Triatlon w Polsce

Dla biegowych górali wyżynnych i nizinnych!
Ryszard
Ekspert/Fizjologia
Posty: 942
Rejestracja: 25 cze 2001, 23:45
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Dla mnie pianka jest zbawieniem. Nienawidzę zimnej wody. Gdy woda w basenie ma 24 a nawet 25 stopni to marznę i wychodzę z wody. Na temperaturę powyżej 20 stopni mam cienką milimetrową piankę, która zabezpiecza chociaż troche przed zimnem.
Idealna temperatura dla mnie na trening to 27 stopni.
Znam trithlonistów, którzy przy 25 stopniach marzną i nie są w stanie wytrzymać w basenie więcej niż 60 minut.
Co do poprawności stylu to są ograniczenia, których TI nie jest w stanie wyeliminować.
Pracowałem w Zakładzie pływania w krakowskiej AWF i na zaliczenie po I semestrze było leżenie na wodzie. Miał to być wg naszego docenta sprawdzian "adaptacji do przebywania w środowisku wodnym".
O ile panie nie miały problemem z leżeniem na wodzie i przyjmowaniem dowolnej pozycji o tyle panowie mieli zawsze problem. Ok. 10% miało pływalność ujemną i po prostu tonęli. Byli to najczęściej lekkoatleci, piłkarze ręczni i nożni. Byli umięśnieni bez grama tłuszczu i mieli również problemy z zaliczeniem pływania. Problem wynikał ze sztywnego stawu skokowego i braku czucia wody i tym samym braku jakiegokolwiek napędu. Tym samym nie było siły nośnej i dla tych ludzi sukcesem było już utrzymywanie się na wodzie.
Tak więc moim zdaniem TI jest dla ludzi potrafiących pływać, mających dobrą pływalność i przygotowujących się do pływań długodystansowych.
"Zwykli" pływacy mogą doskonalić technikę przy pomocy ćwiczeń z TI. Dużo ćwiczeń stosowanych przez pływaków jest zbieżne z TI.

R.
New Balance but biegowy
Awatar użytkownika
saint
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 776
Rejestracja: 24 cze 2003, 22:19
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

monka jestem z Ciebie dumny :) , bardzo kulturalna odpowiedz, a juz myslalem ze bedzie ostra jazda i Twoje wypowiedzi znikna zanim zdaze je odczytac :)
Awatar użytkownika
monka
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 540
Rejestracja: 26 cze 2002, 23:31

Nieprzeczytany post

Panie Ryszardzie, nie wiedziałam, że sa takie pianki o jakich Pan pisze, dziekuję za wyjasnienie - ja płynęłam w piance od surfingu, może dlatego sie zraziłam.
A mam jeszcze takie pytanie -jeśli Pan pozwoli - czy w piance nie boli bardziej przepona? Nie wiem czy triatloniści mają z tym problem ale na długich dystansach często to spotykam równiez u innych pływaków - juz po 500m mam palący ból w okolicach przepony i muszę zrezygnowac z mocnego tempa albo spinam się i reszta robi się ciężka do zniesienia. Może pianka zwiększa takie objawy, przez kompresję na oklice brzucha?

p.s. saint i silos, ja Was bardzo proszę - przestańcie chrumkać ;-)
[b]99% DOBRZE = 100% ŹLE![/b]  
Bodek
Stary Wyga
Stary Wyga
Posty: 182
Rejestracja: 23 kwie 2003, 13:02
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Zielona Góra
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Monka to wiele wyjaśnia dlaczego jestes tak negatywnie nastawiona do pianek. Pianki do surfingu czy nurkowania są grubsze i sztywniejsze więc bardzo ograniczają ruchy.
Bogdan Sądel
Pulsar Sport
Cezariusz
Wyga
Wyga
Posty: 57
Rejestracja: 20 cze 2001, 14:53
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Szczecin

Nieprzeczytany post

Awatar użytkownika
Kazig
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 2518
Rejestracja: 01 paź 2001, 11:12
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Warszawa Targówek
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Trochę nie w temat.
Gdzie w necie znajdę najlepsze opracowanie stylów, chodzi mi zwłaszcza o kraula.
Z góry dziękuje.
Cezariusz
Wyga
Wyga
Posty: 57
Rejestracja: 20 cze 2001, 14:53
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Szczecin

Nieprzeczytany post

a to jest na temat........  .
w necie... a może w gazecie........
Cezariusz
Wyga
Wyga
Posty: 57
Rejestracja: 20 cze 2001, 14:53
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Szczecin

Nieprzeczytany post

Awatar użytkownika
Kazig
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 2518
Rejestracja: 01 paź 2001, 11:12
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Warszawa Targówek
Kontakt:

Nieprzeczytany post

danke
Ryszard
Ekspert/Fizjologia
Posty: 942
Rejestracja: 25 cze 2001, 23:45
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Monka,
nie słyszałem o bólach w okolicy brzucha u triathlonistów w trakcie pływania. Niezależnie od tego czy są w piankach czy bez.
W Twoim przypadku może to jest kwestia rozgrzewki, może złego oddychania, może za szybkiego początku lub złego wytrenowania (za mało intensywnego pływania).
A pianki to cała filozofia i różne technologie. Dobra pianka przylega idealnie do ciała i nie krępuje ruchów. Grubości w poszczególnych częściach dobiera się indywidualnie do budowy pływaka i sposobu jego pływania.

