Triatlon w Polsce

Dla biegowych górali wyżynnych i nizinnych!
Awatar użytkownika
monka
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 540
Rejestracja: 26 cze 2002, 23:31

Nieprzeczytany post

Quote: from Laszlo on 3:46 pm on June 22, 2004
Wybaczcie, to efekt dążenia myśli do równowagi  po zobaczeniu oczami wyobraźni pływaka z glową w wodzie i machającymi nogami na wierzchu :) :)
rozumiem że wyobrazic sobie pływaka bez pianki, trzymającego biodra i nogi na powierzchni jest Ci trudniej?
[b]99% DOBRZE = 100% ŹLE![/b]  
Kiprun
anezka
Wyga
Wyga
Posty: 103
Rejestracja: 26 maja 2004, 13:57
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Łódź

Nieprzeczytany post

(Edited by anezka at 1:32 pm on July 8, 2004)
Real athletes swim, the rest just play games!
Awatar użytkownika
monka
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 540
Rejestracja: 26 cze 2002, 23:31

Nieprzeczytany post

Otóż to, olej w głowie, a jeśli ktoś zmarźlak to może olej z wełny owczej na reszte trzęsącego się ciałka (lanolina) ale pianka nigdy ;-)))
[b]99% DOBRZE = 100% ŹLE![/b]  
Awatar użytkownika
saint
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 776
Rejestracja: 24 cze 2003, 22:19
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

proponuje jednak powrocic do tematu przewodniego tego watku a tym jest Triathlon w Polsce

watek ten powinien zachecac amatorow do uczestnictwa w tej dyscyplinie, a nie ich zniechecac poprzez jalowa dyskusje n/t tego czy uzywac pianek czy nie

monka: zapominasz ciagle ze jest to forum dla amatorow, watpie zeby kogokolwiek dotyczyl problem o ktorym piszesz, a jezeli nawet to mozna przeciez uzywac pianki tylko na gorna polowe ciala i wtedy nogi pojda jeszcze bardziej pod wode niz normalnie,
dobrze ze powiedzialas o masciach rozgrzewajacych i to jest cenna rada chocby dla tych ktorzy nie chca inwestowac w pianke bo chca sie tylko sprawdzic czy im sie ta dyscyplina spodoba, ale na tym proponowalbym ta kwestie zakonczyc
jezeli uzywasz juz fachowych pojec plywackich to napisz w nawiasie ich znaczenie, a nie zmuszaj kilkudziesieciu osob odwiedzacych to forum to szukania znaczenia tego slowa, w przeciwnym wypadku Twoje rady sa bezuzyteczne bo ludzie nie beda wiedzieli o czym piszesz i nie ma sensu ich tutaj zamieszczac

dowodem tego ze pianki sa skuteczne jest to ze uzywa ich nawet 95% osob (tak bylo w Szczecinie na pocz czerwca, temperatura wody ok 18 st, dystans 600m), wiec proponuje zakonczyc na tym dyskusje a skupic sie na innych radach dla amatorow - np jakich innych tanich pianek mozna uzywac zamiast drogich typowo triathlonowych

chcialbym sie takze dowiedziec czy jest sens plywac w zwyklej koszulce, co prawda nie trzeba sie w nia pozniej ubierac po wyjsciu z wody co nie jest latwe ale z drugiej strony taka koszulka powoduje z pewnoscia wiekszy opor w wodzie, jezeli juz to jakich koszulek uzywac (obcislych czy luznych czy tez nie ma to znaczenia)

(Edited by saint at 8:26 pm on June 22, 2004)
Awatar użytkownika
monka
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 540
Rejestracja: 26 cze 2002, 23:31

Nieprzeczytany post

Boże Saint, aż żal mi się Ciebie zrobiło :( - napisałeś taki kawał tekstu, a właściwie nic w nim nie ma, oprócz rady żebym nie pisała słów których nie rozumiesz. Czy nie lepiej było ten czas wykorzystać na przebierzkę? Skąd ja mam wiedziec których Ty nie rozumiesz słów? Cały wątek specjalnie przejrzałam i nie zauważyłam żadnego terminu fachowego. W ogóle nie używam fachowych terminów, no może czasami coś próbuję, ale nie będąc wtedy pewna czy właściwie, a odważam sie bo przecież jest tu kilku specjalistów od pływania i sama chciałabym się dowiedzieć co znaczą używane przez nich zaklęcia które udaje mi sie czasem usłyszeć chodząc na pływalnię.
A co do pianek, to pływajcie sobie w nich, wyglądacie w nich jak bobaski, jest z czego się pośmiać i o to chyba  chodzi. Prześlę ten wątek do Poznania - pływackiej stolicy Polski - pani Teresa i jej dziewczyny będa miały z Was ubaw ;-)))
[b]99% DOBRZE = 100% ŹLE![/b]  
Awatar użytkownika
saint
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 776
Rejestracja: 24 cze 2003, 22:19
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

