wreszcie, w akcie desperacji, na trening założyłem cywilne buty, w ogóle nie przystosowane do biegania. Jeden trening, drugi, trzeci i ....ból piszczeli zaczął znikać! :szok:
Od moich butów biegowych odróżnia je to, że nie mają żadnych systemów amortyzacji, podeszwa znacznie twardsza (co nie znaczy, że twarda jak deska!!!!) i na całej długości płaska - prawie zerowy spadek pięta/palce.
Zaczęła pojawiać się nadzieja :hejhej:

Żeby teorie potwierdzić i nie kupować butów za 300-500zł zmodyfikowałem swoje Asicsy na wzór operacji przeprowadzonej przez Mistrza ZENKA - ścięcie warstwy amortyzacji i gumy na podeszwie wyrównując grubość podeszwy między piętą i palcami/śródstopiem:
http://bieganie.pl/forum/viewtopic.php?f=37&t=21835&hilit=zenek.
I to był strzał w dziesiątkę! :hej:

Podsumowując:
Zmiana techniki biegu na naturalną i zmiana butów na takie z maksymalnie małym spadkiem podeszwy, rozwiązały u mnie problem w 100%. Od ok. pół roku nie myślę o piszczelach, a biegam 3-4 razy w tygodniu, dystanse 5km do półmaratonu.

Polecam spróbować

WAŻNE:
Żeby bezpiecznie używać butów z zerowym lub prawie zerowym dropem (mniej amortyzacji) trzeba dostosować technikę biegania - z pięty --> na śródstopie/naturalną

Trochę się rozpisałem, ale mam nadzieję, że to przynajmniej niektórym pomoże


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu Bóle Piszczeli u biegaczy i jak sobie
Nowy postNapisane: Wt, 23 września 2014, 14:31 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 17 maja 2012, 17:30
Posty: 846
jednym pomoże innym nie pomoze tobie mogło po prostu przejsc albo faktycznie problem tkwił w technice która zmieniłes butami zmieniają obciazenia nogi

ogólnie to co zrobiłes powinno pogorszyc stan bo obciazyłes nogi eliminujac amortyzacje a na dodatek biegasz na sródstopiu czyli obciazyles tez dodatkowo piszczel po tym powinno sie pogorszyc :) ale jak widac kazdy przypadek jest inny

mysle że w wiekszosci przyadków to pogorszy objawy niestety

_________________
Większość moich odpowiedzi jest fałszywa gdyż prawda jest nudna
Moje wpisy, moje doświadczenie, każdy jest indywidualnym przypadkiem, ale prawidłowości występują
Forumowym nauczycielom gramatyki ortografii oraz stylu mówie zdecydowane NIE


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu Bóle Piszczeli u biegaczy i jak sobie
Nowy postNapisane: Wt, 23 września 2014, 14:50 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się

Dołączył(a): Pt, 5 kwietnia 2013, 16:05
Posty: 17
OK, może nie dopisałem kilku szczegółów:
Po kilkunastu treningach w butach nazwijmy to przejściowych, tych niebiegowych, założyłem z powrotem asicsy, jeszcze przed tuningiem. Ból piszczeli powrócił praktycznie po pierwszym czy drugim treningu. Biegałem już oczywiście ze śródstopia.
To był dla mnie dowód, że nie tylko technika biegu, ale też wysokość podeszwy ma tu znaczenie i dopiero wtedy padła decyzja o cięciu butów. Nie likwiduję też amortyzacji, ale ją zmniejszam na pięcie i wyrównuję na całej długości buta!

A z tym większym obciążaniem piszczeli raczej się nie zgodzę, bo biegając naturalnie lepiej amortyzujesz całą nogę niż waląc piętą o podłoże - tu tłuczesz i kostkę, i piszczel i kolano. Ale temat biegać ze śródstopia czy z pięty to temat rzeka, więc lepiej nie zaczynajmy dyskusji w tym wątku. Już dosyć na ten temat napisano.
Zgodzę się natomiast, że jest większe obciążenie mięśni łydki - przez pierwsze 2 tygodnie moje łydki chciały wybuchnąć! Zakwasy masakryczne. Przy zmianie techniki trzeba dać im czas przyzwyczaić się do nowych/innych obciążeń.