Trzy lata temu chciałem wystartować w maratonie pływackim w Kryspinowie (była wtedy ciepła woda) ale chyba za słabo chciałem bo zadowoliłem się startem w triathlonie.

R.
Awatar użytkownika
lezan
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 555
Rejestracja: 20 cze 2001, 04:17
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Australia

Nieprzeczytany post

Monka,wyjasnilas wiele i mam nadzieje ze sie nie obrazilas za moja gre slow. Ja jestem w obozie Ryszarda- nie lubie zimnej wody. Jestem za slabym technicznie plywakiem zeby odczuc jak pianka zmienia moj styl ale wiem ze poprawia wypornosc i plywa mi sie lzej. Pianke biore czesto nawet na basen pod koniec sezonu, w kwietniu gdy woda jest dla mnie za zimna.Lapie czasem kilka zdziwionych spojrzen ale co tam, dla mnie komfort jest wazniejszy. Jesli chodzi o odczucia przy plywaniu w piance to z reguly podczas pierwszych kiluset metrow mam trudnosci ze spokojnym oddychanie. Nie to ze pianka jest zbyt ciasna (mam taka starszego typu z gladka guma tylko na piersiach, nogawki i rekawy z materialu jak do nurkowania, grubosc 3 mm). Po prostu nawet lekki ucisk wokol klatki powoduje ze sie musze przyzwyczaic przez chwile. Po jakis dwustu metrach zaczynam oddychac po dwoch stronach- na trzy ale na poczatku muszee na dwa. w kazdym razie w wodzie ok 20 C bez pianki ani rusz.
If God invented marathons to keep people from doing anything more
stupid, triathlon must have taken Him completely by surprise
Awatar użytkownika
gato
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 264
Rejestracja: 28 lut 2003, 23:26
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Wracając do triatlonowej mizerii w Polsce z podtytułu tematu, śmiem twierdzić, że to nie jest żadna mizeria, tylko elitarność tego sposobu spedzania wolnego czasu.
Za 10 lat jeszcze zatęsknimy za kameralnymi imprezami z roku 2004...

Co do bólów brzucha, też je miewam ale tylko jeśli zjem coś do 3 godzin przed pływaniem i odczuwam je tak jak kolkę podczas biegu. Czy o to chodzi?
gato                                                
No confundas dos tazas de te con dos tetazas!
Awatar użytkownika
monka
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 540
Rejestracja: 26 cze 2002, 23:31

Nieprzeczytany post

Quote: from gato on 7:02 pm on June 29, 2004
Co do bólów brzucha, też je miewam ale tylko jeśli zjem coś do 3 godzin przed pływaniem i odczuwam je tak jak kolkę podczas biegu. Czy o to chodzi?
Te bóle są tez mi znane ale chodzi o cos zupełnie innego. Ból nie jest po lewej stronie (tak mam w pierwszym przypadku) ale dokładnie centralnie, zaraz pod rzebrami - przepona. Wydaje mie się że może to byc - jak podejrzewa pan Ryszard - kwestia niewytrenowania i/lub nieprawidłowego oddychania. Najbardziej mi to pasuje na wadę oddychania. Mam sezony gdzie ból jest niewielki, a bywa - tak jak teraz - że juz po 250m w tempie startowym zaczyna boleć (mniej treningu). U takich słabych pływaków jak ja, problem jest częsty (większość amatorów potwierdza ten kłopot).
Chociaż jeden z kadrowiczów mówił mi niedawno że nawet Stockbauer - "The German Goldfish" Obrazek nazywa czasem dystans powyżej 400m -konkurencją "bolącego brzucha"...

p.s. dla fanów "water polo": po kliknięciu na zdjęcie Hannah wejść do video a tam kawałek finału z Sydney - przyżyj to jeszcze raz ;-)) a biegacze mają finisz Tergata z Hajlem.

(Edited by monka at 9:43 pm on June 29, 2004)
[b]99% DOBRZE = 100% ŹLE![/b]  
Cezariusz
Wyga
Wyga
Posty: 57
Rejestracja: 20 cze 2001, 14:53
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Szczecin

Nieprzeczytany post

Ten ból tez mi jest znany- " dokładnie centralnie, zaraz pod żebrami - przepona"
...... pojawia się po zejściu z roweru i przejściu w bieg.
Ból jest tak silny, że nie pozwala nabrać powietrza w płuca, zostaje płytki oddech samy przełykiem :),
nie pojawia się przy treningu ? nawet bardzo mocnym
nie pojawia się przy próbach rower-bieg , woda-bieg,
a jak przychodzi start wyłazi na biegu - może to za małą wentylacja i ściśnięta przepona na rowerze ?
anezka
Wyga
Wyga
Posty: 103
Rejestracja: 26 maja 2004, 13:57
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany post

(Edited by anezka at 1:31 pm on July 8, 2004)
Real athletes swim, the rest just play games!
ODPOWIEDZ