no wiec cytuje: "4 RR/1NN" , nie tylko ja tych slow nie rozumiem ale podejrzewam ze znakomita wiekszosc amatarow ktorzy plywaja raz na jakis czas i jedyne slowa ktore znaja to nazwy stylow typu żabka czy kraul
nikt nie broni uzywac tych slow i dobrze ze to robisz bo przy okazji i inni moga sie nauczyc ale miej na uwadze ze to forum dla amatorow a nie specjalistow od plywania wiec nie zaszkodzi w nawiasie wyjasnic uzywane pojecia

w tekscie ktory napisalem podalem konkretne fakty z imprezy triathlonowej sprzed miesiaca ktore dowodza ze pianki sa skuteczne i mysle ze tego wlasnie oczekuja amatorzy ktorzy zastanawiaja sie nad jej kupnem

natomiast takimi slowami ze ktos z kogos bedzie mial ubaw napewno nie wnosisz nic konkretnego do dyskusji, ja tez widzialem zawodnikow w piankach i wcale nie zauwazylem zeby ktos z nich sie smial z tego powodu
Spacerowicz
Wyga
Wyga
Posty: 65
Rejestracja: 17 kwie 2004, 07:06
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Katowice

Nieprzeczytany post

To ja nieśmiało zapytam o coś bardzo przyziemnego i trochę wstydliwego. Planuję latem pierwszy triathlon na dystansie olimpijskim. Czy po ukończeniu części pływackiej mogę się wytrzeć i przebrać; zamienić kąpielówki na spodenki? Jak to wygląda od strony formalnej i praktycznej? Jakoś perspektywa jazdy na rowerze i bieg w mokrych kąpielówkach nie wygląda zachęcająco.
Awatar użytkownika
monka
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 540
Rejestracja: 26 cze 2002, 23:31

Nieprzeczytany post

Saint, zlituj się, nie wierzę żebyś nie wiedział, rr-ramiona nn - nogi, trzeba było pytać, większośc wie i by pomogli!
Dobrze, nie będe się więcej z bobasów naśmiewać ;-))
Ale widziałeś te poznanianki? I jak? 100km w morzu, jest co podziwiać a nie tam 0,5km jeziorko, no nie? no to siup, a pianki zostawiamy "facetom" ;-)))
Obrazek

(Edited by monka at 9:38 pm on June 22, 2004)
[b]99% DOBRZE = 100% ŹLE![/b]  
proto
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 709
Rejestracja: 12 wrz 2002, 00:43
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Poznań

Nieprzeczytany post

Jak to fajnie czasem uslyszec ze mieszkam w stolycy ;)
Ciekawe, ze w tej stolicy plywania jest beznadziejnie jesli chodzi
o baseny, ale z drugiej strony jezior u nas pod dostatkiem .
Troszke szkoda imprezy na Kiekrzu, ktora z tego co czytam jest zagrozona :
http://www.internal.pl/maraton/2004kiekrz.php
[i]swim - bike - run [/i]
Awatar użytkownika
saint
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 776
Rejestracja: 24 cze 2003, 22:19
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

ktora to Ty monka ? :)
Awatar użytkownika
saint
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 776
Rejestracja: 24 cze 2003, 22:19
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak

Nieprzeczytany post

Quote: from Spacerowicz on 10:35 pm on June 22, 2004
To ja nieśmiało zapytam o coś bardzo przyziemnego i trochę wstydliwego. Planuję latem pierwszy triathlon na dystansie olimpijskim. Czy po ukończeniu części pływackiej mogę się wytrzeć i przebrać; zamienić kąpielówki na spodenki? Jak to wygląda od strony formalnej i praktycznej? Jakoś perspektywa jazdy na rowerze i bieg w mokrych kąpielówkach nie wygląda zachęcająco.
po plywaniu mozesz robic wszystko na co masz ochote pod warunkiem ze zmiescisz sie w limitach czasu jezeli sa jakies, im dluzszy dystans tym mniejsze tempo zawodow, na olimpijskim juz mozna sie pokusic nawet o przebranie ale nie bralem jeszcze udzialu na takim dystansie wiec nie wiem jaki odsetek zawodnikow tak robi, startowalem ostatnio na 0,6/15/3 i nie stwierdzilem zadnych problemow zwiazanych z mokrym ubraniem, podejrzewam ze na olimpijskim tez mozna sobie odpuscic
Ryszard
Ekspert/Fizjologia
Posty: 942
Rejestracja: 25 cze 2001, 23:45
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Kontakt:

Nieprzeczytany post

Monka,
nieśmiało pytam - o co Ci chodzi z tymi piankami?

R.
Awatar użytkownika
lezan
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 555
Rejestracja: 20 cze 2001, 04:17
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Australia

Nieprzeczytany post

Wydaje mi sie, Ryszard ze to jest tylko mącenie lub tez w tym przypadku moncenie.
If God invented marathons to keep people from doing anything more
stupid, triathlon must have taken Him completely by surprise
Awatar użytkownika
monka
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 540
Rejestracja: 26 cze 2002, 23:31

Nieprzeczytany post

Panie Ryszardzie: pasjonuję się pływaniem długodystansowym, a tutaj pisują ludzie lubiący maratony. Myślałam, że znajdę więcej wspólnego... W maratonach są zakazane, a jeśli bardzo chłodno to można tylko maści stosować, pianki nie wolno. Próbowałam kiedys płynac w piance w Bałtyku przy temp 16st C i było mi za gorąco, a po drugie miałam problemy z efektywną pracą nóg (były za wysoko). Rozumiem że pianka w triatlonach to cos innego - tzn. robi sie zwyczaj jej używania i w porządku, ale moim zdaniem jest to chwyt komercyjny żeby ludzie niepotrafiący pływać też startowali i nie chodzi o zimno. Zna Pan doskonale pływanie długie Polek na otwartych wodach i pozwoliłam sobie przypomniec innym o tym żeby zobaczyli że pianka może byc zbyteczna kiedy poprawny styl.
Skoro jest wrażenie, że moncę (to do Lezana), no cóż, wg mnie propagatorzy pianki mącą o wiele bardziej i nie zachęcają ludzi do poprawiania techniki pływania!
Nie nie czuje sie na siłam dyskutować merytorycznie o triatolonie, bo nie mam o nim pojęcia. Próbowałam wczoraj po wyjściu z wody roweru i mam dziś potłuczone kolano, bo się wywalam, nogi nie chca się kręcić i tracę równowagę. Moim marzeniem jest popłynąc maraton nie wcześniej jak za 5 lat i chcę pozostać w przekonaniu że nie będzie wtedy -za tych kilka lat - to samo w maratonach tzn. że dopuszczą piankę, a powody mojej niechęci podałam.

(Edited by monka at 9:53 am on June 23, 2004)
[b]99% DOBRZE = 100% ŹLE![/b]  
silos
Zaprawiony W Bojach
Zaprawiony W Bojach
Posty: 426
Rejestracja: 10 lis 2003, 18:13
Życiówka na 10k: brak
Życiówka w maratonie: brak
Lokalizacja: Częstochowa

Nieprzeczytany post

Quote: from monka on 9:40 am on June 23, 2004
Próbowałam wczoraj po wyjściu z wody roweru i mam dziś potłuczone kolano, bo się wywalam, nogi nie chca się kręcić i tracę równowagę. Moim marzeniem jest popłynąc maraton nie wcześniej jak za 5 lat i chcę pozostać w przekonaniu że nie będzie wtedy -za tych kilka lat - to samo w maratonach tzn. że dopuszczą piankę, a powody mojej niechęci podałam.

(Edited by monka at 9:53 am on June 23, 2004)
A może poprostu nie potrafisz jezdzić na rowerze, ja nie mam takich problemów nawet jak przebiegne 10km a potem wsiadam na rower. Czemu dopiero za 5 lat masz zamiar wystartować w maratonie.
[b]"Kto się ośmieli, wygrywa"[/b]
ODPOWIEDZ