Nie twierdzę też, że moje rozwiązanie pomoże wszystkim, ale przynajmniej warto spróbować


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu Bóle Piszczeli u biegaczy i jak sobie
Nowy postNapisane: Wt, 23 września 2014, 15:30 
Offline
Wyga
Wyga

Dołączył(a): Pt, 21 czerwca 2013, 10:33
Posty: 99
barthez mogę potwierdzic twoje "badania :)". Ja tez miałem problemy z bólem piszczeli gdy biegałem na piętę. W chwili gdy przeszedłem na śródstopie i zmieniłem buty na te z mniejszym dropem (obecnie zerowym) piszczeli nie odczuwam. Moim zdaniem ból piszczeli powodują różne problemy a u mnie były to akurat duże wstrząsy ponieważ biegam głównie po asfalcie i w momencie przejścia na śródstopie wstrząsy przejeła łydka a nie układ kostny i ból minął, ale oczywiście miałem (na dłuższych dystansach dalej mam) zakwasy w łydkach :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu Bóle Piszczeli u biegaczy i jak sobie
Nowy postNapisane: Śr, 24 września 2014, 07:58 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 17 maja 2012, 17:30
Posty: 846
a u mnie shin splints zaczeły sie gdy zacząłem biegac ze sródstopia i przesżły gdy wróciłem na tak jak organizm chce czyli lekko z piety cóz kazdy przypadek inny

_________________
Większość moich odpowiedzi jest fałszywa gdyż prawda jest nudna
Moje wpisy, moje doświadczenie, każdy jest indywidualnym przypadkiem, ale prawidłowości występują
Forumowym nauczycielom gramatyki ortografii oraz stylu mówie zdecydowane NIE


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu Bóle Piszczeli u biegaczy i jak sobie
Nowy postNapisane: Pt, 3 października 2014, 01:50 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się

Dołączył(a): N, 13 lipca 2014, 16:51
Posty: 14
Ja mam tak samo jak Marcin. Bieganie ze śródstopia odpada bo lewy piszczel daje już znać o sobie po 1km, po przestawieniu się na bieganie z pięty ból minął. I bądź tu mądry.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Komentarz do artykułu Bóle Piszczeli u biegaczy i jak sobie
Nowy postNapisane: Cz, 9 października 2014, 12:42 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się

Dołączył(a): Cz, 9 października 2014, 12:06
Posty: 9
Witam.
Szukam porady. Pomyślałem ostatnio, że zamienię rower na bieganie i nie sądziłem, że tak szybko mnie to wciągnie, bo nigdy wcześniej nie biegałem. Jestem początkującym biegaczem, albo raczej uprawiam marszobiegi, bo w moim przypadku o bieganiu mówić, to jeszcze troszkę za wcześnie. Jestem na etapie dziesięciotygodniowego systemu wprowadzającego do biegania. Niestety przypałętał mi się problem z bolącą piszczelą prawej nogi. Z bólem borykałem się praktycznie od samego początku, ale podczas biegu nie był on aż tak dotkliwy, żebym nie mógł trenować. Wyczytałem, że to normalne u początkujących biegaczy i bóle takie będą się powtarzać dopóki nie wytrenuję mięśni piszczelowych. Poza tym, ból mijał niemalże natychmiast gdy zwalniałem, lub zatrzymywałem się. Rozgrzewki przed i po treningu oczywiście nie zaniedbywałem, relaksujący spacer po biegu też był. Wyczytałem na forach o ćwiczeniach na wzmocnienie mięśni piszczelowych, wprowadziłem też siłowy trening wzmacniający ogólnie nogi przed bieganiem. Po niespełna dwóch tygodniach treningów, ból stał się silniejszy i na ostatnim treningu nie przeszedł po jego zakończeniu. (Nadmienię tu, że podczas szybszych interwałów ból był dużo słabszy, niż podczas wolnych, co sugerowało mi, że to wciąż problem z mięśniami piszczelowymi, które musze po prostu wytrenować).
Dziś będzie trzeci dzień od treningu, i choć noga nie boli, czuję w obrębie piszczeli nieprzyjemny dyskomfort. Chwilowo, choć z wielkim bólem zrezygnowałem z treningu biegowego, by nie ryzykować złamania zmęczeniowego. Obkładam piszczel lodem i ćwiczę wzmacniając mięśnie. Noga nie jest ani spuchnięta, ani nie wyczuwam na piszczeli żadnego zgrubienia, jednakże, gdy spróbowałem przytruchtać choćby kilkanaście metrów, uczucie dyskomfortu wzmaga się, i czuję lekkie ukłucie w miejscu, gdzie pojawiał się ból. Czy mam do czynienia z tzw "shin splint" i powinienem się jakoś specjalnie zacząć martwić, czy może wciąż to jest problem mięśniowy i muszę to wytrenować?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu Bóle Piszczeli u biegaczy i jak sobie
Nowy postNapisane: Cz, 9 października 2014, 13:00 
Offline
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 16 stycznia 2014, 11:35
Posty: 2768
Lokalizacja: Woodge aka Uć
A rozciągasz się po bieganiu? u mnie dawno temu shin splints wyszło z braku rozciągania (łydka, płaszczkowaty). Rozciąganie z Marszałkiem i do dzieła, możesz też porolować się na butelce (będzie boleć) jeśli mięśnie masz spięte, albo iść do fizjoterapeuty (co wyjdzie na to samo, tylko drożej :P )

_________________
Mój blog biegowy & Komentarze do bloga & Profil na Endomondo
5 km - 22:24 (2015)
10 km - 44:41 (2018)
HM - 1:47:11 (2014)
M - 3:59:38 (2014)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu Bóle Piszczeli u biegaczy i jak sobie
Nowy postNapisane: Pt, 10 października 2014, 11:30 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się

Dołączył(a): Cz, 9 października 2014, 12:06
Posty: 9
sochers napisał(a):
A rozciągasz się po bieganiu? u mnie dawno temu shin splints wyszło z braku rozciągania (łydka, płaszczkowaty). Rozciąganie z Marszałkiem i do dzieła, możesz też porolować się na butelce (będzie boleć) jeśli mięśnie masz spięte, albo iść do fizjoterapeuty (co wyjdzie na to samo, tylko drożej :P )


Na razie jestem czwarty dzień bez treningu. Szlag mnie trafia, ale postanowiłem dotrzymać do niedzieli. Zobaczę w niedzielę, jak się będzie noga sprawować. W przerwie od biegania, ćwiczę nogi na wzmocnienie mięśni. Sama piszczel mnie nie boli, ale po ćwiczeniach mam lekki dyskomfort, jakby ucisk. Mniemam, że to od mięśni. Czasem zrobię kilkanaście metrów truchtem dla sprawdzenia i na razie jestem zadowolony, bo nic strasznego w tej nodze się nie dzieje. Nie wyczuwam żadnych bolących miejsc przy dotyku, ani nic z tych rzeczy, tylko ten lekki dyskomfort i czasem lekkie ukłucie, ale ciężko mi sprecyzować, czy to piszczel, czy raczej mięsień piszczelowy. Zobaczę w niedzielę.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Bóle piszczeli
Nowy postNapisane: Pt, 22 maja 2015, 23:18 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się

Dołączył(a): Pt, 22 maja 2015, 23:01
Posty: 2
Witam serdecznie.
Biegam od niedawna - zeszły rok na jesień zacząłem, potem przerwa zimowa i teraz gdzieś od poł. kwietnia.
Myślę, że jest dobrze, tylko mam problem z nogami. W różny dzień różnie to odczuwam. Bolą mnie piszczele, które w moich nogach są "pofałdowane" - stare urazy, uderzenia, jakby od piłkarza grającego bez ochraniaczy, ale w piłkę nie gram.
Może ktoś napisać o co chodzi? Pracę mam stojącą, więc ogólnie nogi trochę bolą, ale podczas chodzenia już nie a przy bieganiu tylko ta przednia kość.
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu Bóle Piszczeli u biegaczy i jak sobie
Nowy postNapisane: So, 23 maja 2015, 00:34 
Offline
Honorowy Red.Nacz.
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 10 lipca 2002, 15:20
Posty: 31522
Lokalizacja: Polska cała :)
Przeczytaj sobie to:
http://bieganie.pl/?show=1&cat=25&id=939

_________________
Bieganie.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu Bóle Piszczeli u biegaczy i jak sobie
Nowy postNapisane: So, 23 maja 2015, 13:34 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się

Dołączył(a): Pt, 22 maja 2015, 23:01
Posty: 2
ooo dziękuje bardzo, przećwiczę.... i zobaczymy


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Komentarz do artykułu Bóle Piszczeli u biegaczy i jak sobie
Nowy postNapisane: So, 6 czerwca 2015, 18:42 
Offline
Rozgrzewający Się
Rozgrzewający Się

Dołączył(a): Wt, 19 maja 2015, 21:00
Posty: 3
Witam, bardzo proszę o uzupełnienie poniższej ankiety .Dotyczy ona treningu biegowego oraz dolegliwości związanych z bólem goleni towarzyszących temu treningowi. Uzupełnienie ankiety nie powinno zająć więcej niż 3 minuty, nie ma pytań otwartych.
Pisze pracę naukową na ten temat.
Z góry dziękuję :)

https://docs.google.com/forms/d/1VFRpFG ... 4/viewform


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 205 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 9, 10, 11, 12, 13, 14  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL